Do wszystkich, którzy mi kibicują, wspierają i są ze mną na rozprawie oraz Stanisławowi i Jackowi, którzy włożyli tyle wysiłku, by dotrzeć na sprawę po raz drugi:
Kopiuję z F. B. swoje wpisy, gdyż nie mam siły pisać nawet na komputerze.
Poza nielicznymi osobami w mojej organizacji Świadków Jehowy nie czuję się akceptowana taką, jaką jestem. Ale wierzę, że mój Ojciec Jehowa w niebie tak kieruje moimi sprawami, by wkrótce wszystko się zmieniło na lepsze, dzięki temu, że szkoli mnie, bym szczerze mówiła, co naprawdę czuję i przeżywam.
Czekam na 'miłosiernego Samarytanina"
Może Bóg tak pokieruje sprawą, że znajdzie się naoczny świadek, który słyszał, jak na zebraniu pozwany powiedział, że:- " ukazał się artykuł szkalujący organizację lub inne rzeczy szkalujące moją opinię i odważy się to zeznać w sądzie?
? Na sprawie obrońca pozwanego broniła ' pasterza', by to, co robił w organizacji od ponad 22 lat, nie wychodziło na zewnątrz. TEGO, TO ONI UMIEJĄ BRONIĆ PO MISTRZOWSKU RÓŻNYMI METODAMI.
Bardzo dziękuję za żywą reakcję na moje posty, za liczne słowa uznania i podziękowania. Ja wierzę, że prawda wyjdzie na jaw, bo zaufałam BOGU n i JEZUSOWI , Którzy kierują się PRAWDĄ I SPRAWIEDLIWOŚCIĄ oraz mają niezwykłą MOC!!!
Wiele osób dzwoni do mnie bezpośrednio, co znacznie wolę. Jest to dla mnie miłe i zachęcające. Jednak bardzo proszę zainteresowanych o czytanie na moim blogu, gdyż
brakuje mi czasu na wszystkie wyjaśnienia i odnoszenia się do WASZYCH komentarzy, czy dłuższe dyskusje.Jest wiele osób, które chcą opowiadać mi swoje historie. Cenię to sobie. Chętnie je wysłucham, ale jeszcze nie teraz. Mam ogromne zaległości w różnych dziedzinach i chcę zadbać o siebie.
Otrzymałam taki wpis na swojego bloga, który mnie bardzo zbudował:
"
Danusiu jesteś Wielka w tym co dokonałaś i co dalej robisz! Twoja determinacja to dla mnie dowód na Twoja siną wiarę i osobistą więź ze Stwórcą, bo kto byłby w stanie walczyć tyle czasu z tą korporacją tracąc przy tym siły i zdrowie? Nikt inny jak prawy sługa Boży, który przed Nim ma czyste sumienie i wie, że ma racje walcząc w słusznej sprawie. Swoim działaniem jako kolejna już osoba udowadniasz bezduszność tej korporacyjnej machiny, która niszczy wszystkich na swojej drodze idąc nawet po trupach, byle do celu. Dla mnie nie ma tam ni krzty Ducha Bożego..."
Przepraszam, jak czegoś nie zauważę, gdyż
jestem bardzo wyczerpana psychicznie. Ta sprawa jest wyjątkowo trudna i czasochłonna.
Potrzebowała bym kogoś do pomocy, kto pomógł by mi w sprawach technicznych w uporządkowaniu dokumentacji w komputerze i w teczkach. Tego jest tak dużo, że gubię się i nie ogarniam materiału, gdyż mam mnóstwo dowodów i materiałów, które trzeba uwypuklić i posegregować.
Jeżeli jest ktoś chętny, to proszę o kontakt na pocztę prywatną, bo mogę nie zauważyć.Serdecznie i ciepło pozdrawiam.
Danuta