Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Najważniejsza decyzja życiowa  (Przeczytany 4883 razy)

Offline dobryczlowiek

Najważniejsza decyzja życiowa
« dnia: 18 Kwiecień, 2019, 08:19 »
Ciężko powiedzieć mi jak To wszystko się potoczy.
Ale może od początku - jestem pionierem stałym i sługą pomocniczym, w którego wierzy naprawdę duża ilość braci w całym obwodzie.
Dostaje mnóstwo różnych „przywilejów” od organizacji, a rodzina zawsze pchała mnie w to co dziś wiele zindoktrynowanych osób nazywa: „prawdą”.
Od jakichś pół roku zacząłem myśleć poważniej jeśli chodzi o przyszłość.
Mimo że mam dobrze płatną pracę i dość wysokie stanowisko jak na swój 20-letni wiek to wiem że to co mam teraz jest chwilowe - nie wiadomo jak firma zachowa się np. Za 10 lat.
Jestem świadom tego że wykształcenie które posiadam (czyt. po liceum), jest bardzo ryzykowne, jeśli chodzi o To co będzie ze mną dalej.

Dlatego mimo wszystkiego co mówią inni chce pójść na studia.
Wybieram kierunek psychologiczny, i nie wiem czy robię to ze względu na to że wiem że żyje w sekto-korporacyjnym zamkniętym na klucz domu, czy po prostu ze względu na moje zainteresowania.

Chcę zmienić swoje życie, nie bać się o swoją przyszłość. Mając jakiś fach - który leży w kręgu moich zainteresowań będę mógł po paru latach powiedzieć że w super sposób przedłużyłem sobie dzieciństwo - że nie dałem zjeść się amerykańskiej sekcie.

Nie zrozumcie mnie źle - bardzo cenie To co chcieli mi zawsze przekazać rodzice - i wcale nie uważam że robią źle że są ŚJ. Każdy wybiera swoją ścieżkę życiową. I choć ja w miejscu w którym stoję uważam się za osobę także „zindoktrynowaną”, to mam zamiar stopniowo z niej odchodzić.
Jest to ciężkie, ale wiem że przyniesie to dużo pożytku bo podobno „lepiej późno niż wcale”.
Nie chce żyć całe życie w kłamstwie, mam otwarty umysł na wiele wierzeń, na ludzi.. nie potrafiłbym nie rozmawiać z kimś kto jest moim przyjacielem, a zostałby wykluczony i otwarcie mówię to innym.

Nie wiem co sądzicie o tym wszystkim :)
Zapraszam do dyskusji.


Offline Snowid

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 08:40 »
Przecież już sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, czy iść na studia.


Offline DeepPinkTool

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 09:21 »
Cześć dobryczłowiek, w jakim wieku są Twoje dzieci?


Offline dobryczlowiek

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 09:25 »
Cześć dobryczłowiek, w jakim wieku są Twoje dzieci?
20 lat mam tylko, nie mam dzieci 😋


Offline DeepPinkTool

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 09:37 »
20 lat mam tylko, nie mam dzieci 😋

Tak myślałem, że nie masz i nie dziwi mnie to. Dziwi natomiast, że SJ twierdzą, że trzymają się Biblii.
Cytat z ich książeczki z wiotkimi kartkami:
"Słudzy pomocniczy powinni mieć jedną żonę i zapewniać dzieciom i własnym rodzinom należyte przewodnictwo. Bo mężczyźni, którzy bardzo dobrze usługują, zyskują sobie wspaniałą opinię i mogą z przekonaniem* mówić o swojej wierze w Chrystusa Jezusa." [1Tym.3:12,13]

Kiedy mi sugerowano zwiększanie wysiłków w ubieganiu się o  stanowisko a był to czas gdy zaczęło mi coraz mnie pasować z tzw objawianych przez Niewolnika prawd biblijnych chętnie posługiwałem się tym fragmentem by podkreślać, że nie jest zgodne z Biblią staranie się o urząd Sługi Pomocniczego będąc kawalerem. Nie przyjmowałem też rad od takowych podpierając się też tymże  ;)


