Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Problem z rodzicami  (Przeczytany 1350 razy)

Offline Galadriela

Problem z rodzicami
« dnia: 29 Styczeń, 2020, 12:31 »
Witajcie!
Dawno mnie tu nie było, jednak niedawna sytuacja z moimi rodzicami spowodowała że chcę się wygadać, usłyszeć jakieś rady od bardziej doświadczonych osób.
Od mniej więcej 1,5 roku jestem osobą wybudzoną jednak ze względu na młody wiek, muszę jeszcze mieszkać z rodzicami którzy są niezwykle zaangażowanymi ŚJ. Aktualnie jestem w klasie maturalnej, do samych egzaminów zostaje mi mniej niż 100 dni i w końcu będę wolna. Jednak teraz w domu przeżywam sytuacje które są dla mnie męczące. Ciągle wywierają na mnie nacisk żebym się angażowała, narzekają i zakazują mi spotykania się z osobami ze świata- no bo to przecież takie złe towarzystwo które ściągnie mnie na dno. Jednocześnie są bardzo podejrzliwi i trzymają mnie pod kloszem. Przez rok byłam w stanie jakoś to znosić, prowadzić podwójne życie, jednak teraz już jestem na skraju wyczerpania psychicznego. Wczoraj gdy znowu usłyszałam zakaz spotykania się ze swoimi przyjaciółmi oraz atakowanie mnie poprzez mówienie że nie jestem z nimi szczera, że na pewno coś przed nimi ukrywam, zwyczajnie wybuchłam, chyba dostałam załamania nerwowego. Powiedziałam że muszę obecnie chodzić do lekarza przez to że mam od ponad roku myśli samobójcze a odpowiada za to religia w jakiej żyję i której mam już dość. Do rodziców nie docierało że za taki stan może odpowiadać religia, zaczęłam z nimi dyskutować m.in na temat roku 75, że uważam że organizacja to nie Bóg i prowadzą ją ludzie których nie darzę zaufaniem. Jednocześnie pokazałam im podpunkty charakteryzujące sektę destrukcyjną (ze strony Dominikańskie Centrum Informacji o  Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Polsce). Byli mocno zszokowani i oczywiście uważali że org nie wpasował się w żaden podpunkt  ;) Już sama nie wiem czy zrobiłam dobrze, mówiąc o tym wszystkim, do nich i tak nic nie trafia ale jakoś już nie potrafiłam tego w sobie dusić, to trwa już za długo jak dla mnie i mam straszny mętlik w głowie. Nie wiem czy sobie z tym wszystkim poradzę.


Offline Takajaja

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Styczeń, 2020, 12:48 »
Witam cię serdecznie :))

Powiedz ty mi kochana, czy ty jestes ochrzczona??
Pozdrawiam :-)


Offline Gostek

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Styczeń, 2020, 12:57 »
I czy chodzisz z nimi na zebrania.?


Offline Galadriela

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:14 »
Tak, brałam chrzest w wieku 14 lat i muszę chodzić z nimi na zebrania, mieszkam z nimi pod jednym dachem. Staram się ich wybudzić jak tylko mogę ale się po prostu nie da. Jeden wielki beton.


Offline Roszada

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:27 »
Wytrzymaj jeszcze trochę.
Zrobisz maturę. Może pójdziesz do pracy i będzie Cię stać wynająć jakiś pokoik (może z kimś do spółki).
Wybudzić Ci ich może być ich łatwiej, jak sama będziesz na zewnątrz, a nie z nimi.
Sama widzisz, że doprowadzają Cię do nerwicy.
Jesteś w młodzieżowym wieku i wiem, że Ci bardzo trudno.
Okres buntu młodych szczególnie u Ciebie się zgrał z sytuacją religijną.
Może rozplanuj sobie coś konkretnego, wtedy będzie Ci łatwiej dotrwać do tego czasu.


Offline klenczon

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:33 »
Witaj,
moim zdaniem zrobiłaś bardzo dobrze że pokazałaś podpunkty charakteryzujące sektę destrukcyjną.
To normalne że rodzice byli z szokowani i wypierali się tego że są w sekcie.

