Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?  (Przeczytany 510 razy)

Offline DeepPinkTool

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #15 dnia: 12 Luty, 2020, 17:11 »
 :D Szymonbydny manipulujesz tekstem  ;D a do mnie napisałeś "Ej, no trochę przyciąłeś cytat. Dalej jest taki fragment:"  ;)

Więc teraz ja napiszę do Ciebie. Ej, no trochę przyciąłeś cytat. Dalej jest taki fragment:

"Inaczej potraktują jednak wyznaczenie ich przez nauczyciela. Kiedy więc młodociani Świadkowie Jehowy zostaną wyznaczeni w szkole do jakichś zadań, np. do dbania o porządek albo do kierowania ruchem, wtedy zachęcamy ich do jak najlepszej współpracy."

To wyznaczenie do pracy jest omawiane w odrębnym akapicie niż omawianie kwesti wyborów do samorządów uczniowskich. Gdybyś był ŚJ wiedziałbyć że musisz być inny(lepszy) od reszty. Nie masz błyszczeć jako przewodniczący na świeczniku samorządu uczniowskiego ale błyszczeć ma tablica, ławki i parapety, które ty jako wyznaczony przez wychowawcę wycierasz.  ;)


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 855
  • Polubień: 2965
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #16 dnia: 12 Luty, 2020, 17:25 »
Szymonbydny niestety DeepPinkTool ma rację. Nie wolno. Poza tym trzeba nauczyć się czytać między wierszami nasze publikacje. Tak kiedyś powiedział mi jeden starszy. Nieraz w publikacjach niby coś pisze, a praktyka zborowa jest taka, że nie wolno.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline DeepPinkTool

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Luty, 2020, 17:30 »
"Podczas najbliższego studium w gronie rodziny spróbujcie przeprowadzić rozmowy podobne do zaprezentowanych poniżej. Dostrzeżecie wtedy ich skuteczność. Pamiętajcie jednak: Dzieci nie mają się uczyć dosłownych odpowiedzi. Możecie powtarzać z nimi scenkę kilkakrotnie — za każdym razem reagujcie inaczej i zobaczcie, jak sobie poradzą. Pomóżcie im wyjaśniać wierzenia z rozsądkiem i taktem. Z czasem dzieci będą umiały bronić swoich przekonań w rozmowach z kolegami, sąsiadami bądź nauczycielami.
...
WYBORY
Michał: Piotrek, jak będą wybory przewodniczącego klasy, to na kogo zagłosujesz?
Piotr: Nie będę na nikogo głosował.
Michał: Dlaczego nie?
Piotr: Bo już wybrałem — za swego przywódcę uważam Jezusa. Jestem chrześcijaninem i chcę go naśladować. Więc nie będę głosować na kogoś innego. Według mnie Jezus jest najlepszym przywódcą. Wiesz dlaczego?
Michał: E, raczej mnie to nie obchodzi.
Piotr: W porządku. Jak kiedyś będziesz chciał się czegoś o tym dowiedzieć, to chętnie ci wyjaśnię."
[Strażnica w10 15.12 s. 5]


Offline Roszada

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #18 dnia: 12 Luty, 2020, 17:49 »
Trochę z prehistorii 1966 r.:

Strażnica Nr 5, 1966 s. 12-13
URZĘDY I STANOWISKA Z WYBORU
W niektórych szkołach uczniowie wybierają spośród siebie takich, którzy mają sprawować pewne funkcje lub zajmować pewne stanowiska, na przykład członków samorządu klasowego, starostów, przodowników, których zadaniem ma być zagrzewanie klasy do oklasków lub dopingowanie podczas zawodów sportowych itp., najmilszej czy najpiękniejszej uczennicy itd. Czyjaś kandydatura może być wysunięta i następnie ktoś może zostać wybrany bez pytania go o zgodę. W niektórych wyższych szkołach jest nawet przyjęte przeprowadzanie zakrojonej na małą skalę kampanii wyborczej przy czym uczniowie mogą nosić znaczki wyborcze i ustawiać plakaty nawołujące do głosowania.
Jak chrześcijanie zapatrują się na takie urzędy i stanowiska? Czy przyjmą jakieś stanowisko, na które zostali wybrani przez kolegów klasowych? Czy powinni brać udział w głosowaniu przez podniesienie ręki lub oddanie kartki wyborczej?
Jaki jest cel takiego głosowania w szkole? W większości wypadków chodzi o to, aby zaznajomić młodych ludzi z metodami światowej polityki. Jaka więc zasada biblijna znajduje tu zastosowanie? Oczywiście zasada trzymania się z dala od świata i jego polityki. Jeśli dorośli świadkowie Jehowy nie mieszają się do polityki, to jest rzeczą zrozumiałą, że dzieci Świadków Jehowy także nie mieszają się do polityki nawet w zakresie szkolnym, to znaczy nie przyjmują urzędów czy stanowisk nadanych mu przez wybory, ani nie uczestniczą w wybieraniu któregoś z uczniów na takie stanowisko. Co powinien więc zrobić młody chrześcijanin, gdyby wysunięto jego kandydaturę na tego rodzaju stanowisko? Mógłby taktownie nie zgodzić się na taką propozycję albo odmówić przyjęcia stanowiska, gdyby go wybrano bez zgody jego. Byłoby to postępowanie zgodne z postępowaniem Jezusa, który się wycofał, gdy ludzie chcieli go uczynić królem.
Tak więc świadek Jehowy odmówi przyjęcia stanowiska, nadanego mu drogą stosowania w małym zakresie metod politycznych. Natomiast wyznaczanie mu jakiejś funkcji przez nauczyciela będzie traktował odmiennie. Gdyby któryś z młodych chrześcijan został przez nauczyciela wyznaczony na dyżurnego albo gdyby jego zadanie, polegało na wykonywaniu jakiegoś innego nie wzbudzającego zastrzeżeń obowiązku w czasie godzin szkolnych, to może się tego podjąć. Jeżeli wykonywanie takiego zadania nie pociąga za sobą naruszenia zasad biblijnych, to będzie bez zastrzeżeń gotowy w miarę swych możliwości pomagać szkole i innym uczniom.
Jednakże niektóre z tych stanowisk w szkole mogą prowadzić do naruszenia zasad biblijnych, nawet jeśli są nadawane przez nauczyciela, a nie przez głosowanie. Przypuśćmy, że ktoś został wyznaczony do zagrzewania klasy, aby dopingowała zawodników podczas szkolnych zawodów sportowych. Zachęcanie innych, na przykład dopingowanie gracza jakiejś drużyny, samo w sobie nie jest złe. Ale co innego jest przewodzić całej grupie i wprowadzać ją w nastrój dzikiego zachwytu albo zachęcać innych do wysławiania jakiejś instytucji tego świata, przewodzić innym w powstawaniu z miejsc w czasie śpiewania hymnu szkolnego lub kierować nimi w wielbieniu bohaterów. Stanowi to naruszenie zasad biblijnych. Chrześcijanin, który trzyma się z dala od tego świata i jest wyłącznie oddany Jehowie Bogu powinien odmówić przyjęcia takiego obowiązku.


Offline Moyses

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #19 dnia: 12 Luty, 2020, 18:25 »
Zacznę od orga, a skończę na poganinach. (mało mnie interesuje, jak się to pisze)

Siedzimy z dzieciakiem takim 7, 8 lat. Może to już opisywałem. Ledwo czyta. Wszystko przy rodzicach. Tzw pytania na głosiciela. Nie wiadomo czy bardziej rodzice chcą, czy on chce.
Oprócz kwestii związanych z religia fałszywą, rozpustą i homoseksualizmem, są też pytania polityczne.
Tłumacz dzieciakowi politykę. Ja się odwracam, i udaje zapatrzonego w ściany. Ten drugi pyta dzieciaka, czy by został przewodniczącym klasy? Później jest coś o przynależności do zuchów. W sumie, to rodzice dziecku powinni tłumaczyć takie sprawy.

Teraz nie orgowo. Mam wjazd do klasy. Po 3 dniach uczycielka pyta, kto chce być przewodniczącym klasy, jakimś tam skarbnikiem, i jakimś trzecim? Nawet się dobrze nie znamy, a mamy już wybierać. Padło na Moysesa. Zresztą nie tylko wtedy. Chwile potem okazało się, że jest jeszcze trójca szkolna, w skład której wchodzą przewodniczący klas wybranych. Gdzie wylądowałem? Wtedy zrozumiałem, czym jest polityka. Tak na prawdę robiłem to wszystko dla Moniki. Później dotarły słowa praojców, by w politykę się nie pchać. Dalej zaczęły się problemy. Jak szkołę opuszczałem pokazałem 2 środkowe palce. Dlatego dobrze uczą swoje dzieci świadkowie. Żadnej polityki, żadnej nuteli, żadnych dobranocek.


Offline matowa

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #20 dnia: 17 Luty, 2020, 09:21 »
Ale w większości jednak działa to na zasadzie głosowania :)
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline dziewiatka

Odp: Czy można głosować na "samorządowca", nie polityka?
« Odpowiedź #21 dnia: 17 Luty, 2020, 16:45 »
Niestety nie tylko sposób ale i cel się liczy.Każde zaangażowanie się czy to w sprawy społeczne czy szkoły ,klasy,zakładu pracy,lokalnej społeczności czy wielkiej polityki dla świadków jest to mieszanie się w sprawy tego świata,Jezus tak nie robił a to jest już wyrok dla inaczej myślących, bo albo jesteś z Jezusem albo przeciw Jezusowi.To jest najprostsza wykładnia tego czy świadek może się zaangażować społecznie.