Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne  (Przeczytany 1196 razy)

Offline Marzena

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Kwiecień, 2021, 19:28 »
No właśnie, może nie zadzwoni 😎

Do mnie nie zadzwoni już to załatwiłam🙃
niespodzianka, też mam uczucia


Offline Trinity

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #16 dnia: 03 Kwiecień, 2021, 08:11 »
jak 10 lat temu był spis to do mnie pies z kulawą nogą nie przyszedł 🤷‍♀️
ciekawe jak będzie teraz podczas pandemii.
chętnie powiem że jestem agnostykeim. świadkowie mogą się
zdziwić czytając później raport GUS 😆 bo to nijak się będzie miało do
ich spisu. Pl może zobaczyć że wcale kraj katolikiem nie stoi. do świadków również
to będzie gorzką pigułka.
chętnie poczekam na spisywacza


Offline Lovely

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #17 dnia: 03 Kwiecień, 2021, 09:04 »
Zmieniam całkowicie post, bo napisałam głupotę prawną.
Zobaczymy jak to będzie, mi się wydaje, że mnóstwo ludzi, którzy nie wierzą uzupełnia, że są katolikami.
Znalazłam odpowiedź na swoje pytanie, ateiści i agnostycy zaznaczają, że nie przynależą do kościoła. Nie trzeba pisać inny i wskazać, czy jest się agnostykiem w kierunku wiary w Boga, ale nie kościoły czy w kierunku ateizmu.
« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień, 2021, 09:09 wysłana przez Lovely »


Offline PoProstuJa

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #18 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 18:42 »
chętnie poczekam na spisywacza

A ja bym nie czekała na nikogo tylko od razu się spisała - zresztą już to zrobiłam.

Powody...

1) brak spisywacza w domu nie oznacza braku obowiązku spisania się;

2) kara za niespisanie się: 5000 zł;

3) Pytania są szczegółowe i dość osobiste... nie chcę żeby jakiś spisywacz znał moje dane poufne;

4) Niestety... do tego musiało dojść... otóż jeśli ktoś zna moj pesel i nazwisko matki, to może się spisać za mnie i napisać głupoty, za które ja później mogę zostać ukarana!

Oto artykuł z gazety:
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26949430,problemy-ze-spisem-powszechnym-w-internecie-ryzyko-kradziezy.html

Tu może dojść do kosmicznych sytuacji... załóżmy, że jest pokłócona ze sobą rodzina, która zna swoje dane (znać pesel siostry / brata / ojca / wujka... czy nawet sąsiada, to nie jest aż taki problem! Do tego nazwisko panieńskie matki... też nie jest aż takim problemem zdobyć taką informację. Jakby ktoś chciał złośliwie komuś dokopać, to może takie nazwisko sprawdzić nawet na nagrobku jego matki!)
System nie jest bezpieczny! Ktoś może wejść na moje konto, wpisać dane jakie mu się podobają i albo zablokować moje konto, albo podać głupoty, za które będę ukarana (a kara za podanie fałszywych danych to nawet 2 lata!).
-----------------------

Sebastian zakladając wątek martwił się o wybór religii w ankiecie.
A ja się martwię jeszcze bardziej o coś innego... o totalną inwigilację!
Spisałam się jako druga, ale co ciekawe żadne odpowiedzi mi się nie podopowiadały same z siebie....ale...

... ale oczywiście może tu dojść do tzw. "niedźwiedziej przysługi". Ja sobie zaznaczę w religii: "nie chcę odpowiadać", ale inny członek rodziny może mi wpisać np. religię katolicką albo cokolwiek innego co mu się spodoba. I teraz pytanie - która odpowiedź będzie ważna w ankiecie?
Czy nie jest tak, że nawet jak zaznaczysz: "nie chcę odpowiadać", a inny domownik wpisał ci już swoją odpowiedź, to system pewnie będzie widział te dwie odpowiedzi i kto wie czy nie skorzysta z odpowiedzi podanej przez innego członka rodziny (czyli tak czy siak nie zachowasz anonimowości jakiej byś chciał)!

