Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Święta byłych Świadków Jehowy  (Przeczytany 680 razy)

Offline stinkfist34

Święta byłych Świadków Jehowy
« dnia: 02 Grudzień, 2019, 08:43 »
Przyszedł grudzień, wielkimi krokami zbliżają się święta. Będą to dla mnie pierwsze święta poza organizacją. Napawa mnie to małym lękiem ponieważ wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będę w tym okresie sam. Cały tydzień ponieważ zamykamy biuro na ten okres. Mam nadzieję, że większość spędzi ten okres w ciekawszy sposób. Jak byli ŚJ spędzają święta? Obchodzicie święta czy jest to po prostu czas do spotkań ze znajomymi? Czy może ktoś pamięta jakieś ciekawostki z czasów gdy jeszcze był w organizacji?
« Ostatnia zmiana: 02 Grudzień, 2019, 08:44 wysłana przez stinkfist34 »


Offline Roszada

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Grudzień, 2019, 10:21 »
Nie ma co rozpaczać. Święta, święta i po świętach.  :)
W Wigilię i pierwsze święto jestem u rodziny, a w drugie zawsze idę na daleki spacer (raz, że spalę trochę tego co zjadłem, a dwa, że w wekendy to zwykle robię).
Nigdy nie bałem się samotności. Ona jest bardziej twórcza. :)


Offline Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 582
  • Polubień: 642
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Grudzień, 2019, 11:03 »
Nie wiem gdzie mieszkasz ale ja zauważyłem że w Polsce nie da się nie poczuć magi świat , nie mówię o galeriach handlowych, ale o rynkach dużych miast, w większości są tam jarmarki bożonarodzeniowe , jest dużo imprez i zawsze bardzo dużo ludzi.
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline Roszada

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Grudzień, 2019, 11:10 »
Ja chodzę do lasu na spacer, a nie po galeriach handlowych. ;)
Mieszkam w Gdańsku. Wystarczy że wsiądę w autobus miejski by wyjechać na rogatki miasta do lasu, w którym tysiące choinek. ;D


Offline Trinity

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Grudzień, 2019, 11:26 »
fajnie napisałeś Roszado
myślałam ze jesteś większym tradycjanolistą ☺

coż w Polsce już nie ma takiego parcia jak dawniej
pamiętam że za młodu zawsze jeździłam w góry do schronisk
7twarzy też o tym wspominał
później jeździłam z moim narzeczonym pamiętam
że kiedyś w wigilie rano poszliśmy do Morskiego Oka
pogoda żyleta, bajkowa sceneria przez całą drogę niespotkaliśmy nikogusieńko !
w schronisku zjedliśmy fasolkę po Bretonsku i wróciliśmy.
bałam się że już żadnej buski nie złapiemy, ale była. wiozła tylko nas 😁.
w Zakopanym na Krupówkach wszystkie knajpy zamknięte na 4 spusty 🤨
szukaliśmy jakiejś otwartej razem z paroma innymi zbłąkanymi wędrowcami
a wśród nich był lider zespołu Skaldowie ( góral półkrwi)
niestety bez skutku i musieliśmy iść do Mcdonalda się ogrzać bo mróz był siarczysty
eh to były czasy 
a dzisiaj?
spotykam się z siostrą która znalazła się na zakrecie.
zrobię pierogi z kapustą i grzybami ( mam zapierniczony zamrażalnik nimi)
barszcz zaraz będę kisić.
także stinkfist34 może nie będzie tak źle. zaproszisz kolegów na wódeczke?
« Ostatnia zmiana: 02 Grudzień, 2019, 11:37 wysłana przez Trinity »


Offline Roszada

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Grudzień, 2019, 12:30 »
fajnie napisałeś Roszado
myślałam ze jesteś większym tradycjanolistą ☺
Jestem tradycjonolistą, ale "mniejszym", a nie "większym". :)
Po prostu umiem sobie dozować. ;)


Offline stinkfist34

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Grudzień, 2019, 12:39 »
a proszisz kolegów na wódeczke?
No cóż większość ma swoje rodzinne plany;) A poza tym mam postanowienia odnośnie alkoholu:D. Nie będzie tak źle na pewno coś wykombinuję, albo ktoś mnie zaskoczy. Zobaczymy.


Offline Takajaja

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Grudzień, 2019, 14:31 »
Ja...zamierzam w tym roku spędzić ten czas z rodziną (katolicką) Na szczescie nie są aż tak fanatyczni religijnie, wiec nie bede miala aż tak duzego przeskoku z czasow kiedy byłam SJ. Kościólkowi nie są, wiec do kosciola mnie nie zaciagną i ksiedza na obiad nie zaproszą :)). Muzycznie uzdolnieni też, nie, wiec kolęd śpiewac nie bedziemy. CHWAŁA CI PANIE!!!!
Jedyna przeprawa bedzie z opłatkiem. Czego nie zamierzam robic bo nigdy tego nie lubialam ( wszystkim zycze wszystkiego najlepszego z calego serca, ale zeby kazdemu z osobna to gadać to bez przesady) :))  :))

Poza tym, to że nie jestem SJ mentalnie, to nie znaczy że wracam do katolicyzmu. Raczej mam alergie na religie, boga, wierzenia, doktryny. I nie zamierzam w moim zyciu ktore mi jeszcze pozostalo być niewolnikiem ludzi i wymyslonych przez nich wierzeń i bajek. Chce byc dobrym czlowiekiem i obracac sie wsrod ludzi pozytywnych i dobrych. AMEN.

