Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Armagedonowa Prokrastynacja  (Przeczytany 2224 razy)

Online ewa11

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #45 dnia: 28 Marzec, 2019, 11:13 »
No to 2500 czy 3000 PLN jest mimo, że bezrobotni... a i emeryturka też bez stażu pracy.  ;)
Teraz. A wcześniej było dziadowanie (pierwsze dziecko urodziła 18 czy 19 lat temu, ostatnie kilka lat temu).Ta córka to przykład osoby, która w dzieciństwie miała wszystko podane na tacy i w dorosłym życiu myślała, że też tak będzie. Nie negując więc słuszności tezy postawionej przez kuzyna, stwierdzić należy, że nie tylko do robienia dzieci jest potrzebna głowa, ale do ich wychowania też.


Offline Storczyk

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #46 dnia: 28 Marzec, 2019, 16:33 »
Ewa11,oj tam oj tam ,gdyby wszyscy byli tacy akuratni i poukladani  jak my Swiadki 😉to kto by pracował na dzisiejszych emerytow☺


Online ewa11

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #47 dnia: 28 Marzec, 2019, 19:49 »
Ewa11,oj tam oj tam ,gdyby wszyscy byli tacy akuratni i poukladani  jak my Swiadki 😉to kto by pracował na dzisiejszych emerytow☺
No niestety, jak zauważyłam, dzieci nierobów też często wyrastają na nierobów. Tak że emeryci chyba będą mieli z nich niewielki pożytek :)


Offline lukier

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #48 dnia: 28 Marzec, 2019, 20:18 »
Ja z dzieckiem też czekałam, ale związane to było akurat nie z organizacją, przynajmniej tak mi się wydawało...wydawało mi się jeszcze że niczego nie odkładam, bo poszłam normalnie na studia, do fajnej pracy, ułożyłam życie osobiste i towarzyskie itd, no ale właśnie...wydawało mi się, bo tak na prawdę nie żyłam pełnią życia, a teraz to myślę, że nie żyłam w ogóle..odkładałam cieszenie się i radość z doczesnej egzystencji na potem. Straciłam na takie puste bytowanie wiele lat i to już się nie wróci...


Online ewa11

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #49 dnia: 28 Marzec, 2019, 21:29 »
Straciłam na takie puste bytowanie wiele lat i to już się nie wróci...
To ja straciłam wiele lat na układanie sobie życia po organizacji. W organizacji o dzieciach nie myślałam, bo lepiej poczekać z tym do raju, ale jak ją opuściłam, to spadło na mnie wiele problemów, z którymi sobie nie radziłam, bo w organizacji oduczyłam się radzić sobie z problemami. Tam faktycznie się infantylnieje, przejmuje się taki dziecinny sposób myślenia: "o nic się nie martw, dużo głoś, a Jehowa rozwiąże twoje problemy". Tymczasem twarda rzeczywistość dała o sobie znać i wiele lat minęło, zanim nauczyłam się radzić sobie z tymi problemami, zanim jako tako się poukładało. A potem było już za późno.
Jako SJ podjęłam jeszcze kilka innych niekorzystnych dla siebie decyzji, ale braku dzieci najbardziej nie mogę przeboleć.

Niedawno przeczytałam, że na dzieci tak naprawdę rzadko kiedy jest dobry czas: a to brak pracy, a to brak mieszkania, a to zdrowie szwankuje, ale jak to się odkłada na później, to może okazać się, że dobrego czasu nigdy nie będzie. U mnie teraz nastał dobry czas w życiu, ale co z tego, jak na potomstwo już za późno.


Offline Storczyk

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #50 dnia: 28 Marzec, 2019, 22:38 »
My w orgu poprostu wtloczone mielismy, ze dzieci to problem .I nawet jak byla dobra pora to umysł odsuwal bo ...to nie ten czas .Problemy mamy wszyscy raz lepiej ,raz gorzej.
 Gdyby tak do tego podchodzić to dzieci by nie mial nikt.


Offline Storczyk

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #51 dnia: 29 Marzec, 2019, 09:08 »
Ewa11 , dzieci nierobów wyrastają na takich samych ludzi(poza wyjątkami jak wszędzie) .Z tym sie zupełnie nie zgadzam.Moje obserwacje sa inne .W zborze to jest inna sprawa tam siostry po ślubie to w pionierke a mąż budowlaniec(cwaniak)ja utrzymuje. I tak z pokolenia na pokolenie.Tam juz taki standard i to sa nieroby.


Online ewa11

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #52 dnia: 29 Marzec, 2019, 09:39 »
Ewa11 , dzieci nierobów wyrastają na takich samych ludzi(poza wyjątkami jak wszędzie) .
Może to zależy od człowieka. Można też być dzieckiem dwóch ciężko pracujących ludzi (jak ta dziewczyna), a wyrosnąć na nieroba. Choć w jej przypadku, to było tak, jak napisałam: w dzieciństwie wszystko miała podane na tacy i w dorosłym życiu spodziewała się tego samego.


Offline NieZnaPrawdy

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #53 dnia: 29 Marzec, 2019, 10:51 »
No niestety, jak zauważyłam, dzieci nierobów też często wyrastają na nierobów. Tak że emeryci chyba będą mieli z nich niewielki pożytek :)

Mając wybór między "inżynierami i lekarzami" z Afryki a rodzimą patologią stawiam na rodzimą patologię.


Online ewa11

Odp: Armagedonowa Prokrastynacja
« Odpowiedź #54 dnia: 29 Marzec, 2019, 11:59 »
Mając wybór między "inżynierami i lekarzami" z Afryki a rodzimą patologią stawiam na rodzimą patologię.
Ja darmozjadów staram się omijać szerokim łukiem. Niezależnie, skąd pochodzą.