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 10:03 »
Ciężko powiedzieć mi jak To wszystko się potoczy.
Ale może od początku - jestem pionierem stałym i sługą pomocniczym, w którego wierzy naprawdę duża ilość braci w całym obwodzie.
Dostaje mnóstwo różnych „przywilejów” od organizacji, a rodzina zawsze pchała mnie w to co dziś wiele zindoktrynowanych osób nazywa: „prawdą”.
Od jakichś pół roku zacząłem myśleć poważniej jeśli chodzi o przyszłość.
Mimo że mam dobrze płatną pracę i dość wysokie stanowisko jak na swój 20-letni wiek to wiem że to co mam teraz jest chwilowe - nie wiadomo jak firma zachowa się np. Za 10 lat.
Jestem świadom tego że wykształcenie które posiadam (czyt. po liceum), jest bardzo ryzykowne, jeśli chodzi o To co będzie ze mną dalej.

Dlatego mimo wszystkiego co mówią inni chce pójść na studia.
Wybieram kierunek psychologiczny, i nie wiem czy robię to ze względu na to że wiem że żyje w sekto-korporacyjnym zamkniętym na klucz domu, czy po prostu ze względu na moje zainteresowania.

Chcę zmienić swoje życie, nie bać się o swoją przyszłość. Mając jakiś fach - który leży w kręgu moich zainteresowań będę mógł po paru latach powiedzieć że w super sposób przedłużyłem sobie dzieciństwo - że nie dałem zjeść się amerykańskiej sekcie.

Nie zrozumcie mnie źle - bardzo cenie To co chcieli mi zawsze przekazać rodzice - i wcale nie uważam że robią źle że są ŚJ. Każdy wybiera swoją ścieżkę życiową. I choć ja w miejscu w którym stoję uważam się za osobę także „zindoktrynowaną”, to mam zamiar stopniowo z niej odchodzić.
Jest to ciężkie, ale wiem że przyniesie to dużo pożytku bo podobno „lepiej późno niż wcale”.
Nie chce żyć całe życie w kłamstwie, mam otwarty umysł na wiele wierzeń, na ludzi.. nie potrafiłbym nie rozmawiać z kimś kto jest moim przyjacielem, a zostałby wykluczony i otwarcie mówię to innym.

Nie wiem co sądzicie o tym wszystkim :)
Zapraszam do dyskusji.
zaznaczenie dodałem

Witaj :)

Jak pójdziesz na psychologię :-\, oczy Ci się otworzą, i to szeroko, gratuluję decyzji i pozdrawiam :D
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline Światus

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 11:24 »
Chyba każdy na tym forum poprze to, co chcesz zrobić.
Czy wszystkim ŚJ zależy na opinii innych?  :D
Wolność polega na tym, ze CHCESZ - robisz, NIE CHCESZ - nie robisz. I nikomu nic do tego.
Ostatnio chyba było w Broadcastingu: "Nie ulegaj naciskom otoczenia". Myślę, ze to dotyczy również nacisków ze strony członków zboru...  ;D

Zawsze warto mieć 2 rzeczy; własny rozum i własne zdanie... bo są WŁASNE.
Nie rób nikomu łaski, bo inni mogą to źle odczytać.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 11:31 »
Chyba każdy na tym forum poprze to, co chcesz zrobić.
Czy wszystkim ŚJ zależy na opinii innych?  :D
Wolność polega na tym, ze CHCESZ - robisz, NIE CHCESZ - nie robisz. I nikomu nic do tego.
Ostatnio chyba było w Broadcastingu: "Nie ulegaj naciskom otoczenia". Myślę, ze to dotyczy również nacisków ze strony członków zboru...  ;D

Zawsze warto mieć 2 rzeczy; własny rozum i własne zdanie... bo są WŁASNE.
zaznaczenie moje

Zawsze szanowałem ludzi za to, że mają własne, co należy podkreślić, WŁASNE ZDANIE,bo charakter też w tym się objawia.

Albo masz coś w kroku, albo tylko to nosisz. ;) dla zrozumienia ;) piszę o charakterze.

