Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: zrozumiec  (Przeczytany 19408 razy)

Offline Iza

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #30 dnia: 15 Grudzień, 2016, 19:35 »
Witam na forum Alicjo ,, życzę Tobie przemyślanej decyzji, i Bożego prowadzenia w życiu.
A to do osób, które brały w tym wątku udział: jestem pod wielkim wrażeniem Waszych wypowiedzi, Waszego zaangażowania,
i tego, ze mimo większość z nas ma jakieś niemile i traumatyczne doświadczenia  z Organizacja, to jednak zdobyliście się na bardzo taktowne, zrównoważone i uczciwe wypowiedzi, bez jadu.
 Wszyscy życzymy Tobie Alicjo jak najlepiej,  choc pewnie chciałoby się krzyczeć : uciekaj , gdzie pieprz rośnie. :D
To jest jednak Twoje  życie i Twoje wybory. Wyborych, których konsekwencje poniesiesz Ty sama.
Ciesze się z tego, ze tu trafiłaś, i możesz poznać dwie strony Organizacji.
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline pies berneński

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Grudzień, 2016, 20:22 »
mąż nie odzywał się do mnie, czas spędzał tylko z świadkami.
jadłam sama.
Po niecałych dwóch latach niszczenia rodziny, mąż opamiętał się.
Przeprosił mnie za swoje zachowanie, wymagane naukami ciała kierowniczego świadków.
Aż mi trudno uwierzyć,że są tacy nadgorliwcy.To cud,że Wasze małżeństwo się nie rozpadło.

A dla założycielki wątku w marę bezpieczną alternatywą jest bycie tak zwanym "wiecznym studentem"
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline alicja36

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #32 dnia: 15 Grudzień, 2016, 20:44 »
Dziekuje za odp , daliscie mi wiele do myślenia, spróbuje jutro poczytac te ksiazke o sumieniu i  wglebic sie w linki. KTos zarzucił że piszę jak SJ    no cóż , kazdy ma prawo myśleć  jak chce, ja jestem tu z takich przyczyn jak juz wspomnialam, mam multum mysli, wiedzy , wszystko z jw.org ale liznelam to bardzo haotycznie. ZawsZe staram sie byc dokladna i chcąc rozmawiac ze swiadkami miec argunenty a niestety nie mam zadnych i tak naprawdę zazdroszc.ze Wam wiedzy . Potrzebuje byc partnerka do rozmowy a nie monologu . Przegladam to wasze forum pomalu i wlos mi sie jezy na głowie...czy naprawde jest tak zle ?to Przeciez tam tez sa na pewno normalni tolerancyjni ludzie ...


Offline Roszada

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #33 dnia: 15 Grudzień, 2016, 20:53 »
Cytuj
Przeciez tam tez sa na pewno normalni tolerancyjni ludzie ...
Co to znaczy tolerancyjni?
Przecież oni głoszą Armagedon, który ma zniszczyć wszystkich.
Kto do ich organizacji jako arki wejdzie ten się uratuje. ;)
A ja nie wsiadam... :-\


Offline Alicja

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 87
  • Polubień: 198
  • "we're all mad here"
Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #34 dnia: 15 Grudzień, 2016, 21:01 »
Dziekuje za odp , daliscie mi wiele do myślenia, spróbuje jutro poczytac te ksiazke o sumieniu i  wglebic sie w linki. KTos zarzucił że piszę jak SJ    no cóż , kazdy ma prawo myśleć  jak chce, ja jestem tu z takich przyczyn jak juz wspomnialam, mam multum mysli, wiedzy , wszystko z jw.org ale liznelam to bardzo haotycznie. ZawsZe staram sie byc dokladna i chcąc rozmawiac ze swiadkami miec argunenty a niestety nie mam zadnych i tak naprawdę zazdroszc.ze Wam wiedzy . Potrzebuje byc partnerka do rozmowy a nie monologu . Przegladam to wasze forum pomalu i wlos mi sie jezy na głowie...czy naprawde jest tak zle ?to Przeciez tam tez sa na pewno normalni tolerancyjni ludzie ...

Zdefiniuj 'tolerancyjni' :D

Tak jak już ktoś wcześniej wspomniał - na początku jest miło i przyjemnie, bo próbują Cię zwabić do siebie, trochę jak marketingowcy :) oferują miłe towarzystwo, pomoc w wielu kwestiach i oczywiście 'prawdę'. Jak już się z nimi zaczniesz spoufalać to dopiero zaczynają się problemy - masz chłopaka spoza zboru, obchodzisz urodziny koleżanki, obchodzisz święta, za mało się udzielasz w służbie - masz rozmowy o tym, że powinnaś się zmienić dla Boga.

