Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: tytułowanie w organizacji  (Przeczytany 4221 razy)

Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 11:55 »
Ray Franz wspomina:

"Centralne Biuro Główne miało natomiast swojego prezesa, do którego ja osobiście zwróciłem się (rozpoczynając jeden z kursów dla nadzorców Oddziału w Brooklynie) jako do „Nadzorcy Przewodniczącego wszystkich zborów świata”*.
* Prezes Knorr siedział wówczas na podwyższeniu i nie wyraził żadnej obiekcji co do nadanego mu tytułu." (Kryzys sumienia 2006 s. 79).
w ang. “the Presiding Overseer for all congregations earthwide.” (s. 80).
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2018, 11:57 wysłana przez Roszada »


Offline szymonbudny

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 271
  • Polubień: 142
  • https://unitarianin.wordpress.com
    • https://unitarianin.wordpress.com
Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #16 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 13:52 »
Czy wypada do Nadzorcy powiedzieć "Proszę Pana"?
Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Chrystusem, są dziećmi Bożymi. I każdy, kto kocha Ojca, kocha też Jego dzieci. [1J 5:1 PNŚ 2018]


Offline zaocznie wywalony

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 14:11 »
Czy wypada do Nadzorcy powiedzieć "Proszę Pana"?
Jeśli jesteś zainteresowanym i bliżej go nie znasz - oczywiście, jak najbardziej można.
Za to gdy jesteś "bratem" czy nawet "głosicielem" - jest to absolutnie niedopuszczalne. Jedyna dopuszczalna forma to: "bracie .... (i tu oficjalnie: nazwisko, mniej oficjalnie: imię)


Offline szymonbudny

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 271
  • Polubień: 142
  • https://unitarianin.wordpress.com
    • https://unitarianin.wordpress.com
Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 17:25 »
Jeśli jesteś zainteresowanym i bliżej go nie znasz - oczywiście, jak najbardziej można.
Za to gdy jesteś "bratem" czy nawet "głosicielem" - jest to absolutnie niedopuszczalne.
Fascynuje mnie to jak religie są czasami podobne do siebie.
Gdy powiem do ksiądza "Proszę Pana" to będę niegrzeczny.
Okazuje się, że do nadzorcy u świadków również nie wypada tak powiedzieć.


"Trzeba wszystko zmienić żeby wszystko zostało po staremu" ;) - ogromne uproszczenie ale czasami mam wrażenie że prawdziwe.
Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Chrystusem, są dziećmi Bożymi. I każdy, kto kocha Ojca, kocha też Jego dzieci. [1J 5:1 PNŚ 2018]


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 17:59 »
Choć nikt do starszych nie zwraca się "książę", to jednak "książętami" są:

„»Książęta« wysunęli się na widownię w minionym półwieczu. Ci z nich, którzy należą do drugich owiec, są szkoleni jako wyłaniająca się klasa »naczelnika«; jej wykwalifikowani członkowie po wielkim ucisku będą przygotowani do przyjęcia na siebie obowiązków związanych z zarządzaniem »nową ziemią«...” (Proroctwo Izajasza światłem dla całej ludzkości 2000 t. I, s. 332).
   
„Jezus jako Król ustanawia »książąt«, czyli starszych, którzy troszczą się o trzodę” (Chrześcijańskie życie i służba – program zebrań Nr 1, 2017 s. 3).

Ci "książęta" głównie wykluczają:

„Wszyscy musimy »czynić zadość sprawiedliwości«, ale szczególnie są do tego zobowiązani chrześcijańscy starsi. Zwróćmy uwagę na proroczy opis »książąt«, czyli starszych, zawarty w Księdze Izajasza: »Oto król będzie panował dla prawości, a książęta będą sprawować władzę książęcą dla sprawiedliwości« (Izajasza 32:1). Jehowa oczekuje więc od nich, że będą działać w interesie sprawiedliwości. Jak mogą to robić? Ci duchowo usposobieni mężczyźni wiedzą, że sprawiedliwość nakazuje dbać o czystość zboru. Dlatego czasem muszą rozpatrywać poważne wykroczenia. (...) Muszą zatem wykluczyć go ze zboru” (Zbliż się do Jehowy 2002 s. 164-165).


