Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Komitety bezwykluczeniowe  (Przeczytany 3430 razy)

Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Komitety bezwykluczeniowe
« dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:18 »
Znacie przypadki komitetów niezakończonych wykluczeniem lub, co ciekawsze, zakończonych wygraną podsądnego i uniewinnieniem? Albo rozegranych w jakiś nieszablonowy sposób, zawieszonych, odroczonych?


Offline Roszada

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:26 »
Może tylko w stanie wojennym, gdyby byli wtedy legalni, i ktoś by się poskarżył Komisarzowi Wojskowemu, to by zbór, łącznie z komitetem rozwiązali czy nawet rozpędzili. ;D

Ale ciekawe zagadnienie. :)


Offline Gandalf Szary

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:26 »
Nie wiem czy ten przypadek spełnia twoje kryteria, ale znam przypadek córki starszego, która dorobiła się dziecka z mężczyzną ze świata. Nie została wykluczona. Dziecko z tego związku zostało wychowane przez praktycznie całą rodzinę (biologiczną matkę oraz dziadków). Córka do tej pory mieszka ze swymi rodzicami. Nie wyszła za mąż.


Online Ruda woda

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:26 »
Znacie przypadki komitetów niezakończonych wykluczeniem lub, co ciekawsze, zakończonych wygraną podsądnego i uniewinnieniem? Albo rozegranych w jakiś nieszablonowy sposób, zawieszonych, odroczonych?
jasne. mój były szwagier zapluty i zapijaczony alkoholik od ponad dobrych 25 lat. chyba jak dobrze pamiętam 6 lub 7 komitetów bez wykluczenia i co najlepsze... napomnienia. nadal świętojeb.... ŚJ. moja siostra po rozwodzie niebiblijnym życia sobie przez takie ścierwo nie może ułożyć. dobra skończę, bo inwektywy polecą
"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline Sebastian

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:33 »
kiedyś słyszałem opinię że większość komitetów dot. porneia kończy się skruchą delikwenta a więc "niewykluczeniem" - w ramach promocji delikwent nie może służyć publicznie modlitwą ani latać z mikrofonem albo dostaje jakąś inną równie zabawną karę

kiedyś słyszałem opinię że wiekszość komitetów dot. rodziny braci starszych także kończy sie na upomnieniach i bez wykluczenia

kiedyś słyszałem opinię że w dzisiejszych czasach to trzeba naprawdę postarać się aby człowieka wykluczono -

co więcej, słyszałem nawet dowcip "co trzeba zrobić aby nie będąc odstępcą zostać wykluczonym za seks?" odpowiedź "dwoje grzeszników musi rozebrać się na sali królestwa do naga i muszą uprawiać seks na podium w czasie gdy bracia zaczną schodzić się na zebranie"

jest to oczywiste przerysowanie sytuacji, ale mojemu rozmówcy chodziło o to że wg niego większość spraw które nie nabrały cech publicznego skandalu jest załatwiana łagodnie i bez wykluczania

jestem od tak wielu lat poza organizacją że nie umiem w żaden sposób ocenić czy wyżej przytoczone opinie są zgodne z praktyką tego co dzieje się w zborach w 2018 roku a więc 16 lat po moim odłączeniu się od spoleczności


Offline Gandalf Szary

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:37 »
kiedyś słyszałem opinię że większość komitetów dot. porneia kończy się skruchą delikwenta a więc "niewykluczeniem" - w ramach promocji delikwent nie może służyć publicznie modlitwą ani latać z mikrofonem albo dostaje jakąś inną równie zabawną karę

kiedyś słyszałem opinię że wiekszość komitetów dot. rodziny braci starszych także kończy sie na upomnieniach i bez wykluczenia

kiedyś słyszałem opinię że w dzisiejszych czasach to trzeba naprawdę postarać się aby człowieka wykluczono -

co więcej, słyszałem nawet dowcip "co trzeba zrobić aby nie będąc odstępcą zostać wykluczonym za seks?" odpowiedź "dwoje grzeszników musi rozebrać się na sali królestwa do naga i muszą uprawiać seks na podium w czasie gdy bracia zaczną schodzić się na zebranie"