Do tego opierają swoje przyjaźnie tylko i wyłącznie na podstawie tego, czy wierzysz w to co oni czy nie. Kiedy nie będziesz się z nimi zgadzać to albo będą Cię namawiać do swoich racji dopóki Cię nie namówią, albo będą się od Ciebie powoli odwracać - ode mnie odwrócili się wszyscy moi niegdyś 'przyjaciele' i rodzina, którzy są świadkami tylko dlatego, że zmieniłam poglądy. A nawet nie jestem wykluczona.

Ta religia jest piękna tylko na zewnątrz i w ich literaturze.
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2016, 21:06 wysłana przez Alicja »
'How do you know I'm mad?' said Alice.
'You must be,' said the Cat, 'or you wouldn't have come here.'


Offline alicja36

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #35 dnia: 15 Grudzień, 2016, 21:06 »
Co mi sie spodobalo : skromne życie, bliskość z Bogiem, wzajemna pomoc , szacunek wśród swego grona , tyle co zdążylam zaobserwować. Są pomocni i nie zostawiaja swoich w potrzebie . Nie znam wiele os z tego srodowiska , tylko 3 os ktore naprawde nie namawiaja mnie do niczego , fakt wyciagnieto do mnie reke w calkiem innej sprawie i po jakims czasie dalo mi to bardzo do myslenia a teraZ daje coraz więcej. Dziekuje za wypowiedzi kazdemu z Was. Mysle duzo o tym w ostatnim czasie lecz wiem, ze sama moja wiedza to za malo. Wiem tez ze muszę sprawdzic to wszystko dla siebie ... To taka moja mala misja. Maciespora wiedze i dajecie sporo wskazowek. Bez obaw... Jeszcze jestem na początku tej drogi i zapewne przyjeta będę z otwartymi ramionami ale poki co będę studentką .


Offline Roszada

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #36 dnia: 15 Grudzień, 2016, 21:15 »
Cytuj
Co mi sie spodobalo : skromne życie, bliskość z Bogiem, wzajemna pomoc , szacunek wśród swego grona , tyle co zdążylam zaobserwować.
Coś takiego występuje w wielu małych wspólnotach, kręgach czy grupach religijnych.
ŚJ nie mają na to monopolu.
Bliskość z Bogiem?
No nie wiem.
Między nimi a Bogiem usadowiło się Ciało Kierownicze z Brooklynu, które decyduje za Boga. :-\
Gadają dużo o Bogu i imię Jehowa wystawiają na pośmiewisko, to tak. ;)


Offline Alicja

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 87
  • Polubień: 198
  • "we're all mad here"
Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #37 dnia: 15 Grudzień, 2016, 21:27 »
Co mi sie spodobalo : skromne życie, bliskość z Bogiem, wzajemna pomoc , szacunek wśród swego grona , tyle co zdążylam zaobserwować. Są pomocni i nie zostawiaja swoich w potrzebie . Nie znam wiele os z tego srodowiska , tylko 3 os ktore naprawde nie namawiaja mnie do niczego , fakt wyciagnieto do mnie reke w calkiem innej sprawie i po jakims czasie dalo mi to bardzo do myslenia a teraZ daje coraz więcej. Dziekuje za wypowiedzi kazdemu z Was. Mysle duzo o tym w ostatnim czasie lecz wiem, ze sama moja wiedza to za malo. Wiem tez ze muszę sprawdzic to wszystko dla siebie ... To taka moja mala misja. Maciespora wiedze i dajecie sporo wskazowek. Bez obaw... Jeszcze jestem na początku tej drogi i zapewne przyjeta będę z otwartymi ramionami ale poki co będę studentką .

Nie chodzi o ludzi w organizacji - uważam, że większość Świadków to cudowni ludzie, z wieloma byłam bardzo blisko nie bez powodu :) Po prostu są bardzo zmanipulowani przez religię. I jak u większości chrześcijan (mam też kilku znajomych katolików - ludzie do-rany-przyłóż) - są pomocni i szanują innych, ale za to ich nauki nie pozwalają im na zbyt głębokie relacje z osobami o innych poglądach (poza tymi niezbędnymi), więc są też trochę zamknięci w swojej własnej społeczności, przez co wszyscy zdają się mieć te same poglądy (oczywiście nie na wszystkie tematy ;)), narzucone im przez ich literaturę. I nadal będą myśleli, że to ich poglądy, bo przecież sami to wyczytują w Biblii i z niej wnioskują :D nie widzą tego, że literatura ich na to naprowadza swoimi manipulacjami :)

Także cieszę się, że mimo bycia ich studentką chcesz też zaczerpnąć wiedzy z innych źródeł :) życzę Ci powodzenia w szukaniu własnej drogi <3
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2016, 21:30 wysłana przez Alicja »
'How do you know I'm mad?' said Alice.
'You must be,' said the Cat, 'or you wouldn't have come here.'


Offline bene

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #38 dnia: 15 Grudzień, 2016, 22:30 »
Witam cię bardzo serdecznie. Aby zrozumieć To co starają sie głosić Świadkowie Jehowy to trzeba zrobić jeden radykalny krok wyzbyć się jakiejkolwiek logiki i bezkrytycznie przyjmować za prawdę to co publikują szefowie korporacji wydawniczej z ameryki. Inaczej sie tego nie da. Ja jak po raz pierwszy spotkałem się z nauczaniem ŚJ myślałem że wszystko tak fajnie tłumaczą i opierają się na Biblii jak nikt inny. Ale było we mnie wielkie umiłowanie Słowa Bożego i co się okazało przy bliższym przyjrzeniu się chociażby cytatom które umieszczali w swoich czasopismach lub książkach okazywało się iż były to wyrwane z kontekstu wersety a inne miejsca w Biblii wręcz zaprzeczały tezą tam zawartym. dlatego dałem sobie z nimi spokój. Jak mogę ci coś sugerować to tylko to. Zaufaj całkowicie Jezusowi czytaj jak najwięcej Biblii szczególnie Nowy Testament i nie daj się ponieś żadnej manipulacji
Ciekawe jakie rośliny mają zmysły by poznać jaką budowę ma  owad oraz gdzie mają mózg aby mogły przetwarzać dane z poprzednich cyklów swojej egzystencji aby móc dostosować się do jego budowy


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 354
  • Polubień: 10331
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #39 dnia: 15 Grudzień, 2016, 22:43 »
Są pomocni i nie zostawiaja swoich w potrzebie .

Niestety, nie do końca jest to prawdą.  :(
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline alicja36

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #40 dnia: 15 Grudzień, 2016, 22:48 »
Muszę przyznać , że wiele ciekawych wątków przejzalam przez jeden dzien tutaj. Nigdy nie sądziłam , ze będę zmagac sie z takim tematem i że stanie to na mojej drodze życia . Przykro mi bardzo z powodu tych zmanipulowanych ludzi w organizacji, przykre te wykluczenia za to, że ktos podjal studia czy lepszą pracę ...ale to chyba zależy tez od zboru i ludzi nim kierujacymi...  Czy tak jest wszędzie ? Duzo poczytalam o tym, ze panuje rezim ... Poki co obiecalam sobie, ze nie bede zaczynać od czytania tego co negatywne ... W wierze katolickiej takze przecież mamy reżim , przykazania , tylko nie sa tak egzekwowane... Gdyby żyć wg przykazań , niewiele by można. Ludzie sobie zrobili wolna amerykanke , natomiast wsrod SJ jest to niedopuszczalne. Zastanawiam sie na ile sa szczerzy z nami . Mam miliony pytań i  pewnie zadam ich jeszcze sporo... Może niektore będą bez odp , lub nie będę ich rozumiala,  gdyz poprostu trzeba cos przezyc by to poczuć...kilka postow jest trudnych i niezrozumislych pewno z tego powodu , ze nie bylam w srodku .


Offline PoProstuJa

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #41 dnia: 15 Grudzień, 2016, 23:01 »
Dziekuje za odp , daliscie mi wiele do myślenia, spróbuje jutro poczytac te ksiazke o sumieniu i  wglebic sie w linki. KTos zarzucił że piszę jak SJ    no cóż , kazdy ma prawo myśleć  jak chce, ja jestem tu z takich przyczyn jak juz wspomnialam, mam multum mysli, wiedzy , wszystko z jw.org ale liznelam to bardzo haotycznie. ZawsZe staram sie byc dokladna i chcąc rozmawiac ze swiadkami miec argunenty a niestety nie mam zadnych i tak naprawdę zazdroszc.ze Wam wiedzy . Potrzebuje byc partnerka do rozmowy a nie monologu . Przegladam to wasze forum pomalu i wlos mi sie jezy na głowie...czy naprawde jest tak zle ?to Przeciez tam tez sa na pewno normalni tolerancyjni ludzie ...

