Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Utrata zainteresowania ochrzczonym  (Przeczytany 3572 razy)

Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 996
  • Polubień: 8747
  • Dzwoń(+48)799831259
Odp: Utrata zainteresowania ochrzczonym
« Odpowiedź #45 dnia: 15 Marzec, 2021, 13:45 »
Odpowiedź starszego była następująca - że podejdą do niej i porozmawiają, ale ona najpierw musi napisać pismo (chyba, że chce być przyłączona). Wyobrażacie to sobie?! Człowiek, który znał tę wykluczoną 20 lat swojego życia (albo i dłużej), każe jej pisać pismo, żeby mógł łaskawie podejść i porozmawiać z nią przez 2 minuty...!   :-\
to jest lepsze niż filmy Barei :)

ale mam pomysł racjonalizatorski w tym zakresie (jestem w końcu księgowym i zawodowo wypełniam przeróżne mniej lub bardziej bezsensowne druki i formularze)

wg mnie należy opracować serię formularzy internetowych i umieścić je na stronie internetowej jw.org, aby wykluczona osoba zainteresowana powrotem do zboru mogła po zalogowaniu wybrać jeden z formularzy do wypełnienia, np.:
1) wniosek o uściśnięcie dłoni osoby wykluczonej przez brata starszego
2) wniosek o jednominutową miłą rozmowę z bratem starszym
3) wniosek o dwuminutową miłą rozmowę z bratem starszym
4) wniosek o trzyminutową rozmowę z bratem starszym (zawierający pisemne uzasadnienie dlaczego oczekujesz aż tak olbrzymiego poświęcenia ze strony starszyzny zborowej)
5) wniosek o serdeczny uśmiech brata starszego do osoby wykluczonej
6) itd. itp.

myślę że wtedy bracia starsi mieliby jasność jak powinni się zachować i czego ktoś od nich oczekuje :)


Offline NieZnaPrawdy

Odp: Utrata zainteresowania ochrzczonym
« Odpowiedź #46 dnia: 21 Marzec, 2021, 17:04 »
Dla mnie ten brak zainteresowania po chrzcie to typowe zachowanie korporacji handlowej.

Pewnie wszyscy pamiętają jak sieci komórkowe oferowały kiedyś lepsze umowy dla ludzi którzy nie
są z nimi związani niż dla swoich obecnych członków.
Odejść było trudno, bo wiązało się to ze zmianą numeru.

Chrzest to właśnie takie podpisanie umowy abonamentowej.
Odejść trudno bo jak zmienisz numer to nikt do ciebie nie zadzwoni.  :(