jest to oczywiste przerysowanie sytuacji, ale mojemu rozmówcy chodziło o to że wg niego większość spraw które nie nabrały cech publicznego skandalu jest załatwiana łagodnie i bez wykluczania

jestem od tak wielu lat poza organizacją że nie umiem w żaden sposób ocenić czy wyżej przytoczone opinie są zgodne z praktyką tego co dzieje się w zborach w 2018 roku a więc 16 lat po moim odłączeniu się od spoleczności
[/b][/size]
Niestety tak nie jest. Jak sprawa jest poważna tj. pornea, nałogowe palenie fajek, kontakty z wykluczonym to lądujesz poza organizacją. Chyba, że masz plecy to wtedy skruchę uznają i jest pomniejsza kara. 


Offline Dietrich

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:46 »
Znam osobiście jeden przypadek KS za palenie fajek, który nie skończył się wykluczeniem. Osoba paliła jakiś czas, doszło to do starszych - ktoś coś widział, inny wyczuł itp. Siostra przyznała się, okazała skruchę.
Znam też sytuację z przyjęciem krwi przez osobę nieuleczalnie chorą. Fakt faktem, na krótko przed śmiercią. Starsi wiedzieli, nie podjęli kroków, ba, nawet wykład pogrzebowy był. Nawet wspomniano o tym, co wywołało zdziwienie.


Online Ruda woda

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:47 »

Niestety tak nie jest. Jak sprawa jest poważna tj. pornea, nałogowe palenie fajek, kontakty z wykluczonym to lądujesz poza organizacją. Chyba, że masz plecy to wtedy skruchę uznają i jest pomniejsza kara.
eeee nie. mój były szwagier łapie się prawie na wsio. i nadal się nazywa ŚJ. układy układziki kłamstewka duże i małe i co mu udowodnią?
"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline Gandalf Szary

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:55 »
eeee nie. mój były szwagier łapie się prawie na wsio. i nadal się nazywa ŚJ. układy układziki kłamstewka duże i małe i co mu udowodnią?
[/b][/size]
Właśnie to napisałem. Jak masz plecy albo dużą gębę to możesz jakoś się wybronić.


Offline Sebastian

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:56 »
Niestety tak nie jest. Jak sprawa jest poważna tj. pornea, nałogowe palenie fajek, kontakty z wykluczonym to lądujesz poza organizacją. Chyba, że masz plecy to wtedy skruchę uznają i jest pomniejsza kara.
być może mój rozmówca zetknął się ze sprawami dotyczącymi osób mających plecy - i wyciągnął błędne wnioski: że "niewykluczenie" wynikało z tego że za seks się nie wyklucza, a nie z tego że "osób nietykalnych sie nie wyklucza";

z drugiej strony, ja już w latach osiemdziesiątych (nie będąc nawet głosicielem a jedynie studiując ze świadkami Jehowy) słyszałem opinię że "za seks wykluczają dopiero za drugim razem" (w sensie że pierwszy raz traktowany ulgowo)

gdy byłem gorliwym kaznodzieją (pionierem stałym) wśród osób ze swiata słyszałem nawet "bluźnierczy dowcip" (nawiązujący do słynnej przed laty piosenki rapowej https://teksciory.interia.pl/t-raperzy-maxi-kaz-tekst-piosenki,t,583265.html) mówiący że "świadek Jehowy jak Maksi Kaz - może wszystko ale tylko jeden raz" ;)

nie wiem czy taka była lokalna specyfika (lokalna polityka liberalnego miejscowego grona starszych) czy były to tendencje ogólnopolskie, ale bardzo się wówczas zdziwiłem takim stwierdzeniem

w każdym razie gdyby nie było ku temu podstaw to ludzie ze zboru (a tym bardziej ludzie ze świata) nie dokonaliby werbalizacji tej niepisanej zasady

później zauważyłem że praktyka raczej potwierdzała tę zasadę - rodziny braci starszych (a to głównie oni dopuszczali się porneia) były traktowane w ten sposób że tracili przywileje (najczęściej sługi pomocniczego) ale nie byli wykluczani, część z tych osób zawierała małżeństwa "w wyniku grzechu" (jak była ciąża przedmałżeńska to był nacisk na ślub jako przejaw skruchy)


