Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Listy do zamkniętych w salach NO  (Przeczytany 1202 razy)

Offline julia7

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #15 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 19:34 »
Wszystko dobrze, ale listu nie ma. Dziwny to byłby list, bo czemu taki nadzorca miałby nie móc iść do sklepu, a już zwykli ŚJ tak? Oni są odporni na wirusa, a nadzorca nie?


Offline Reskator

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #16 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 19:56 »
Cieszę się że wśród nas jest nadal dobry analityk nauk sj Stanisław
Pozdrawiam serdecznie.
O Roszadzie pamiętam żeby nie było !
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2020, 19:59 wysłana przez Reskator »


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 342
  • Polubień: 7600
  • NaszeStowarzyszenia@ SMS799831259.Biuro.Karpacz.pl
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #17 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 20:02 »
być może popełniamy błąd dopatrując się sensu w wytycznych towarzystwa strażnica dla nadzorców już_nie_podróżujących_ale_na_d_siedzących

przecież NO ma obowiązek wykonywać rozkazy i nie rozkminiać czy one mają sens



Offline dwaswiaty

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #18 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 20:06 »
Wszystko dobrze, ale listu nie ma. Dziwny to byłby list, bo czemu taki nadzorca miałby nie móc iść do sklepu, a już zwykli ŚJ tak? Oni są odporni na wirusa, a nadzorca nie?
To czysty pragmatyzm... jak się nadzorcy pochorują to kto będzie wizyty składał?, więc lepiej niech siedzą w domu. Wydaje mi się, że informacje trochę przesadzone - oni mogą wychodzić w sprawach koniecznych, ale nie mogą nikogo gościć, ani sami jeździć w celach towarzyskich. Mają zachować dystans i wszelkie środki ostrożności. Swojego NO na zakupach widziałem...


Offline DontBeUnkind

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #19 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 20:10 »
Wszystko dobrze, ale listu nie ma. Dziwny to byłby list, bo czemu taki nadzorca miałby nie móc iść do sklepu, a już zwykli ŚJ tak? Oni są odporni na wirusa, a nadzorca nie?
Z tego względu, że kolejny szaraczek na kwarantannie nie jest problematyczny dla BO, a powikłany covid NO już tak. Zastosowane zasady zmniejszają do minimum szanse zakażenia przez co BO może być spokojne o ciągłość wizyt w zborach w tym ostatnim dniu dni ostatnich.
Nolite te bastardes carborundorum


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 342
  • Polubień: 7600
  • NaszeStowarzyszenia@ SMS799831259.Biuro.Karpacz.pl
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #20 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 20:18 »
myślę że dla organizacji ŚJ najważniejsze jest aby nadzorca jużniepodróżujący nie poszukał sobie pracy zawodowej

myślę że w dzisiejszych czasach bycie nadzorcą to robota (wg zasad "pełna dyspozycyjność za miskę ryżu") kompletnie nieatrakcyjna dla większości ludzi i jw.org jeśli już znajdzie frajera który chce brać na siebie takie obowiązki na takich marnych warunkach finansowych to nie chce go wypuścić ze swoich szponów

niektórzy z nich mogliby przecież rzucić tę robotę i wziąć sie np. za "wykładanie na wyższej uczelni" :) (oczywiście: mówię o wykładaniu kafelek w łazience) :) a ich żony np. usiąść w supermarkecie za ladą - i mieć gdzieś ten cały kierat ciągłe jeżdżenia przeprowadzki itd.itp.

inni zatrudniliby się chociażby jako stróże nocni albo przy grabieniu liści - i też podziękowaliby

a skąd wtedy jw.org po zakończeniu epidemii nabrałoby frajerów na ich miejsce?!
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2020, 20:23 wysłana przez Sebastian »


Offline dwaswiaty

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #21 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 21:09 »
myślę że dla organizacji ŚJ najważniejsze jest aby nadzorca jużniepodróżujący nie poszukał sobie pracy zawodowej

myślę że w dzisiejszych czasach bycie nadzorcą to robota (wg zasad "pełna dyspozycyjność za miskę ryżu") kompletnie nieatrakcyjna dla większości ludzi i jw.org jeśli już znajdzie frajera który chce brać na siebie takie obowiązki na takich marnych warunkach finansowych to nie chce go wypuścić ze swoich szponów

niektórzy z nich mogliby przecież rzucić tę robotę i wziąć sie np. za "wykładanie na wyższej uczelni" :) (oczywiście: mówię o wykładaniu kafelek w łazience) :) a ich żony np. usiąść w supermarkecie za ladą - i mieć gdzieś ten cały kierat ciągłe jeżdżenia przeprowadzki itd.itp.

inni zatrudniliby się chociażby jako stróże nocni albo przy grabieniu liści - i też podziękowaliby

a skąd wtedy jw.org po zakończeniu epidemii nabrałoby frajerów na ich miejsce?!

Myślę, że chętnych do przejęcia pałeczki jest całkiem sporo, ale to taka moja obserwacja. Jest sporo byłych NO, specjalnych, oni chętnie by wzięli to na siebie. Jest też wielu młodych po różnych kursach, którzy aż się garną - i to nawet piszę w takim pozytywnym sensie, czasem to są nawet w porządku ludzie. W moim obwodzie jest teraz młody NO, to jego pierwszy obwód, ma ok. 35 lat. Zdolny, bystry. Gdyby chciał to spokojnie robiłby karierę z żonką i to nie za ladą w supermarkecie. Jest zasadniczy jak na oficera JW przystało, ale też nie robi problemów, ze spraw z których nie powinien.