Zauważyłam też inną rzecz - jeśli jeden z domowników spisał się pierwszy i podał dane dotyczące metrażu mieszkania, ilości pokoi itd., to mi te pytania o metraż w ogóle się nie pojawiły! Nawet nie wiedziałam, że takie były!

A teraz inny przykład... z życia wzięty...
spisywałam moją mamę... pytania szaleńczo szczegółowe.
Gdy zaznaczyła, że nie pracuje, to od razu pytanie dlaczego, jaki stan zdrowia...
Jak zaznaczyła że ma problemy zdrowotne, to od razu pytania jakiego rodzaju choroby - czy narządu ruchu, czy układu krążenia, czy neurologiczne itd. No ale przebrnęłyśmy przez te pytania i teraz niespodzianka... trzeba spisać wszystkie osoby zameldowane w tym mieszkaniu! Także te, które wyjechały do innego miasta / za granicę i z którymi się nie mieszka.

A przecież takich rodzin może być mnóstwo... gdzie ktoś już latami nie mieszka np. z rodzicami, ale nadal ma u nich meldunek.
No i ci rodzice w czasie spisu muszą podać dane zameldowanych u nich dzieci. Można oczywiście zaznaczać opcję: "nie mam wiedzy na ten temat", ale równie dobrze mogą się znaleźć skrupulatne osoby (zwłaszcza starsze osoby), które zaczną podawać wszelkie dane swoich zameldowanych dzieci.

I ja tego nie mogę zrozumieć dlaczego jeśli ktoś zaznaczy opcję, że dana osoba jest zameldowana, ale tu nie mieszka albo przebywa za granicą, to mimo to są pytania dotyczące jest religii, stanu cywilnego, miejsca pracy, adresu pracy, charakteru pracy itd?!

Jak dla mnie to totalna inwigilacja!!

Niech każdy spisuje się sam za siebie, a nie na takie zasadzie, że mam spisywać siebie oraz podawać dane wszystkich zameldowanych u siebie osób. Ja rozumiem, że można podać ich imię i nazwisko i np. stopień pokrewieństwa, ale wszystko co ponadto uważam już za totalne przegięcie!

Albo inna sytuacja... małżeństwo w separacji / po rozwodzie, ale jeszcze współmałżonek się nie wymeldował od żony/męża... I wychodzi na to, że ta była żona śmiało może spisać swojego byłego męża i wpisać mu co zechce (na przykład dopisać, że ma konkubinę).
Co gorsze... znając PESEL i nazwisko panieńskie matki byłego męża może wejść na jego konto i również nawpisywać mu głupot!

------

Ja zalecałabym więc spisanie się jak najwcześniej, żeby nie ryzykować, że ktoś włamie się na moje konto (zanim rząd podejmie stosowne działania i wymyśli lepsze zabezpieczenia).



Offline DeepPinkTool

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #19 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 19:18 »
Do kiedy należy spisywać się elektronicznie?
Chciałbym to zrobić na dzień lub dwa przed terminem, licząc, że ktoś się włamie  ;) :D ;D na moje konto i wtedy mógłbym zgłosić takie "włamanie". Niech by się działo a włamujący niech ma problemy.


Offline PoProstuJa

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #20 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 19:44 »
Do kiedy należy spisywać się elektronicznie?
Chciałbym to zrobić na dzień lub dwa przed terminem, licząc, że ktoś się włamie  ;) :D ;D na moje konto i wtedy mógłbym zgłosić takie "włamanie". Niech by się działo a włamujący niech ma problemy.

To nie włamujący będzie miał problemy tylko Ty. Bo musisz później udowadniać, że to nie Ty się spisałeś tylko ktoś kto się włamał na Twoje konto.
Spis jest do września. Pytania nie są takie straszne (aczkolwiek i tak moim zdaniem inwigilujące). W religii można zaznaczyć, że nie chce się odpowiadać na to pytanie.
Konkubinę też da się ukryć, pod warunkiem, że ona nie wyręczy swojego konkubenta i go nie wpisze pierwsza  ;D


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 967
  • Polubień: 8699
  • Dzwoń(+48)799831259
Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #21 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 21:11 »
Co gorsze... znając PESEL i nazwisko panieńskie matki byłego męża może wejść na jego konto i również nawpisywać mu głupot!
przypomniałaś mi horror sprzed kilku lat, po którym do dzisiaj mam kłopoty zdrowotne...

nie liczcie na jakąkolwiek poprawę ze strony państwa z tektury;

bardzo podobny problem dotyczy _od_kilku_lat_ składania zeznań podatkowych online, a ministerstwo finansów nie kiwnęło palcem w bucie.

sygnalizowałem kilku urzędom problemy, nikt nie kiwnął palcem w bucie...

później jeden z urzędników po rozwodzie (i po olaniu moich alertów) miał kłopoty, bo była żona nawpisywała głupot do jego zeznania podatkowego, np. alimenty dla domniemanych kochanek, dochody z zagranicy generujące podatki w Polsce, itp. (wiadomo: zemsta zdradzonej ex-żony)

po wybuchu afery, zamiast jeszcze raz przyjrzeć się moim postulatom, urzędnik skupił się na ściganiu mojej osoby(!) gdyż ubzdurał sobie, że to akurat ja złożyłem zeznanie podatkowe w jego imieniu...

ja miałem z tego powodu postawione zarzuty karne, składałem nawet zeznania w prokuraturze, gdzie żądałem sprawdzenia IP z którego składano to konkretne zeznanie tego konkretnego urzędnika który miał urojenia na mój temat, itd. itp.

a jak już okazało się że to była żona złożyła nieswoje zeznanie (a więc Sebastian niewinny) to nie dostałem nawet SMS z przeprosinami.

wiecie jakie to fajne uczucie iść do prokuratury w państwie które od pewnego czasu przestało być praworządne? A wiecie jaki to stres wiedzieć że ewentualny wyrok (nawet "łagodny" np. "zawiasy") oznacza _z_automatu_ całkowity zakaz wykonywania zawodu księgowego i utratę dotychczasowego źródła utrzymania?!

to jest hardcore, stres porównywalny z udziałem w strzelaninie z ostrej broni...

no cóż, planuję złożenie pozwu przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie za szkody zdrowotne, ale podpis pod dokumentami złożę dopiero kilka miesięcy po śmierci pewnego znanego hodowcy kotów. Wcześniej szansa na pozytywny wyrok jest iluzoryczna.
« Ostatnia zmiana: 04 Kwiecień, 2021, 22:00 wysłana przez Sebastian »


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 967
  • Polubień: 8699
  • Dzwoń(+48)799831259
Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #22 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 22:11 »
konkubinę też da się ukryć, pod warunkiem, że ona nie wyręczy swojego konkubenta i go nie wpisze pierwsza  ;D
nie pamiętam szczegółów gdyż spisywałem się miedzy 2:00 a 3:00 nad ranem i miałem nieco obniżoną percepcję z powodu zmęczenia, ale jestem pewny podczas spisu można także zadeklarować (nie pamiętam jak to GUS sformułował) coś w stylu "tworzymy niesformalizowany związek ale nie mieszkamy razem", czyli (tłumacząc z urzędniczego na potoczny) "mamy romans"

wyobraźcie sobie złośliwego szkodnika, który coś takiego wpisuje np. w imieniu żony szwagra i w imieniu męża szwagierki, wiedząc że osoby "przyznające się do romansu" np. nie korzystają z netu/są za granicą/itd. itp./ a ich współmałżonkowie są w kraju i będą chcieli praworządnie spisać się

wtedy zupełnie nie wiedząca o sprawie osoba loguje się, zaczyna wpisywac dane, widzi że że jej współmałżonek już wypełnił ankietę jako pierwszy, a po chwili sensacja: "on/ona MA KOCHANKĘ/ma KOCHANKA"...

tak można wygenerować dwa rozwody albo co najmniej dwa poważne kryzysy małżeńskie...


Offline DeepPinkTool

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #23 dnia: 04 Kwiecień, 2021, 22:17 »
To nie włamujący będzie miał problemy tylko Ty. Bo musisz później udowadniać, że to nie Ty się spisałeś tylko ktoś kto się włamał na Twoje konto.
Spis jest do września. Pytania nie są takie straszne (aczkolwiek i tak moim zdaniem inwigilujące). W religii można zaznaczyć, że nie chce się odpowiadać na to pytanie.
Konkubinę też da się ukryć, pod warunkiem, że ona nie wyręczy swojego konkubenta i go nie wpisze pierwsza  ;D

Obstaję przy twierdzeniu, że to nie ja a włamujący się może mieć problemy. Mówię za siebie, nie za wszystkich. Nic w internecie nie jest anonimowe. No chyba, że udostępniłbym włamującemu się moje urządzenia do komunikacji internetowej.
P.S.
Nie znam wszystkich pytań ale które są inwigilujące?
P.S.2
Konkubiny nie muszę ukrywać.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 967
  • Polubień: 8699
  • Dzwoń(+48)799831259
Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #24 dnia: 05 Kwiecień, 2021, 22:05 »
Obstaję przy twierdzeniu, że to nie ja a włamujący się może mieć problemy. Mówię za siebie, nie za wszystkich. Nic w internecie nie jest anonimowe. No chyba, że udostępniłbym włamującemu się moje urządzenia do komunikacji internetowej.
Ty pewnie jakoś poradziłbyś sobie i na policji i w prokuraturze i przed sądem - wielu innych zapewne ze strachu porobiłoby w portki. Taki Lajf.


Offline PoProstuJa

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #25 dnia: 05 Kwiecień, 2021, 22:29 »
Obstaję przy twierdzeniu, że to nie ja a włamujący się może mieć problemy. Mówię za siebie, nie za wszystkich. Nic w internecie nie jest anonimowe. No chyba, że udostępniłbym włamującemu się moje urządzenia do komunikacji internetowej.

DeepPinkTool jesteś po prostu optymistą od urodzenia czy wierzysz w wydolność organów ścigania w tym kraju?
A może nigdy nie miałeś do czynienia z policją i sądzisz, że od razu będą ścigać przestępcę...?!

Owszem... może w końcu udowodnisz swoją niewinność, ale nikt Ci gwarancji nie da, że potrwa to krócej niż kilka lat... Chodzenie po sądach, płacenie adwokatowi... I jeśli myślisz, że policja zajmuje się sprawdzeniem IP w innych przypadkach niż np. terroryzm i że ktoś się pofatyguje żeby sprawdzać IP w Twoim imieniu, to mogę to tylko skomentować tak: ha ha ha ha!!!

Miałam kiedyś taką sytuację, że potrzebowałam namierzenia lokalizacji bądź danych osoby, która wysyłała mi smsy (długotrwale) o obraźliwej treści. Wystarczyło 5 minut roboty dla policji żeby to sprawdzić / namierzyć gdzie jest telefon. Ale pechowo sprawca nie pisał w tych smsach, że chce mnie zabić... Czyli szkodliwość niska. Więc nikt nic nie sprawdził! Cała procedura po zgłoszeniu na policję, poprzez sąd i prokuraturę trwała rok...skonczyła się umorzeniem... i nadal nie wiem kto był sprawcą!

Taaaa... optymizm dobra rzecz.


Offline DeepPinkTool

Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Kwiecień, 2021, 23:28 »
DeepPinkTool jesteś po prostu optymistą od urodzenia czy wierzysz w wydolność organów ścigania w tym kraju?
A może nigdy nie miałeś do czynienia z policją i sądzisz, że od razu będą ścigać przestępcę...?!

Owszem... może w końcu udowodnisz swoją niewinność, ale nikt Ci gwarancji nie da, że potrwa to krócej niż kilka lat... Chodzenie po sądach, płacenie adwokatowi... I jeśli myślisz, że policja zajmuje się sprawdzeniem IP w innych przypadkach niż np. terroryzm i że ktoś się pofatyguje żeby sprawdzać IP w Twoim imieniu, to mogę to tylko skomentować tak: ha ha ha ha!!!

Miałam kiedyś taką sytuację, że potrzebowałam namierzenia lokalizacji bądź danych osoby, która wysyłała mi smsy (długotrwale) o obraźliwej treści. Wystarczyło 5 minut roboty dla policji żeby to sprawdzić / namierzyć gdzie jest telefon. Ale pechowo sprawca nie pisał w tych smsach, że chce mnie zabić... Czyli szkodliwość niska. Więc nikt nic nie sprawdził! Cała procedura po zgłoszeniu na policję, poprzez sąd i prokuraturę trwała rok...skonczyła się umorzeniem... i nadal nie wiem kto był sprawcą!

Taaaa... optymizm dobra rzecz.

 :) PoProstuJa jesteś urodzoną pesymistką?
Wystarczy odrobina inteligencji i nieleniwe podejście do życia by sobie radzić z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości. Jestem na tyle stary, że zdarzyło mi się już prostowanie kilku spraw, gdy musiałem odpowiadać na pisma z policji, prokuratury, banków i sądu.   
Nigdy nie brałem adwokata. Pierwsze co sprawdzałem to termin, w którym muszę wysłać odpowiedź. Czas wykorzystywałem na pobieżne zorientowanie się w przepisach prawa dotyczących mojej sprawy. W następnej kolejności redagowałem pismo. Mam wykształcenie techniczne, nie prawnicze, ale nie sądzę by Prawo było bardziej skomplikowane od programowania robotów, budowania maszyn czy konstruowania budynków.

Cieszę się, że Cię rozbawiłem i mimo swojego pesymizmu trochę się uhahahałaś... zawsze to lepiej gdy kobiet śmieją się z mojego powody, niźli by płakać miały.  ;)


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 967
  • Polubień: 8699
  • Dzwoń(+48)799831259
Odp: spis powszechny i wynikajace z niego kłopoty rodzinne
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Kwiecień, 2021, 13:28 »
biorąc pod uwagę, że sprawa (1) NIE dotyczy podatków (2) dot. prawa _karnego_ ale (2a) NIE dot. prawa _karnoskarbowego_, myślę że optymizm DPT _jest_ uzasadniony (ale _tylko_ dlatego, że DPT na co dzień używa głowy do czegoś więcej niż jako "zatyczki" bez której woda w czasie deszczu wlewałaby się do szyi)

tam gdzie państwo wkłada rękę do Twojej kieszeni, tam nie należy ufać w praworządne rozstrzygnięcia, ale tutaj mamy tematykę _karną_ (zalogowanie się w cudzym imieniu i wypełnienie ankiety za kogoś to przestępstwo porównywalne ze sfałszowaniem dokumentu) a jednocześnie państwo nic nie zyskuje na tym, że mogłoby zachować się niepraworządnie i ukarać niewinnego DPT, dlatego (cynicznie patrząc) państwu nie opłaca się naginanie praworządności

_gdyby_ chodziło o złożenie deklaracji podatkowej, optymizm DPT byłby nieuzasadniony gdyż państwu bardziej opłacałoby się ściąganie nienależnych podatków.
« Ostatnia zmiana: 06 Kwiecień, 2021, 14:09 wysłana przez Sebastian »