Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY  (Przeczytany 97434 razy)

Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #720 dnia: 02 Lipiec, 2026, 16:55 »
    Jako komentarz do tego wpisu może posłużyć dzisiejszy mem. Tutaj dorzucę tylko jedno spostrzeżenie na temat "zwrotności" rydwanu.  ;)

    Art. 30 listopada do 6 grudnia. (Życie i Służba, listopad-grudzień 2026).

    "Dotrzymuj kroku niebiańskiemu rydwanowi Jehowy
Niebiańska część organizacji Jehowy jest przedstawiona jako ogromny rydwan, który jest wyjątkowo szybki i zwrotny."
***

    Co byście powiedzieli, gdyby ktoś kazał Wam dotrzymywać kroku samochodowi? Ale rydwan to zupełnie co innego... Do rzeczy.  :)

    Skoro rydwan robi tak błyskawiczne zwroty, to bieganie za nim nie ma sensu. Wystarczy stać w miejscu – przy kolejnym ostrym zakręcie rydwan sam cię dogoni, a ty przez moment będziesz nawet na czele peletonu;D
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Opatowianin

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #721 dnia: 03 Lipiec, 2026, 09:13 »
Oj zwrotny ten rydwan, zwrotny...
Choćby w kwestii zmartwychwstania Sodomitów ;D ;D ;D


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #722 dnia: 05 Lipiec, 2026, 14:36 »
    Kto by się spodziewał, że dzisiejszy artykuł do studium niechcący pokaże PRAWDĘ o zborach? Dowiemy się, jak lepiej poznać przyszłego męża/żonę;)

    Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica kwiecień 2026)

    "Masz większą szansę podjąć mądrą decyzję, jeśli dowiesz się, jaka naprawdę jest osoba, którą się interesujesz. Zapytaj, co myślą o niej inni — jaką ma opinię i cechy. (...) Sarah, siostra z Gujany Francuskiej, która wyszła za brata o imieniu Daniel, mówi: „Zapytałam o Daniela jego współlokatora, starszego z jego zboru, naszych wspólnych przyjaciół oraz siostry z jego zboru”."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22zapyta%C5%82am+o+daniela%22&p=par
***

    W tym akapicie w idealny sposób ukazano paradoks. W jednych publikacjach zjawisko takie się potępia, by w innych uznać je za chwalebne. Tylko czy Jehowa na pewno pochwala plotkarstwo...?  ;D
    Wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Okazuje się, że przy stojaku możesz nie znaleźć najnowszych publikacji, ale z pewnością dowiesz się wiele o przyszłym współmałżonku.  8-)
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #723 dnia: Dzisiaj o 17:55 »
    "- Głoś, a Jehowa będzie ci błogosławił."
Czy aby na pewno? Może są osoby, które nie zasługują, żeby usłyszeć dobrą nowinę o Królestwie. To na pewno odstępcy - oni już ją słyszeli i sami odeszli. Kto jeszcze? Przestępcy, mordercy? Nie - im Świadkowie głoszą w więzieniach. Więc kto?  ;)

    Art. Jak rozwijać „posłuszne serce” (Strażnica, wrzesień 2026)

    "Jest to szczególnie ważne, jeśli chodzi o głoszenie o Królestwie. (...) Jednak nasza działalność obejmuje informowanie ludzi, że ten zły świat wkrótce się skończy. Będziemy o tym głosić prawie do samego Armagedonu."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026561?q=wielki%2A+ucisk%2A+g%C5%82os%2A&p=par
***
    Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica, kwiecień 2026)

    "Dlatego jeśli chciałbyś zawrzeć związek małżeński, powinieneś wybrać przyszłego męża lub żonę spośród przyjaciół Jehowy (1 Kor. 7:39). (...) Niemądre byłoby umawianie się z osobą, która nie jest Świadkiem, i tłumaczenie sobie, że wśród chrześcijan wybór jest ograniczony. Niemądre byłoby też zakładanie, że ktoś taki pozna prawdę."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22niem%C4%85dre+by%C5%82oby+umawianie%22&p=par
***

    Nie rozumiem tego. Dlaczego mam zakładać, że zupełnie obojętna mi osoba, spotkana na ulicy, pozna prawdę, a osoba, z którą chcę się związać na całe życie - nie?
    Jaka jest podstawa takiego założenia? Czy głoszenie ma w ogóle sens i czy jest naprawdę tak skuteczne, jak opisuje to Strażnica?
    Czy taka osoba została już osądzona? Przez kogo? Ileż to artykułów ukazało się w Strażnicy, o tym, że wierząca żona, dzięki swojemu postępowaniu nawróciła niewierzącego męża...
    Czy to nie jest zrównywanie współmałżonka z odstępcą?

