Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Kobieta jest cudem  (Przeczytany 8604 razy)

Offline Moyses

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #60 dnia: 01 Wrzesień, 2019, 22:46 »
Chciałem też coś napisać. Tematu i tak nie wyczerpiemy. Może i dobrze, bo będzie o czym pisać.

Odkopaliśmy z kuzynostwem wino w sadzie. Galareta. Jeśli kobieta jest jak wino, to wysiadam z tego pociągu. Ale życie złapało mnie momentalnie. Nagle poznałem ludków, którzy mówią, że najlepsze wino jest to młode. Nie złapało zarazy, jakiejś choroby. I najlepiej w czaszkę daje. Wiedziałem, że ratunek nadejdzie zawsze. ;D Dlatego jest święto młodego wina.

Spotkałem dziewczyny (kobiety dzisiaj) z przed lat. Znaliśmy się jako nastolatkowie. Kilku powiedziałem szczerze, że dziś jako mamuśki wyglądają lepiej, bardziej szałowo. Wiadomo, że jak się bliżej przypatrzeć, to starość emenuje na odległość - jak u każdego. Ale fajne dziś wyglądają

Jakiś genetyk opowiadał mi o degradacji społeczeństwa ludzkiego. To widzę na własne oczy. Zaciekawił mnie temat z perspektywy czytacza świętych ksiąg, gdzie ludzie kiedyś żyli dłużej. Ale podkreślił, że cudem to jest facet - genetycznie. Nie znam się na tym, jedynie wiem, że facetów jest mniej niż kobiet. To mnie nawet cieszy, bo nie ma się o co zabijać :D

Jak jeszcze tu wdepnę, to napiszę całe poematy o kobietach  :) Temat nie do wyczerpania normalnie 8-)

Dobra. Wdepłem. To się kobitom powinno przydać. Chronologicznie napiszę. Przypatruje się jednej łani. Jeszcze nie poznałem. Minorowa mina, bo pilnuje swoich bratanków i jeszcze wiecznie niezadowolonej bratowej. Dodatkowo, przypomina mi taką, co jej nie lubię - bo sprzedajną fanatyczką orgową jest. Jeszcze te dziary na plecach.
Nagle poznajemy się. To znaczy ona podaje mi dłoń, mówi że jest Tania, i z Mińska. Ja Moyses z Horebu. Jakoś bariery językowe łamiemy. Ona uśmiechnięta, a ja dalej nie wiem z kim mam do czynienia. Ludki mi mówią, że to jest właśnie 'ta wiecznie niezadowolona'.
Normalnie nie wierzę. Proszę ją aby się odwróciła i rozpinam jej sukienkę. Spokojnie! Są ludzie, biały dzień, a sukienka miała zamek do połowy pleców. Patrze na te dziary na plecach. Ta sam dziewczyna jak nic, a jednak inna. W końcu jej jakoś wytłumaczyłem ile potrafi zmienić uśmiech na twarzy kobiety, że aż można jej nie poznać. Inaczej mówiąc, uśmiechnięta była atrakcyjniejsza niż ta sama z inna miną.
Od razu uspokajam - jedyna nasza intymność to, oprócz sukienki, miśki-miśki na pożegnanie i wspólne pływanie nocą w basenie w towarzystwie innych ludzi cieszących się życiem. Pracuje w służbie zdrowia. Prz tak zwanych zabiegach chirurgicznych. Dużo mi tłumaczyła magie hasła 'krew ratuje życie' - bez tych całych exŚJ wiary. Jasne, że ładna. Z brzydkimi się nie zadaje! ;)
 



Offline UWAGA AWARIA

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #61 dnia: 01 Wrzesień, 2019, 22:51 »
Moriss też pracował przy zabiegach chirurgicznych ,ale brzydki jak cholera... ;D ;D ;D ;D ponoć przeciwności sie przyciągają
może wysłać namiary do niego ,i będzie kolejny odstępca w WTS
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień, 2019, 22:53 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline pies berneński

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #62 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 04:51 »
       Przypatruje się jednej łani. Jeszcze nie poznałem.
       Nagle poznajemy się. To znaczy ona podaje mi dłoń, mówi że jest Tania
       Ona uśmiechnięta,
       Ta sam dziewczyna jak nic, a jednak inna.
       Inaczej mówiąc, uśmiechnięta była atrakcyjniejsza niż ta sama z inna miną.