Niektórym potrzeba czasu by przetrawić tą gorzką prawdę
i dokonać zmian. Mam nadzieję że twoi rodzice będą do nic należeć. POWODZENIA
Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.
Mark Twain


Offline Trinity

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:35 »
poradzisz sobie poradzisz 😊
narazie skup się na nauce na maturze.
odpuść rodzicom teraz, powiedz że teraz chcesz dobrze zdać egzaminy
może iść na studia? jeśli chcesz samodzielności musisz
być wykształcona wtedy będziesz mieć łatwiej znaleźć prace.
i wtedy możesz "wojować"
my tu na forum prawie wszyscy byliśmy betonami, 😆
dlatego jest nadzieja też dla twoich rodziców.
spokojnie powolutku, skup się na sobie, na nauce.
rodzicom odpuść powiedz że teraz masz stresa maturalnego a swoje myśl.
bo z rodzicami raczej nie ma co walczyć a może ich pozyskasz?
kropla drąży skałę.
życzę ci siły i opanowania. i do nauki 😁




Offline Galadriela

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #7 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:43 »
Dziękuję za te słowa wsparcia, sama mam plan już w czerwcu uciekać do miasta, jednak chcę ich jakoś przebudzić a do nich nic nie trafia. Najchętniej już teraz odcięłabym się od organizacji żeby mieć spokój psychiczny i odczuwać wolność, rodzice sami po tym co mówię domyślają się że mam jakiś kontakt z odstępcami.


Offline klenczon

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:50 »
To prawda, masz kontakt z tymi co odstąpili od fałszu. To dobra droga  :)
Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.
Mark Twain


Offline Takajaja

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Styczeń, 2020, 13:51 »
Jestes w trudnej sytuacji, jak kazdy z nas przy wybudzeniu, odchodzeniu lub jeszcze trwaniu w tym gównie.

Ale czytając twoje wcześniejsze wpisy stwierdzam, że jesteś bardzo mądrą dziewczyną, ktora jest świadoma w czym jest i z czym bedzie sie zmagac w najblizszej przyszlosci.
Wiec moje rada: Walcz o życie!!
Ze wszystkich sił staraj się uniezależnic. Skup sie na nauce, ktora ci pomoze przezwycięzyc kolejne miesiące. Idz koniecznie na studia. Dobrze by bylo gdybys pojechala do innego miasta...zawalcz o stypendium naukowe i akademik. Moze znajdziesz jakas prace dorywczą.....byloby fajnie. Rob wszystko zeby wyjsc z tego domu i zniknac im z oczu, ale z glową. Bo po wykluczeniu....wiesz jak moze być.....
Powodzenia
Pozdrawiam :-)


Offline Galadriela

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #10 dnia: 29 Styczeń, 2020, 14:08 »
Oczywiście, liczę się z tym że jak odejdę to będzie ostracyzm, nie sądzę żeby się zlitowali nad córką pod tym względem. Jednak sama nie wiem czy może nie zdołam ich czymś jeszcze przekonać? Może macie propozycje jakiś tematów które by ich wybudziły?


Online Siedemtwarzy

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #11 dnia: 29 Styczeń, 2020, 14:40 »
Galadrielo, czeka Cię ciężki okres. Zacznij robić plany. Nie plany takie powierzchowne, że wyjadę zrobię coś. Konkretne. Gdzie chce mieszkać, gdzie chce pracować. W jakim rejonie Polski, ile realnie zarobie. Co umiem robic. Ile mam pieniędzy odłożone , na ten cel. Ile mogę zdobyć np od dziadkow? Dwa, nauka. Zdasz maturę, czy chcesz gdzieś studiować? Co chcesz studiować? Zacznij planować.Bedziesz miała konkrety w ręce, łatwiej znieść pier..... znaczy umoralniania rodziców.
Co do rodziców, to tak. W początkowej fazie będzie ostracyzm. Tylko oni go też doświadczą. Tak działa ta sekta. Zostaną zepchnięci na boczny tor bo nie umieli dziecka wychować. Zatęsknią za Tobą. Teraz ich zachowanie, może być spowodowane naciskami w zborze. Czy Twój tata jest starszym pionierem? Mama pionierka?
No i w jakies dozie licz na nas. Wesprzemy Cię psychicznie, jak trzeba to i fonansowo ( mówię za siebie:). Trzymaj się!!


Offline Galadriela

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Styczeń, 2020, 15:01 »
Galadrielo, czeka Cię ciężki okres. Zacznij robić plany. Nie plany takie powierzchowne, że wyjadę zrobię coś. Konkretne. Gdzie chce mieszkać, gdzie chce pracować. W jakim rejonie Polski, ile realnie zarobie. Co umiem robic. Ile mam pieniędzy odłożone , na ten cel. Ile mogę zdobyć np od dziadkow? Dwa, nauka. Zdasz maturę, czy chcesz gdzieś studiować? Co chcesz studiować? Zacznij planować.Bedziesz miała konkrety w ręce, łatwiej znieść pier..... znaczy umoralniania rodziców.
Co do rodziców, to tak. W początkowej fazie będzie ostracyzm. Tylko oni go też doświadczą. Tak działa ta sekta. Zostaną zepchnięci na boczny tor bo nie umieli dziecka wychować. Zatęsknią za Tobą. Teraz ich zachowanie, może być spowodowane naciskami w zborze. Czy Twój tata jest starszym pionierem? Mama pionierka?
No i w jakies dozie licz na nas. Wesprzemy Cię psychicznie, jak trzeba to i fonansowo ( mówię za siebie:). Trzymaj się!!

Ta, tata jest koordynatorem zboru. Mama pionierką. Jeżeli chodzi o moje cele to mam je dość sprecyzowane, myślę o pracy i studiach zaocznych a jak nie to studia dzienne i jakaś praca w weekendy. Jestem tym nieco sparaliżowana bo wiem że będzie ciężko ale na szczęście oprócz rodziców mam brata który również jest na tym forum  :) plus mam dużo przyjaciół ze świata bo w zborze to więcej krzywdy mnie spotkało od tych miłosiernych współwyznawców. Zastanawiam się tylko co mogłoby wybudzić rodziców, jeżeli nawet na informacje o pedofilii znajdą jakieś usprawiedliwienie, a jak skupiam się na historii organizacji to oni nie bardzo uważają że ma to wpływ na życie człowieka i jest to bezsensowne szukanie dziury w całym. Na dodatek straszą mnie tym okrutnym i złym światem pod władzą Szatana  ;D bo oczywiście w organizacji jest tylko dobro a poza nią nie ma ludzi dobrych, jest tylko syf.


Online Siedemtwarzy

Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Styczeń, 2020, 15:17 »
Co wybudzi Twoich rodziców? Na chwilę obecną nic, bo tracą Ciebie. Zanegują wszystko, odrzucą wszystko, byleby pokazać że org jest jedyną drogą. Obudzić ich może Twoje odejście i pokazanie, że życie w tym "świecie" nie oznacza staczania się na samo dno. To jest coś, co największych betonów wybudza. Ludzie, którzy 10 lat temu wyrzekali się swoich dzieci, bo te odchodziły od orga, dziś co raz chętniej w ich towarzystwie bywają, bo dostrzegają, jak ich dzieci żyją, nie obciążone pierdylionem głupot jakie są w orgu. Oczywiście Twoi rodzice nie są jak wszyscy i inny scenariusz jest możliwy.


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 392
  • Polubień: 1714
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Odp: Problem z rodzicami
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Styczeń, 2020, 15:36 »
Ja przestałem wierzę w to, że to możliwe aby moi rodzice się przebudzili. Ich reakcja na to co mówię to jeszcze większe zaangażowanie w orgu.
Tata też jest samo koordynatorem a mama pionierką.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels