Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Bóg ?  (Przeczytany 7321 razy)

Offline bernard

Bóg ?
« dnia: 24 Maj, 2015, 08:11 »
Jezeli uwazacie ze Bóg nie istnieje to dlaczego ?
A jezeli mialby istniec to jaki musialby być ?


Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 98
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Maj, 2015, 08:35 »
O temat dla mnie ;)

Nie jestem naukowcem, nie wiem kiedy i jak powstał wszechświat, z czego i dlaczego.

Więc muszę od drugiej strony zacząć.

W wyznaniach i religiach ( chrześcijańskich ) z którymi sie spotkałam ich BÓG im pomaga, każdy umiał przytoczyć po kilkanascie przykładów, jak to pionier zaufał Bogu i Bóg mu lepszą pracę załtwił, jak to Bóg pobłogosławił siostrze co ma niewierzącego męża..... Dużo dużo.
W KrK to cuda sa uznawane dziesiątkami...... Nawet nasz Papież Jan Paweł czynił cuda jak się okazało...... Oczywiście mocą Boga....

Nie chcę przytaczac tych wszystkich przykładów kiedy Bóg pomógł, na pewno słyszeliście ich dziesiątki .... setki......

No więc niby wszystko gra. Jest Bóg, Pomaga, a wręcz cuda czyni, aby jakimś zaangażowanym WIERZĄcym osobom POMÓC.


Więc ja mam tylko takie pytanie, gdzie jest Bóg jak:
-6 TYSIĘCY DZIENNE CODZIENNIE DZIEWCZYNEK 2-3 letnich jest poddawanych wycinaniu łechtaczek i warg sromowych.......
-tysiące chłopców 9-13 lat jest SPRZEDAWANYCH w Afganistanie przez rodziców Starszym facetm do usług TAŃCA w babskim przebraniu i usług seksualnych
- MILIONY dzieci CODZIENNIE gwałcone i molestowane seksualnie ( od takich co mają 1 miesiąc i NIE POTRAFIĄ SIĘ JESZCZE MODLIĆ - bo ktoś mi kiedyś powiedział, że to trzeba się modlić do Boga o ochronę )
- o wojnach nawet nie chce mi się gadać, być może Bóg uznaje, że dorośli tak grzeszą że nalezy im się kara :)
.........


Gdzie jest Ten Super Bóg KOCHAJĄCY i WSZECHMOCNY????????? Przeciez On wszystko może, pionierzy i gorliwi jego słudzy odczuli POMOC, Pomógł znaleźć mieszkanie, pracę...... Kiedy kobieta miała być zgwałcona i krzyknęła JEHOWO POMÓZ, napastnik uciekł......
Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Offline bernard

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Maj, 2015, 09:56 »
Dobre pytanie ,,Gdzie jest Bog " w thm wsxystkim....
Przytaczam pewien tekst :

Czy myślisz ?

Publikujemy wywiad, który córka Billy`ego Grahama znanego protestanckiego pastora z USA udzieliła jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych po wypadkach z 11 września 2001. Rozpowszechniany później w formie listu internetowego dotarł i do naszej Redakcji. Chcemy przedstawić go naszym Czytelnikom i zachęcić do refleksji nad tym, jaka jest nasza postawa i ile razy i my powiedzieliśmy Panu Bogu: "nie wtrącaj się do naszego życia!"

     Kiedy zniknęły wieże z WTC zapytano mnie: jak Bóg może pozwalać na tyle niezawinionego cierpienia. Myślę, że Bóg jest dżentelmenem i gdy powiedzieliśmy Mu, że nie chcemy Go w naszym życiu - to On po prostu się usunął.

     W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i Kaliforni, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie, zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?

     Kiedy Madeline Murray O'Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono jej ciało), złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych szkołach, a my powiedzieliśmy OK.

     Następnie, ktoś powiedział, żebyśmy lepiej nie czytali w szkołach Pisma Świętego, Pisma Świętego, która powiada "nie zabijaj", "nie kradnij", "kochaj bliźniego jak siebie samego". I powiedzieliśmy OK.

     Dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych dzieci, kiedy zachowują się nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą zostać wykrzywione i może zostać naruszone ich poczucie wartości (syn dr Spocka popełnił samobójstwo). I przekonano nas, że ekspert powinien wiedzieć co mówi, więc powiedzieliśmy OK - nie będziemy więcej dawać klapsów.

     Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne powiedziały, że żadnemu nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie chcemy przecież złej opinii o szkole, i oczywiście, nie chcemy być ciągani po sądach (chociaż istnieje duża różnica pomiędzy ukaraniem a dotykaniem, biciem, wstrząśnięciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.). A my przyjęliśmy ich argumenty.

     Następnie ktoś powiedział: - pozwólmy naszym córkom mieć aborcje, kiedy zapragną, i nie muszą nawet informować o tym rodziców. I powiedzieliśmy co za wspaniały pomysł! Potem jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy są chłopcami, to tak czy inaczej będą TO robić, dajmy więc naszym synom tyle kondomów, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają, a my nie powiemy ich rodzicom, że dostają kondomy w szkołach. I powiedzieliśmy, że jest to następny wspaniały pomysł.

     Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas oficjał powiedział, że nie jest ważne, co robimy prywatnie, jak długo wykonujemy dobrze naszą pracę. I my, zgadzając się z nim dodaliśmy, że nie jest ważne, co ktokolwiek, włączając w to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy pracę, a ekonomia jest w porządku.

     I ktoś powiedział: wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet i nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. I uznaliśmy, że nie mamy z tym problemu. I ktoś jeszcze posunął tę pochwałę ciała nieco dalej i opublikował zdjęcia nagich dzieci, a następnie posunął się jeszcze dalej, czyniąc je dostępnymi w Internecie. A my powiedzieliśmy, że to jego prawo do wolności słowa.

     I ludzie z przemysłu rozrywkowego powiedzieli: - zróbmy telewizyjne programy i filmy promujące profanację, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzykę, która zachęca do gwałtów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my powiedzieliśmy, że to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwych efektów i skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko.

     Teraz pytamy siebie, dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie odróżniają dobra od zła i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych, kolegów z klasy i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu więcej: ............................................................

     Możliwe, że jeśli przemyślimy to wystarczająco długo i intensywnie, wyjaśnimy to sobie. Myślę, że tu pasuje: "Zbieramy to, cośmy zasiali!".

     "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan? Z poważaniem, zaniepokojony uczeń."

     I odpowiedź:

     Drogi "zaniepokojony uczniu". Wyrzucono mnie ze szkół. Z poważaniem, BÓG.

     Śmieszne, jak łatwo jest ludziom obrzucać Boga błotem, i następnie zastanawiać się, że świat zmienia się w piekło...

     Śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co publikują w prasie i telewizji, ale podważamy wszystko, co jest w Piśmie Świętym.

     Śmieszne, że każdy chce iść do nieba, ale pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia.

     Śmieszne, że ktoś, kto powiada "wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który nawiasem mówiąc również "wierzy" w Boga.

     Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi.

     Śmieszne, kiedy wysyłasz tysiące "kawałów" poprzez e-mail i one rozprzestrzeniają się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o Bogu, ludzie zastanawiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.

     Śmieszne, kiedy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość latają wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w szkołach i miejscach pracy.

     Śmieszne, kiedy ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę i niewidocznym chrześcijaninem przez resztę tygodnia.

     Wesoło ci? Śmiejesz się?

     Śmieszne, gdy będziesz chciał wysłać ten e-mail innym, ale nie wyślesz tego do wielu, ponieważ nie jesteś pewien, w co oni wierzą, lub - co sobie o tobie pomyślą, kiedy im to wyślesz.

     Śmieszne, że mogę być bardziej przejęty tym, co inni o mnie pomyślą, niż tym, co pomyśli o mnie Bóg.
     