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #20 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 18:52 »
Był taki jeden osobliwy tytuł, ale pośmiertny, Russella:

   „Charles Taze Russell, zostałeś przez Pana ukoronowany jako Król, a przez wieki wieczne imię twoje wiadome będzie między narodami, a nieprzyjaciele twoi przyjdą i będą się kłaniać u twoich nóg” (Strażnica Nr 12, 1916 s. 23).

To takie mocne słowa na "wieczność" miały być. :-\


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #21 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 20:53 »
Do Rutherforda często zwracano się "Sędzio":

„Sędzio Rutherford! (...) Mając za przewodnika Boga, jakoż mógłbyś być w błędzie! (...) Zapewne, iż jesteś w pokrewieństwie z Bogiem, bo inaczej nie mógłbyś tak się wypowiadać” (Strażnica 15.04 1930 s. 127 [ang. 15.01 1930 s. 31]).

Niedawno wspomniano taki list:

*** yb11 ss. 176-177 Estonia ***
Pewien chłopiec napisał po angielsku następujący list:
Droga Strażnico i Sędzio Rutherfordzie!
Przykro mi, że nasz rząd w Estonii zakazał Waszych audycji. Chodzę do szkoły. Moi rodzice nie są bogaci: ciężką pracą zarabiają na utrzymanie dzieci. Ale miłość do naszego Pana i nadzieja od Niego rozświetla ich twarze jak promień słońca. W zimie bardzo chorowałem i tylko Wasze wykłady w radiu mogły mnie pocieszyć. Moje łzy stały się łzami szczęścia. (...) Gdzie teraz są te wykłady? (...) Zacząłem się uczyć angielskiego, a to jest mój pierwszy list napisany w tym języku — i to bez pomocy słownika. (...) Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam Sędziego Rutherforda.
Brat Rutherford odpowiedział na ten list osobiście i wysłał temu chłopcu kilka płyt z wykładami.

   „Wkrótce potem brat Macmillan odwiedził Rutherforda na dzień czy dwa. Oto, jak przebiegła jedna z ich rozmów: ‘Powinien pan, panie sędzio, głosić tu prawdę’. ‘Nie jestem kaznodzieją. Jestem prawnikiem’” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 30; patrz też Strażnica Nr 14, 1967 s. 10);

   „Zatrudnionych było tam od 15 do 20 kolorowych i Rutherford poszedł wygłosić im kazanie pod tytułem ‘Życie, śmierć, a co potem?’ Kiedy mówił, oni cały czas powtarzali: ‘O Boże! Skąd pan sędzia to wszystko wie?’ Przeżywał wielkie chwile. To był jego pierwszy wykład biblijny w życiu” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 30; patrz też Strażnica Nr 14, 1967 s. 10).



Offline julia7

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #22 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 01:58 »
Roszada, ja pytałam o Generalissimusa: czy to był powszechnie stosowany tytuł czy na zasadzie fanaberii raz czy dwa pojawił się w Strażnicy?

Zostawię też to: http://niedziela.pl/artykul/90897/nd/List-do-ksiedza-i%C2%A0do-biskupa


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #23 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 10:07 »
Pisałem już.
W Towarzystwie nie ma zwracania się tytułami do nikogo prawie, prócz "Pastorze Russell" czy "Sędzio Rutherford".

Natomiast nadawano wiele tytułów, które coś podkreślały. Najwięcej z nich dotyczyło Sędziego.

J. F. Rutherford „wodzem”

„Drogi Bracie Rutherford: (...) Codziennie dziękuję Bogu za takiego wiernego wodza, tak lojalnego i prawdziwego, odważnego i nieustraszonego. Rzeczywiście jesteś dla mnie inspiracją, jaką był drogi brat Russell” (ang. Strażnica 01.03 1929 s. 79 – faithful leader).

   „Drogi Bracie Rutherford: (...) Rzeczywiście, iż Pan Cię ubłogosławił a także i nas mając Cię jako przodownika [ang. leader] w tych ostatnich dniach” (Strażnica 15.01 1930 s. 32 [ang. 15.05 1930 s. 157]).

