Nasz przedstawiciel i korespondent udał się do
Sosnowca, gdzie działa podczas ostatniego dnia kongresu.
Oto garść informacji:
Główne przesłanie dotyczy sprzedaży sal królestwa i wyprowadzania pieniędzy za granicę oraz rozbijania rodzin przez organizację. Reakcje są różne, choć nie, jak do tej pory, nie było bardzo nieprzychylnych (z małym wyjątkiem, o którym dalej). Część osób udających się na kongres chętnie przyjmuje ulotki.
Jedyną osobą jawnie okazującą niechęć naszemu korespondentowi okazał się "bramkarz". Próbował go przestraszyć policją. Z powodu braku naruszenia prawa, o którym został poinformowany, zrezygnował z tego pomysłu.
Próbował także odbierać ulotki gościom kongresu, pełniąc rolę "policjanta religijnego". Jednak niektórzy stanowczo się temu sprzeciwiali i na to nie mógł już nic poradzić. Chcąc nie chcąc ulotki trafiły do środka. Trzymajmy kciuki, żeby trafiły też do serc i umysłów ludzi

Cała akcja odbywa się z poszanowaniem, kulturalnie i w sposób nieurągający godności Świadków jehowy oraz osób zainteresowanych widowiskiem kongresowym.
Czekamy na kolejne sprawozdanie.