Offline Gandalf Szary

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:04 »
być może mój rozmówca zetknął się ze sprawami dotyczącymi osób mających plecy - i wyciągnął błędne wnioski: że "niewykluczenie" wynikało z tego że za seks się nie wyklucza, a nie z tego że "osób nietykalnych sie nie wyklucza";

z drugiej strony, ja już w latach osiemdziesiątych (nie będąc nawet głosicielem a jedynie studiując ze świadkami Jehowy) słyszałem opinię że "za seks wykluczają dopiero za drugim razem" (w sensie że pierwszy raz traktowany ulgowo)

gdy byłem gorliwym kaznodzieją (pionierem stałym) wśród osób ze swiata słyszałem nawet "bluźnierczy dowcip" (nawiązujący do słynnej przed laty piosenki rapowej https://teksciory.interia.pl/t-raperzy-maxi-kaz-tekst-piosenki,t,583265.html) mówiący że "świadek Jehowy jak Maksi Kaz - może wszystko ale tylko jeden raz" ;)

nie wiem czy taka była lokalna specyfika (lokalna polityka liberalnego miejscowego grona starszych) czy były to tendencje ogólnopolskie, ale bardzo się wówczas zdziwiłem takim stwierdzeniem

w każdym razie gdyby nie było ku temu podstaw to ludzie ze zboru (a tym bardziej ludzie ze świata) nie dokonaliby werbalizacji tej niepisanej zasady

później zauważyłem że praktyka raczej potwierdzała tę zasadę - rodziny braci starszych (a to głównie oni dopuszczali się porneia) były traktowane w ten sposób że tracili przywileje (najczęściej sługi pomocniczego) ale nie byli wykluczani, część z tych osób zawierała małżeństwa "w wyniku grzechu" (jak była ciąża przedmałżeńska to był nacisk na ślub jako przejaw skruchy)
[/b][/size]
Nie wiem jak było w latach 80. Mój pierwszy kontakt z organizacją zaczął się w latach 90. Wówczas był rygor. Kiedyś dostałem niezły opieprz z mównicy za krótko ścięte włosy. Każdy się pilnował i za porneie na 100% były wykluczenia, choć przypadek opisany przeze mnie nie skończył się wykluczeniem. Gdzieś tu na forum także ktoś opisywał przypadek chłopaka, który wprawdzie nie odbył stosunku ze swą dziewczyną, ale podczas przytulanek nie wytrzymał ciśnienia i miał ejakulację. Starszy zapytał się go (pisze jak to pamiętam) spuściłeś się? Idź do domu i nikomu o tym nie mów. A więc nie wykluczam, że były przypadki człowieczego podejścia do grzechu, które nie kończyły się nawet KS.   


Offline Sebastian

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:15 »
oczywiście rozumiem, że każda sprawa wykluczeniowa rozpatrywana jest w odrębnym postępowaniu i że każdy komitet sądowniczy jest inny oraz że decyzję samodzielnie podejmuje trzech starszych (więc w podobnych sprawach jedna trójka wykluczy delikwenta a druga trójka w identycznej sytuacji by go nie wykluczyła) ale jednak oczekiwalibyśmy że praktyka będzie podobna (gdyż wszystkie zbory opierają się na tej samej Biblii i tych samych strażnicach) a tutaj okazuje sie że ja Sebastian mam zupełnie inną wiedzę niż Gandalf Szary

wniosek: wychodzi na to że Karpacz i okolice Jeleniej Góry wyróżniały się liberalizmem obyczajowym już w latach 80-tych i 90-tych ;)