„Drogi Bracie Rutherford: (...) Będąc cudownie ubłogosławieni, odczuwamy przytem, że chociaż przez uznanie i staranie się zachęcić tego, który dzięki opatrzności wielkiego Jehowy jest postawiony jako nasz ziemski wódz, możemy w pewnej części objawić nasze dziękczynienie za takie łaski. Stawiając wyrazy – że byliśmy ubłogosławieni przez naszego umiłowanego prezydenta, prezydenta Pańskiego »narzędzia«, którem jest Strażnica Towarzystwo Biblijne i Broszur, którego być cząstką uważamy za chwalebny przywilej, nie mamy zamiaru oddawać pochlebnych tytułów jakiemukolwiek człowiekowi, lecz pragniemy uwielbiać Pana” (Strażnica 01.05 1931 s. 144 [ang. 01.04 1931 s. 110 – our earthly leader]).

„Ich widzialny wódz – właśnie ma udzielić pouczeń paryskiemu oddziałowi »Une Grande Armee« [opis ilustracji]” (The Messenger 25.07 1931 s. 3 – Their Visible Leader-About to Give Instructions to the Paris Division of "Une Grande Armee.").

   „Deklarują oni współpracę całym sercem z ziemską organizacją Pana, z Towarzystwem, i pełne zaufanie do naszego ukochanego Brata Rutherforda jako naszego ziemskiego wodza” (The Messenger 30.07 1931 s. 4 – They declare their whole-hearted cooperation with the Lord's organization on earth, the Society, and their full confidence in our beloved Brother Rutherford as its earthly leader).

„Pragnieniem naszem jest stać silnie po stronie Pańskiej, być złączeni ręka w rękę z jego zarządzaniem, z braćmi Towarzystwa i z bratem Rutherfordem jako ziemskim wodzem tegoż” (Strażnica 01.01 1932 s. 16).

„Braterstwo z całej Europy Środkowej przesyła ci, bracie Rutherford, wyrazy miłości i pozdrowienia, jako swojemu widzialnemu wodzowi” (I.B.S.A. Year Book 1932 s. 109 – The brethren throughout Central Europe send their love and greetings to you, Brother Rutherford, as their visible leader).

„Drogi nasz Bracie Rutherford (...) Z okazji otrzymania [książki] Ocalenie, którą życzliwie nam przysłałeś, czujemy się przymuszeni wyrazić Jehowie przez ciebie jako wodza jego ziemskiej organizacji, jak nasze serca tryskają wychwalaniem i wdzięcznością nie tylko za ten szczodry dar, ale też za [książki] Światło i Usprawiedliwienie, a zwłaszcza za tę drugą” (ang. Strażnica 01.03 1933 s. 78 – the leader of his earthly organization).

„Drogi Bracie Rutherford: (...) Chciałbym, aby było zachętą dla Ciebie wiedzieć, że oceniamy nie tylko dobroć Jehowy, naszego Boga, ale także wierną i szczerą służbę tego, który stoi jako widzialny ziemski dowódca...” (Strażnica 15.04 1933 s. 128 [ang. 01.12 1932 s. 365 – our visible earthly leader]).

   „Drogi Bracie Rutherford: (...) Jesteśmy wdzięczni za posiadaną ufność w zwycięski pochód Jehowy i że Jehowa ma wiernego wodza nad ziemską częścią swojej organizacji. Bracie Rutherford, jako współsłudzy Pańscy oceniamy niezasłużone Twoje wysiłki w usługiwaniu swoim braciom...” (Strażnica 01.08 1936 s. 240).

„DROGI BRACIE RUTHERFORD : (...) Wyznaczając Ciebie jako widzialnego wodza w swoim potężnym teokratycznym postanowieniu Jehowa udzielił Tobie chwały większej, niż jakikolwiek człowiek kiedykolwiek otrzymał” (ang. Strażnica 15.07 1939 s. 223 – the visible leader).

Generalissimus

„Generalissimus organizacji Badaczy Pisma Świętego” (The Messenger 19.06 1927 s. 2 – Generalissimo of the Bible Students’ Organizations).

„Prezydent Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego Strażnica i Generalissimus Kongresu [Konwencji]” (The Messenger 25.07 1931 s. 1 – President of the Watch Tower Bible and Tract Society and Generalissimo of the Convention.).

Szef

   „Rodzina Betel w Londynie. Czy widzicie, jak się uśmiechają? Szef właśnie skończył opowiadać im coś swym »barwnym językiem« [jest to podpis pod zdjęciem na którym widnieje J. F. Rutherford z grupą ludzi]” (The Messenger 26.07 1931 s. 6 – The Bethel Family at London. See 'em Grinning? The Chief Had Just Finished Telling Them Something in the “Colored Language.”).