    Na koniec oddajmy głos "niemądrej" Biblii:
1 Kor. 7:12-16

12 Jeżeli jakiś brat ma żonę, która nie wierzy w Pana, a ona zgadza się z nim być, niech jej nie opuszcza. 13 Także jeśli jakaś kobieta ma męża, który nie wierzy w Pana, a on zgadza się z nią być, niech go nie opuszcza. 14 Bo mąż, który nie wierzy w Pana, jest uświęcony ze względu na żonę, a żona, która nie wierzy w Pana, jest uświęcona ze względu na wierzącego męża. W przeciwnym razie wasze dzieci byłyby nieczyste, a tak są święte.(...) 16 Bo skąd wiesz, żono, czy nie wybawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, czy nie wybawisz żony?
Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym. Ale gdyby ten niewolnik okazał się zły...


Offline Estera

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #724 dnia: Dzisiaj o 19:20 »
Art. Umacniaj przyjaźń ze swoim współmałżonkiem (Strażnica, kwiecień 2026)
"Dlatego jeśli chciałbyś zawrzeć związek małżeński, powinieneś wybrać przyszłego męża lub żonę spośród przyjaciół
Jehowy (1 Kor.7:39). (...) Niemądre byłoby umawianie się z osobą, która nie jest Świadkiem, i tłumaczenie sobie,
że wśród chrześcijan wybór jest ograniczony. Niemądre byłoby też zakładanie, że ktoś taki pozna prawdę."
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2026368?q=%22niem%C4%85dre+by%C5%82oby+umawianie%22&p=par
   Życie wszystko weryfikuje i te ich rady też.
   W zborach jest mnóstwo małżonków nieszczęśliwych, chociaż pobrali się w tzw. "Panu"
   Wiele par rozwiedzionych, zdradzających się nawzajem, naprawdę bardzo nieliczne są małżeństwa te, które można uznać za szczęśliwe.
   W moim zborze bardzo wiele małżeństw się rozpadło, chociaż pobierali się jako świadkowie Jehowy.
   A nawet te, które obecnie trwają, przechodzą bardzo poważne kryzysy wierności małżeńskiej.
   Żona starszego, która chodziła na treningi sportowe, zakochała się w swoim trenerze.
   Nawet był plan, że odejdzie od męża, ale starszki "wzięli się za pomoc" i to małżeństwo na dziś jako, tako trwa.
   A jej nakazali skorzystanie terapii psychologicznej u terapeutki, która jest świadkiem Jehowy i żoną starszego.

   Szukanie sobie męża czy żony wśród wyznawców, niestety nie daje gwarancji na szczęście w rodzinie.
   O tym głośno się nie mówi, ale dochodzi do wielu zdrad małżeńskich, rozwodów, przemocy.
   Słyszy się o prowadzeniu podwójnego a nawet potrójnego życia.
   W zborze się jest prawilnym śj, a w dalekim mieście się ma kochankę, kochanka.
   I nawet osoby na tych tzw., przywilejach starsi, pionierzy, słudzy pomocniczy sobie pozwalają na takie zachowania.
   Niczym nie różnią się od księży kościoła katolickiego, którzy też mają swoje kochanki i dzieci.
   To tak tyle w kwestii tego ich artykułu.
   Rady radami, a życie pisze swoje scenariusze!!!
Kim będziesz beze mnie? Zapytał strach. Będę wolna!
PAŚCIE TRZODĘ BOŻĄ - tajny kodeks karny Świadków Jehowy tylko dla starszych.