Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa  (Przeczytany 1478 razy)

Offline Storczyk

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Lipiec, 2022, 12:26 »

I co? Okazało się, że po 3 miesiącach był już z powrotem w organizacji!
Można Można
Te trzy miesiące to normalne.
Takie są zasady.
Gdyby jakąś kobietę miał i inne zawiłości to się ciągnie.
A tak to wystarczy, że chodzi na zebrania regularnie ( kaja się).
Zmienia zachowanie. Piszę list może 2...
Przyłączają bo okazał skruchę  :)




Offline PoProstuJa

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #16 dnia: 25 Lipiec, 2022, 13:04 »
Te trzy miesiące to normalne.
Takie są zasady.
Gdyby jakąś kobietę miał i inne zawiłości to się ciągnie.
A tak to wystarczy, że chodzi na zebrania regularnie ( kaja się).
Zmienia zachowanie. Piszę list może 2...
Przyłączają bo okazał skruchę  :)

O cholera... gdyby on to wiedział, że nie musi sypać kasy tylko wystarczy odczekać?!  ;D
Ale co zbór to obyczaj. W jednym wystarczy parę miesięcy i człowiek przyłączony, a w innym każą mu się kajać przez rok albo dłużej. Wiele zależy od "życzliwości" starszych i tego czy się na kogoś uwezmą czy nie!
Kiedyś moja znajoma ze zboru, która najpierw była wykluczona, a później przyłączona, zaczęła mi się skarżyć, że starsi specjalnie nie chcieli jej przyłączyć i musiała pisać jakieś listy i odwołania do obwodowego.

Ja wysłuchałam tylko kilku zdań ten historii, bo byłam prawym Świadkiem i takie narzekanie na starszych mnie gorszyło! (wtedy jeszcze wierzyłam w nieomylność komitetów sądowniczych i szczere intencje starszych)


Offline on-on

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Lipiec, 2022, 09:47 »
Żadne przekręty. Na poziomie lokalnym to są Janusze, a nie orły biznesu. A kupują u swoich z innych powodów niż chęci zysku.

Moim zdaniem jeżeli ktoś zrobił przekręt przy budowie sali to po drugiej stronie znalazłoby się pięciu takich, którzy byli gotowi stracić na transakcji, aby tylko dołożyć cegiełkę do tej samej budowy.

Ciekawi mnie jak wygląda realizacja projektów dużych, na szczeblu budowy biura oddziału czy siedziby głównej. W korporacji budowlanej na takich budowach za powodzenie ekonomiczne budowy odpowiada kierownik projektu (lub dyrektor projektu dla większych budów), bezpośrednio któremu podlega ekonomista budowy. Czyli jest komórka odpowiedzialna za zmieszczenie się kosztów budowy w przyjętym budżecie.

Na poziomie budowy sali królestwa nikt nie ma odpowiednich kompetencji do tego, żeby odpowiadać za powodzenie finansowe takiego projektu. Może przy większych projektach, jak budowy sal zgromadzeń i biur oddziału dostają narzędzia analityczne i odpowiednie osoby przejdą krótkie, podstawowe szkolenie, ale nie oczekiwałbym od nich wysoko rozwiniętych umiejętności ekonomicznych i dążenia do minimalizacji kosztów.

A ponieważ analiza kosztów nie jest prowadzona, nikt specjalnie nie czuje się odpowiedzialny za zmieszczenie w budżecie. Raczej nikt na budowie sali nie zostaje wskazany odpowiedzialnym za minimalizację kosztów, więc nie ma presji na zakupy najtańsze tylko wybierani są dostawcy, z którymi transakcje będą bezpieczne i miłe, czyli od innych świadków.



Offline falafel

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Lipiec, 2022, 07:32 »

Z pewnego źródła wiem (od osoby, która miała styczność z finansami zboru) jak wygląda przekręt podczas budowy sali.
Mechanizm jest prosty. Bracia kupują materiały na paragony (nie faktury!), aby nikt nie mógł im udowodnić jakie ponieśli koszty (a paragon zawsze niestety może "przez przypadek" się zgubić...

Wg mojej wiedzy nie dostaniesz zwrotu z konta zboru jeśli nie dasz faktury lub paragonu z miodem ma dane Świadków Jehowy w Polsce


Offline Barszcz

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Lipiec, 2022, 12:54 »
Fajny wątek,
Jest jeszcze jeden wąteczek, o którym tu nie było mowy :)
Podczas budowy sali w miejscowości Sokółka (budowaliśmy ją tzw metodą szybkościową, zarzucona potem) poproszono mnie abym kupił pewne rzeczy z własnej kieszeni, a potem mi to zwrócą. No i nie zwrócili :) Ciekawostką tej budowy było, że sponsorem całego przedsięwzięcia był jeden brat z Francji. Kiedy się delikatnie upomniałem o zwrot poniesionych kosztów, dostałem odpowiedź, że przecież tam jedna osoba zasponsorowała wszystko, a ja się tu upominam o jakieś niewielkie pieniądze. Dla mnie tedy... pioniera sprzątającego przystanki autobusowe... były to jednak spore koszty.
Nawiasem mówiąc, wspomniany sponsor też potem miał jakieś wątpliwości, bo gdzieś kasa uciekła. Ale szczegółów nie znam. Wtedy jeszcze nie byłem starszym i  nie docierały do mnie takie informacje w szczegółach. Potem gdy już byłem starszym i brałem udział w komitetach budowy sal, miałem styczność z wałkami tu opisanymi. Wspominam o tym trochę w mojej książce ze wspomnieniami.
Pamiętam też takie zdarzenie, że budowa się przeciągała, bracia się "wypalili", pieniądze się skończyły i przyjechali wujkowie z Nadarzyna :) Powiedzieli wprost, że jeśli nie zmobilizujemy braci do sypnięcia groszem, to oni (wspomniani wujkowie) wszystko sprzedadzą a pieniądze trafią do bardziej potrzebujących. Ciężko było mi to przeżyć.
Sala w końcu powstała, zdaje się, że funkcjonuje do dziś.
tel 669 642 630 -SMS only :)


Offline Mahershalalhashbaz

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #20 dnia: 29 Lipiec, 2022, 20:18 »
No to w moim zborze było podobnie. Jedna dziewczynka, 14 lat, z niezbyt zamożnej rodziny, zebrała z niemałym trudem trochę pieniędzy na jakiś wyjazd, zborowa wycieczka do Nadarzyna czy coś takiego, przejazd autobusem chyba wchodził w grę, pojechała i potem się okazało że wyjazd wyszedł znacznie taniej. Ale nadpłaty już jej nie zwrócono bo brat który zbierał te pieniądze uznał że lepiej je dołożyć do funduszu na budowę sali.
nihilista


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 617
  • Polubień: 4749
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #21 dnia: 29 Lipiec, 2022, 23:10 »
No to w moim zborze było podobnie. Jedna dziewczynka, 14 lat, z niezbyt zamożnej rodziny, zebrała z niemałym trudem trochę pieniędzy na jakiś wyjazd, zborowa wycieczka do Nadarzyna czy coś takiego, przejazd autobusem chyba wchodził w grę, pojechała i potem się okazało że wyjazd wyszedł znacznie taniej. Ale nadpłaty już jej nie zwrócono bo brat który zbierał te pieniądze uznał że lepiej je dołożyć do funduszu na budowę sali.
[/b][/size]

Ale to nie tylko z wycieczkami do Nadarzyna tak było. Jak były autokary wynajmowane na zgromadzenie i w rozliczeniu ogólnym wyszło taniej, bo więcej chętnych się zgłaszało do podróży niż tych osób deklarowanych, to nikt kasy nie zwracał. Gdzie szła nadpłata tego nie umiem wyjaśnić. Ale takie sytuacje były i to częste 
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline PoProstuJa

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Lipiec, 2022, 16:29 »


Ale to nie tylko z wycieczkami do Nadarzyna tak było. Jak były autokary wynajmowane na zgromadzenie i w rozliczeniu ogólnym wyszło taniej, bo więcej chętnych się zgłaszało do podróży niż tych osób deklarowanych, to nikt kasy nie zwracał. Gdzie szła nadpłata tego nie umiem wyjaśnić. Ale takie sytuacje były i to częste

Ojjj to w moim zborze chyba mało kto potrafił załatwiać autokary! Zawsze brakowało pieniędzy i bracia chodzili z czapką żeby się dorzucić.
A powód był mniej więcej taki, że ludzie się zapisywali na autokar, ale nie wszyscy zapłacili z góry. A brat załatwiający autokar zamiast zebrać od nich tę kasę, to się umawiał, że zapłacą jak będą wsiadać do autokaru.
I oczywiście zdarzało się, że ci bracia sobie do tego autokaru nie przyszli (bez ostrzeżenia!), bo albo nie mogli pojechać na zgromadzenie, albo znaleźli w ostatniej chwili inną podwózkę. I oczywiście nie czuli się już zobowiązani żeby zapłacić za swoje miejsce w autokarze. W efekcie był niedobór pieniędzy.

Kiedyś ja dałam się "wkręcić" z mężem w rolę "opiekuna wycieczki". Mieliśmy tylko zebrać brakującą kasę od ludzi. No i oczywiście brat X nie przyszedł sobie do autokaru! I to bez wyraźnego powodu i bez ostrzeżenia! A kierowcy trzeba było zapłacić! Więc my jak głupki z własnej kieszeni płaciliśmy za brata X (to było z 10 lat temu... i oczywiście kasy on nam nigdy nie zwrócił).

Przy okazji dowiedzieliśmy się o innej patologii.
My jechaliśmy busikiem, bo nie było zapotrzebowania na cały autokar. Widocznie ludzie potrafili sobie ogarnąć inne środki transportu. W tym busiku było mało miejsc (góra kilkanaście), a osób jechało chyba z 10, w tym starsze małżeństwo w wieku emerytalnym. Dojazd też nie był taki daleki... kwestia może 30 km.
Starszy zboru powiedział nam (przez telefon), że trzeba będzie kierowcy zapłacić jakąś kwotę (nie wiem ile to było dokładnie, ale chyba kilka stów). I ja zaczęłam liczyć w głowie, że zrzutka od wszystkich nie pokryje tej kwoty (to było jakieś 20 - 30 zł od osoby). Pytam więc starszego skąd ta reszta kasy się weźmie. A on na to, że tę resztę zapłaci to małżeństwo emerytów! Nie pamiętam jaka to była kwota - czy 170 zł, czy 300 zł, ale pamiętam, że wtedy wydała mi się kosmiczna (jak na 2 osoby i tak krótki dystans).
Starszy stwierdził, że temu małżeństwu zależało na tym żeby jechać tym busikiem, więc sami zadeklarowali, że zapłacą za niego.
A ja byłam tym cholernie zgorszona, bo to nie byli jacyś bogacze tylko zwykli, bezdzietni, emeryci. Było to dla mnie niesprawiedliwe, że oni muszą tyle kasy płacić!
Ale brat starszy był niewzruszony... stwierdził, że skoro się zadeklarowali, to niech zapłacą.

Ja naprawdę nie mogłam tego zrozumieć dlaczego ten starszy w ogóle dopuścił do tego żeby emeryci płacili tak dużą kwotę za tego busa. Przecież oni chyba by w tej kwocie taksówkę mogli wziąć!
Już nie wspomnę o tym, że ludzie ze zboru mieli auta, to ktoś mógłby znaleźć dla nich miejsce w swoim aucie.

Przypuszczam, że to małżeństwo zapłaciło z desperacji. Słysząc, że zbór nie wynajmuje autokaru, bo mało jest chętnych, mogli się bać, że wcale nie pojadą na zgromadzenie. Dlatego zgodzili się na zapłacenie haraczu, a starszy w ogóle nie był tym wzruszony, że oni tak przepłacają! (dodam, że starszy też nie był bogaty... ale skoro pieniądze cudze, a nie jego, to może miał do nich obojętny stosunek...).

Po tej przygodzie nie dałam się już nigdy wkręcić w żadne zbieranie pieniędzy.
Dodatkowo mogłam się przekonać z jaką "miłością" i zainteresowaniem zbór traktuje bezdzietnych emerytów, którzy całe swoje życie poświęcili dla organizacji.
No niestety... musieli radzić sobie sami!
 
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec, 2022, 16:36 wysłana przez PoProstuJa »


Offline NieZnaPrawdy

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 005
  • Polubień: 1771
  • Między ślepymi jednooki królem
Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #23 dnia: 31 Lipiec, 2022, 11:05 »
Może to że to lekko poboczne pytanie, ale czy jeszcze gdzieś w Polsce buduje się Sale Królestwa lub inne obiekty?
Wrzućcie jakieś lokalizacje.


Offline NieZnaPrawdy

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 005
  • Polubień: 1771
  • Między ślepymi jednooki królem
Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Sierpień, 2022, 18:48 »
Czyżby towarzystwo znalazło idealny sposób na ukrócenie przekrętów przy budowie sal?


Offline dwaswiaty

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #25 dnia: 02 Sierpień, 2022, 00:19 »
U mnie w zborze z kasą za autokar był problem i się skończył. Zapowiedź autokaru była kilka miesięcy przed zgromadzeniem i jak ktoś się chciał zapisać musiał od razu zapłacić, nie było rezerwacji miejsc bez płacenia. Tak koordynator wymyślił i zakończył temat braku kasy. A z nadwyżką było ogłoszenie, że jak ktoś chce to można do brata X się zgłosić przez miesiąc. Zazwyczaj nikt się po parę złotych nie zgłaszał, więc szło na ogólnoświatową.


Offline Roszada

Odp: Przekręty finansowe na budowach Sal Królestwa
« Odpowiedź #26 dnia: 02 Sierpień, 2022, 13:42 »
W Życie i służba na listopad-grudzień na s. 3 polecają artykuł z wielce mówiącym tytułem "Nadwyżka wyrównuje niedobór"

https://www.jw.org/pl/biblioteka/serie/jak-sa-wykorzystywane-twoje-datki/Nadwy%C5%BCka-wyr%C3%B3wnuje-niedob%C3%B3r/

Podają że prowadzą działalność HUMANITARNĄ w przeszło 200 krajach

Główny tekst to "Dawajcie" s. 3.
Słowa hojny i szczodry przeplatają się w nim. :)

https://www.jw.org/pl/biblioteka/program-zebran-swiadkow-jehowy/listopad-grudzien-2022-mwb/