Witaj Alicjo :)

Jest taki przykład o żabie. Jak się ją wrzuci do garnka z wrzątkiem, to natychmiast z niego wyskoczy. Ale jak się ją włoży do letniej wody i delikatnie podgrzewa, to zadowolona żaba nawet nie zauważy kiedy się ugotuje.

I myślę, że bardzo podobnie jest ze Świadkami. Gdyby Świadkowie przy pierwszej rozmowie powiedzieli Ci:

słuchaj, wierzymy w to, że TYLKO MY znamy Prawdę, a pozostałe 8 miliardów ludzi się myli! Wierzymy w to, że w Armagedonie Bóg ocali tylko nas, a reszta zginie, bo wszyscy spoza organizacji Świadków są pod wpływem Szatana (nawet jeśli należą do jakiejś chrześcijańskiej religii). Oprócz tego jeśli po wzięciu chrztu nie zgodzisz się z jakąś nauką, którą ciągle zmienia/przerabia 7 mężczyzn z USA, to zostaniesz wykluczona ze zboru i NIKT nie będzie mógł się z Tobą kontaktować, ludzie ze zboru będą na ulicy udawali, że ciebie nie widzą; jeśli ktoś podejdzie do ciebie wykluczonej, może zostać również usunięty ze zboru...
- gdyby Świadkowie od razu wyłożyli Ci "kawę na ławę", to jest szansa, że wyskoczyłabyś z tej religii jak żaba z wrzątku.

Ale Świadkowie stopniują wiedzę. Wielu, wielu rzeczy dowiadujesz się dopiero po chrzcie. I to nie zaraz po chrzcie, ale np. po kilku latach. Czasem nawet dopiero po kilkudziesięciu latach.
Dowiadujesz się na przykład, że Świadkowie, którzy w swoich czasopismach z obrzydzeniem pisali o molestowaniu dzieci w Kościołach Katolickich, sami przez co najmniej  50 lat ukrywali przed policją tysiące pedofilów na całym świecie. I co gorsza nie dowiesz się tego w zborze, ale w internecie. Tylko i wyłącznie. Bo gdybyś zapytała w zborze "czy to prawda z tą pedofilią", to zostaniesz "zaproszona" na komitet sądowniczy i w najgorszym razie dodatkowo nawet wykluczona.

Imponuje Ci proste życie Świadków? Owszem, Świadkowie w Polsce prowadzą proste życie, bo tylko takie da się prowadzić za najniższą krajową. Poszukaj jednak w Internecie jak wygląda siedziba siedmiu "guru" z USA oraz usługującym im wolontariuszom-betelczykom. To jest Warwick, które wygląda jak luksusowe osiedle. Mieszkający tam ludzie mają mieszkanie, wikt i opierunek ze składek Świadków na świecie. Świadkowie przyjmują chętnie do skrzynek na datki każdy "wdowi grosz", a później mogą oglądać na JW Broadcasting jak  "guru" ma na swojej ręce złotego Rolexa albo złote sygnety. I nie są to sygnety zdobyte uczciwą pracą, bo ludzie z Betel nie pracują zawodowo, tylko żyją z kasy darczyńców. Po jakimś czasie "7 guru" zmienia swoją wizję funkcjonowania Betel i postanawia wyrzucić na bruk ileśtam setek albo nawet tysięcy betelczyków, którzy zostają z niczym, bez dachu nad głową. Wtedy oni muszą na gwałt szukać mieszkania i pracy, choć np. przez ostatnie 20 lat pracowali w Betel i swoje życie poświęcili na wolontariat.
To są dopiero ludzkie dramaty, o których nie przeczytasz w żadnej Strażnicy. Owszem, przeczytasz o usprawnianiu funkcjonowania organizacji i o tym, że "wszyscy przyjęli te zmiany z radością". W Strażnicy jest tylko i wyłącznie propaganda sukcesu. Nie pisze się o tych ludziach, którzy są Świadkami i wcale nie są szczęśliwi, a wręcz mają depresję. Którzy żyją w ciągłym strachu przed Armagedonem i w ciągłym poczuciu winy, że robią za mało! "Za mało głosisz! Za dużo czasu poświęcasz pracy zawodowej, a za mało na głoszenie!" - tak zawsze brzmią komunikaty na Zgromadzeniach dla Świadków. Zgromadzenia niby mają pokrzepiać, a tak naprawdę człowiek się po nich czuje jak przejechany czołgiem, bo znowu wychodzi na to, że jest zbyt małej wiary i daje z siebie mniej niż oczekuje Jehowa.....yyy... to znaczy niż oczekuje "guru z USA".
Najgorsze jest to, że we wszystko jest tu mieszany Bóg!
"Jehowa chce żebyś więcej głosił....", "Będąc posłusznym starszym zboru, jesteś posłuszny Jehowie...". Każdy Świadek ma wmawiane, że posłuszeństwo wobec "7 guru" jest równoznaczne z posłuszeństwem wobec Boga. Z kolei niepodporządkowanie się "7 guru" jest traktowane jako przeciwstawienie się samemu Bogu i przejście na stronę Szatana.
O tym nie przeczytasz ani w Strażnicy ani na JW.ORG.

