Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Rozterki  (Przeczytany 5522 razy)

Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #30 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 16:41 »
a później można zostawić dłużnikowi traktacik mówiący o tym że niedługo wszelki wyzysk finansowy skończy się, gdyż Jehowa nienawidzi chciwości, która jest balwochwalstwem, dlatego król Jezus pozabija wszystkich chciwców i innych krwiopijców.
Albo inaczej: zamiast tytułem wykonawczym pomachać dłużnikowi traktatem, że niepłacący długów królestwa bożego nie odziedziczą.

A tak na poważnie: dziś nie wyobrażam sobie, żeby rezygnować z jakiegoś zawodu (czy z czegokolwiek innego) tylko po to, żeby głosić o czymś, czego nigdy nie będzie.


Offline Kerostat

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #31 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 17:26 »
...A tak na poważnie: dziś nie wyobrażam sobie, żeby rezygnować z jakiegoś zawodu (czy z czegokolwiek innego) tylko po to, żeby głosić o czymś, czego nigdy nie będzie...

To wiemy my, wybudzeni, a będąc omamionym, to sam szczerze nie pamiętam, czy byłem skłonny przedkładać królestwo ponad sprawy ziemskie.
Trzeba pamiętać, jakie schematy myślowe mieliśmy wtedy wpajane, aby rozumieć dlaczego ktoś w tym tkwi.
Ateizm to postawa, że zaprezentowane dowody za istnieniem boga są za słabe aby uznać istnienie takiego bytu za realne.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 157
  • Polubień: 5671
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rozterki
« Odpowiedź #32 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 17:43 »
To wiemy my, wybudzeni, a będąc omamionym, to sam szczerze nie pamiętam, czy byłem skłonny przedkładać królestwo ponad sprawy ziemskie.Trzeba pamiętać, jakie schematy myślowe mieliśmy wtedy wpajane, aby rozumieć dlaczego ktoś w tym tkwi.
zgadza się; gdybym w latach 90-tych wiedział że w 2018 roku nadal będzie istnieć "ten stary system rzeczy" to napewno nie podejmowałbym służby pionierskiej tylko dużo wcześniej pomyślałbym o wyższych studiach...


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #33 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 17:55 »
To wiemy my, wybudzeni
Są jeszcze osoby w trakcie wybudzania, które się jeszcze miotają, nie wiedzą co zrobić, co wybrać, i które zaglądają na to forum. I dla takich osób piszę w tym wątku.
Jak ktoś musi być SJ (bo ma tam rodzinę, znajomych etc.), to ok, byleby sobie nie dał krzywdy zrobić i nie zrezygnował z wymarzonego zawodu w imię poświęcania większej liczby godzin na stanie przy stojaku z ulotkami i gazetkami zapowiadającymi coś, co nigdy nie nastanie (najlepiej niech poświęca jakieś minimum tak, żeby nikt się nie czepiał).

Sama, będąc SJ, przedkładałam "sprawy królestwa" nad sprawy świeckie (nie ja jedna na tym forum) i mówię: nie warto. Nie dość, że pewnego dnia człowiek się budzi z ręką w nocniku (ja w końcu zostałam bez dachu nad głową i bez środków do życia), to jeszcze uświadamia sobie, że lata, kiedy mógł robić coś naprawdę wartościowego (choćby uczyć się czy pracować w jakimś konkretnym zawodzie) poświęcił na głoszenie utopii.


Offline Safari

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #34 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 18:04 »
Skoro są tak głupi, że ślepo robią to co powiedzą im inni, to tym bardziej nie powinni polegać na własnym zrozumieniu i tym bardziej potrzeba im dobrych doradców. A skoro ostatecznie nie wiadomo jak będzie, to cała rozmowa nie ma najmniejszego sensu :P
 
Bo to prawidłowe przekonanie. Ktoś powinien, ale tym kimś powinna być rodzina, środowisko rówieśnicze i mądrzy ludzie, których jest obecnie deficyt, więc kwitnie biznes szarlatanów. Mnożenie się medycyny ludowej i cudotwórców nie oznacza, że medycyna kliniczna jest zbędna, a każdy powinien diagnozować i leczyć się sam, a że powinna być jeszcze mocniejsza niż dotychczas.

Rozmowa ma sens, Bo nalezy sobie uswiadomic ze nigdy nie wiadomo jak bedzie. Np. Mozemy pojsc do doradcy zawodowego, ktory przeanalizuje rynek pracy i powie nam, ze np. Zawod X bedzie zawodem przyszlosci. Natomiast w czasie np 10 lat od tego momentu moze wydarzyc sir cos nieprzewidywalnego (wojna, kataklizm, zalamanie rynku) I okaze sie ze danego zawodu nie potrzeba w danej chwili. Tyle. Dlatego ludzie powinni jak najwiecej sie dowiedziec przed podjeciem decyzji. Posluchac Tu I tam I wtedy zdecydowac. To samo odnosi sie do rodziny czy srodowiska. Oni moga cos powiedziec, probowac doradzic. Jednak nawrt gdy ktos ich poslucha, rada moze okazac sie nietrafiona. Tyle w temacie. Rodzice moga pomoc (wiadomo, ze wplywaja na dzieci do czasu gdy stana sie dorosle) - gdy Maja dorosle dzieci to one decyduja (choc tak jak mowie zawsze warto posluchac opinii rodzicow, przyjaciol, fachowcow.
Nie chodzi o to, zeby nie "radzic", ale zeby zostawic ostateczna decyzje danej osobie. Bo zycie pokazuje, ze nawet jesli doradcow jest wielu to gdy cos sie wydarzy w zyciu - Dana osoba musi sobie radzic z tym Sama. 

