Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej  (Przeczytany 888 razy)

Offline Profesor Tutka

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #15 dnia: 20 Listopad, 2022, 17:39 »
Zapewne słyszałeś o detektywach którzy specjalizują się w sprawach rozwodowych.Podeirzewam że nie wszyscy są ŚJ.


Offline Sebastian

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #16 dnia: 20 Listopad, 2022, 18:53 »
Co znaczą słowa "potajemnie chodzą na randki"?
takie zbitki słowne to jedna z metod psychomanipulacji, mająca obrzydzić czytelnikowi opisywaną czynność

kiedyś np. przestrzegano przed nawiązywaniem kontaktów w internecie i napisano (cytuję z pamięci) "poznana w internecie osoba może okazać się np. pedofilem albo aktywnym odstępcą"

zestawienie w jednym zdaniu kogoś tak obrzydliwego jak pedofil i (w tym wypadku) odstępcy miało sugerować czytelnikowi że odstępca to ktoś skrajnie niegodziwy

tutaj  w jednym zdaniu mamy wulgaryzmy i narkotyki i randki i jeszcze te randki są "potajemne" a na koniec enigmatycznie wspomniano "jeszcze gorsze rzeczy". Opisano osobę _zdemoralizowaną_ i zasugerowano "nie wprost" że randki to jedna z oznak demoralizacji.
Cytat: dziewiatka
Sprawa świadków też się rozwiąże po ogłoszeniu pokoju i bezpieczeństwa przyjdzie nagła zagłada i świadka nie będzie spojrzysz na jego miejsce a tu normalny człowiek
:)


Offline Siedemtwarzy

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #17 dnia: 20 Listopad, 2022, 19:06 »
Czystość seksualna, to temat zastępczy problemów trapiacych SJ. Maż bije żonę i dzieci, ale jest wierny. Młodzi nie mają mieszkania, pracy, ale do śłubu zachowali czystość. Itp. Czystość jest najważniejsza...

Czy czystość jest zachowywana? Nie czesciej niz normalnie  w społeczeństwie. To co jest u sj bardzo zjebane, to hipokryzja jaka temu towarzyszy. Kilka lat temu w moim zborze, starszy zostaje wykluczomy za nienormalność. Pomyslałbyś no zdarzylo się. Okazuje sie ze zdradzał zone przez 4 lata, w tym czasie pouczajac z mównicy braci i prowadzac komitety gdzie zarzutem jest nienormalność wobec mlodych.



Offline Sebastian

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #18 dnia: 20 Listopad, 2022, 19:31 »
Zapewne słyszałeś o detektywach którzy specjalizują się w sprawach rozwodowych. Podeirzewam że nie wszyscy są ŚJ.
nie zrozumiałem tego argumentu.

Sugerujesz, że jeśli 0,01% osób ze świata korzysta z takich usług przed rozwodem (i robi to najczęściej z _finansowych_ pobudek, aby zasądzić alimenty od współmałżonka lub uniknąć płacenia alimentów współmałżonkowi), to ...

no właśnie... to co z tego wynika? Że dowolne absurdy wynikające z fanatyzmu religijnego są akceptowalne?

poza tym, weź pod uwagę że sąd państwowy "nie zmusza" do korzystania z detektywów rozwodowych i nie uzależnia orzeczenia o rozwodzie od "dowodów zdrady". Owszem, może orzec rozwód "bez orzekania o winie" albo rozwód "z winy obojga", ale rozwód "da bo musi", a wtedy droga do kolejnego związku jest otwarta.
« Ostatnia zmiana: 20 Listopad, 2022, 19:43 wysłana przez Sebastian »
Cytat: dziewiatka
Sprawa świadków też się rozwiąże po ogłoszeniu pokoju i bezpieczeństwa przyjdzie nagła zagłada i świadka nie będzie spojrzysz na jego miejsce a tu normalny człowiek
:)


