Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Zrywanie znajomości z eksami...  (Przeczytany 2112 razy)

Offline Ola

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #30 dnia: 15 Marzec, 2019, 21:20 »

Ale szczęście najpierw trzeba znaleźć. A to nie jest takie łatwe ;)

O widzisz bo najpierw trzeba ustalić co sprawia Ci radość i do tego dążyć mi się to coraz częściej udaje więc polecam. Ale najpierw musisz wiedzieć czego od życia chcesz, a później po to sięgnij.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 580
  • Polubień: 2476
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Marzec, 2019, 21:22 »
O widzisz bo najpierw trzeba ustalić co sprawia Ci radość i do tego dążyć mi się to coraz częściej udaje więc polecam. Ale najpierw musisz wiedzieć czego od życia chcesz, a później po to sięgnij.
Szczęściara !! Carpe diem Olu, carpe diem!!
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #32 dnia: 15 Marzec, 2019, 21:35 »
Ja natomiast nie widzę aby nagonka teraz była większa niż kiedyś. Zasady się nie zmieniły jakoś drastycznie. Pamiętam dwie sytuacje z lat 90-tych gdy wykluczone dorosłe dzieci zostały zmuszone do wyprowadzenia się z domów. Jeden przypadek to rodzina starszego i to można by jakoś jeszcze rozumieć ale w innym przypadku to córkę wyeksmitowała jej matka będąca szeregową głosicielką, zostając w mieszkaniu sama.

Nic nie tłumaczy, ani mi osobiście nie wytłumaczy takiego traktowania swych dzieci.

To zwierzęta mają więcej uczuć dla swych młodych, niż członkowie tej, destrukcyjnej sekty.

Każdemu jestem w stanie tak długo patrzeć w oczy, aż spuści głowę, za te wszystkie świństwa, które robili i robią.

Przyjaciółmi nigdy nie byli, bo przyjaciel, prawdziwy przyjaciel, co podkreślam, nigdy nie warunkuje swej przyjaźni.

Natomiast czy ktoś mi odpowie dzień dobry czy nie, mi to Lotto, to głębsza sprawa, i na pewno nie jest to pstryk palcami.

Nie będę pisał, że ich kocham, czy szanuję, bo nie pałam do nich takim uczuciem, za te ponad trzydzieści lat ukradzionych przez sektę, mam ich serdecznie dość, i nie ma tu tłumaczenia, że z manipulowanie, powtórzę się, wszystkie, podobno fałszywe odstępcze doniesienia można potwierdzić, lub obalić, liczy się szczerość intencji, a tych w opentanej SEKCIE Świadków Jehowy, brak.

Im nawet na dzień dzisiejszy już nie przeszkadza ukrywanie pedofilów, przez guru z Warwick, mało tego, im nie przeszkadza to, że się składają na odszkodowania dla ofiar pedofilii. Doświadczyłem tego na przestrzeni kilku ostatnich dni.

Obrzydzeniem mnie napawa taki człowiek, nie litością bądź żalem, bo on taki zmanipulowany. Dla mni osobiście z takimi ludźmi nie ma miejsca na rozmowę, niech się dalej kiszą w swym szambie.

Gdyby dostali, może nie wszyscy, ale większość na pewno, fanatyk Ślepo wykona polecenie swego bożyszcza, gdyby dostali polecenie, że odstępców należy skrócić o głowę, zrobią to bez wahania w imię swego Boga, bo my przecież, to te świnie, które wruciły do gnoju i odwrócił się od ich Boga Jehowy.

To są hłodne fakty, niestety, ktoś zaraz napiszę, że to nie ISIS, pewnie że nie, to uśpieni agenci, którzy, gdyby do tego doszło, że strażnica przejmuje władzę, pierwsze co zrobią, to oczyszczą ludzkość, z  odstępców, na to są kwity, z relacji reformatora Rutherforda.

Czy coś się zmieniło?

Nic, a TV, BRUD Casting w całej swej rozciągłości, potwierdza ich podejście do tych nad którymi nie sprawują już kontroli umysłu. Tyle w temacie, ode mnie, to moja optyka.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 15 Marzec, 2019, 21:39 wysłana przez WIDZĘ MROKI »
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline Ola

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #33 dnia: 15 Marzec, 2019, 21:38 »
Nic nie tłumaczy, ani mi osobiście nie wytłumaczy takiego traktowania swych dzieci.

To zwierzęta mają więcej uczuć dla swych młodych, niż członkowie tej, destrukcyjnej sekty.

Każdemu jestem w stanie tak długo patrzeć w oczy, aż spuści głowę, za te wszystkie świństwa, które robili i robią.

Przyjaciółmi nigdy nie byli, bo przyjaciel, prawdziwy przyjaciel, co podkreślam, nigdy nie warunkuje swej przyjaźni.

Natomiast czy ktoś mi odpowie dzień dobry czy nie, mi to Lotto, to głębsza sprawa, i na pewno nie jest to pstryk palcami.

Nie będę pisał, że ich kocham, czy szanuję, bo nie pałam do nich takim uczuciem, za te ponad trzydzieści lat ukradzionych przez sektę, mam ich serdecznie dość, i nie ma tu tłumaczenia, że z manipulowanie, powtórzę się, wszystkie, podobno fałszywe odstępcze doniesienia można potwierdzić, lub obalić, liczy się szczerość intencji, a tych w opentanej SEKCIE Świadków Jehowy, brak.

Im nawet na dzień dzisiejszy już nie przeszkadza ukrywanie pedofilów, przez guru z Warwick, mało tego, im nie przeszkadza to, że się składają na odszkodowania dla ofiar pedofilii. Doświadczyłem tego na przestrzeni kilku ostatnich dni.

Obrzydzeniem mnie napawa taki człowiek, nie litością bądź żalem, bo on taki zmanipulowany. Dla mni osobiście z takimi ludźmi nie ma miejsca na rozmowę, niech się dalej kiszą w swym szambie.

Gdyby dostali, może nie wszyscy, ale większość na pewno, fanatyk Ślepo wykona polecenie swego bożyszcza, gdyby dostali polecenie, że odstępców należy skrócić o głowę, zrobią to bez wahania w imię swego Boga, bo my przecież, to te świnie, które wruciły do gnoju i odwrócił się od ich Boga Jehowy.

To są hłodne fakty, niestety, ktoś zaraz napiszę, że to nie ISIS, pewnie że nie, to uśpieni agenci, którzy, gdyby do tego doszło, że strażnica przejmuje władzę, pierwsze co zrobią, to oczyszczą ludzkość, NZS odstępców, na to są kwity, z relacji reformatora Rutherforda.

Czy coś się zmieniło?

Nic, a TV, BRUD Casting w całej swej rozciągłości, potwierdza ich podejście do tych nad którymi nie sprawują już kontroli umysłu. Tyle w temacie, ode mnie, to moja optyka.
Pozdrawiam

Mam tak samo jak Ty.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline Moyses

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #34 dnia: 15 Marzec, 2019, 23:31 »
Prawdą jest to, że wytyczne odgórne są od dawna takie same.
Ale prawdą jest też to, że sposób traktowania exów, czy też tzw nieczynnych, przez poszczególnych ŚJ bywa skrajnie różny. Od normalnego, do fanatycznego, po przez ogniwa pośrednie.

Znałem dwóch starszych, którzy mieli sporo za uszami, ale na ulicy wykluczonym mówili 'dzień dobry'. Jednak to wyjątki.

Pozorna lub rzeczywista nagonka w ostatnim czasie może wynikać ze wzrostu liczby odejść. Jest taka tendencja obecnie, że 9/10 nieczynnych to są osoby z odstępczymi poglądami. Być może niegdyś nieczynnych częściej tłumaczono: problemami rodzinnymi, zdrowotnym, dwoma etatami, itp. Do tego rozwój mediów i przepływ informacji też może się przyczynia.
Wystarczy poczytać w sieci wypowiedzi najbardziej pokręconych ŚJ, którzy wszystko, co ich nie popiera, zwyzywają od odstępców.

O traktowaniu mojej osoby nie będę pisał, bo to zwyczajna żenada.
Ale jak się uda, to w następnych postach opiszę przykłady innych.


Offline wybraniecGwiazd

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #35 dnia: 16 Marzec, 2019, 00:28 »
Dla niektórych przesada dla innych rzeczywistość ile zborów tyle zachowań, wspólny mianownik jest jeden: fanatyzm zawsze daje te same reakcje.Ludzie w jw często nie maja swojego zdania więce zachowują się jak grupa , jak oczekują przełożeni i jak postępują inni.to są ludzie bez własnego zdania( tak ich wychowano w sekcie).osobiscie ludzie z mojego byłego zboru unikają mnie jak ognia, ostracyzm na całego , wieszosc poblokowala numer tel, na ulicy uciekają bądź przechodzą na druga stronę, tak jakby łyknęli jakieś mocne narkotyki które odcinają mózg, mówię o ludziach którym przez ostanie 10 lat pomagałem w tudnych momentach ich życia , jak to wytłumaczyć ?” Wyzuci z naturalnego uczucia” ile razy cytowalismy te słowa pukając do ludzi.Nie wspomnę już o najbliższej rodzine. To na więźnia , bandytę , przestępcę , często rodzina czeka latami , a jak wyjdzie z odsiadki to świętują , a tu czym sobie na to zasłużyliśmy ?
Życie jest zbyt krótkie, by pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.


Offline dziewiatka

Odp: Zrywanie znajomości z eksami...
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Marzec, 2019, 07:45 »
Moje doświadczenie z nieodpowiadaniem na moje dzień dobry jest takie .Przez kilka tygodni po zerwaniu kontaktu ze zborem ,przez większość byłem traktowany jak powietrze potem obserwowałem podchody jak pies do jeża.Rozjaśniło mi się gdy zaczepił mnie były starszy i zapytał wprost czy jestem wykluczony,skąd Ci przyszło to do głowy odpowiedziałem pytaniem,bo są takie plotki.Zaprzeczyłem na swoje nieszczęście bo błogi spokój się skończył,zaczęły się podchody jak by tu dziewiątkę   s   powrotem zaciągnąć do zboru.Tylu pochwał nigdy nie usłyszałem.Bronię się jak umiem przed pokusą by kogoś wpuścić do mieszkania,tylko raz oczekiwałem z niecierpliwością na wizytę ,oczekiwałem starszaków,miałem nadzieję że po tym co im powiedziałem jak stali przy stojaku w ten sam dzień się zapowiedzą.Powiem szczerze ich dzień dobry ani mnie nie ziębi ani grzeje.