Pozdrawiam
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline hello_him

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 11:50 »
Witaj !!
Ja sie wybudziłem jako usługujacy starszy, gorliwy- studium z dziecmi, każda zbiórka. Wzorowa rodzina. Wszyscy teraz zyjemy z boku zboru, niedlugo sie  oficjalnie odłaczymy. Zbór sobie to wytłumaczy, już mówia ze zgłupiałem od studiów na które poszedłem. Myślę że z czasem  powiedzą ze tak nprawde to wiedzieli że nie robiłem tego szczerze- no bo odszedłem. Staraj sie podejmować rozsadne decyzje, używaj myślenia krytycznego, a zle na tym nie wyjdziesz.
https://youtu.be/dh2KDdaF5AI
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 12:04 »
Witaj !!
Ja sie wybudziłem jako usługujacy starszy, gorliwy- studium z dziecmi, każda zbiórka. Wzorowa rodzina. Wszyscy teraz zyjemy z boku zboru, niedlugo sie  oficjalnie odłaczymy. Zbór sobie to wytłumaczy, już mówia ze zgłupiałem od studiów na które poszedłem. Myślę że z czasem  powiedzą ze tak nprawde to wiedzieli że nie robiłem tego szczerze- no bo odszedłem. Staraj sie podejmować rozsadne decyzje, używaj myślenia krytycznego, a zle na tym nie wyjdziesz.
https://youtu.be/dh2KDdaF5AI

Witaj :)

Trochę emocji w moim przekazie, ale wczoraj, ma luba powiedziała że: Tu cytat: " Zwariowałem, szatan mnie opętał".

Tu wskazanym był by ukłon w stronę ROSZADY,(swoją drogą długo nie gości na forum, :), pozdrawiam) by wyciągnął ze swych zbiorów, a je posiada, jak sekta J.W. określa i terminuje w swej literaturze, tych którzy przeglądają na oczy.

Żadnej logiki, nic, zamurowana.

Oczywiście kwestia poszła o pełną kontrolę umysłu, że jest ubezwłasnowolniona, że pozbawiona samodzielnego myślenia.

Na pamiątce, nie będą spożywać jak w Biblii czytamy, tylko, tylko sobie podawać.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 18 Kwiecień, 2019, 12:26 wysłana przez WIDZĘ MROKI »
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 119
  • Polubień: 6205
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 12:55 »
Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że na studia jak najbardziej warto pójść. Nie tylko po wiedzę, ale też po znajomości, doświadczenie życiowe. Sama zdobyta wiedza to tylko ułamek całości i to chyba najmniej ważny. Na studiach jeszcze jako gorliwy ŚJ pierwszy raz zetknąłem się z tym "szatańskim" światem z bliska i okazał się nie taki szatański jak to organizacja przedstawiała. Nawiązałem tam też znajomości, dzięki którym mam dzisiaj dobrze płatną pracę. Nauczyłem się działać w grupie, pod presją czasu, zbierać materiały i rozwiązywać problemy.  I to wszystko mimo faktu, że to były tylko studia zaoczne.

Jesteś w idealnym wieku, żeby kształcić się dalej więc jeśli tylko masz taką możliwość to gorąco polecam :).


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 749
  • Polubień: 2777
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #11 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 13:08 »
Bardzo dobrze robisz. Jesteś jeszcze młody i zapewne dasz radę. Patrz zawsze na siebie, a nie co Ci zbór i stare babki powiedzą, bo na koniec jak Ci się noga powinie to usłyszysz: ,,Przecież do niczego Cię nie zmuszaliśmy, my tylko Cię zachęcaliśmy. To ty chciałeś się poświęcić dla Boga i to była twoja decyzja". W tym momencie brutalnie uświadomisz sobie, że zostałeś sam na lodzie.
Wniosek:  Myśl o sobie, póki jeszcze młody jesteś i świat stoi przed tobą otworem. Nie oglądaj się za innymi. Wszystkiego dobrego Ci życzę.   
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Offline matowa

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #12 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 13:10 »
Cześć. Pójście na studia jest dobrą decyzją. Ja poszłam, będąc jeszcze czynna w zborze. Poszłam na jednolite, 5letnie :).

jak zamierzasz teraz krok po kroku działać? Co spowodowało wątpliwości?
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 363
  • Polubień: 1443
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #13 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 15:18 »
Witaj.
Polecam psychologię.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline Storczyk

Odp: Najważniejsza decyzja życiowa
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 16:25 »
Tez zachecam ,aby pójść na ten kierunek jesli masz takie pragnienie.