I super.To się nazywa taniec między żeńską i męską energią.W kulturze zachodniej określiłbym to jako flirt ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa.W tych interakcjach dostrzegam korzyści dla obu stron.Takie wzajemne doładowanie baterii.Tego nie da się uzyskać na poziomie mężczyzna-mężczyzna.
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline Adam_73

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #63 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 08:43 »
co to znaczy ''sprzedajna fanatyczka orgowa''? z dziarami?  8-)
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #64 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 08:46 »
no nie.. czy my mówimy od tej samej namaszczonej co wybiera się do nieba ,pokazać dziary diabła którego ma na plecach?
jak tak to prosze na priv


Offline accurate

  • Pionier
  • Wiadomości: 500
  • Polubień: 929
  • Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży..
Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #65 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 09:17 »

Stąd dwie pointy dzisiejszej notki. Jedna, która jest w sumie tylko szowinistycznym żartem (czyżby?) i nikt nie powinien się nią przejmować (czy aby na pewno?), i druga, całkowicie poważna.

(PIERWSZA)

Kobieto, jeśli nie jesteś pewna, z której półki jesteś, to na pewno nie jesteś z najwyższej. Wyjdź do miasta zamiast czytać durne blogi w piątkowy wieczór. Może uda ci się znaleźć biednego studenta albo innego początkującego korpownika, który uzależni się od ciebie, zanim skwaśniejesz.

(DRUGA)

Kobieto, i głównie ciebie, kochanie, mam na myśli, pamiętaj, że nawet o wino z najwyższej półki trzeba dbać, żeby dobrze się starzało. Dlatego, jeśli wrócisz dzisiaj wieczorem upodlona i przeczytasz te słowa, nadrabiając internety przed snem, napij się wody, którą zostawiłem ci koło łóżka, i zmyj, na miły buk, ten makijaż, bo ja nie po to o ciebie dbam, żebyś ty mi się na własne życzenie brzydko starzała.


Hmmmm..
Mądre
Myślę że jak tu Już jedziemy przykładami obrazującym i zagadnienie to kojarzy mi się jeszcze

STRADIVARIUS...
Wysokiej i niepowtarzalnej jakości instrument smyczkowy.
Bez na razie 😉 podtekstów.
Kobiety są jak potencjalnie takie instrumenty.
Gdy tak się czuje kobieta i trafi na kogoś kto czyta jej potencjał, duszę i nadąża
za jej emocjonalnością to wstęp do tego aby stała się już na zawsze takim najwyższej jakości emocjonalnej uczuciowym szczęśliwym i zadowolonym z siebie i życia Stradivariusem.
Ma świadomość swej cudowności i wyjątkowości swoich możliwości i potencjału.
Jest szczęśliwa już zawsze i dumna z siebie.
Jedyna obawa może dotyczyć gdyby muzyk się ulotnił, zmarł czy pojawi ktoś kto to zobaczy w niej, ten niesamowity potencjał i niepowtarzalność.
Będąc sobą czuje się cudownie...tu klucz kobiecości i ich poczucia szczęścia.
Ps.
To moje tylko wyobrażenia, mogą być mylne.
Przed użyciem zapoznaj się z ulotką dołączoną do opakowania.
Nie przemyślane stosowanie grozi .....
Tak....😎

I CO WINO CZY STRADIVARIUSEM KOBIETA JEST?
GŁOSOWANIE JAKIEŚ MOŻE?
Żeby nie było, jak ja lubię WINO.....
Ale jak mowa o kobietach to niestety wino zbyt płaski smak ma i doznania....
A może jest jednym i drugim.....?

Trochę w temacie...


Najcenniejsze na konkursie Wieniawskiego

Na tegorocznym Konkursie Wieniawskiego nie usłyszymy  żadnego stradivariusa, pojawią się za to skrzypce innych wielkich lutników. Na najstarszych gra Stepan Lavrov z Rosji. Jego skrzypce pochodzą z roku 1670 roku, z warsztatu Nicoli Amatiego. Rosjanin używa także wysokiej klasy smyczka – to wykończone złotem dzieło Eugène’a Sartory’ego z 1925 r. Z kolei uczestniczka konkursu z Korei Bomsori Kim oraz reprezentujący Izrael Rimon Hadar przyjechali do Poznania ze skrzypcami Givanniego Battisty Guadagniniego (z 1774 i 1759 r.). Natomiast Mone Hattori z Japonii – z instrumentem Baron Knoop Pietro Guarneriego z 1743 r. Najcenniejsze skrzypce konkursowe ubezpieczone są na milionowe kwoty.

