Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?  (Przeczytany 1120 razy)

Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 249
  • Polubień: 7391
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?
« Odpowiedź #15 dnia: 15 Sierpień, 2020, 17:24 »
jakby takie artykuły pojawiły sie z odpowiednim wyprzedzeniem, to wielu odstępców uznałoby to za "dowód" że koronawirusa skonstruowali żydzi masoni albo cykliści oraz że ta konkretna sekta współpracuje z masonerią :)



Offline DeepPinkTool

Odp: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?
« Odpowiedź #16 dnia: 15 Sierpień, 2020, 17:25 »
CZAS zawsze jest słuszny ;D
Pokarm - jest. A, że niektórym nie smakuje...
"Chrystus nie powiedział, że pokarm przygotowywany przez niewolnika, będzie doskonały". (Str 15.02.2017)

Jezusa, gdy był na ziemi, niewielu rozumiało a większość się gorszyla. Org dobrze wie, że wirusy były, są i będą. Pozostawmy umarłym grzebanie swoich umarłych. To wszystko musi się dziać i dzieje się ale to jeszcze nie koniec. Dla wierzących zawsze będzie za pięć dwunasta, bo w to wierzą i już ... dla takich pokarm będzie na czas słuszny.


Offline Takajaja

Odp: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?
« Odpowiedź #17 dnia: 16 Sierpień, 2020, 11:08 »
jakby takie artykuły pojawiły sie z odpowiednim wyprzedzeniem, to wielu odstępców uznałoby to za "dowód" że koronawirusa skonstruowali żydzi masoni albo cykliści oraz że ta konkretna sekta współpracuje z masonerią :)

Zgadza się. Jak i my odstępcy jakos bysmy to sobie wytlumaczyli (jak kazda grupa pod siebie) tak i SJ upewniliby sie w tym że jednak niewolnik jest natchniony.
Ale przynajmniej mieli by jakis argument w ręku....a tak? Nie maja nic!!


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 249
  • Polubień: 7391
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?
« Odpowiedź #18 dnia: 16 Sierpień, 2020, 14:00 »
jeszcze będąc bardzo gorliwym świadkiem Jehowy dziwiłem się jak bardzo organizacja jest słabo zorganizowana do przekazywania jakichkolwiek pouczeń dla swoich wyznawców

przykładowo: kiedyś będąc jeszcze nastolatkiem prawie 30 lat temu usłyszałem na kongresie że trzeba dokładnie słuchać gdyż w ten sposób Jehowa poucza swój lud a przecież nie wszystko będzie później wydrukowane w strażnicy a (uwaga) mogą być podane pouczenia od których będzie zależało ewentualne przeżycie wielkiego ucisku...

w głowie mi sie nie mieściło, że prawdziwy Bóg mógłby korzystać z tak niedoskonałych narzędzi i tak sobie "lekką ręką" szastać życiem swoich wyznawców gdyż widziałem jak beznadziejnie słabo organizowane są takie kongresy:

zamiast wynająć np. klimatyzowane sale wykładowe od jakiejś wyższej uczelni a każdemu uczestnikowi wręczyć drukowany konspekt, spędzono ludzi na stadionie pod gołym niebem, nie zabezpieczając ludzi ani przed słońcem ani przed deszczem,

co więcej: urządzono wyścig szczurów kto sobie zajmie fajne miejsce a kto będzie się męczył w warunkach utrudniających słuchanie i zapamiętywanie;

jeszcze gorzej: same wykłady kongresowe przedstawiano nie dbając o to, aby podkreślać kluczowe myśli (spamiętasz to spamiętasz, nie spamiętasz to twoja strata) itd. itp.

oczywiście znałem typowe formułki racjonalizacyjne typu: "doskonały Bóg posługuje się niedoskonałymi ludźmi" itd., ale mimo to wydawało mi sie dziwne że Organizacja Boża posługuje sie prymitywnymi metodami których powstydziłoby sie Liceum Zaoczne w Pierdziszewie, nie wspominając o jakiejkolwiek instytucji będącej szkołą wyższą lub nawet tylko udającej szkołę wyższą...