Ja w tej organizacji, na razie jeszcze, tkwię od kilkunastu lat i zapewniam, że choć starałam się być światłym Świadkiem, to moja wiedza o tej organizacji była taka jak na wierzchołku góry lodowej. Dopiero czytając książki R. Franza i forum w internecie moje oczy zaczęły się otwierać w jakim bagnie tkwię. 

Alicjo, niestety żeby stać się "dobrym" partnerem do rozmów ze Świadkami, musiałabyś zgłębiać wszelkie ich nauki przez długi czas. A i tak nie miałabyś z nimi szans, bo by Ciebie po prostu przegadali i tyle.
Myślę, że jak zaczniesz od "Kryzysu sumienia", to przekonasz się jak szkodliwa jest religia Świadków. Ale po tej lekturze również nie będziesz dla Świadków dobrym partnerem do rozmowy... a to dlatego, że będziesz znała niewygodne fakty, o których pojęcia nie ma cała rzesza Świadków. Oni powiedzą, że zdobyłaś wiedzę z odstępczej, kłamliwej książki, którą natchnął sam Szatan żeby tylko zniesławić "czcicieli Jehowy".

Cóż mogę jeszcze dodać. Przy każdej nauce Świadków pamiętaj, że to jest tylko i wyłącznie ICH INTERPRETACJA jakiegoś wersetu biblijnego. To ich sposób wyjaśniania i rozumowania, a NIE prawda absolutna! Jeśli odpowiada Ci zdobywanie wiedzy opartej na interpretacjach wyrwanych z kontekstu wersetów biblijnych, to podążaj tą drogą. Ale pamiętaj, że na świecie jest ponad miliard chrześcijan i jak się domyślam prawie każdy uważa, że jego zrozumienie Biblii i nauk jego religii jest najlepsze i najwłaściwsze.
Ja przez długie lata cieszyłam się, że jestem w religii która jest Prawdziwa, która zna nieomylnie wszystkie nauki od Boga. Niestety boleśnie przekonałam się, że wiele z tych nauk zostało po prostu zmyślonych z różnych powodów.

Kolejnym tematem na dłuższą dyskusję jest to czy Świadkowie rzeczywiście są lepsi od pozostałych ludzi na świecie. Ja się przekonałam, że niestety nie są. A jeśli są, to często na pokaz (choć nie chcę tu obrażać ludzi o szczerych sercach, bo u Świadków są również tacy).

Jeśli mogę Ci coś poradzić na koniec... zgłębiaj wiedzę, ale nie bierz chrztu! To oszczędzi Ci wielu przykrości, jeśli chciałabyś się wycofać kiedyś ze zboru. Pozdrawiam :)


« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2016, 23:07 wysłana przez PoProstuJa »


Offline Salome

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #42 dnia: 15 Grudzień, 2016, 23:09 »
PoProstuJa! Gdzie Ty byłaś tak długo? Stęskniłam się za Twoimi postami. Pozdrawiam serdecznie :) :) :)
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline PoProstuJa

Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #43 dnia: 15 Grudzień, 2016, 23:21 »
PoProstuJa! Gdzie Ty byłaś tak długo? Stęskniłam się za Twoimi postami. Pozdrawiam serdecznie :) :) :)

Pozdrawiam Cię Salome! :) Jak się cieszę, że jest ktoś, kto się za mną stęsknił! :)

Gdzie byłam? Przestałam słuchać "niewolnika" i oddałam się pracy zawodowej!
Wiem, wiem.... kocioł ze smołą już się dla mnie podgrzewa w piekle...  ;D  ;D ;D


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 354
  • Polubień: 10331
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: zrozumiec
« Odpowiedź #44 dnia: 15 Grudzień, 2016, 23:56 »
Gdzie byłam? Przestałam słuchać "niewolnika" i oddałam się pracy zawodowej!
Wiem, wiem.... kocioł ze smołą już się dla mnie podgrzewa w piekle...  ;D  ;D ;D

Oj joj. Zaczynasz chyba cuchnąć siarką  ;) ;D
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi