Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY  (Przeczytany 100448 razy)

Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #720 dnia: 02 Lipiec, 2026, 16:55 »
    Jako komentarz do tego wpisu może posłużyć dzisiejszy mem. Tutaj dorzucę tylko jedno spostrzeżenie na temat "zwrotności" rydwanu.  ;)

    Art. 30 listopada do 6 grudnia. (Życie i Służba, listopad-grudzień 2026).

    "Dotrzymuj kroku niebiańskiemu rydwanowi Jehowy
Niebiańska część organizacji Jehowy jest przedstawiona jako ogromny rydwan, który jest wyjątkowo szybki i zwrotny."
***

    Co byście powiedzieli, gdyby ktoś kazał Wam dotrzymywać kroku samochodowi? Ale rydwan to zupełnie co innego... Do rzeczy.  :)

    Skoro rydwan robi tak błyskawiczne zwroty, to bieganie za nim nie ma sensu. Wystarczy stać w miejscu – przy kolejnym ostrym zakręcie rydwan sam cię dogoni, a ty przez moment będziesz nawet na czele peletonu;D
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Opatowianin

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #721 dnia: 03 Lipiec, 2026, 09:13 »
Oj zwrotny ten rydwan, zwrotny...
Choćby w kwestii zmartwychwstania Sodomitów ;D ;D ;D


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #722 dnia: 05 Lipiec, 2026, 14:36 »
    Kto by się spodziewał, że dzisiejszy artykuł do studium niechcący pokaże PRAWDĘ o zborach? Dowiemy się, jak lepiej poznać przyszłego męża/żonę;)

    Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica kwiecień 2026)

    "Masz większą szansę podjąć mądrą decyzję, jeśli dowiesz się, jaka naprawdę jest osoba, którą się interesujesz. Zapytaj, co myślą o niej inni — jaką ma opinię i cechy. (...) Sarah, siostra z Gujany Francuskiej, która wyszła za brata o imieniu Daniel, mówi: „Zapytałam o Daniela jego współlokatora, starszego z jego zboru, naszych wspólnych przyjaciół oraz siostry z jego zboru”."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22zapyta%C5%82am+o+daniela%22&p=par
***

    W tym akapicie w idealny sposób ukazano paradoks. W jednych publikacjach zjawisko takie się potępia, by w innych uznać je za chwalebne. Tylko czy Jehowa na pewno pochwala plotkarstwo...?  ;D
    Wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Okazuje się, że przy stojaku możesz nie znaleźć najnowszych publikacji, ale z pewnością dowiesz się wiele o przyszłym współmałżonku.  8-)
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #723 dnia: 08 Lipiec, 2026, 17:55 »
    "- Głoś, a Jehowa będzie ci błogosławił."
Czy aby na pewno? Może są osoby, które nie zasługują, żeby usłyszeć dobrą nowinę o Królestwie. To na pewno odstępcy - oni już ją słyszeli i sami odeszli. Kto jeszcze? Przestępcy, mordercy? Nie - im Świadkowie głoszą w więzieniach. Więc kto?  ;)

    Art. Jak rozwijać „posłuszne serce” (Strażnica, wrzesień 2026)

    "Jest to szczególnie ważne, jeśli chodzi o głoszenie o Królestwie. (...) Jednak nasza działalność obejmuje informowanie ludzi, że ten zły świat wkrótce się skończy. Będziemy o tym głosić prawie do samego Armagedonu."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026561?q=wielki%2A+ucisk%2A+g%C5%82os%2A&p=par
***
    Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica, kwiecień 2026)

    "Dlatego jeśli chciałbyś zawrzeć związek małżeński, powinieneś wybrać przyszłego męża lub żonę spośród przyjaciół Jehowy (1 Kor. 7:39). (...) Niemądre byłoby umawianie się z osobą, która nie jest Świadkiem, i tłumaczenie sobie, że wśród chrześcijan wybór jest ograniczony. Niemądre byłoby też zakładanie, że ktoś taki pozna prawdę."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22niem%C4%85dre+by%C5%82oby+umawianie%22&p=par
***

    Nie rozumiem tego. Dlaczego mam zakładać, że zupełnie obojętna mi osoba, spotkana na ulicy, pozna prawdę, a osoba, z którą chcę się związać na całe życie - nie?
    Jaka jest podstawa takiego założenia? Czy głoszenie ma w ogóle sens i czy jest naprawdę tak skuteczne, jak opisuje to Strażnica?
    Czy taka osoba została już osądzona? Przez kogo? Ileż to artykułów ukazało się w Strażnicy, o tym, że wierząca żona, dzięki swojemu postępowaniu nawróciła niewierzącego męża...
    Czy to nie jest zrównywanie współmałżonka z odstępcą?

    Na koniec oddajmy głos "niemądrej" Biblii:
1 Kor. 7:12-16

12 Jeżeli jakiś brat ma żonę, która nie wierzy w Pana, a ona zgadza się z nim być, niech jej nie opuszcza. 13 Także jeśli jakaś kobieta ma męża, który nie wierzy w Pana, a on zgadza się z nią być, niech go nie opuszcza. 14 Bo mąż, który nie wierzy w Pana, jest uświęcony ze względu na żonę, a żona, która nie wierzy w Pana, jest uświęcona ze względu na wierzącego męża. W przeciwnym razie wasze dzieci byłyby nieczyste, a tak są święte.(...) 16 Bo skąd wiesz, żono, czy nie wybawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, czy nie wybawisz żony?
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Estera

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #724 dnia: 08 Lipiec, 2026, 19:20 »
Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica, kwiecień 2026)
"Dlatego jeśli chciałbyś zawrzeć związek małżeński, powinieneś wybrać przyszłego męża lub żonę spośród przyjaciół
Jehowy (1 Kor.7:39). (...) Niemądre byłoby umawianie się z osobą, która nie jest Świadkiem, i tłumaczenie sobie,
że wśród chrześcijan wybór jest ograniczony. Niemądre byłoby też zakładanie, że ktoś taki pozna prawdę."
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22niem%C4%85dre+by%C5%82oby+umawianie%22&p=par
   Życie wszystko weryfikuje i te ich rady też.
   W zborach jest mnóstwo małżonków nieszczęśliwych, chociaż pobrali się w tzw. "Panu"
   Wiele par rozwiedzionych, zdradzających się nawzajem, naprawdę bardzo nieliczne są małżeństwa te, które można uznać za szczęśliwe.
   W moim zborze bardzo wiele małżeństw się rozpadło, chociaż pobierali się jako świadkowie Jehowy.
   A nawet te, które obecnie trwają, przechodzą bardzo poważne kryzysy wierności małżeńskiej.
   Żona starszego, która chodziła na treningi sportowe, zakochała się w swoim trenerze.
   Nawet był plan, że odejdzie od męża, ale starszki "wzięli się za pomoc" i to małżeństwo na dziś jako, tako trwa.
   A jej nakazali skorzystanie terapii psychologicznej u terapeutki, która jest świadkiem Jehowy i żoną starszego.

   Szukanie sobie męża czy żony wśród wyznawców, niestety nie daje gwarancji na szczęście w rodzinie.
   O tym głośno się nie mówi, ale dochodzi do wielu zdrad małżeńskich, rozwodów, przemocy.
   Słyszy się o prowadzeniu podwójnego a nawet potrójnego życia.
   W zborze się jest prawilnym śj, a w dalekim mieście się ma kochankę, kochanka.
   I nawet osoby na tych tzw., przywilejach starsi, pionierzy, słudzy pomocniczy sobie pozwalają na takie zachowania.
   Niczym nie różnią się od księży kościoła katolickiego, którzy też mają swoje kochanki i dzieci.
   To tak tyle w kwestii tego ich artykułu.
   Rady radami, a życie pisze swoje scenariusze!!!
Kim będziesz beze mnie? Zapytał strach. Będę wolna!
PAŚCIE TRZODĘ BOŻĄ - tajny kodeks karny Świadków Jehowy tylko dla starszych.


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #725 dnia: 11 Lipiec, 2026, 15:32 »
    Strażnica pisze, że kiedy pada rozkaz, tfu, znaczy pojawiają się nowe wskazówki, należy się do nich od razu zastosować, bez zastanawiania się, czy maja sens czynie. A co w takich chwilach z powątpiewaniem? A to zależy...  ;)

    Art. Wzrost sprawia Jehowa (Strażnica, 1970 nr 7)

    "Zwątpienie można w przenośni nazwać chwastem na roli dorastającego sługi Bożego, pozbawiającym go sił, zadowolenia i spokoju wewnętrznego oraz niszczącym jego radość ze służenia Jehowie. Zwątpienie wynika niekiedy z posiadania niedostatecznych wiadomości, co budzi niepokój. Są też ludzie, którzy mają jakąś ulubioną teorię, i gdy nie mogą jej od razu przeforsować, zaczynają krytykować „wiernego i rozumnego niewolnika” Jehowy, a przy tym powątpiewać, czy Jehowa go w ogóle wspiera."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1968885?q=pow%C4%85tpiewa%2A+niewolnik%2A&p=par
***
    Art. Nie pozwól, by wątpliwości zburzyły twą wiarę (Strażnica, 1 lipca 2001)

    "Również apostoł Jan przestrzega chrześcijan przed ślepą wiarą. Napisał: „Nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga” (1 Jana 4:1). Mogłoby się wydawać, że jakaś „wypowiedź”, inaczej nauka lub pogląd, pochodzi od Boga. Ale czy faktycznie? Powątpiewanie, czyli niedowierzanie, rzeczywiście może być ochroną, gdyż jak napisał apostoł Jan, „wyszło na świat wielu zwodzicieli” (2 Jana 7)."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2001484?q=pow%C4%85tpiewa%2A&p=par#h=7
***

    Jak widać, sam Jehowa nie dość, że pozwala rosnąć "chwastom" wątpliwości, to jeszcze sam je zasiewa...  ;)
Na usprawiedliwienie "wiernego niewolnika" mam to, że podzielił wątpliwości na dwie kategorie:
- "ochronne"
- bezpodstawne i szkodliwe (o tych w kolejnym akapicie w linku powyżej)  :)

Wniosek. Wątpliwości są jak nabita broń. Jeśli stoisz po właściwej stronie to ochrona, jeśli po niewłaściwej - zagrożenie.  :D
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #726 dnia: Wczoraj o 13:48 »
    Najwięcej witamin mają świeże owoce i warzywa. A w najświeższych artykułach do studium znajdziemy najwięcej prawdy. A może i nie... Czy Jezus słuchał Jehowy przy doborze przyjaciół?  8-)

    Art. Prawdziwi przyjaciele pomagają zachowywać lojalność wobec Jehowy (Strażnica, październik 2026)

    "A co o przyjaźni myślą Jehowa i Jezus?

2. (a) Jak Jezus pokazał, że ceni wartościowe przyjaźnie?

    2 Jehowa chce, żebyśmy przyjaźnili się z tymi, którzy pomogą nam wiernie Mu służyć. Właśnie takimi ludźmi otaczał się Jego Syn, Jezus. Krótko przed swoją śmiercią pochwalił apostołów: „Wy zawsze byliście przy mnie, gdy przechodziłem próby”. Uważał ich za swoich przyjaciół (Łuk. 22:28; Jana 15:15). Prawdziwy przyjaciel to ktoś, kto jest przy nas nie tylko wtedy, gdy wszystko się układa, ale również „w chwilach udręki” (Prz. 17:17)."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026604?q=%22pomog%C4%85+nam+wiernie%22&p=par
***

    Czy wiedzieliście, że to Mistrz potrzebował wsparcia Uczniów, by wiernie służyć Jehowie?
Z pewnością, jako dojrzali chrześcijanie udzielali Mu opartych na Biblii rad.

Na początek przytoczmy przykłady udzielane sługom Jehowy przez ludzi ze świata:
1. Mojżesz - Jetro. Jetro był madianickim kapłanem (klasa duchowieństwa religii fałszywej), a jednak Mojżesz posłuchał jego rady. Przekładając to na nasze czasy, jakby członek CK słuchał rad protestanckiego pastora albo prawosławnego popa;)

2. Abraham - Abimelech. "Abraham stał się przyjacielem Boga, rzeczywiście więc zapewnił sobie u Niego dobre imię". Ale zobaczmy, co napisano w Rdz. 20:9
9. Potem Abimelech wezwał Abrahama i rzekł do niego: „Coś ty nam zrobił? Czym zawiniłem przeciwko tobie, że sprowadziłeś na mnie i na moje królestwo tak wielki grzech? Nie postąpiłeś ze mną właściwie”.

    Mówiąc eufemistycznie, pogański król uczy Abrahama moralności. A mówiąc wprost - opier*ala Abrahama jak zwykłego sutenera. Poza tym ostatnie zdanie jest parafrazą słów Jezusa: „Ponadto traktujcie innych tak, jak sami chcecie być przez nich traktowani".
*
    Czas na pochwalanych przez Strażnicę przyjaciół Jezusa - Apostołów:
Szymon Piotr - spał, gdy Jezus kazał jemu, Jakubowi i Janowi czuwać; fałszywie przysięgał, że Go nie opuści; opuścił, jak wszyscy Apostołowie; wyparł się Go. I słynne słowa Jezusa: ""
Judasz - złodziej i zdrajca.
Mateusz - celnik.
Jan i Jakub - karierowicze.
Tomasz - niedowiarek.
Na zakończenie tej części, słynne zdanie skierowane do Piotra:  „Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś przeszkodą na mojej drodze, bo nie myślisz po Bożemu, tylko po ludzku."

    Kto jeszcze należał do grona przyjaciół? Zobaczmy, co mówi na ten temat Mateusza 11:19.
Mt 11:19 Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a mimo to ludzie mówią: ‚To żarłok i pijak, przyjaciel poborców podatkowych i grzeszników’.
***
   
    Jeśli Jehowa myślał o przyjaźni tak, jak twierdzi Strażnica, to Jezus miał te wytyczne za nic. Sprzeniewierzył się „woli Ojca” na całej linii, stając się przyjacielem ludzi z marginesu społecznego i religijnego.
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...