Wiesz Donadamsie, ja jednak myślę, że postrzeganie tego co mówią wyżsi rangą kościelni liderzy jest inaczej traktowane aniżeli kiedyś. Można tę ewoluję zauważyć jak na dłoni w KK. Papierze i Biskupi mówią jedno a lud przytaknę głowami, że się zgadza a i tak zrobi swoje....
Gdyby ci tam na górze mięli swe owieczki za kompletnych baranów, to by nie ukrywali przed nimi starych treści, bo wiele z nich uważają za nieaktualne. Tym samym, dają do zrozumienia, żeby nie czytać i nie grzebać w starszych publikacja he, gdzie to organizacja się ośmiesza I kompromituje.
Oni zdawają sobie z tego bardzo dobrze sprawę, że nie mogą sobie pozwolić na kolejne skandale, podobne jak z rokiem 1975, kiedy to dość spora część trzody pokazała im swoje zadki od dupy strony.
Oczywiście, będą nadal wytwory fantazji przemówieniach liderów tej organizacji, bodobne do wypowiedzi Letta o niszczyciel skicham aniołach. Ale takie sucharki będą zawsze miały miejsce w każdej większej instytucji, gdzie panuje hierarchia.
Wtedy zawsze można takie wpadki zwalić na po szczególną osobę, która takie głópoty wygadywał.
Dzisiejsza Organizacja Jehowy jest na zakręcie iI z biegiem czasu będzie coraz to bardziej przypominała inne religie.
Ludzi, żeby do religii dzisiaj przyciągnąć, to trzeba, coś atrakcyjnego w niej zaproponować. Obiecać kiedyś po śmierci raj, to stanowczo za mało. Ludzie szukają w nowych ruchach religijnych akceptacji i towarzystwa. Dogmaty religijne powoli odsuwają się na dalszy plan.