I Ex-In. Uwazam, ze przyklad z leczeniem nijak ma sie do podejmowania decyzji o wyborze zawodu... Choc osoba moze zdecydowac, ze leczy sie Sama lub kto ja leczy.... I wtedy ponosi tego konsekwencje (czasem niefajne - jak Jobs, ktory zaufal niekonwencjonalnej medycynie, czasem ludzie nie sluchaja konwencjonalnych lekarzy I dobrze na tym wychodza). Moim zdaniem wszystko opierw sie o poczucie odpowiedzialnosci za swoje zycie I swoje wybory.

A nasza zalozycielka watku co na to wszystko?
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Roszada

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #35 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 18:47 »
Nigdy nie chciałam iść na studia - bo przecież powinnam zostać pionierką- ale od pewnego czasu myślę, że w sumie czemu mam nie zdobyć wyższego wykształcenia, które jest przecież szykanowane przez organizację.
Jeśli przeczytałeś cały mój wywód to gratuluję  ;D ;D ;D  Proszę o poradę albo jakąś wskazówkę co powinnam zrobić
   Interesujące jest to, że czasem Towarzystwo Strażnica potrzebuje jednak osoby po studiach, ale najlepiej by je ukończyły zanim poznały ‘prawdę’:

„Poza tym do składania zgłoszeń zachęca się też niektóre siostry i braci liczących nieco ponad 35 lat, jeśli posiadają specjalistyczne kwalifikacje i przygotowanie zawodowe przydatne w Betel. Na przykład mogłoby chodzić o stomatologów, lekarzy, księgowych, architektów, inżynierów budowlanych, pielęgniarki lub elektroników i informatyków. Nie zachęcamy jednak nikogo do zdobywania specjalistycznego wykształcenia z myślą o tym, że zwiększy to jego szanse przyjęcia do Betel. Osoby, które już nabyły takich umiejętności, na przykład jeszcze przed poznaniem prawdy, mogą dołączyć do formularza zgłoszenia do Betel dokładny opis posiadanych kwalifikacji” (Nasza Służba Królestwa Nr 6, 2001 s. 4).

To jest po części draństwo. :(
Odwodzić od studiów, ale szukać ludzi po studiach, ale tylko takich, którzy je zdobyli zanim poznali prawdę. :-\


Offline Salome

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #36 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 18:55 »
Calla ! Spełniaj marzenia, popełniaj błędy. Jednym słowem rób co Ci serce dyktuje. Bo inaczej będziesz żałować.
Nie można człowiekowi odbierać prawa do wykształcenia bo to pogwałcenie podstawowych praw konstytucyjnych.
Także "ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz".

Mówi Ci to Salome wykształciuch-hejtowana w organizacji, za to doceniana w świecie. :):):)
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 157
  • Polubień: 5671
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rozterki
« Odpowiedź #37 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 19:50 »
ze studiami na wyższej uczelni jest dokładnie tak jak z małżeństwem - cokolwiek postanowisz, zawsze żałować będziesz ;)


Offline calla

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #38 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:30 »
Więcej pytań niż odpowiedzi :o


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 157
  • Polubień: 5671
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Rozterki
« Odpowiedź #39 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:37 »
Więcej pytań niż odpowiedzi :o
na większość pytań można udzielić odpowiedzi znanej z anegdotek o rabinie: "słuchaj Icek, ja Tobie dobrze radzę: Ty rób, co uważasz!" ;)


Offline Roszada

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #40 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 20:51 »
Więcej pytań niż odpowiedzi :o
Pamiętaj: Ty trzymasz cyngiel i Ty decydujesz.
My możemy rady dawać. Ty wybierasz najlepszą i strzelasz.

Jak rządził król to mówił: radźcie panowie, rady chcę.
A później i tak sam decyzję podejmował. :)

Tu za Ciebie nikt nie podejmie decyzji.
Tu nie organizacja, tylko grono mniejszych i większych przyjaciół i doradzających. :)


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #41 dnia: 27 Wrzesień, 2018, 21:44 »
Tu za Ciebie nikt nie podejmie decyzji.
Tu nie organizacja, tylko grono mniejszych i większych przyjaciół i doradzających. :)
Exactly.


Offline Wiedza

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #42 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 17:31 »
znam pewnego świadka Jehowy który odbywa praktykę w kancelarii komorniczej i ma w przyszłości zostać samodzielnym komornikiem - wyobrażacie sobie możliwość pogodzenia takiego zawodu z głoszeniem od domu do domu?

Tak. W Lublinie jest brat który ma własną kancelarię prawniczą. Dobrze prosperuje, ustalił sobie limit pracy dzienny taki że jest w stanie pogodzić to z obowiązkami starszego oraz ma czas dla żony


Offline Roszada

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #43 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 18:01 »
Co innego kancelaria prawnicza a co innego komornik, o którym pisał Seb. :-\


Offline ewa11

Odp: Rozterki
« Odpowiedź #44 dnia: 28 Wrzesień, 2018, 18:50 »
Dla mnie bycie komornikiem i bycie SJ się nie kłóci. Ktoś nie spłaca długów, to nie widzę powodu, by zgodnie z prawem cezara ich nie egzekwować. Nie widzę powodu, dla którego SJ nie mógłby się zawodowo zajmować egzekucją długów.