     Czy myślisz?

     Przekaż dalej powyższe przemyślenia jeśli uważasz, że są ważne. Jeśli nie wyrzuć je. Nikt przecież nie będzie tego wiedział. Na pewno!

     Ale jeśli wyrzucisz te myśli, nie siedź i nie narzekaj, w jakim złym stanie jest świat... Ja wysłałem ten tekst wszystkim na mojej liście. Ludzkie serca są dzisiaj bardziej czułe z powodu wydarzeń, które miały miejsce ostatnio w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie. Spróbujmy coś zmienić.

     "Przyjaciele, to cisi aniołowie, którzy pomagają nam stanąć na nogach, kiedy nasze skrzydła mają kłopoty z przypomnieniem sobie, jak się fruwa."

     Słyszeliście już to na pewno, ale powtarzajmy to dalej, dobra?


Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 98
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Maj, 2015, 10:05 »
Rozumiem :) Ten tok rozumowana w skrócie mówi, że dorośli sami sobie zgotowali ten los i na niego zasłużyli w pełni.

Tak jak dorosła kobieta kiedy ją maż leje - w pełni na to  zasłużyła choćby faktem, że go na męża wybrała.
Tak samo kobieta dorosła zgwałcona - sama jest sobie winna bo mogła tam nie iść, założyć dłuższa kieckę i ust nie pomalować ;)

( tu też bym oczywiście mogła dyskutować  ale niech zostanie, że nie )

Więc rozumiem w pełni, że dorośli sa sami sobie winni.

Jednak czasem dorosłym Bóg pomaga - BO SAMI DAJĄ TEGO ŚWIADECTWA a i niektóre kościoły UZNAJĄ takie "cuda"......

Pytanie więc proste, ten aniołek stróż, który strzeże dziecko i taki nagrzany staruch leci aby małe dziecko wykorzystać, czy taki anioł nie mógłby zbić wazonu, aby przestraszyć? Nie mógłby dać matce myśli aby biegiem wracała do domu? Mógłby zrobić tysiąc rzeczy, aby takie dziecko ochronić, dziecko nie wie co jest dobre a co jest złe..... nie wie, że jest Bóg i trzeba przed nim klęczeć i bic pokłony nie grzeszyć nie bawić się siusiakiem, aby Bóg się nie zezłościł.......


Więc dlaczego nie chroni SKORO jest WSZECHMOCNY .... SWOICH DZIECI????????

Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Offline bernard

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Maj, 2015, 11:33 »
Splycaasz zamieszczony przeze mnie tekst i wyciagasz z niego zeczy ktorych tam nie ma.
To ze facet leje swoja zone ,gwalci itd to przecierz nie jest jej wina tylko faceta.

Cytuj
Pytanie więc proste, ten aniołek stróż, który strzeże dziecko i taki nagrzany staruch leci aby małe dziecko wykorzystać, czy taki anioł nie mógłby zbić wazonu, aby przestraszyć? Nie mógłby dać matce myśli aby biegiem wracała do domu? Mógłby zrobić tysiąc rzeczy, aby takie dziecko ochronić, dziecko nie wie co jest dobre a co jest złe..... nie wie, że jest Bóg i trzeba przed nim klęczeć i bic pokłony nie grzeszyć nie bawić się siusiakiem, aby Bóg się nie zezłościł.......
Po pierwsze to wiara w Boga nie polega na tym aby bic przed Nim poklonoy i ,,chodzic na paluszkach" aby Go nie rozzłoscić.
Co do kwsestii gdzie jest Bog w tym calym zlu to mozna mnozyc w nieskonczonosc odpowiedzi za lub przeciw.

Przypomina mi sie teraz pewna relacja z obozu koncentracyjnego ( nie pamietam juz gdzie o tym czytalem ).
Na widok powieszonych na szubienicy dzieci padlo pytanie : Gdzie jest teraz Bóg ? !
Padla odpowiedz : Własnie tam ...




Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 98
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Maj, 2015, 11:50 »
Nadal trudno odpowiedziec na pytanie, dlaczego Bóg wybiórczo pomaga.......

Jednym tak - czują to i o tym opowiadają
Drugim nie......
Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Offline bernard

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Maj, 2015, 12:08 »
Jedno jest w tym pewne,dzialenie Boga wzgledem nas nigdy nie jest na chybił trafil,nie jest jakims Jego widzimisie.
Wsxystko co robi ma cel i sens , czego tez nigdy do konca nie pojmiemy.

Sama biblia ,po przebiciu sie przez warstwy literackie i historyczno kulturowe jest wielkom swiadectwem o Bogu ktory
nigdy nie opuszcza swojego stworzenia ,bedac z nim w radosci i cierpieniu.


Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 98
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Maj, 2015, 12:27 »
Bóg Spagetti jest o wiele większy od Boga chrześcijan. I Ma o większy plan wobec wszystkich,  ma także plan wobec chrześcijańskiego Boga.
Wszystko jest częścią jego planu.
To bardzo dobry plan :) :) :)
Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Offline bernard

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Maj, 2015, 14:36 »
A tak na powaznie to jaki musiałby byc Bog zebys w Niego uwierzyla ?


Offline ariel

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Maj, 2015, 14:45 »
Przede wszystkim, to sądzę że stawianie sprawy w kategoriach: bądź chrześcijaninem to Bóg ci pomoże jest stawaniem sprawy na głowie. Celem Boga w życiu chrześcijanina nie jest trzymanie go pod kloszem i "załatwianie mu pracy". Cel od 2000 lat jest jeden - odrodzenie nowego człowieka, ukształtowanie jego charakteru na obraz Bożego Syna. Problem w tym, że w tym świecie nie da się tego zrobić bez cierpień i doświadczeń, bywa że srogich. Stąd bycie chrześcijaninem to wejście na "wąską ścieżkę" i naśladowanie Chrystusa - a to nie jest łatwe. Bóg "nie załatwił" pracy Chrystusowi ani nie wybawił Go w Jego ziemskim życiu od trudów i cierpień. Chrześcijanie, którzy chcą przedstawiać życie chrześcijańskie jako usłane różami "tu i teraz" chyba nigdy nie czytali Nowego Testamentu. Celem Boga, tak jak to rozumiem, jest obecnie powołanie i ukształtowanie Królewskiego Kapłaństwa. Czas na odwrócenie biegu tego świata oraz naprawy zła, które zostało wyrządzone, też jest zaplanowany - jest to Millenium. Tak jak nie ocenia się artysty przed ukończeniem namalowanego obrazu, tak trudno oceniać Boga z punktu widzenia złego świata, w którym póki co ma On niewiele do powiedzenia. Just my 2 cents :) .
http://thaleia.pl/
Unitariański serwis apologetyczny. Since 1999..
One God, the Father and one Lord, Jesus Christ...


Mario

  • Gość
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Maj, 2015, 15:11 »
Przede wszystkim, to sądzę że stawianie sprawy w kategoriach: bądź chrześcijaninem to Bóg ci pomoże jest stawaniem sprawy na głowie. Celem Boga w życiu chrześcijanina nie jest trzymanie go pod kloszem i "załatwianie mu pracy". Cel od 2000 lat jest jeden - odrodzenie nowego człowieka, ukształtowanie jego charakteru na obraz Bożego Syna. Problem w tym, że w tym świecie nie da się tego zrobić bez cierpień i doświadczeń, bywa że srogich. Stąd bycie chrześcijaninem to wejście na "wąską ścieżkę" i naśladowanie Chrystusa - a to nie jest łatwe. Bóg "nie załatwił" pracy Chrystusowi ani nie wybawił Go w Jego ziemskim życiu od trudów i cierpień. Chrześcijanie, którzy chcą przedstawiać życie chrześcijańskie jako usłane różami "tu i teraz" chyba nigdy nie czytali Nowego Testamentu. Celem Boga, tak jak to rozumiem, jest obecnie powołanie i ukształtowanie Królewskiego Kapłaństwa. Czas na odwrócenie biegu tego świata oraz naprawy zła, które zostało wyrządzone, też jest zaplanowany - jest to Millenium. Tak jak nie ocenia się artysty przed ukończeniem namalowanego obrazu, tak trudno oceniać Boga z punktu widzenia złego świata, w którym póki co ma On niewiele do powiedzenia. Just my 2 cents :) .