Offline zaocznie wywalony

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:17 »
Znam sporo przypadków komitetów "bezwykluczeniowych", a kilka nawet "beznapomnieniowych, bezograniczniowych".
Kilka komitetów bez wykluczenia były właśnie za "zdradę i seks pozamałżeński" (w tym dwa przypadki - według mnie - były tylko sprytnym wybiegiem, umożliwiającym "biblijny" rozwód), kilka komitetów było za pijaństwo (tak bez zbytniego wysiłku pamiętam co najmniej 5 osób, w tym 2 osoby - kilkukrotnie), dwa - za skazanie prawomocnym wyrokiem sądowym za przestępstwo umyślne, dwa za palenie.
W latach 90-tych znam kilka przypadków wykluczeń za niemoralność, większość wykluczonych jest z powrotem w orgu (poza dwoma o których pamiętam, choć nie wykluczam że może być więcej - sporo zborów zmieniłem).
Na krótko przed moim wykluczeniem - co wynika z moich obserwacji - raczej niezbyt często wykluczano za "pospolite" grzechy.
Znałem już nie żyjącego mojego wcześniejszego bardzo dobrego znajomego, który miał komitet za palenie (2x), niemoralność za granicą, pijaństwo (bodajże dwa czy trzy razy), a wyleciał dopiero za "rozpasanie i odstępstwo" (ktoś wyśledził jego wpisy w necie, podpuścił go że podał dane, a potem na KSie się przyznał).
Całkiem inna sprawa to komitet za "kontakty z wykluczonym".
To karano szybko, i stanowczo.
A i tak znane mi przypadki wykluczeń w znakomitej większości dotyczyły "rozpasania i odstępstwa"


Offline Gandalf Szary

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:26 »
[quote author=Sebastian link=topic=7459.msg156718#msg156718 date=1538075737]
oczywiście rozumiem, że każda sprawa wykluczeniowa rozpatrywana jest w odrębnym postępowaniu i że każdy komitet sądowniczy jest inny oraz że decyzję samodzielnie podejmuje trzech starszych (więc w podobnych sprawach jedna trójka wykluczy delikwenta a druga trójka w identycznej sytuacji by go nie wykluczyła) ale jednak oczekiwalibyśmy że praktyka będzie podobna (gdyż wszystkie zbory opierają się na tej samej Biblii i tych samych strażnicach) a tutaj okazuje sie że ja Sebastian mam zupełnie inną wiedzę niż Gandalf Szary

wniosek: wychodzi na to że Karpacz i okolice Jeleniej Góry wyróżniały się liberalizmem obyczajowym już w latach 80-tych i 90-tych ;)
[/quote]
[/size]
Gdy studiowałem książkę ,,Będziesz mógł......" starszy zboru zawsze mi powtarzał, że komitet nie jest po to aby wykluczyć tylko pomóc osobie popełniającej grzech. Wszystko zależy od okazanej skruchy grzesznika. Wówczas rozumiałem to tak, że gdyby mi się noga powinęła i poszedłbym przyznać się do winy i kajałbym się w popiele to taki komitet nie wykluczyłby mnie na podstawie mojej reakcji na popełniony grzech. Dziś mam inne zdanie na ten temat na podstawie moich obserwacji i doświadczeń. Kolesiostwo dominuje w zborach.
Przykładem tego było wybielanie dwóch homoseksualistów żyjących ze sobą, przez całe grono starszych. Pomimo wielu zgłoszeń do starszych, nagranego filmu gdzie się przyznają do związku, starsi ich nie wykluczyli, nawet nie powołali komitetu. Dopiero komitet z innego miasta zrobił porządek. Sprawę tę opisałem w swoim powitalnym wątku. Nie jestem homofobem dla wyjaśnienia.


Offline Sebastian

Odp: Komitety bezwykluczeniowe
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:29 »
Albo rozegranych w jakiś nieszablonowy sposób, zawieszonych, odroczonych?
na poprzednim zamknietym forum opisywano przypadki, gdy sądzony informował starszyzne że leczy się psychiatrycznie albo ma myśli samobójcze albo ma depresję albo wszystkie trzy okoliczności łącznie; publikowano (nie pamiętam na tym czy na poprzednim forum) list Nadarzyna do starszyzny zborowej że w takich przypadkach sprawa ulega zawieszeniu i nie podejmuje się żadnych kroków sądowniczych.