Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?  (Przeczytany 1473 razy)

Offline Gremczak

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #30 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 14:36 »
  Przecież po przeczytaniu tyłu manipulacyjnych zmieniających się nauk każdy świadek powinien potrafić na gorąco wymyślać teokratyczne i budujące wytłumaczenie na najbardziej nawet grzeszne postępowanie  ;)
Jeżeli będzie się dobrze wygadanym ,będziemy wyprzedzać ich myślenie to rozkraczą się i tyle zyskają.Przynajmniej tak jest u mnie.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 371
  • Polubień: 5889
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #31 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 19:41 »
Przecież po przeczytaniu tyłu manipulacyjnych zmieniających się nauk każdy świadek powinien potrafić na gorąco wymyślać teokratyczne i budujące wytłumaczenie na najbardziej nawet grzeszne postępowanie  ;)
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)


Offline DeepPinkTool

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #32 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 20:43 »
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)

Otóż drogi bracie: Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Dla pielgrzymów stałem się pielgrzymem, wszystko czynię by dotrzeć do wszystkich z dobrą nowiną  ;) ;D >:D


Offline Technolog

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #33 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 20:46 »
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)
Yyyy... wiesz ostatnio miałem mały problem finansowy... i znam takiego jednego brata, który załatwił mi pracę przy malowaniu pasów na jezdni. A że ma małą firmę i nie ma jeszcze sprzętu to malowaliśmy na kolanach wałkiem. I faktycznie tam byłem, na kolanach, szedłem w stronę Częstochowy, ale pewnie Ci umknęło, że miałem w ręce wałek z farbą. Dzięki temu bracia bezpiecznie dojadą na najbliższe zgromadzenie ;p

DeepPinkTool, twoje lepsze!!!!
« Ostatnia zmiana: 18 Wrzesień, 2019, 20:48 wysłana przez Technolog »


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 371
  • Polubień: 5889
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #34 dnia: 19 Wrzesień, 2019, 01:56 »
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)


Offline DeepPinkTool

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #35 dnia: 19 Wrzesień, 2019, 14:08 »
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)

Sebastianie, tytułem wstępu wyjaśnię, że jestem na tyle piękny i młody (z naciskiem na "i") by nie musieć płacić za seks (nawet na pielgrzymce)  ;) ;D >:D

Dlaczego  wychodziłem z agencji towarzyskiej? Otóż... po pierwsze nie czyniłem tego ukradkiem, mogło owszem to tak wyglądać bo wszedłem tam przed południem a wychodziłem po zmierzchu. Fakt, że rozglądałem się w lewo i prawo ale nie to, żeby być pewnym, by pozostać niezauważonym tylko zapomniałem gdzie postawiłem auto. To była bardzo owocna wizyta. Dlaczego tam się znalazłem? Podczas ostatniej rozmowy dowiedziałem się, że brat Roman ma ul. Rozkoszną w swoim terenie osobistym. Narzekał jednak, że tam stoją tylko 2 budynki z czego jeden to więzienie i areszt śledczy a drugi to agencja towarzyska. Marudził, że aby głosić w areszcie każdorazowo musi starać się o przepustki a w agencji towarzyskiej jego noga nie postanie. Skoro dowiedziałem się, że ta część terenu jest nieopracowana postanowiłem tam zajrzeć. Już w czasie rozmowy z bratem Romanem wyraźnie brzmiały w mojej głowie słowa Pana "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników".
... i faktycznie miałem rację, mam tam już umówionych kilkoro odwiedzin i teraz, Jeśli Jehowa będzie temu błogosławił, będę bywał w agencji towarzyskiej regularnie.  ;) ;D >:D


Offline Technolog

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #36 dnia: 19 Wrzesień, 2019, 15:02 »
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)
Jak wiesz bracie Sebastianie pracuję w serwisie hydraulicznym. Firma w której pracuję świadczy usługi na ogółu społeczeństwa, a ja zleceń nie wybieram, więc tam poszedłem, gdyż byłem jedynym pracownikiem na tej zmianie to miałem tam zlecenie. Koniec końców okazało się, że robota prosta - przepychałem rurę ;D Ale okazało się, że tam kobieta która robiła pedikir czy coś takiego i wonnym olejkiem smarowała stopy i wycierała je swoimi włosami. Myślę sobie, że już gdzieś o tym czytałem. Wchodzę do smartfona, szukam, jest. Przeczytałem jej fragment z ewangeilli Łukasza, że takie usługi już były w starożytności...yyy... nie była tym zaskoczona. Ale umówiliśmy się na odwiedziny, bo zainteresowała się kim jest kobieta na bestii z księgi Objawienia.
« Ostatnia zmiana: 19 Wrzesień, 2019, 15:08 wysłana przez Technolog »


Offline Moyses

Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
« Odpowiedź #37 dnia: 19 Wrzesień, 2019, 16:17 »
Skoro dowiedziałem się, że ta część terenu jest nieopracowana postanowiłem tam zajrzeć.

Czemu mnie nie zabrałeś? Wszak Pan Bóg nakazał się dzielić, dlatego jego syn, Jezus z Nazaretu, posyłał po dwóch.
W sąsiedztwie mam takie trzy. Ładne. Tak sobie myślę aby się z nimi zaprzyjaźnić, bo nie lubię płacić za coś, co jest za darmo. Może zmieszczę się w 3 miesiące. To nie są prostytutki - tak kobiecie nie mógłbym ubliżyć. Jeśli będą oporne, to powiem, że przyjdę jeszcze z dwoma kolegami. Wino przyniesiemy. Może cenę utarguję. Np. jesteśmy w trzech a płacimy za dwóch. Zawsze to 2/3 portfela. Jak u ŚJ, którzy głoszą we 3 i dzielą czas na 2/3. Tylko dziewczyny mają jedną wadę - strasznie kopcą papierochy. Ale w końcu sobie myślę, że się całować nie będziemy - przynajmniej nie w usta. Akcent ukraiński nawet będzie dodatkowym afrodyzjakiem.
Tylko jak zrobić, żeby się nie wydało. Wszak do jednego sklepu chodzimy. A może któraś puścić parę z ust >:D

Ale jak pójść na wybory legalnie to już wiem.
Drodzy bracia, znalazłem się w lokalu wyborczym, bo tam mają urny. Miałem niesamowitą chęć oddania uryny. Tak mnie po tych ziołach moczopędnych popędziło, że musiałem gdzieś to zrobić. Nie wypadało mi w garniturze robić psi psi pod murem - co by pomyśleli bracia ze zboru? ;)
A jako, że to niedziela pisuardesowa, więc nie było innego punktu. Był jeszcze pobliski żabol, ale tam kazali by mi kupić 3 piwa w cenie 2 i jeszcze hot doga.
Dlatego w potrzebie chwili odwiedziłem lokal wyborczy. Tam przepiękna pani pokazała mi gdzie mieszczą się toalety. I wiecie co, kochani bracia? Okazało się, że z tyłu też była potrzeba. Wychodząc z WC, w dodatku z ulgą, poczułem na sobie prawo wdzięczności. Jezus o tym mówił, gdy uzdrowił 10 trędowatych. I pytam przemiłej pani, gdzie są te urny - a z daleka niczym skrzynki na dobrowolne datki. Więc podchodzę i wrzucam monetę. Pani mówi, że nie trzeba. Ja mówię, że jestem uczciwym ŚJ i jeśli piwa w lokalu nie zamawiałem, to należy się za usługę. Poza tym, przykładem Jezusa, oddałem cezarowi co cezara. W tym momencie prawie rozpoczynam z nią studium. 8-)
A że jeszcze jakąś kartkę wrzucałem do urny? To nie był głos. To głos wdzięczności! Pamiętam jak pisałem listy do Pana Putina, aby naszych braci nie prześladował. Teraz wrzuciłem krótki liścik do Pana Prezydenta naszego kraju z wdzięcznością, że jeszcze naszych braci do łagrów nie wysłał. Spokojnie. Ja już zagłosowałem na Królestwo Boże :D
Tak więc drodzy bracia. Wydałem świadectwo, okazałem się wdzięczny i uczciwy, i wieczorem pomodlę się za naszą władzę aby lud Jehowy cieszył się wolnością. Wg Biblii należy się modlić za władców. Nawet byłem w ten dzień na zebraniu. Odpowiadałem. Nosiłem mikrofon.
Zadaję pytanie, kochani bracia, czego wy q... ode mnie jeszcze chcecie???  ;)

Pójść niezauważonym, czy raczej na kogo głosować? Oto jest pytanie na niedzielne śniadanie. ;)