Drewno z epoki lodowcowej czy może werniks?

W czym tkwi tajemnica cudownego dźwięku i zawrotnych cen skrzypiec włoskich lutników z siedemnastego i osiemnastego wieku – stradivariusów, guarneriusów, lutniczych arcydzieł Amatiego, Guadagniniego? Patenty, w oparciu o które produkowane są współczesne instrumenty, choć pilnie strzeżone, są znane i starannie opisane. Dawni mistrzowie lutnictwa tajemnice swojego fachu zazwyczaj zabierali ze sobą do grobów. O wyjątkowości stradivariusów – skrzypiec uważanych dzisiaj za najdoskonalsze – zadecydował zapewne splot różnych czynników. Naukowcy próbujący zgłębić ,,tajemnicę” dawnych skrzypiec zwracają uwagę na właściwości kremońskiego drewna, z którego skrzypce wykonywano, zahartowanego chłodami małej epoki lodowcowej, sugerują też, że na ich wspaniałe brzmienie wpływa pokrywający drewno werniks o specyficznym składzie. Skrzypce badane są przy wykorzystaniu coraz to nowocześniejszych technologii, ale ich ,,tajemnica” zapewne nigdy nie zostanie odkryta – naukowe narzędzia badawcze zazwyczaj zawodzą, gdy w grę wchodzą dzieła sztuki.

Stradivarius za grube miliny

Część z najcenniejszych skrzypiec świata pozostaje dziś w prywatnych kolekcjach, często anonimowych właścicieli. Część jest w posiadaniu stowarzyszeń i fundacji, które wypożyczają je młodym obiecującym instrumentalistom. Jeszcze inne są własnością koncertujących skrzypków – można je usłyszeć na estradach całego świata. Wśród najwyżej wycenianych znajdziemy instrumenty z warsztatów Antonia Stradivariego (1643/44 – 1737), Giuseppe Bartolomeo Guarneriego del Gesú (1698-1744) i Giovanniego Battisty Guadagniniego (1711-1786). Przyjrzyjmy się ośmiu spośród najdroższych i najcenniejszych.


Stradivarius Mesjasz – około 20 milionów dolarów

„Twoje skrzypce są jak Mesjasz: wciąż na niego czekamy, a on wciąż się nie pojawia” – zwrócił się w te słowa Jean-Delphin Alard do słynnego kolekcjonera instrumentów Luigiego Tarisio, który pilnie strzegł swojego stradivriusa o pomarańczowo-brązowej barwie. Instrument nosił wówczas nazwę Ignazio Alessandro Cozio di Salabue, ale porównanie do Mesjasza okazało się tak nośne, że słynnych skrzypiec nigdy już inaczej nie nazwano. Tarisio rozstał się z cennym instrumentem dopiero w chwili śmierci.  Skrzypce były bez wątpienia jednymi z najcenniejszych klejnotów w jego liczącym około 200 instrumentów zbiorze. Kolekcję Tarisia nabył dopiero po jego śmierci słynny francuski lutnik Jean-Baptiste Vuillaume i dopiero wtedy Mesjasz zmienił właściciela. Dziś bezcenny instrument przechowywany jest w Ashmolean Museum w Oxfordzie, pilnie strzeżony jako wzorzec dla dzisiejszych i przyszłych lutników. A ponieważ niewiele na nim grywano, jest obecnie jednym z najlepiej zachowanych instrumentów z warsztatu Stradivariusa. Szacunkowa wartość Mesjasza to ok. 20 mln dolarów. 


Stradivarius Molitor – 3,6 mln dolarów 

Jak głosi legenda, skrzypce te miały podobno należeć do Napoleona Bonaparte… Czy to rzeczywiście prawda – nie wiadomo. Pewne jest natomiast to, że instrument był własnością jednej z ważniejszych postaci obozu antynapoleońskiego – Juliette Récamier (którą znamy dziś z jednego z najpopularniejszych portretów sporządzonych ręką Jacques-Louis Davida). Od Récamier skrzypce odkupił generał Gabriel Molitor, od którego nazwiska pochodzi dzisiejsza nazwa instrumentu. Skrzypce pozostały w posiadaniu rodziny generała aż do I wojny światowej. Potem kilkakrotnie zmieniały właścicieli, aż w końcu w roku 1989 trafiły do rąk amerykańskiego skrzypka Elmara Oliveiry. Kilka lat później stały się przedmiotem niecodziennej wymiany. Oliveira zamienił się nimi ze swoim kolegą po fachu Albertem Sternem, oddając Molitora w zamian za pochodzące z warsztatu Guarneriego del Gesù skrzypce Lady Stretton. Ostatecznie w roku 2010 Molitor trafił do rąk japońskiej skrzypaczki Anne Akiko Meyers. Instrumentalistka kupiła go na aukcji internetowej organizowanej przez Tarisio za wówczas rekordową sumę 3,6 mln dolarów.