gdyby Bóg Jehowa naprawdę istniał a organizacja Boża cieszyła się rzeczywistym błogosławieństwem Bożym to przecież możliwe byłyby naprawdę profesjonalne szkolenia

np. Jehowa pobudziłby ku prawdzie serce specjalistów z zakresu geriatrii i oligofrenopedagogiki aby profesjonalnie zredagować te minimum pouczeń które musi znać każdy nawet najgłupszy członek organizacji a oprócz tego zapewniłby bardziej zaawansowane pouczenia dla reszty wierzących

np. Jehowa zadbałby o to żeby partia rządząca "pod siebie" uchwaliła ustawę mówiącą że w wakacje cena wynajmu sal wykładowych na wyższych uczelniach wynosi 1 grosz dziennie za każdą klimatyzowaną salę (bo rządzący chcieliby sobie zrobić tanio zjazd swojej własnej partii) a na tej ustawie skorzystałby związek wyznaniowy (i wyznawcy Jehowy nie tłoczyliby sie na stadionach ale mieliby profesjonalne pouczenia w profesjonalnych warunkach)

itd.itp.

gdyby to naprawdę była organizacja kierowana przez prawdziwego Boga to na pewno strażnice nie miałyby tak beznadziejnie bezwartościowej "treści dla czterolatka" jak mają, a kongresy byłyby profesjonalnymi szkoleniami

a jednak jest jak jest
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień, 2020, 14:16 wysłana przez Sebastian »


Offline Moyses

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 056
  • Polubień: 6065
  • Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
Odp: Czy mamy pokarm na czas słuszny ?
« Odpowiedź #19 dnia: 16 Sierpień, 2020, 19:01 »
Organizacja zawsze dobrze karmiła. Ale jak ktoś tego nie umie docenić to nie ma sensu dla niego stać przy garach.

O tęczowych na jakimś kongresie i innych wypowiedziach slimhomomody to sie podniecają po Internecie, jakby sami dawali 4 litery.
Pewnie nie jest to na czas słuszny pokarm, ale jakoś dziwacznie tęcza nam zalewa wszelkie media.
Globalna pandemia? Globalne ocieplenie? Pewnie w Kamerunie. Mają znów pisać o tym jak myć ręce?
Osławiona Sodoma i Gomora - czyli tak/nie/tak/nie.... Nie ma tego sensu liczyć. W poniedziałek masz ziemniaki na obiad. We wtorek ryż. W środę ziemniaki. I o to ludzie mają pretensje. Ugotuj im codziennie ziemniaki. Mało urozmaicony pokarm.
To u świadków uczyli, że większość świadków przychodzi na zebrania, zgromadzenia, szkolenia jak do restauracji ładnie ubrani z pretensjonalnym tonem licząc na mega obsługę. Po co gotować, jeśli ktoś tego nie docenia? Dziesięć, 20, albo więcej lat 'baba' gotuje i pod nos podstawia. Nawet bez 'dziękuję'. Później całemu światu trzeba obtrąbić, że nie było seksu. To trzeba zmienić lokal, lub wybierać na samym początku swoje preferencje.

Już mówili, że prawdopodobnie będą przedruki, a nie nowe światła. W 2011 dali nowe światło, które obowiązywało przed 1999, to sie ludzie podniecili, że mają nagle ziemniaki. Dostali to samo. Mówić ludziom, że są jak trzoda, to się obrażają. Ale czym są? Są żądni cudzych historii w celu poczucia upewnienia się, że ich karma im też smakuje.
Najpierw pokarm pisany przez miłośnika oparów alkoholowych pisany cudzą ręką jest śmieszny. Pisany jakąś 'pastorową' ręką jest śmieszny. Potem 'natchnioną' ręką jest dziwny. Jak 'pokarm' pisze inna ręka jest jeszcze gorzej.  Jak nie pisze, to zdziwko! To pytanie kiedy jest lepiej? Jeśli dla 'baby' jest ciągle źle, to nie ma sensu nawet zabierać do niej armatniego działa.

Pytanie jest proste: czego ktoś oczekuje? Pokarmu z zawartości forum, który jako ŚJ powinien przyswoić u ŚJ? Może tajnych listów pomnożonych przez poufne, o rozdziale literatury, kosztach rezolucji, ewentualnie sposobach zwracania sie o obecnych na zebraniu?
Mają napisać o tzw. 'plecaku przetrwania', który nie jest ich wymysłem? O tym już pisali, tylko zamiast sie śmiać i wyzywać od sekty, to trzeba było korzystać z pokarmu na czas słuszny. Podobno Jezus ma pokarm na czas słuszny i są memy na czas słuszny pisane po polsku w celu obklejania niemieckich płotów.
Definicja pokarmu na czas słuszny: kromka suchego chleba, gdy jesteś głodny. Tego uczyli nawet w sekcie, tylko trzeba było nie łazić na wagary.