ILE PRAWDY JEST W APOKALIPSIE ?
Apokalipsa (z gr. ἀποκάλυψις apokalypsis - odsłonięcie, zdjęcie zasłony, objawienie od apokalýptein - odsłaniać, ujawniać; apó - od i kalýptein - zasłonić) Tyle jeżeli chodzi o etymologię tego słowa.
Księga Apokalipsy pozostaje anonimowa, a jedyny trop o jej autorze znajduje się w wersie Ap 1:9: Ja, Jan…. Skromność lub może nieśmiałość autora przejawia się w tym lakonicznym przedstawieniu siebie, kiedy zapomniał, że niejednemu psu Łysek na imię.
Nie jest to księga prorocka w klasycznym sensie, ponieważ jej przesłania można odnieść do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W treści dominują fantazje, sny i wizje, które bardziej przypominają literacką wyobraźnię niż chronologiczne proroctwa. Z perspektywy narracyjnej mogłaby z powodzeniem stać się filmową adaptacją podobną do Niekończącej się opowieści. Czy autor był chory psychicznie? Nie wiadomo. Możemy jedynie spekulować, czy nadmierne degustacje alkoholu lub środków psychogennych nie wpłynęło na jego wyobraźnię.
Niektórzy twierdzą, że Księga Apokalipsy nie jest Słowem Bożym w sensie wymagającym absolutnej jasności i jednoznaczności. Wystarczy spojrzeć na chrześcijański świat: ponad 30 000 kościołów powstało w wyniku sporów o interpunkcję, gramatykę czy znaczenie pojedynczych słów. Apokalipsa bije na tym polu wszelkie rekordy. Dyskusje o jej kanoniczności trwały wieki, a niektórzy ojcowie kościoła od początku wprost kwestionowali jej wartość.
W efekcie mamy dzieło pełne symboli, tajemnic i interpretacyjnych pułapek – fascynujące, wieloznaczne, a przy tym niezwykle kontrowersyjne.
Weźmy jako przykład takiego smoka, którego Jan sprowadził aż z Grecji. Smok w tym języku to δράκος (drákos) lub δράκοντας (drákontas). Słowo to wywodzi się ze starożytnego greckiego δράκων (drákōn), oznaczającego wąż, gigantyczny wąż lub strażnik. W religii greckiej smoki były zazwyczaj olbrzymimi, wężowymi stworzeniami, często strzegącymi skarbów lub miejsc o szczególnym znaczeniu. Nasz pisarz zaimportował jedynie samca i pozbawił go towarzystwa samicy - δράκαινα (drákaina), dlatego też można sądzić, że pozbawiony żeńskiego towarzystwa okazał swoją wściekłość. Wszystkim wiadomo, że nadmierna lub gwałtowna aktywność hormonów u samców może wpływać na funkcje poznawcze i emocje, choć zwykle nie prowadzi do trwałego „uszkodzenia” myślenia. W praktyce dotyczy to głównie hormonów takich jak testosteron, kortyzol czy adrenalina.
A smok Jana - Ap 12:3-4, był na prawdę imponujący. Jego wielkie, rude cielsko posiadało siedem głów wyposażonych w rogi, i korony, A jego ogon wlókł trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. Biorąc Apokalipsę za natchnione i nieomylne Słowo Boże, to musimy uwierzyć, że ten ostatni fakt spowodował całkowite jej zniszczenie i śmierć wszystkich mieszkańców, prawie tak, jak uczynił to Potop.

Dlatego też myślę (podobnie jak Nick Bostrom), że obecnie nasza rzeczywistość jest niczym więcej jak komputerową symulacją. To jest podobne do bycia we śnie w tym sensie, że nasze doświadczenia nie muszą odpowiadać prawdziwej fizycznej rzeczywistości.

W tej nowej rzeczywistości nawet jeśli nasze życie byłoby snem lub symulacją, nasze emocje, doświadczenia i decyzje są prawdziwe dla nas. Istnienie nie wymaga absolutnej pewności co do „zewnętrznej rzeczywistości” – liczy się subiektywne doświadczenie.
Drodzy koledzy! Bardzo zależy mi na Waszej opinii na temat powyższego postu. Przekonałem się bowiem, że większość z Was uważa mnie za nawiedzonego wariata, trolla lub oszołoma, który próbuje zbawić świat na własną modłę. Tymczasem ja jedynie przytaczam w dyskusjach Słowo Boże i wyciągam z niego logiczne wnioski. Jeśli więc Wasze poglądy na temat stanu mojego umysłu są prawdziwe, to niestety tę samą miarę musimy zastosować również wobec autora Księgi Apokalipsy.