Guarneri del Gesù Vieuxtemps – ok. 16-18 mln dolarów

Ale Anne Akiko Meyers gra dziś na zupełnie innych skrzypcach, równie cennych jak Molitor, ale prawdopodobnie droższych od niego – to dzieło Guarneriego del Gesù skrzypce Vieuxtemps z roku 1741. Kilka lat temu instrument został zakupiony przez anonimowego nabywcę i wypożyczony amerykańskiej skrzypaczce na wieczne użytkowanie. Cena skrzypiec wyniosła prawdopodobnie ok. 16-18 mln dolarów.


« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2019, 09:51 wysłana przez accurate »
Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty gdyż Amerykańscy naukowcy udowodnili że ludzie uwierzą we wszystko co odkryli amerykańscy naukowcy i napiszą to łaciną greką hebrajskim itp


Offline Moyses

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #66 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 14:11 »
co to znaczy ''sprzedajna fanatyczka orgowa''? z dziarami?  8-)

Staram się (z różnym skutkiem) pisać tak aby było zrozumiałe. Stosuje przecinki, kropki, myślniki, i inne takie tam. Rozumiem, że to co widziały moje oczy nie musi być zrozumiałe dla czytelnika. Ale, że jesteś trochę sympatyczny, to spieszę z tłumaczeniem.

'Sprzedajna fanatyczka orgowa' to konkretny egzemplarz u ŚJ. Bardzo trudny przypadek. Skoro o kobietach, więc opiszę. Gdybyś kupował piwo w sklepie w ilości jednej butelki, a ona by stała za Tobą, to pójdzie do starszych nakablować, żeś alkoholik. To samo zrobiła, gdy spotkała parkę narzeczonych w biały dzień, w parku, w miejscu publicznym, gdy chłopak lekko swoją dziewczynę objął ręką na ramieniu. Według niej to było wyzywające zboczeństwo. Gdy przeczytałem jakiś jej przekaz (bo podróżowała po PL - i pewnie niektórzy się z nią spotkali) to usiadłem. Machnąłem ręką w ramach nie drążenia tematu. Pojechała ledwo na weekend do jakiś sąsiednich zborów. Afera z filmów 'szpady i peleryny', czyli przeproś mnie bo wyzwę cię na pojedynek. NO kazał wyznaczyć 2 starszych do tzw zbadania sprawy i załagodzenia konfliktu. Powstał segregator papierów. Kargul z Pawlakiem, to przy tym jest komedią. Jako dwudziestoparolatka wyznawała miłość dziesięcioletniemu chłopcu, z obietnicą, że na niego poczeka. Jeśli ten chłopak, to czyta, to mam nadziej, że jego bulwersację uspokoi moja opinia - zawsze był tip-top; jeśli z kimś coś załatwiać, to właśnie z nim; facet jest OK.
Jak się komuś wątek pedofilski otwiera, to ostrzegam, aby nie iść za tym światełkiem. To są tematy trudne do udźwignięcia. Ona nie ma dziarów.

Teraz tłumaczę co wcześniej napisałem. Spotykam dziewczynę łudząco z urody podobną do wyżej opisanej. Z kwaśną miną. Skojarzenia są automatyczne. Więc odruchowo ten 'cud' omijam jak minę przeciwpiechotną. Ta ma na plecach wielkie wydziarane słońce. Dlatego rozpinałem zamek w sukience, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście to ona, bo nie wierzyłem.
A w całej historii chciałem podkreślić, że uśmiech (w tym wypadku u kobiety) zmienia postrzeganie. Żyje na tyle długo, aby wiedzieć, ze i tak nie ma się z czego śmiać.
Wytłumaczyłem?
Tak Adaśko, moje historie są w pełni sprawdzalne. Są nawet świadkowie - niekoniecznie Jehowy :D



Offline Adam_73

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #67 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 14:59 »
aaaa to ja juz wszystko rozumiem, to jak bym spotkal moja byla zone lub osobe do niej podobna ze zblizona kwasna mina, juz rozumiem, dziekuje, ze pochyliles sie Pan nad moja niedointerpretacja ;-)
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Online DeepPinkTool

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #68 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 15:21 »
...
To powiem że dla mężczyzn z pokolenia 50 plus czyste ręce nie były kiedyś taką oczywistą oczywistością.
...