   „Szef dokonuje inspekcji podczas mycia główek sałaty, przyniesionej z ogrodu. Posiłek można przygotować już z czterech buszli (sałaty)! [podpis pod zdjęciem na którym widnieje J. F. Rutherford i cztery kobiety]” (The Messenger 28.07 1931 s. 7 – The Chief Inspects the Cleaning of “Kopf Salat”, Just Gathered from the Garden. It Takes Only Four Bushels for a Meal!).

Głowa widzialnej części organizacji Jehowy

   „Drodzy Bracia: Przez pewien przeciąg czasu znajdowaliśmy się na błędnej drodze, ponieważ członkowie klasy »złego sługi« urządzali często wykłady i ośmieszali w nich Towarzystwo i Brata Rutherford, nie uznając go za głowę widzialnej części organizacji Jehowy” (Strażnica 01.11 1931 s. 336).

   „Nasz Umiłowany Bracie Rutherford: Zebrany na generalnej konwencji w Sydney, Australia, wdzięczny zastęp świadków Jehowy pozdrawia Cię w imieniu Wieczystego Króla. Mamy pragnienie zaznaczyć naszą głęboką wdzięczność dla Jehowy Boga za przywilej ujednoznacznienia nas jako członków jego potężnej organizacji, a także wyrazić nasze serdeczne ocenianie Ciebie, jako widzialną głowę tej widzialnej organizacji na ziemi [ang. the visible head of that organization on earth], oraz za Twą nieznużoną pracę dla dobra wiernego ostatka” (Strażnica 01.08 1932 s. 239 [ang. 01.06 1932 s. 175]).

Widzialny przedstawiciel Jehowy na ziemi i cześć dla niego

„Drogi Bracie Rutherford: (...) Ponieważ nieustannie wywyższasz imię Jehowy, jako jego widzialny przedstawiciel [ang. visible agent] na ziemi, przeto z tej przyczyny klasa [ang. class, tzn. zbór] oddaje Ci cześć i jest wielce wdzięczną za usiłowaną pracę miłości” (Strażnica 15.07 1931 s. 210 [ang. 01.04 1931 s. 110]).

Nieomylnie i z natchnienia Jehowy piszący?

„Sędzia Rutherford w swem nowem dziele p.t. »Życie« objaśnia i daje nam nieomylny dowód ze Słowa Stwórcy, że Jehowa przygotował dla człowieka możność otrzymania wiecznego życia na ziemi (...) Książkę tę w pięknej płóciennej oprawie, z napisem tłoczonym złotem i licznymi ilustracjami wysyłamy...” (Proroctwo 1929 s. 349).

„Sędzio Rutherford! (...) Mając za przewodnika Boga, jakoż mógłbyś być w błędzie! (...) Zapewne, iż jesteś w pokrewieństwie z Bogiem, bo inaczej nie mógłbyś tak się wypowiadać” (Strażnica 15.04 1930 s. 127 [ang. 15.01 1930 s. 31]). [Zauważmy, w zdaniu o „błędzie”, nie postawiono znaku zapytania, ale wykrzyknik]

„Obecnie odbiło się na mnie głębokie przekonanie, że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem »Światła«. Że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki – i też żaden jej nie napisał. (...) Bracie! – byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia »Światła«. Jehowa jest autorem tegoż pisma, tak jako jest tam wymienione. (...) Czy pismo to pojaśnia Biblję? Tak jest ono prawdziwem pojaśnieniem” (Strażnica 01.07 1931 s. 208 [ang. 01.02 1931 s. 47]). [To wypowiedź J. A. Bohneta, który w pewnym okresie był członkiem zarządu Towarzystwa Strażnica]

„Drogi Bracie Rutherford: (...) raduję się wielce z błogosławionych prawd, które przychodzą od Jehowy do Twego pióra” (Strażnica 01.06 1933 s. 176 [ang. 01.02 1933 s. 45]).

   „Drogi Bracie Rutherford: (...) Same słowa, iż podane w tej książce [Preservation] opisy są »zadziwiające«, nie dopełniają dostatecznej ocenie. Stanowi ona coś nadzwyczajnego i prawdziwie jest natchniona” (Strażnica 01.12 1933 s. 364 [ang. 15.08 1933 s. 256]).

Rozdający „pokarm na czas słuszny”

„Drogi Bracie Rutherford! (...) podziękowania za tę nową książkę »Życie«, która jest bardzo piękna; i zdaje się, że co inna to lepsza. Zapewne, że Pan używa Cię w udzielaniu nam tego pokarmu na czas słuszny” (Strażnica 01.10 1930 s. 304 [ang. 15.05 1930 s. 158]).

Najznakomitszy pisarz biblijny i „radiomówca”

   „O ochronie (...) traktuje niniejsza broszura sędziego Rutherforda, najznakomitszego biblijnego pisarza i radiomówcy” (Ochrona 1937 s. 2).

Wodzowie i „władca”

   Również innych członków zarządu Towarzystwa Strażnica nazywano razem z J. F. Rutherfordem „wodzami”, co ukazują dwa prawie identycznie brzmiące fragmenty:

„Jesteśmy wielce wdzięczni naszemu Ojcu niebiańskiemu za to, że udzielił nam wiernych wodzów [ang. leaders] w roli zarządców Towarzystwa” (Strażnica 01.12 1930 s. 368 [ang. 01.06 1930 s. 175]).

„UKOCHANY BRACIE RUTHERFORD: (...) Co więcej, jesteśmy wielce wdzięczni naszemu Ojcu niebiańskiemu za to, że udzielił nam wiernych wodzów [ang. leaders] w roli zarządców Towarzystwa, a konkretniej za Twoją osobę” (ang. Strażnica 01.12 1929 s. 367).

   „Jest to ich przywilejem i obowiązkiem tłumaczyć ludziom znaczenie obecnych wypadków i objaśniać w jaki sposób ustanowi Bóg rząd, który przyniesie im pokój i błogosławieństwo. Postępując tak, ci stowarzyszeni z Chrystusem Jezusem stanowią wodzów [ang. leaders] dla ludu” (Strażnica 15.09 1935 s. 286 [ang. 15.07 1934 s. 223]).

„Dnia 15 lutego [w języku polskim 1 kwietnia] 1927 wydanie tego czasopisma wyraźnie pokazało biblijny dowód na udowodnienie, że »wierny i roztropny sługa«, któremu Pan Jezus zlecił wszystkie dobra i uczynił go władcą [ang. and makes him ruler], nie jest i nigdy nie był poszczególny człowiek na ziemi, lecz że zobrazowany przez Jozuego sam, Pan Jezus stanowi głowę klasy »wiernego i roztropnego sługi« (Mateusza 24:45-47)” (Strażnica 01.05 1939 s. 138 [ang. 01.03 1939 s. 75]).
« Ostatnia zmiana: 10 Wrzesień, 2018, 10:26 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #24 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 13:58 »
Tytuły Russella:

„Sługa wierny i roztropny” Mt 24:45 (do 1927 r.).

„Siódmy anioł”, „posłaniec Laodycejski” Ap 3:14 (do 1928 r.).

„Mąż w białej szacie z kałamarzem” Ez 9:2 (do 1931 r.).

„Strażnik” Ez 3:17 (do 1930 r.)

Król - w mowie pośmiertnej

Największy człowiek jaki żył na świecie

Prorok

Pastor

i inne.


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #25 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 18:31 »
Dzisiejsze tytuły czy określenia.

Jeszcze raz powtarzam.
W Towarzystwie się nie tytułuje, ale nazywa swoich ludzi odpowiednimi tytułami czy określeniami.

Członek Ciała Kierowniczego

Prezes (ang. President)

Przewodniczący (ang. chairman)

Wiceprezes

Sekretarz-skarbnik Towarzystwa Strażnica

Członkowie Zarządu (ang. Board of directors)

Przewodniczący CK:

*** jv rozdz. 15 s. 234  ***
Dnia 6 września 1971 roku zdecydowano, że członkowie Ciała Kierowniczego będą co roku kolejno — według porządku alfabetycznego — obejmować przewodnictwo na zebraniach tego grona.

*** dx86-16 Daty ***
2009: nazwa „nadzorca przewodniczący” zmieniona na „koordynator grona starszych”:

*** dx86-16 Wykład publiczny (zebranie) ***
przewodniczący (prowadzący zebranie):


« Ostatnia zmiana: 10 Wrzesień, 2018, 18:51 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 19:48 »
   W roku 1917 nazwano C. T. Russella „najjaśniejszym ze wszystkich reformatorów”:

„W jakiemkolwiek przykrem otoczeniu znajdywał się Pastor Russell, Bóg dodawał mu zawsze potrzebnej siły do wyjścia zwycięskiego. Ten ostatni i najjaśniejszy ze wszystkich reformatorów nigdy nie prosił o pieniądze, a jednak miał dosyć zasobów do poprowadzenia pracy mu powierzonej” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917, 1926] s. 425).

Por. „Reformatora Karola T. Russell’a, ponieważ on naśladował Chrystusa” (jw. s. 167); „wielkiego reformatora” (jw. s. 426); „naznaczony od Boga reformator” (jw. s. 698); „Boskie wyświęcenie ostatniego wielkiego Reformatora. – Ezech. 2 i 3” (jw. s. 699).


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 20:23 »
Cytuj
Julia
Zostawię też to: http://niedziela.pl/artykul/90897/nd/List-do-ksiedza-i%C2%A0do-biskupa
Akurat Krajski, autor tego tekstu, nie jest moim ulubieńcem.
Jakiś on staroświecki.

Kilka razy pisałem w swoim życiu do bp. Z. Pawłowicza i bp. K. Romaniuka i zapewniam, że wykwintnych tytułów nie wypisywałem. Odpowiedzi otrzymywałem.
Na kopercie normalnie: Bp i imię oraz nazwisko.
Nie ma żadnych nakazów.


Offline zaocznie wywalony

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #28 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 21:16 »
Nie wiem jak w innych okolicznościach, ale przy wykonywaniu prac na obiekcie kościelnym, miałem czasem kontakt z biskupem (główny decyzyjny), i zwracałem się do niego "księże biskupie" i jakoś nie zwrócił mi nigdy uwagi że to zła forma.
Może to wynikało z zależności: zleceniodawca - wykonawca, ale nie jestem tego pewien.
I tak, byłem wtedy świadkiem, ale wydawało mi się że z racji jego funkcji należy mu się szacunek, podobnie jak np. do dyrektora nie miałem problemu powiedzieć "panie dyrektorze".


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Wrzesień, 2018, 09:17 »
I tak, byłem wtedy świadkiem, ale wydawało mi się że z racji jego funkcji należy mu się szacunek, podobnie jak np. do dyrektora nie miałem problemu powiedzieć "panie dyrektorze".

Wprawdzie nie zwracano się do nich "bracie dyrektorze"  :) ale dyrektorami kiedyś byli starsi mianowani przez Towarzystwo (w odróżnieniu od tych wybieranych przez zbór) byli:

„Jest to całkowicie na miejscu i przeto zgodnie z Pismem Św., by wszelki zastęp miał swój komitet do współdziałania z dyrektorem służby dla stosownego zarządzania i niesienia naprzód świadectwa. Komitet taki winien być wybrany przez każdy miejscowy zastęp. (...) Kto może właściwie i według Pisma Św. głosować w czasie wyborów i przeznaczać takich sług w zastępie? Jedynie ci, którzy należą do tego zastępu i którzy są całkowicie zgodni z dziełem świadczenia, dokonywanego przez zastęp i Towarzystwo...” (Strażnica 01.11 1932 s. 328-329 [ang. 01.09 1932 s. 264]).

   „Ważny krok w stronę poprawy zaistniałej sytuacji uczyniono w roku 1919, kiedy zaczęto wydawać w języku angielskim czasopismo Złoty Wiek. (...) Towarzystwo mianowało wówczas kierownika, zwanego później kierownikiem (»dyrektorem«) służby, którego nie obejmowały coroczne wybory. Będąc miejscowym przedstawicielem Towarzystwa, miał on organizować pracę, przydzielać teren i zachęcać zbór do uczestniczenia w służbie polowej. W ten sposób obok demokratycznych wyborów starszych i diakonów pojawił się nowy element organizacyjny. Zaczęto uznawać prawo do dokonywania zamianowań przez autorytet spoza lokalnego zboru oraz kłaść większy nacisk na głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 212).

No ale głównym Dyrektorem był Jezus:

„Pan Jezus wielki Generał i Dyrektor dzieła żniwa” (ang. Strażnica 01.03 1918 s. 6220 [reprint] – Lord Jesus as the great General and Director of the harvest work).