Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Potrzeby zboru  (Przeczytany 6113 razy)

Offline Warszawa wschodnia

Odp: Potrzeby zboru
« Odpowiedź #60 dnia: 13 Kwiecień, 2021, 20:33 »
WW, czy możesz trochę szerzej objaśnić ten przykład z piknikiem?

U mnie na potrzebach było o tym, by pamiętać o biblijnym stosunku do krwi. Nalegano, by każdy sprawdził czy ma aktualną dyspozycję medyczną. Uczulono rodziców, by Ci wpajali swoim pociechom, że transfuzja bardzo niepodoba się Jehowie, ponieważ sądy zabierają prawa rodzicielskie rodzicom, którzy nie chcą się zgodzić na transfuzje u swojego dziecka. Więc jedynie dziecko ma szansę "uchronić" się przed transfuzją.

Mało się nie porzygałem.

Z piknikiem chodzi mi o to ze masz swobodę. Idziesz, możesz mowic co zechcesz. Jak idziesz na zebranie to możesz mowic tylko określone regułki. Najlepiej krótko żaby kazdy mógł odpowiedzieć. Chociaz problemu nadmiaru chętnych i tak nie ma ale łatwiej się odważyć jak każdy mowi 2-3 zdania.
Zebrania często są porównywane do wesel/piknikow/i co tam się ludziom dobrze skojarzy. Jak siedzisz i nic nie mówisz to po co poszedłeś.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 335
  • Polubień: 3954
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Potrzeby zboru
« Odpowiedź #61 dnia: 14 Kwiecień, 2021, 20:28 »
Z piknikiem chodzi mi o to ze masz swobodę. Idziesz, możesz mowic co zechcesz. Jak idziesz na zebranie to możesz mowic tylko określone regułki. Najlepiej krótko żaby kazdy mógł odpowiedzieć. Chociaz problemu nadmiaru chętnych i tak nie ma ale łatwiej się odważyć jak każdy mowi 2-3 zdania.
Zebrania często są porównywane do wesel/piknikow/i co tam się ludziom dobrze skojarzy. Jak siedzisz i nic nie mówisz to po co poszedłeś.
[/size]
Nie zgodzę się z tobą. Na takich spotkaniach też trzeba uważać, zwłaszcza po alkoholu. Powiesz za dużo i nazajutrz, po otrzeźwieniu twego najlepszego przyjaciela chwycą wyrzuty sumienia. Dalej już wiesz co będzie...
Mój donosił i wysypał się podczas rozmowy ze mną, że rozmawiał na mój temat ze starszymi, nawet próbowali mu wyjaśniać sytuację, którą podałem za główny argument ;)
Ps: byliśmy trzeźwi podczas naszych rozmów :P
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Warszawa wschodnia

Odp: Potrzeby zboru
« Odpowiedź #62 dnia: 14 Kwiecień, 2021, 23:04 »

Nie zgodzę się z tobą. Na takich spotkaniach też trzeba uważać, zwłaszcza po alkoholu. Powiesz za dużo i nazajutrz, po otrzeźwieniu twego najlepszego przyjaciela chwycą wyrzuty sumienia. Dalej już wiesz co będzie...
Mój donosił i wysypał się podczas rozmowy ze mną, że rozmawiał na mój temat ze starszymi, nawet próbowali mu wyjaśniać sytuację, którą podałem za główny argument ;)
Ps: byliśmy trzeźwi podczas naszych rozmów :P

Miałem na myśli piknikiem z normalnymi ludźmi. Ze "swiata". Doświadczenie mam takie ze sa duzo bardziej wyrozumiali. Nawet jak się upijesz i gadasz "glupoty".