Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co musiałoby się stać, żeby Świadkowie zaczęli masowo opuszczać organizację?!  (Przeczytany 2387 razy)

Offline PoProstuJa

Cześć,

dzisiaj zrodziło mi się w głowie następujące pytanie: Co Waszym zdaniem musiałoby się zadziać takiego w organizacji, co przebudziłoby rzesze Świadków i skłoniło ich do oficjalnego odejścia?

To pytanie i filozoficzne i "fizjologiczne", bo badające "próg bólu" człowieka.

Z ludźmi jest tak, że potrafią się do wszystkiego przyzwyczaić i prawie wszystko zracjonalizować. I chyba na tym bazuje Ciało Kierownicze, które ma kolejne pomysły na to jak zniewolić Świadków i skłonić ich do dawania datków. I teraz pytanie gdzie jest ta granica, po przekroczeniu której Świadek powie DOŚĆ i odejdzie?!


Moim zdaniem pedofilska afera australijska wstrząsnęła rzeszą Świadków, ale oficjalne statystyki nie pokazują, że rzesza odeszła. Co więcej - niektórzy Świadkowie zaczęli się nieudolnie bronić, że u nich jeszcze nie jest tak źle z tematem pedofilii jak w innych religiach.

Takie rzeczy jak donosicielstwo na współwyznawców raczej też ich nie razi.
Członek CK Morris kupujący "baterię" alkoholu... też ich to nie wzrusza.
Starsi jako policjanci duchowi polujący na "czarownice" - odstępców... to też nikogo nie obchodzi oprócz tych, którzy są ścigani.
Rodziny rozbijane przez religię, która zabrania kontaktów z wykluczonymi członkami rodziny... Świadkowie zaciskają zęby i po prostu nie kontaktują się z matką, ojcem, synem, córką itd.
Nagonka na wyższe wykształcenie... nie ma problemu... dużo Świadków się po prostu nie kształci.
Wołanie non stop o datki... niektórzy mają gulę w gardle jak to słyszą i buntują się, że więcej kasy nie dadzą... ale z organizacji jako takiej ich to nie wypłoszy.

To mi się kojarzy z przemocowym, alkoholowym związkiem. Najpierw facet tylko pije jedno piwo dziennie i tylko gdera. Później pije już po kilka flaszek, robi awantury i daje kobiecie z liścia w twarz. A ona go dalej kocha i chce zmienić go na lepsze. Później awanturnik leje partnerkę ile wlezie... ona cała w siniakach... ale dalej go kocha (i nadal liczy na to, że on się zmieni na lepsze). Pytanie czy on musi ją pobić prawie na śmierć żeby przestała go kochać?

Czy jest COŚ co otrzeźwi Świadków, którzy pozwolili wejść sobie na głowę przez Ciało Kierownicze i starszych zboru - i zrobić na tej głowie gniazdo?

Moim zdaniem dość trzeźwiące dla Świadków są komitety sądownicze... Ale nawet po nich wiele osób nie odchodzi...



Offline NieZnaPrawdy

PoProstuJa, z tym przykładem żony pijaka trafiłaś idealnie w punkt.

Dodam dwa cytaty jeden z mądrości ludowych - a choćby bił a choćby pił byleby był

Drugi z tekstu zespołu Dżem- Samotność to taka straszna trwoga.



Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 519
  • Polubień: 15548
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
Czy jest COŚ co otrzeźwi Świadków, którzy pozwolili wejść sobie na głowę przez Ciało Kierownicze i starszych zboru -
i zrobić na tej głowie gniazdo?

   Bita żona nie odchodzi od męża, jeśli taka się znajdzie to wyjątek, wręcz ewenement u śj, szczególnie.
   Mąż alkoholik, nie przestaje pić, chociaż traci nieraz wszystko, łącznie z rodziną.
   Narkoman nie porzuca swojego nałogu, chociaż żyje na granicy śmierci i życia prawie codziennie.
   Żyje z tym ... uwitym gniazdem ... na głowie.
   Na wielu świadków organizacja działa jak głębokie uzależnienie i nawet świadomi szwindli, nie wyjdą stamtąd.
   Jeśli ktoś całe życie był kierowany przez organizację, to nie jest w stanie jej opuścić.
   Ponieważ całe życie, ktoś za niego podejmował decyzje i podawał gotowe rozwiązania.
   Tak dla wielu wygodnie bardzo się żyje, bo sami nie muszą myśleć.