Mam zamiar obchodzic urodziny, imieniy i "świeta" na tyle ile mi sie to podoba. To są jedyne okazje gdy ludzie i rodziny sie jednoczą. Oczywiscie że niektorych czlonkow rodziny najlepiej widywać tylko na zdjęciu ( najlepiej rentgenowskim), ale jednak to rodzina.
Pozdrawiam :-)


Offline zona_abrahama

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Grudzień, 2019, 15:39 »
Obchodze 😉 no, ale ja mam dzieciaki więc tylko spróbowałabym z tego zrezygnować. Już w listopadzie młodsza pytała czy będą "bombeczki".


Online Natan

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Grudzień, 2019, 18:12 »
Ja także obchodzę.

Zaczynam od Wigilii w mieszanym towarzystwie: część rodziny jest rzymskokatolicka, część to ewangeliczni chrześcijanie.

W moim ewangelicznym miejscowym kościele będzie w dniu 25 grudnia kazanie na temat sensu Wcielenia Chrystusa oraz kilka pieśni i kolęd nawiązujących do tej tematyki.

Traktuję to bardziej jako święta kościelne, a nie nakazane w Biblii. Nieraz też się zastanawiam, ile pozostaje samego Chrystusa w tych świętach. Myślę, że to zależy od wielu czynników. Jednak obawiam się, że coraz mniej jest w tych świętach samego Solenizanta.





Offline Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 582
  • Polubień: 642
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #10 dnia: 02 Grudzień, 2019, 18:44 »
Jednak obawiam się, że coraz mniej jest w tych świętach samego Solenizanta.

Już od dawna to kościelne święto nie jest takie jak by chciał kościoł, ale nie poszło to w złą stronę, bo mimo że mało kto, przynajmniej u mnie ,myśli o narodzinach Jezusa to jednak te święta propagują rodzinę, dobroć , miłość itp.
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline Cytryna

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Grudzień, 2019, 20:03 »
Obchodzić nie będę.Takiej potrzeby nie mam. Nawet będąc katoliczką widziałam rozjazd pomiędzy tym ,co widziałam ,a tym co próbowano wmówić sobie i innym tzn.opiewanie miłości między ludźmi itp itd.Na wyrost.W tej kwestii nie przewiduję zmian  ;D-po prostu jak co roku w pierwszy dzień świąt pójdziemy do teściów i jak zawsze będzie sympatycznie,bo teściów to ja mam super.Zaraz ,zaraz ,a jednak zmiana będzie:upitraszę coś i zaniosę bez wyrzutów sumienia  ::) ;D


Offline Matylda

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Grudzień, 2019, 22:47 »
Pamiętam jak po jakichś już chyba 10 latach po odejściu że świadkojehowskiej sekty,  moi rodzice jechali w odwiedziny do"swieckiej "ródziny i zajechali do mnie bezuprzedzenia au mnie stroik świąteczny na komodzie. Moja matka weszła, obmierzyla wzrokiem i mówi do mnie, ty już jesteś całkiem wykolejona. Pogańskie święta o chodzisz.
Bardzo mnie wtedy zdenerwowala, bardzo. Serce mi chciało pęknąć tak mi było przykro. Zemścilam się dopiero dwa lata temu. Wykrzyczalam jej w publicznym miejscu że przez swoje sekciarskie zapędy rozjebała naszą rodzinę.
Mój pierwszy mąż był mało świąteczny więc święta były u nas powierzchowne. Mój drugi mąż jest prawdziwym katolem i od 15 lat święta są u nas tradycyjne, wigilia, pierogi, pierniczki, śledzik, barszczyk.... Itd. W pierwsze święto do kościoła potem obiad, spacer. Wieczorem wino, czasem dużo wina. Taki pełny relaks.
Czyli same przyjemności.
W tym roku święta będą u nas cudne bo po tych wszystkich latach hudych kupiliśmy wreszcie dom do remontu, już kładziemy dach, architekt robi projekt i na kolejne święta, jak zdrowie pozwoli ubierzemy choinkę w naszym cudnym salonie 43 m2😊😀😊😀😊
Święta są dobre podczas tej szarej jesieniozimy i nie trzeba się przed nimi wzbraniać.
« Ostatnia zmiana: 02 Grudzień, 2019, 22:49 wysłana przez Matylda »


Offline dziewiatka

Odp: Święta byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Grudzień, 2019, 08:18 »
Ja se tradycyjnie pójdę do pracy.Jak to tradycyjnie większość stróży robi.Jedno się u mnie zmieniło,nie stresuję się przy układaniu jadłospisu ,dla mnie nie ma znaczenia czy jakaś potrawa jest typowo świąteczna czy nie,smakuje mi wszystko.Przestały mi przeszkadzać choinki ,obrazki i inne szkaradztwa.Nigdy samotny się nie czułem bo dobrze się czuję w swoim towarzystwie,nawet wódkie jakby powiedział kiepski wolę pić do lusterka.