Dlaczego Bóg musi czekać żeby pomóc ludziom?
Dlaczego ustanowił Millenium i dopiero wtedy naprawi zło?


Offline R2D2

  • Pionier
  • Wiadomości: 700
  • Polubień: 98
  • "Umiesz mówić prawdę? Naucz się też jej słuchać. "
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Maj, 2015, 15:28 »
A tak na powaznie to jaki musiałby byc Bog zebys w Niego uwierzyla ?

Nie ma takiego Boga w Twoim rozumieniu..... Nie ma :)

Po przestudiowaniu religii wschodu, stwierdzam, że wierze w swojego Boga :)
"Modlę" się do niego..... Wspiera mnie, kocha mnie a ja jego.
Ten Bóg jest mój i tylko mój, jest we mnie. MOGĘ WSZYSTKO!

Moje wnioski poszły nawet dalej, Myślę, że Jezus te 2000 lat temu tez przestudiował ilozofię wschodu, i dokładnie nauczał swoich naśladowców tych nauk, tylko musiał je ubrac w słowa dla nich zrozumiałe..... nie mogło to być rewolucyjne :)
Miłość nigdy nie ustaje..., [nie jest] jak proroctwa, które się skończą 1 Kor 13:8


Mario

  • Gość
Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Maj, 2015, 15:40 »


Moje wnioski poszły nawet dalej, Myślę, że Jezus te 2000 lat temu tez przestudiował ilozofię wschodu, i dokładnie nauczał swoich naśladowców tych nauk, tylko musiał je ubrac w słowa dla nich zrozumiałe..... nie mogło to być rewolucyjne :)


Ludzie wschodu mają na to nawet dokumenty


Offline bernard

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Maj, 2015, 16:18 »
Nie ma takiego Boga w Twoim rozumieniu..... Nie ma :)

Po przestudiowaniu religii wschodu, stwierdzam, że wierze w swojego Boga :)
"Modlę" się do niego..... Wspiera mnie, kocha mnie a ja jego.
Ten Bóg jest mój i tylko mój, jest we mnie. MOGĘ WSZYSTKO!

Moje wnioski poszły nawet dalej, Myślę, że Jezus te 2000 lat temu tez przestudiował ilozofię wschodu, i dokładnie nauczał swoich naśladowców tych nauk, tylko musiał je ubrac w słowa dla nich zrozumiałe..... nie mogło to być rewolucyjne :)
Jakie religie wschodu przestudiowlas i co to za rewolucyjne nauki ?


Offline ariel

Odp: Bóg ?
« Odpowiedź #14 dnia: 24 Maj, 2015, 16:25 »
Dlaczego Bóg musi czekać żeby pomóc ludziom?

Nie musi, może.

Cytuj
Dlaczego ustanowił Millenium i dopiero wtedy naprawi zło?

Czas Millenium związany jest z powrotem Chrystusa oraz z "odnowieniem wszystkich rzeczy" (Dz.Ap. 3:21). Generalnie Millenium ustanowione jest jako czas sądu (niewłaściwie przez większość chrześcijan rozumianego jedynie w kontekście ukarania i wrzucenia do piekła niepobożnych) oraz podniesienia ludzkości do "wolności dzieci Bożych". Przed Millenium kilka rzeczy musiało nastąpić: ofiara Pana Jezusa oraz wybór Jego Oblubienicy.
http://thaleia.pl/
Unitariański serwis apologetyczny. Since 1999..
One God, the Father and one Lord, Jesus Christ...