Problem w tym, że nie wiem za co chwalić Jezusa? Nie widzę, aby czegoś dokonał, aby kogoś zbawil itp, lub dokonał innych dobrodziejstw. Obiecał, że za Jego pokolenia nastanie królestwo Boże, a mamy piekło na ziemi.
Rozumiem.
To, co dla jednej osoby jest powodem do wdzięczności, dla innej może być nieprzekonujące.
Nie widzisz Jezus aby kogoś zbawił, dokonał dobrodziejstw
Tylko,że zbawienie to uwolnienie od grzechu i śmierci ,zbawienie nie jest rozumiane jako jednorazowa poprawa warunków materialnych na ziemi, ale jako zwycięstwo nad duchowymi skutkami grzechu i śmiercią, umożliwiające życie wieczne.
Jezus działa poprzez swojego Ducha, a Jego łaska często objawia się w wewnętrznej przemianie człowieka, dając siłę do znoszenia cierpienia i nadzieję.
Wierzący przypisują Jezusowi dobrodziejstwa polegające na uwalnianiu od lęku, poczuciu sensu życia oraz "wyciąganiu z rąk złego ducha".
Często chwali się Jezusa za uzdrowienie relacji, wewnętrzny pokój w trudnych chwilach czy odnalezienie sensu życia mimo "piekła na ziemi".
Co do królestwa to chodzi jako stan serca, nie terytorium
Wiele interpretacji biblijnych wskazuje, że "Królestwo Boże" nie oznaczało ustanowienia ziemskiej, politycznej władzy w ciągu jednego pokolenia, lecz początek duchowego panowania Boga w sercach ludzi, które zaczęło się wraz z Jego działalnością.
Jezus wyraźnie mówił, że Jego królestwo nie jest z tego świata (J 18,36).
Królestwo jest opisywane jako proces – ziarno, które musi wzrosnąć, a nie natychmiastowa utopia, która zniesie cierpienie na ziemi.