Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co najbardziej mną poruszyło po przeczytaniu książki "Kryzys Sumienia "R.Franza?  (Przeczytany 419 razy)

Offline Storczyk

"Kryzys Sumienia" ,to książka,która odsłania kulisy i pokazuje prawdziwie oblicze Organizacji Świadków Jehowy.Tak pomyślałam,każdy z nas jest inny ☺Może by tak  podzielić sie cytatami ,które nami najbardziej wstrząsnęły ?


Offline Cytryna

Jestem ZA. Znajde te fragmenty.


Online Terebint

"Kryzys Sumienia" ,to książka,która odsłania kulisy i pokazuje prawdziwie oblicze Organizacji Świadków Jehowy.Tak pomyślałam,każdy z nas jest inny ☺Może by tak  podzielić sie cytatami ,które nami najbardziej wstrząsnęły ?
W sumie dobry pomysł, choć tak na żywca nie pamiętam żadnego, mimo iż książkę - jeszcze w wersji ebook - czytałem z wypiekami na twarzy.

Za to jest jedna rzecz, która robiła na mnie wrażenie podczas czytania tej lektury. Niesamowita pokora i opanowanie brata Raymonda Franza. Niejeden po takiej akcji, po tym co mu uczyniono to by piorunami ciskał. A on zachował taki wewnętrzny spokój oraz współczucie dla swoich oprawców, mimo że niektóre historie, które przedstawiał były bardzo dramatyczne.

Teraz już takich gości, jak Franz w Ciele Kierowniczym się nie uświadczy. A sam Franz chyba w grobie się przewraca, gdy patrzy na to, co się teraz dzieje w WTS.
"Starannie zbadałem, co oznacza słowo heretyk i nie mogę stwierdzić, by oznaczało cokolwiek poza tym jednym: heretyk to człowiek, z którym się nie zgadzasz" - Sebastian Castellio


Offline Storczyk

Podobnie, tez z wypiekami i szumem w uszach, z pendrive przeczytalam chyba w 3 wieczory.Juz nic nie bylo takie samo po tej lekturze.


Offline PoProstuJa

Mnie poruszyło to, że autor czytał w moich myślach :) Ja dochodziłam do wielu wniosków latami, a one były sformułowane już 30 lat wcześniej w tej książce.

No ale lepiej się dowiedzieć o tym, że byliśmy oszukiwani późno.... niż wcale!


Offline Reskator

Na żywca przypominam sobie jak CK debatowało o służbie zastępczej i odrzuciło takową jednym głosem.
Do sprawy powrócono po wielu latach i zmieniono światło.
W między czasie tysiące braci musiało być w więzieniach.




Offline Siedemtwarzy

Mnie poruszyło, że w podobnym czasie w Malawii świadkowie przechodzili prześladowania za nie posiadanie legitymacji a w Meksyku zrobiono sobie stowarzyszenie i pozbyto sie , dla uwierzytelnienia, wszelkich znamion religijnego obrządku.


Offline Szwejk (dawniej Gorolik)

Co do R.Franza, to jego niezmącony spokój był widoczny do końca. Jeszcze można obejrzeć film z jego spotkania w Poznaniu w 2007 roku (prawda że okrojony, prowadzącemu nie spodobały się niektóre wypowiedzi Franza. Nie mieściło się mu w głowi, że Franz nadal nie chciał uwierzyć w trójcę, a nawet w "Boskość" Jezusa). Poza tym "Kryzys Sumienia" to tak naprawdę dopiero wstęp do jego drugiej książki, "W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności". Tyle że ona, raz że nie jest anty-świadkowska, natomiast obnaża manipulacje, które są we wszystkich religiach, nie tylko u SJ, dwa, że niewielu ma cierpliwość ją przeczytać. 


Offline Drengr

Jak miałem perypetie gdy Starsi zaczęli mącić w mojej rodzinie uderzył mnie ich brak poczucia odpowiedzialności.

Następnie czytając książkę "Kryzys Sumienia" dostrzegłem to samo - brak poczucia odpowiedzialności...bracia cierpieli, odmawiali sobie leczenia (podanie jakiejś szczepionki uznali że można tylko raz - a powtarzanie jej to już grzech - w wyniku czego bracia cierpieli), służba wojskowa w Meksyku - a skazywanie braci w Malawi na cierpienia.

Ingerowanie w tematy związane z seksem w małżeństwach - później wycofywanie się z tego (tzn. CK nigdy się nie wycofało - ona posiadło lepsze zrozumienie)

Podejmowanie decyzji mających wpływ na życie milionów ad hoc. Bez analizy co ma do powiedzenia Biblia.

To chyba była u mnie kropka nad "i" - że CK na początku w większości nie opierało się na biblii a na swoich szybkich pomysłach.

Kolejny to skład komitetu tłumaczącego Przekład Nowego Świata - poczułem się naprawdę oszukany gdy się okazało że nikt z nich nie miał odpowiednich kompetencji...

Nikt z CK nigdy nie poczuł się do przeproszenia, nikt z nich nie przejawiał poczucia winy, nikt z nich nie poniósł odpowiedzialności.

Razi mnie to bo do dziś nie mają jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialności i dalej gadają tyle bzdur...


Online hello_him

Ja chyba myślałem ze w jakiś cudowny sposób  wpływa na nich duch przy podejmowaniu decyzji. Okazało się ze w książce wyjaśniono ze najzwyklejsze głosowanie i każda decyzja musiała być poparta 2/3 głosów. Autor dodał ze jednego z członków który był w podeszłym wieku to trzeba było budzić by zagłosował. Poza tym były osoby dominujące w CK i na ogół reszta głosowała wzorując się na tych właśnie. Ot ... cały czar „czlowieka za kurtyną”
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline PoProstuJa

Ja chyba myślałem ze w jakiś cudowny sposób  wpływa na nich duch przy podejmowaniu decyzji. Okazało się ze w książce wyjaśniono ze najzwyklejsze głosowanie i każda decyzja musiała być poparta 2/3 głosów. Autor dodał ze jednego z członków który był w podeszłym wieku to trzeba było budzić by zagłosował. Poza tym były osoby dominujące w CK i na ogół reszta głosowała wzorując się na tych właśnie. Ot ... cały czar „czlowieka za kurtyną”

Ja też tak myślałam - że wszelkie decyzje i interpretacje podawane przez CK poprzedzone są ich zadumą oraz gorącą modlitwą. W życiu bym nie przypuszczała, że odbywa się to na zasadzie głosowania!
Skoro rzekomo Bóg dyktuje im prawdy objawione, to powinni oni być jednomyślni w 100%.


Offline Technolog

Ja też tak myślałam - że wszelkie decyzje i interpretacje podawane przez CK poprzedzone są ich zadumą oraz gorącą modlitwą. W życiu bym nie przypuszczała, że odbywa się to na zasadzie głosowania!
Skoro rzekomo Bóg dyktuje im prawdy objawione, to powinni oni być jednomyślni w 100%.
Gofery Dżekson w przesłuchaniu mówił coś takiego, że starają się jednomyślnie, ale są przypadki, że jest głosowanie.