No to Jezus jest Bogiem czy nie? Przypomnę że umarł.
Tak. Jest to temat już od pierwszych wieków zgłębiany i warto rozwinąć go uwzględniając szerszy aspekt .
Otóż Chrześcijańska zasada
„Communicatio idiomatum (łac. „Wzajemna wymiana przymiotów”)
mówi, że wymiana przymiotów zachodzi z powodu jedności bóstwa i człowieczeństwa w jednej i tej samej Osobie
Wcielonego Syna Bożego.
Oznacza to, że przymioty przysługujące jednej naturze mogą być przypisane nawet wtedy, gdy się o Nim mówi w odniesieniu do drugiej natury, np.
„Syn Boży umarł na krzyżu” albo
„Syn Maryi stworzył świat”. Ten sposób przypisywania przymiotów domaga się jednak pewnych rozróżnień, żeby nie doprowadzić do pomieszania
dwóch natur. Oznacza to w podanych wyżej przykładach, że Syn Boży nie jako Bóg umarł na
krzyżu i że Syn Marii nie jako człowiek stworzył świat.
W Jezusie Chrystusie są dwie odrębne, zupełne, doskonałe natury: boska i ludzka. Te dwie natury złączone są najściślejszym węzłem w jednej osobie Chrystusa (unio hypostatica)
W osobie Chrystusa pozostają na zawsze nierozdzielnymi. Natury te, ponieważ nie są zmieszane, ponieważ jedna przez drugą nie została pochłoniętą, ani zniszczoną, lub zmienioną, zatrzymują swe przymioty nietylko odmienne, lecz nawet i sobie przeciwne.
Tak np. przymiotem natury ludzkiej jest cierpieć, umrzeć, gdy tymczasem Bóstwo w żaden sposób podlegać temu nie może.
I znowu przymiotami natury boskiej są: wszechmocność, wszechwiedza, wiekuistość i t. d., które nigdy z człowieczeństwem pogodzić się nie dadzą