   Myślę, że tylko osoby, które zachowały choć trochę własnego, logicznego myślenia są w stanie tamtąd odejść.
   Osoby, które w wielu trudnych sytuacjach musiały same podejmować poważne decyzje.
   Połączyć fakty kropkami, wyciągnąć właściwe wnioski i porzucić ich, fizycznie bądź mentalnie.
   PoProstuJa, masz rację, na wielu podziałała mocno afera pedofilska z Australii.
   Ale wielu potrafiło ją sobie wytłumaczyć, chociaż było to dla nich ogromnym szokiem.
   Osobiście znam takich i gorliwie tam tkwią.

   Co miałoby się stać?

   Może narzucone, przymusowe dziesięciny, chociaż już one i tak funkcjonują w ukrytych postaciach.
   Chyba tylko żądanie życia za CK, chociaż nieprzyjmowanie krwi i umieranie dla tej idei, też nikogo nie odstręcza.
   Ludzie z dumą umierają, że okazali się wierni do śmierci  :'( :'(
   Ale wszystko co wymieniłaś, napewno ma na wielu jakiś wpływ na brak ich aktywności tam.
   Co widać po wypowiedziach na tym forum, że ktoś przestał głosić te kłamstwa.
   Ktoś przestał chodzić na zebrania, zbiórki, zgromadzenia, nie przyjmuje nadzorców.
   Ktoś przestał dawać kasę i inne szkodzące organizacji posunięcia.

   I wracając do Twojego pytania.
   Wielu, dla tej idei nawet jak będzie musiała stracić życie, umrze tam tkwiąc.
   Masowego odejścia nie będzie, chociaż uważam, że statystyka z ub.r., w Polsce spadek o ... 3% głosicieli ... to dużo.
   A w tym roku, może będzie jeszcze więcej.
   To świadczy o tym, że jednak wielu w jakiś sposób jednak stamtąd odchodzi.
   I szeregi śj w Polsce się kurczą.
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline PoProstuJa

Tragizmu całej sytuacji Świadków dodaje ich przekonanie, że TYLKO Świadkowie Jehowy poznali Boga, tylko oni odkryli jego wolę i że tylko oni ją spełniają.

A o tym jaki jest Bóg czytają w Strażnicy...
Czytają, że Bóg nie lubi wyższego wykształcenia, nie lubi 8 miliardów ludzi, którzy są pod panowaniem Szatana, a tylko 8,5 miliona to ci przez niego wybrani itd...
Zaczynają więc uważać Boga za kogoś bardzo surowego, kto steruje całym ich życiem.
I nie dostrzegają, że oni nie służą Bogu, ale tak naprawdę ludziom z USA, którzy sami się mianowali na ich duchowych przywódców.

A ponieważ za czasów Izraela Bóg kazał także wyruszać na podboje ziem zamieszkanych przez "pogan", to jeśli w najnowszej Strażnicy będzie artykuł ze słowami: "chwyć za nóż i zabij w imię Boga wszystkich niewiernych światusów", to Świadkowie mogą uznać, że to kolejny nakaz od Boga. Może ich to wcale nie zdziwić... Uznają, że spełniają się proroctwa i że ich postępowanie jest dobre...

No ale chyba jest chyba jakiś poziom absurdu, którego (zdrowy psychicznie) człowiek jednak nie przekroczy?!  :o :o :o
A może nie ma takiego poziomu? ...


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 519
  • Polubień: 15548
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
No ale chyba jest chyba jakiś poziom absurdu, którego (zdrowy psychicznie) człowiek jednak nie przekroczy?!
A może nie ma takiego poziomu? ...
   Obserwując z historii, co ludzie są w stanie zrobić dla idei, jakiejkolwiek.
   I co czyniono w przeszłości w imię religii.
   Biorąc pod uwagę wszechobecną eskalację przemocy w różnych kierunkach.
   Może dojść do różnych tragedii i braku tego poziomu absurdu.
    :'( :'(
 
   
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline PoProstuJa

Przypomniałam sobie jeszcze jak czytałam w książce Franza ile osób odeszło po niespełnionym proroctwie o 1975 roku... to były chyba ze 2 miliony...  A wtedy wszystkich Świadków było około 4? Więc odeszło bardzo dużo Świadków...
skłoniły ich do tego zawiedzione nadzieje! Przekonali się, że zostali nabici w butelkę.
A drugim powodem pewnie było też poczucie, że dali z siebie zrobić głupków przed ludźmi, którym głosili Armagedon z 1975 roku.
Z tym, że odejście w tych latach nie miało aż tak dotkliwych konsekwencji jak teraz... nie tracili całkowicie kontaktu ze zborem i świadkową rodziną.

Ale to jest jakiś trop... Może ludzie potrzebują zrobić z siebie głupka przed innymi żeby ich to otrzeźwiło?!


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 230
  • Polubień: 7511
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
(mtg): takim kluczykiem nie jest alkohol z jednej czy drugiej strony, krwawe wojny domowe ale tylko sex, sex, sex, żadna kobieta takiej sprawy nie popuści, mężczyzna również, bo godzi to w osobiste ego. Choć znam przypadki takich małżeństw on popija kawkę z klientami w domu a ona pracuje z kolejnym w drugim pokoju. W obecnym czasie łajdactwo czyli potocznie zwie się to jawne ''Qrestwo małżeńskie'' jest na porządku dziennym przykładów nie podaję jestem zbyt delikatny w tym temacie.   


Offline paragraf4N wg.CK

Podpisuję się pod obszerną  wypowiedzią Estery,bo zawarła tam podstawowe odpowiedzi na postawione pytanie.

Może CUD ? albo odwołanie znaczenia roku 1914 ? Nie wiem. Miłość do swojej religii nie zna granic tolerancji i jest w stanie wszystko wybaczyć.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 519
  • Polubień: 15548
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
albo odwołanie znaczenia roku 1914 ?
   Myślę, że pośrednio, już ten rok odwołali produkując "zazębiające się pokolenia".
   I na wielu świadków niewiele to podziałało, po prostu łyknęli to, jak tuczone indyki na farmie.
    :)) :))
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline PoProstuJa

Mimo wszystko tli się we mnie nadzieja, że jednak są jeszcze takie rzeczy na świecie, które mogą poruszyć serce zindoktrynowanego Świadka.

Wiem (na własnym przykładzie), że nie wszyscy są "zabetonowani" i są rzeczy, które mogą ich zgorszyć, zdziwić, zastanowić, zmiękczyć.

Moim zdaniem tym CZYMŚ może być po prostu PRAWDA o tym co się dzieje w organizacji Świadków.
Prawda ujawniona w mediach - w telewizji, w Internecie.
Ciało Kierownicze panicznie boi się odstępców... uważając ich za największe zagrożenie. A co "głoszą" odstępcy? Wcale nie kłamstwa (jak to przedstawia CK), ale właśnie prawdę o tym co spotkało ich w organizacji. A ta prawda jest często bardzo niewygodna dla CK, bo obnaża tę organizację religijną!

Jeśli to jest jeden artykuł o Świadkach raz na rok, albo jeden reportaż co kilka lat, to nie ma to aż tak dużej siły rażenia. Ale odnoszę wrażenie, że jest w mediach coraz więcej informacji o Świadkach... Już nie mówię o tym jak bardzo dużo powstało na Youtube kanałów, które założyli byli (albo nawet obecni) Świadkowie.

Może to PRAWDA wyzwoli Świadków ? ? ?  ::)


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 456
  • Polubień: 4337
  • Najbardziej boję się fanatyków.
   Myślę, że pośrednio, już ten rok odwołali produkując "zazębiające się pokolenia".
   I na wielu świadków niewiele to podziałało, po prostu łyknęli to, jak tuczone indyki na farmie.
    :)) :))
[/b][/size]
Bo brakuje analitycznego myślenia, w tym wiara, że Bóg zapewne rozpocznie Armagedon. Większość SJ myśli jak nie teraz to później, przecież o tej godzinie nikt ..... I tak trwają i akceptują kolejną interpretację CK.
Ja osobiście myślę, że organizację zacznie nadgryzać proza życia. Młode pokolenie już nie jest tak łatwowierne i będzie chciało prowadzić życie po swojemu. Może i będzie w organizacji ale ŚJ będą tylko z nazwy. Znam kilka osób, które żyją po swojemu nie przejmując się organizacją. Brak kontaktów międzyludzkich osłabi inwigilację w zborze, a to poluźni kontrolę nad ludźmi. Osłabi pozycję starszego w zborze. Podobnie było w kościele KK. Był okres fanatyzmu, ludzi palono, wtrącano do więzień i co ? Od tamtej pory upłynęło trochę wody w Wiśle i dziś większość żyje jak chce mając swoje mierniki moralne. Podobnie stanie się ze ŚJ jeszcze parę lat.
« Ostatnia zmiana: 09 Październik, 2021, 16:46 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 519
  • Polubień: 15548
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
Może to PRAWDA wyzwoli Świadków ? ? ?  ::)

   To jest dość dobry pomysł na rozwałkę tej organizacji.
   Tylko ta prawda, nie na wszystkich z taką samą siłą działa, jak to można obserwować.
   Ale ... cegiełki ... z tego muru fałszu jw.org są wyciągane, więc może nastać taki czas, że tylko 50% tych zabetonowanych zostanie.
   Mnie by to już usatysfakcjonowało.
    :-* :-*
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline PoProstuJa


Bo brakuje analitycznego myślenia, w tym wiara, że Bóg zapewne rozpocznie Armagedon. Większość SJ myśli jak nie teraz to później, przecież o tej godzinie nikt ..... I tak trwają i akceptują kolejną interpretację CK.
Ja osobiście myślę, że organizację zacznie nadgryzać proza życia. Młode pokolenie już nie jest tak łatwowierne i będzie chciało prowadzić życie po swojemu. Może i będzie w organizacji ale ŚJ będą tylko z nazwy. Znam kilka osób, które żyją po swojemu nie przejmując się organizacją. Brak kontaktów międzyludzkich osłabi inwigilację w zborze, a to poluźni kontrolę nad ludźmi. Osłabi pozycję starszego w zborze. Podobnie było w kościele KK. Był okres fanatyzmu, ludzi palono, wtrącano do więzień i co ? Od tamtej pory upłynęło trochę wody w Wiśle i dziś większość żyje jak chce mając swoje mierniki moralne. Podobnie stanie się ze ŚJ jeszcze parę lat.

Hmmm co racja to racja...
Właściwie pisząc o tym co wyciągnie ŚJ z organizacji miałam na myśli głównie "stare pokolenie". Bo o młode pokolenie już raczej się nie martwię... Oni po prostu nie będą wchodzić do organizacji, nie będą się chrzcili, będą naturalnie odpływali w swoją stronę. Dzisiejszego pokolenia Internetu nie da się tak łatwo omamić obietnicami od CK z USA... od razu wejdą na Youtube'a, w wyszukiwarkę, na Wikipedię, po prostu w Internet i wyskoczy im milion artykułów i filmików o Świadkach.
A "stare pokolenie" jeszcze żyje tym strachem, że nie może nic czytać i nic oglądać, co nie jest autoryzowane przez Strażnicę. Jednak i tu mam nadzieję, że w Internecie choćby przez przypadek coś im wyskoczy i w końcu natkną się na jakieś materiały, które zmuszą ich do myślenia.

W sumie ja jestem z tego pokolenia które nawet by nie pomyślało, aby szukać jakichkolwiek "odstępczych" treści w Internecie! A mimo to przez przypadek natknęłam się na to forum!
I w zasadzie stało się to z mojego lenistwa... Nie chciało mi się szukać filmiku do zebrania na stronie JW.ORG (bo na niej wyszukiwanie jest masakryczne) tylko wpisałam nazwę filmiku w wyszukiwarkę Google. I się złapałam na wędkę  ;D Nawet na początku myślałam, że to jest prawdziwe forum Świadków!

Później poczytałam forum i okazało się, że to jednak odstępcy... co mnie oczywiście rozczarowało...
Ale dzięki forum dowiedziałam się również, że istnieje książka "Kryzys sumienia", która była przełomowa dla mnie i doprowadziła mnie ostatecznie do wyjścia z organizacji... i to bez poczucia, że zostawiam za sobą prawdę... bo w orgu prawdy niestety nie ma!


Offline Gostek

Różne skandale mogą mniej lub bardziej wstrząsnąć organizacją i spowodować odejście pewnej liczny jej członków. Pamiętajmy jednak, że jest to organizacja religijna. To, co trzyma w niej ludzi to głównie jest strach, strach przed śmiercią, strach przed samym Bogiem oraz strach przed ludźmi, szczególnie, tymi, którzy mają tam w organizacji jakąś władzę.
Mamy przykład Kościoła Katolickiego, który od tysiącleci manipuluje ludźmi i w dalszym ciągu ma swoje rzesze wielbicieli.


Offline Storczyk

To jest sekta nieruchomościowo- wydawnczo -telewizyjna, a z sekt z zasady nie wychodzi się godnie.
Ewentualnie (gdy ktoś się pokapuje w czym siedzi,  ma dość niewoli )ucieka, pojedynczo,  i w tajemnicy.

Może gdyby firma  ogłosiła upadłość?