A tak na marginesie... to nie wiem, czy takim nadzorcom wizyty na zoomie nie są na rękę. Nikt ich nie ciąga po terenie, nie muszę się męczyć. Na zoomie studia, studia z dziećmi, jakieś odwiedziny, sms, telefon, itd... Nie muszą co tydzień jeździć, pakować się, itd. Oczywiście zostaje kwestia izolacji, to akurat może emocjonalnie dobijać. W dużej mierze to zależy od osobowości, wydaje mi się, że wielu z nich to pasuje, a ich żonom jeszcze bardziej.



Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 192
  • Polubień: 3647
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #22 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 21:33 »
A kto ich sprawdzi co robią sami na Sali Królestwa. Zebrań nie ma, gospodarza sali nie ma. Nikt się nie kręci pod salą. Wychodzi sobie do sklepu, do kina, do teatru, na spacer lub gdziekolwiek sobie zapragnie. A zebrania? Wpada to mieszkania, odpala zoom, kamerka uśmiech na twarzy i do przodu. Rozmawiałem z bratem pewnym, to ubiera tylko koszule do zoomu, dół sobie odpuszcza. Jak nie ma bezpośrednich kontaktów to kto sprawdzi?
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2020, 21:35 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 342
  • Polubień: 7600
  • NaszeStowarzyszenia@ SMS799831259.Biuro.Karpacz.pl
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 21:57 »
Rozmawiałem z bratem pewnym, to ubiera tylko koszule do zoomu, dół sobie odpuszcza.
i prowadzi zebranie będąc nagi od pasa w dół?! :)


Offline dwaswiaty

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #24 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 22:01 »
Rozmawiałem z bratem pewnym, to ubiera tylko koszule do zoomu, dół sobie odpuszcza. Jak nie ma bezpośrednich kontaktów to kto sprawdzi?
Pewnie kiedyś się zapomni :) jak np. go do toalety pogoni albo wydarzy się coś nieoczekiwanego.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 192
  • Polubień: 3647
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 22:04 »
i prowadzi zebranie będąc nagi od pasa w dół?! :)
[/b][/size]
Oj Sebastianie tego nie napisałem hehehe, ale ma ubrane np  krótkie spodenki, a góra koszula krawat i marynarka.
Ps. Jest tylko uczestnikiem zooma. Choć ja miałem okazję wysłuchać w towarzystwie zooma i zarówno mi jak mojemu uczestnikowi zooma odcięło zasilanie tzn przysneliśmy podczas zebrania hehehe >:D
« Ostatnia zmiana: 22 Wrzesień, 2020, 22:08 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline BetMen

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #26 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 22:25 »
A kto ich sprawdzi co robią sami na Sali Królestwa. Zebrań nie ma, gospodarza sali nie ma. Nikt się nie kręci pod salą. Wychodzi sobie do sklepu, do kina, do teatru, na spacer lub gdziekolwiek sobie zapragnie. A zebrania? Wpada to mieszkania, odpala zoom, kamerka uśmiech na twarzy i do przodu. Rozmawiałem z bratem pewnym, to ubiera tylko koszule do zoomu, dół sobie odpuszcza. Jak nie ma bezpośrednich kontaktów to kto sprawdzi?
Dokładnie, podobnie tak to widzę... ;)


Offline Nikt

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #27 dnia: 22 Wrzesień, 2020, 22:49 »
Pochwalam takie podejście.

Tylko wiecie, to naprawdę nie jest żadna tajemnica. W Polsce od czasu izolacji sług specjalnych odbyło się mnóstwo obsług, które wszystkie bez wyjątku są przeprowadzane przez Zoom z mieszkania nadzorcy. Ja taką miałem i wielu innych użytkowników tego forum taką obsługę miało. Sam rozmawiałem o tym z NO, on sam mówił o tym przed zebraniem.

Moje słowa powinni móc potwierdzić inny aktywni/nieczynni ŚJ na forum.

Nie wiem jak teraz z wychodzeniem ale jak była obsługa 4 tyg temu oczywiście wszytsko przez zoom i tylko koordynator przekazywał jedzonko dla No i żony .
Także coś w tym jest . Jakiś czas temu wiem ze nie mogli wogole wychodzić i zakaz spotykania z kimkolwiek .
Pozytywne myślenie na siłę może prowadzić do  specjalisty :(


Offline Sinéad

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 83
  • Polubień: 200
  • It hurts to know the truth
Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #28 dnia: 23 Wrzesień, 2020, 05:21 »

Oj Sebastianie tego nie napisałem hehehe, ale ma ubrane np  krótkie spodenki, a góra koszula krawat i marynarka.
Ps. Jest tylko uczestnikiem zooma. Choć ja miałem okazję wysłuchać w towarzystwie zooma i zarówno mi jak mojemu uczestnikowi zooma odcięło zasilanie tzn przysneliśmy podczas zebrania hehehe >:D

Hehe Gandalfie, widzę ze program zebrania was wciągnął na całego... myślę że powinien powstać wątek „największe wtopy na zoomie”   ;D
Pewnie nazbieraloby się tego trochę. Ja „tylko” ziewałam i nie zasłoniłam ust  ;D
2018 - p.i.m.o.


Offline DeepPinkTool

Odp: Listy do zamkniętych w salach NO
« Odpowiedź #29 dnia: 23 Wrzesień, 2020, 06:47 »
Hehe Gandalfie, widzę ze program zebrania was wciągnął na całego... myślę że powinien powstać wątek „największe wtopy na zoomie”   ;D
Pewnie nazbieraloby się tego trochę. Ja „tylko” ziewałam i nie zasłoniłam ust  ;D

 :) Nie ma się czym przejmować... Raczej nikt nic nie poczuł.  ;)