Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru  (Przeczytany 5832 razy)

Offline Emerem

Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #45 dnia: 23 Październik, 2019, 18:20 »
Harnaś, ja czasem myślę,że nie którzy zachowują się jak wypuszczeni z klatki.
Nie oceniam, tylko obserwuję.
Fakt, że my żyjemy z mężem w odludnym, górski miejscu, więc jak nas zasypie to czasem i tydzień bez " braci" ;D.
Ale gdy rozmawiam z mężem, wiemy że do pewnych rzeczy nie wrócimy, mimo że nadal jesteśmy ŚJ
Np. do świąt katolickich.
Uważam jednak, że tylko od nas zależy czy mamy w roku szczególne dni ( my mamy takich kilka i są to dni związane z naszymi radościami ale i smutkami które zdarzyły się w naszym małżeństwie ) obchodzimy je na nasz sposób i nikomu je oceniać. Zresztą ja, jeżeli już, będę się tłumaczyć przed Bogiem, nie ludźmi.
Ale masz rację, nigdy nie robiłam tragedii z wejścia do kościoła ( choć na tacę nie dałam ;D ), czy z tego że ktoś w naszym " hoteliku" chciał zrobić sobie urodziny. Mam od tego pracownicę, która jest świetna w swojej pracy.
I zgadzam się z tobą, że z Biblią w ręku można wiele doktryn obalić.
I co przypowieść Jezusa to inna interpretacja ???
Niemniej gdybyśmy wszyscy żyli wg dwóch przykazań ( bez wolnego seksu, kurcze jednego ogródka nie mogę obrobić, a co dopiero kilka  :)) ) byłoby o niebo lepiej

Jeśli coś wiesz, przyznaj że wiesz,. Gdy zaś czegoś nie wiesz, przyznaj że nie wiesz.
Oto prawdziwa wiedza


Offline Lemuel

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 81
  • Polubień: 159
  • Idź za pasterzem, nie za stadem
Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #46 dnia: 23 Październik, 2019, 18:37 »
Myślisz , że człowiek po wyjściu czuje się jak wypuszczona sprężyna , że leci w niekontrolowanym kierunku wyrządzając sobie i bliskim szkody? Pewnie jakiś ułamek odchodzących tak ,ale jak nie można uogólniać całych narodów, tak nie można w taki sposób myśleć o ex świadkach.
Powiem o sobie . Po wyjściu czuję się lepszym człowiekiem . Jeśli mam ochotę coś dla kogoś zrobić to robię , bo tak czuję a nie dlatego , że jestem świadkiem i wypada się tak zachować aby swoją postawą wydawać świadectwo. Gdy mam ochotę na drinka czy czystą to piję ale w zborze nie ma mnie 5 lat a jeszcze film mi się nie urwał , kamerzysta mi nie uciekł  ;D, nawet gdy było do spodu ;)
Gdy mam ochotę to dam lumpowi pod Lidlem złotówkę czy dwa i nie rozkminiam czy on za to kupi alko?  Dlaczego mam wiedzieć co jest dla niego lepsze ? Może on faktycznie potrzebuje teraz nalewkę a nie bułkę ?
Gdy jestem w kościele z okazji pogrzebu czy wesela , daję na tacę ,czuję się z tym dobrze choć mam inklinacje ateistyczne . Ktoś wykonał pracę i dlaczego mam go nie wynagrodzić? Nie rozwalam sobie sumienia czy dałem na religię fałszywą , nie wywołuję w ten sposób dyskusji w domach , że Harnaś nie klęknął , na tacę nie dał ;)
Gdy ktoś ma urodziny , dorzucam się do prezentu , nie burzę atmosfery , że ja się nie składam , bo tego nie obchodzę .  :o
Cukierki dla dzieciaków na Halloween kupiłem drugi raz , bo pierwsze zjadłem ;D i dostałem burę od żony :'(
Czy można to wszystko nazwać ,że popłynąłem i robię wszystko na odwrót co mnie uczono u świadków? Nie mnie oceniać ale nie mam sobie nic do zarzucenia.

