Dołączam się do tych życzeń. Cała ta historia i precedens jaki wypracowujesz nadaje się na pełnometrażowy film.
Na początek zacznij od książki, spisz wszystkie wspomnienia dla potomnych.
Cały czas podziwiam skąd tyle siły w tobie drzemie i bardzo się cieszę że tą siłę masz 
Efektmotyla i inni
Dziękuję za miłe słowa i życzenia. To prawda, że z mojego życia można by nagrać film, ale ja musiałam to przeżyć i żyć swoim cierpieniem, porażkami, własnymi błędami i nadziejami.
Siły mnie nie opuściły, gdyż cały czas modliłam się o wytrwałość w dążeniu do określonego celu. Moim celem, do którego zmierzam, to unaocznienie, że cierpienie pojawia się wówczas, gdy inni nie szanują prawa Bożego do swobody wyboru i dbania o sprawiedliwość.
Ogromną satysfakcję sprawiło mi wypowiedzenie tego co czuję i myślę o tym co się działo w moim życiu związanym z postępowaniem wobec mnie liderów organizacji. Nie miałam przez 25 lat możliwości zrobić tego w organizacji która szczyci się, że wszystko co się w niej dzieje jest mówieniem prawdy i poucza wszystkich na zewnątrz, że na tym polega droga prawdy jak oni postępują. Skandaliczne jest to, że łączą to z Bogiem, a sprawiedliwości musiałam szukać w świeckim sądzie przy pomocy osób które oni nazywają odstępcami i osobami posługującymi się kłamstwem i to oni właśnie bronili prawdy o tym co się działo w moim życiu.
Dziwnym paradoksem jest to, że wszyscy "odstępcy" składali zeznania prawdziwe bez przyrzeczeń natomiast wszyscy bracia starsi na czele z przewodniczącym z Biura Oddziału kłamali po złożeniu przyrzeczenia o tym, że będą mówić prawdę. To teraz oceńcie co znaczy dla nich bycie w prawdzie.
Po 22 latach zostałam wysłuchana w świeckim sądzie. 2 listopada 2017r. ZAPADNIE WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W LEGNICY o godz. 12,00 sala nr 7 w SPRAWIE NARUSZANIA MOICH DÓBR OSOBISTYCH PRZEZ JEDNEGO STARSZEGO ZBORU w Głogowie. On był zaskoczony tym, że w ogóle znalazł się jako pozwany na sali sądowej.
Zobaczymy, czy również postanowienie sądu w tej sprawie nas zaskoczy. Zapraszam na odczytanie wyroku.Niestety. Boleśnie się przekonałam, że bracia starsi podejmujący w mojej sprawie różne decyzje myśleli, że ja pogodziłam się z niesprawiedliwym traktowaniem i nawet nie chcieli wiedzieć, co ja myślę i czuję.
Dzisiaj otrzymałam list z Biura Oddziału, gdzie nazywają mnie 'drogą siostrą', a miesiąc temu nie wpuścili mnie nawet do biura i nazywali mnie panią. Teraz już potrafię odróżnić te ich wybiegi.
Dziękuję tym, którzy nie stracili wiary w słuszność walki o sprawiedliwość, prawdę oraz poczucie godności. Bycie na sali sądowej pozwala dostrzec prawdę zawartą w Biblii, że Bóg nie jest kimś, z kogo można sobie kpić, albowiem- : Gal. 6:7
" Albowiem, co człowiek sieje, to też będzie żąć".
Ja wierzę w słowa zawarte w 2 Tes. 1:6-9.
"Jest u Boga rzeczą prawą, by tym, którzy Was uciskają, odpłacić uciskiem, Wam zaś uciskanym - ulgą....To właśnie oni poniosą karę sądową".Pozdrawiam
Danuta Kubik