 :) Zastanawiam się czy określenie "mężczyźni z pokolenia 50 plus" dotyczy mężczyzn po 50 roku życia czy też mężczyzn urodzonych w latach 1950~1960.
Tak czy siak nie załapuję się na szczęście do żadnej z grup i może dlatego lubię mieć ręce czyste, mimo, że nie boję się czasem pobrudzić.  ;) ;D >:D
A może chodzi o coś całkiem innego?


Offline HARNAŚ

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #69 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 16:02 »
aaaa to ja juz wszystko rozumiem, to jak bym spotkal moja byla zone lub osobe do niej podobna ze zblizona kwasna mina, juz rozumiem, dziekuje, ze pochyliles sie Pan nad moja niedointerpretacja ;-)
jak spotkasz taką podobną do swojej żony , to koniecznie zacznij od ściągnięcia ewentualnie jak nie da rady , przynajmniej rozpięcia jej sukienki  ;D
Moysesa słuchaj i stosuj  :) to koneser , wiem co mówię a i on kojarzy tę piękną sytuację , w której tłem czy może raczej głównym bohaterem  był nieziemski kapelusz  ;)
A tak swoją szosą to nie przejmuj się. Brzuch nie jest od picia piwa , brzuch jest na piwo  ;D


Online DeepPinkTool

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #70 dnia: 02 Wrzesień, 2019, 18:47 »
...
A tak swoją szosą to nie przejmuj się. Brzuch nie jest od picia piwa , brzuch jest na piwo  ;D

 :) Dokładnie, brzuch powinien być na tyle odstający i duży, by można na nim stabilnie browca postawić.  ;) ;D >:D



Offline Adam_73

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #71 dnia: 03 Wrzesień, 2019, 09:43 »
o nie nie, jakbym (odpukac) spotkal taka podobna to bym od razu na druga strone ulicy przeszedl i w nogi...
zreszta juz nie szukam, gdyz obecnie znalazlem  :-*
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Offline Storczyk

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #72 dnia: 03 Wrzesień, 2019, 10:53 »
o nie nie, jakbym (odpukac) spotkal taka podobna to bym od razu na druga strone ulicy przeszedl i w nogi...
zreszta juz nie szukam, gdyz obecnie znalazlem  :-*
Adam ,o gustach się nie dyskutuje on są i tyle  ;)Takie swieckie powiedzenie mi sie nasunęło   ,troche prostackie ale dosadne :),jednemu podoba sie córka, drugiemu tesciowa, trzeciemu obie na raz :D
« Ostatnia zmiana: 03 Wrzesień, 2019, 11:20 wysłana przez Storczyk »


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #73 dnia: 03 Wrzesień, 2019, 12:45 »
wiecie co?...czytam ten post i czytam i dostałem takie objawienie

może zrzućmy się wspólnie po 2zł taka rezolucją? ;D
i zakupmy najbardziej potrzebującemu gumową lalkę 8-) tyko pełnoletnią
« Ostatnia zmiana: 03 Wrzesień, 2019, 13:05 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Moyses

Odp: Kobieta jest cudem
« Odpowiedź #74 dnia: 03 Wrzesień, 2019, 18:16 »
wiecie co?...czytam ten post i czytam i dostałem takie objawienie

może zrzućmy się wspólnie po 2zł taka rezolucją? ;D
i zakupmy najbardziej potrzebującemu gumową lalkę 8-) tyko pełnoletnią

Ja ci oddam materac dmuchany. Tylko nie wiem czy będziesz potrafił go dmuchnąć.
Podpowiem patent - może Ci się przydać. Lepsze są dmuchane 'motylki' na ramiona. takie dla dzieci głównie.
I tu jeszcze dwa patenty. Zanim dmuchniesz ten motylek, to zwiąż go w połowie sznurówką. Będziesz miał dzięki temu wężej, albo ciasno. Dodatkowo posmaruj olejem albo czymś śliskim. Broń Boże nie śliń - ślina wysusza. To tak abyś się nie zatarł.
Mam nadzieję, że pomogłem. Zawsze z chęcią pomagam ludziom, by ukoić ich ból.