 Absolutnie nie mam na myśli , że wszyscy po wyjściu z org są jak puszczona sprężyna, a nawet jeżeli są, to nie mam zamiaru ocenić czyichś wyborów. Cieszę się wolnością i pozwalam cieszyć się innym. W sumie to moje odczucia bardzo podobne są do Twoich, choć mam inklinacje chrześcijańskie :). To bezcenne móc dokonywać własnych wyborów i pozwalać na to innym- uczucie raczej nieznane w WTS.
 Edit: Tzn., żeby być szczerym- oceniam wybory, ale nie jest to dla mnie teraz powodem do kruszenia kopii :)
« Ostatnia zmiana: 23 Październik, 2019, 18:48 wysłana przez Lemuel »


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 284
  • Polubień: 11790
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #47 dnia: 23 Październik, 2019, 18:55 »

   Najważniejsze aby być w zgodzie ze sobą. Nieważne co mnie org nauczyło, czego inni ode mnie oczekują, mam się czuć dobrze ze swoim JA, ze swoimi myślami i decyzjami. Dla siebie odeszłam z org i po swojemu układałam sobie życie.
Nawet jak to nie były zbyt trafione decyzje, byłam zła lub wdzięczna sobie.

Kiedyś po wsi chodził obraz, teściowa chciała go u siebie przyjąć, nie miała z kim go przynieść od sąsiadów. Poszłam i zrobiłam to z nią i dla niej. Nie miałam z tego powodu ani moraniaka, ani nie czułam się niezręcznie. Miałam satysfakcję, że ucieszyłam starszą panią.
 
Halloween , pukają dzieciaki, otwieram im w zielonej maseczce na twarzy i robią buuu....a oni w nogi, a ja wołam...dawać cukierki, byłam lepsza. ;D Tak przez upiększanie wygrałam konkurencję na strachy. ;D
Dać komuś kolejną szansę, to jak dać mu kulę aby nas dobił, bo poprzednim razem nie trafił.


Offline HARNAŚ

Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #48 dnia: 23 Październik, 2019, 18:56 »
Przekonuję się , że człowiek to jednak głupi do śmierci jest i zawsze się czegoś uczy . Mundra z Ciebie babu góralko.
To prawda , że chłopcy rozwijają się tylko do siódmego roku życia , potem już tylko rosną  ;) Widzę po sobie .
Jednak z czasem temat świadkowski staje się mało istotny w życiu , na moje już nie ma żadnego wpływu nawet nie budzi już irytacji gdy widzę jak pilnują stojaczek czy spacerują pionierki po mieście w swoim rozpoznawalnym stylu .  Jak to mówią : z nowym rokiem wolnym krokiem  ;D
Wiesz kiedyś oburzało mnie jak ktoś  z byłych świadków niepochlebnie wyrażał się o Jehowie . Myślałem jak on tak może bluźnić >:( Teraz nie wierzę w tego pustynnego semickiego bożka więc rozumiem dlaczego ktoś miał odwagę tak mówić . Podobnie ze świętami . To nie jest tak , że świnia wraca do swoich wymiocin . Zwyczajnie nie widzę w tych okresach nic zdrożnego , nie obchodzę , nie celebruję ale jak ktoś zaprosi to nie odmówię ;D
Lemuel , dobrze to ująłeś. To bezcenne móc dokonywać własnych wyborów , każde doświadczenie nasz kształtuje , dlatego nie ma co żałować , że byliśmy świadkami , bo bez tego nie bylibyśmy takimi jacy jesteśmy .


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 767
  • Polubień: 2717
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #49 dnia: 23 Październik, 2019, 19:48 »
Dorkas nie wiem czym się zajmujesz, ale to, co wyboldowałem mnie zaciekawiło. Skąd wiesz, że wkurzają się akurat ci, którzy kombinują? To jakaś Twoja intuicja czy znajdujesz później na to jakieś potwierdzenie?

Skąd wiem? po ich zachowaniu :) Czy to tylko intuicja?  mój idol Cesar Millan- zaklinacz psów powiedział coś takiego : ludzie przestali kierować się instynktem , wybierają rozum. Zwierzęta kierują się instynktem są wobec siebie szczere , nie kłamią , kiedy wyznaczają granice pokazują to.. . Człowiek , uśmiecha się do ciebie , jest przemiły a zaraz potem potrafi wbić ci nóż w plecy. Kto z nas tego nie doświadczył ?
Tak mam potwierdzenie , tylko czasami trzeba trochę poczekać . Nauczyłam już się nie lekceważyć swojej
intuicji.

Harnaś, ja czasem myślę,że nie którzy zachowują się jak wypuszczeni z klatki.
Nie oceniam, tylko obserwuję.
Ale masz rację, nigdy nie robiłam tragedii z wejścia do kościoła ( choć na tacę nie dałam ;D ), czy z tego że ktoś w naszym " hoteliku" chciał zrobić sobie urodziny. Mam od tego pracownicę, która jest świetna w swojej pracy.
Emerem no właśnie już oceniasz i to po świadkowsku . Rozumiem , że pracownica nie jest świadkiem... ?

Ja widzę to tak: opuszczając Orga niektórzy kojarzą ją tylko z fałszem i dlatego teraz robią wszystko dokładnie na odwrót do tego , czego byli uczeni (Hallowen, wolny sex, boże narodzenie itp). Tymczasem nauki Św. Jehowy to śmiercionośna mieszanka prawd i kłamstw. Osoba wierząca , po wyzwoleniu się z tego kultu, musi wykonać multum pracy, żeby sobie od nowa poukładać nauki i wierzenia.

Te które przestają wierzyć w Boga ze "świętych" ksiąg też muszą swoje życie , wierzenia  poukładać
« Ostatnia zmiana: 23 Październik, 2019, 19:56 wysłana przez Dorkas »
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Offline Storczyk

Odp: Zagłuszenie sumienia przez starszego zboru
« Odpowiedź #50 dnia: 24 Październik, 2019, 08:26 »
Harnaś, ja czasem myślę,że nie którzy zachowują się jak wypuszczeni z klatki.
Nie oceniam, tylko obserwuję.
Fakt, że my żyjemy z mężem w odludnym, górski miejscu, więc jak nas zasypie to czasem i tydzień bez " braci" ;D.
Ale gdy rozmawiam z mężem, wiemy że do pewnych rzeczy nie wrócimy, mimo że nadal jesteśmy ŚJ
Np. do świąt katolickich.
Uważam jednak, że tylko od nas zależy czy mamy w roku szczególne dni ( my mamy takich kilka i są to dni związane z naszymi radościami ale i smutkami które zdarzyły się w naszym małżeństwie ) obchodzimy je na nasz sposób i nikomu je oceniać. Zresztą ja, jeżeli już, będę się tłumaczyć przed Bogiem, nie ludźmi.
Ale masz rację, nigdy nie robiłam tragedii z wejścia do kościoła ( choć na tacę nie dałam ;D ), czy z tego że ktoś w naszym " hoteliku" chciał zrobić sobie urodziny. Mam od tego pracownicę, która jest świetna w swojej pracy.
I zgadzam się z tobą, że z Biblią w ręku można wiele doktryn obalić.
I co przypowieść Jezusa to inna interpretacja ???
Niemniej gdybyśmy wszyscy żyli wg dwóch przykazań ( bez wolnego seksu, kurcze jednego ogródka nie mogę obrobić, a co dopiero kilka  :)) ) byłoby o niebo lepiej
Twoja pracownica, przygotowuje URODZINY za Twoja zgodą w TWOIM hoteliku tak więc o co chodzi?Pieniądze bierzesz Ty...Bądźmy konsekwentni, zanim w innych rzucimy kamieniem.Był okres nie wiem czy nadal nie przestrzegają tego.  Komitet za   handlowanie fajkami szczegolnie gdy "bracia" prowadzili te sklepy .