Offline Sebastian

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #19 dnia: 20 Listopad, 2022, 20:12 »
starszy zostaje wykluczomy za nienormalność. Pomyslałbyś no zdarzylo się. Okazuje sie ze zdradzał zone przez 4 lata, w tym czasie pouczajac z mównicy braci i prowadzac komitety gdzie zarzutem jest nienormalność wobec mlodych.
zapewne jest to literówka, ale w tym wypadku oddaje istotę rzeczy: to jest nienormalność!
Cytat: dziewiatka
Sprawa świadków też się rozwiąże po ogłoszeniu pokoju i bezpieczeństwa przyjdzie nagła zagłada i świadka nie będzie spojrzysz na jego miejsce a tu normalny człowiek
:)


Offline Siedemtwarzy

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #20 dnia: 20 Listopad, 2022, 20:38 »
Tak sebastianie literówka, ale faktycznie, jak po zaślubieniu nowej partnerki i po przyłączeniu do orga, udaje ponownie świętego, to jest to nienormalne...


Offline Sebastian

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #21 dnia: 20 Listopad, 2022, 20:57 »
Czystość seksualna, to temat zastępczy problemów trapiacych SJ. (...) Młodzi nie mają mieszkania, pracy, ale do śłubu zachowali czystość. Itp. Czystość jest najważniejsza...
taka hierarchia wartości jest (w mojej ocenie) przykładem "niemoralności płciowej" i to _rażącej_

w mojej ocenie, jest niemoralne, gdy ktoś zakłada rodzinę, której nie potrafi utrzymać i której nie umie przewodzić ani wskazać celów wychowawczych

jeśli ktoś "bawi się w dom" (nawet po dopełnieniu formalności w USC) ale ciągle jest na utrzymaniu rodziców, to jest to sytuacja chora. A jeśli jeszcze w takim związku rodzą się dzieci (utrzymywane NIE przez ojca, ale przez czworo dziadków) to już jest patologia.

czego taki niezaradny ojciec nauczy swoje dzieci? wykorzystywania rodziny i społeczeństwa?

jeśli taką "zabawę w dom" porównam do sytuacji gdy "niemoralny człowiek ze świata" rozpoczyna współżycie już na pierwszym roku studiów na wyższej uczelni (załóżmy że narzeczeni wspólnie bez ślubu mieszkają na stancji), ale (1) zabezpiecza się przed ciążą (2) ma jakiś zawód i "w razie czego" jest w stanie wziąć dziekankę i zarobić na utrzymanie rodziny, to...

to w mojej ocenie ów "niemoralny człowiek ze świata" postępuje o wiele bardziej etycznie niż młody świadek Jehowy który "dopełnił formalności", ale jego dzieci utrzymywane są przez dziadków
Cytat: dziewiatka
Sprawa świadków też się rozwiąże po ogłoszeniu pokoju i bezpieczeństwa przyjdzie nagła zagłada i świadka nie będzie spojrzysz na jego miejsce a tu normalny człowiek
:)


Offline blossom

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #22 dnia: 20 Listopad, 2022, 22:54 »
Okazuje sie ze zdradzał zone przez 4 lata, w tym czasie pouczajac z mównicy braci i prowadzac komitety gdzie zarzutem jest nienormalność wobec mlodych.

Sorry ale już poznałam świadków na tyle, że ciężko mi uwierzyć że faktycznie zdradzał. Przecież świadkowie o każdym wykluczonym mężczyźnie plotkują, że zdradzał żonę. Każdy o którym słyszałam od znanych mi świadkow i ex świadków podobno zdradzał żonę. Btw to jedna z rzeczy która mnie najbardziej bawi w tej religii  ;D a i jeszcze to, że odstępcy są chorzy psychicznie


Offline Sebastian

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #23 dnia: 20 Listopad, 2022, 23:02 »
Sorry ale już poznałam świadków na tyle, że ciężko mi uwierzyć że faktycznie zdradzał. Przecież świadkowie o każdym wykluczonym mężczyźnie plotkują, że zdradzał żonę.
wykluczenia za seks nie stanowią 100% ani nawet 90% wykluczeń, ale... gdyby nawet stanowiły zaledwie 10% ogółu wykluczeń, to jednak _istnieją_ osoby wykluczone za seks.

po drugie, okoliczność że delikwent wraca do organizacji jest okolicznością podwyższającą prawdopodobieństwo że wykluczono go akurat za seks.
Cytat: dziewiatka
Sprawa świadków też się rozwiąże po ogłoszeniu pokoju i bezpieczeństwa przyjdzie nagła zagłada i świadka nie będzie spojrzysz na jego miejsce a tu normalny człowiek
:)


Offline szymonbudny

  • Pionier
  • Wiadomości: 682
  • Polubień: 425
  • https://unitarianin.wordpress.com
    • https://unitarianin.wordpress.com
Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #24 dnia: 21 Listopad, 2022, 13:12 »
Ja byłem zszokowany poniższym fragmentem o młodszych ŚJ.
Miałem widzę zbyt wyidealizowany obraz młodych ŚJ.

Skoro organizacja tak pisze, to musi być coś na rzeczy.
Wprawdzie nie padają tu wprost słowa o seksie przedmałżeńskim, ale domyślnie tak, "randki lub (...) gorsze rzeczy":

„Niektórzy zaczęli z tego powodu prowadzić podwójne życie. Kiedy przebywają z rodziną albo ze zborem, udają, że zachowują czystość moralną. Ale kiedy korzystają z mediów społecznościowych albo są z rówieśnikami, którzy nie służą Jehowie, zachowują się zupełnie inaczej. Używają wulgarnego języka, noszą nieskromne ubrania, słuchają deprawującej muzyki, nadużywają alkoholu, zażywają narkotyki, potajemnie chodzą na randki lub robią jeszcze gorsze rzeczy. Żyją w kłamstwie – udają przed rodzicami, współwyznawcami i Bogiem” (Strażnica październik 2018 s. 9).
Fundamentalizm chrześcijański - czy to w wydaniu ŚJ czy innym - ma niestety w całości lub dużej części niezdrowe poglądy na seksualność. Najśmieszniejsze jest to, że nie jest to coś, co wynika wprost z Biblii a raczej z jej pobiblijnej reinterpretacji w duchu greckiego, platońskiego dualizmu. Ten dualizm niestety wziął - podobnie jak w przypadku innych elementów - jakieś fragmenty Nowego Testamentu, które można by się do tego nadały i wzmocnił je tak, że cała seksualność stałą się czymś złym.
I potem mamy takie kwiatki jak Orygenes, który sie wykastrował. Albo te napisy w seminariach nad pisuarami: "Bóg cię widzi".
Jakim trzeba byc złośliwym, sfrustrowanym sukinsynem i dewiantem by po przeżyciu samemu traumy z powodu wychowywania w opresyjnym seksualnie domu, zgotować swoim dzieciom czy wychowankom w zborze takie same piekło jakie się przeżyło - jak robią to np. w jw.org.
Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Chrystusem, są dziećmi Bożymi. I każdy, kto kocha Ojca, kocha też Jego dzieci. [1J 5:1 PNŚ 2018]


Offline dwaswiaty

Odp: Obsesja na punkcie „czystości” seksualnej
« Odpowiedź #25 dnia: 21 Listopad, 2022, 19:33 »
Takie przemyślenia…
Dlaczego ŚJ mają taką obsesje na punkcie seksu przedmałżeńskiego i zdrad, że potrafią człowieka śledzić, zbierać dowody, przesłuchiwać, wykluczać i puszczać o tym plotki jednocześnie kryjąc przypadki pedofilii i molestowania seksualnego? Brat (lub siostra) jest pedofilem lub gwałcicielem, ale no powiedział że żałuje swoich zachowań, więc żeby przypadkiem nikt się nie dowiedział przeniesiemy go do innego zboru. Dwoje dorosłych ludzi podejmuje świadoma decyzje odnośnie swojego życia seksualnego? TYLKO NIE TO, przynoszą hańbę organizacji Jehowy. Ukamienować.
Śledzenie wynika zazwyczaj z chęci ułożenia sobie życia z nowym partnerem. A u SJ to starszyzna decyduje o tym, czy masz biblijne prawo do zawarcia małżeństwa i to jej trzeba przedstawić dowody. Dlatego potem śledzą. Oczywiście można się temu przeciwstawić, ale są konsekwencje. Są też sytuacje gdy były małżonek jest świadomy sytuacji i procedur i bawi się w kotka i myszkę. I może dlatego niektórzy potem tak bardzo próbują znaleźć dowody zdrady.

Niektórym szczerze współczuję, bo przez lata nie mogą sobie ułożyć życia. Kończy sie to różnie - depresją, nałogami, wykluczeniem…