Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Cytuj
Mój przyjaciel Rob660

Wystarczy mi... :-\
12
Ponieważ wskazano mi w moim artykule szereg niedociągnięć postanowiłem przedstawić jego poprawioną wersję. Bardzo mi przykro, jeżeli ktoś poczuł się w jakikolwiek sposób dotknięty.
CZY Z ŁK 1:5-9 MOŻNA POZNAĆ
 CZAS NARODZENIA CHRYSTUSA ?

Krótka odpowiedź brzmi: nie.
Mój przyjaciel Rob660 starannie wyliczył na podstawie dyżurów ojca Jana, że Jezus urodził się gdzieś pod koniec lipca. Z oczywistych względów nie mógł jednak podać roku, ponieważ nie da się go wywnioskować z przekazu Jana. A co mówią na ten temat inne przekazy biblijne?

Mt 2:1:
A gdy Jezus urodził się w Betlejem w Judei za dni króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali…

Mt 2:16:
Wówczas Herod, widząc, że został oszukany przez mędrców, bardzo się rozgniewał i kazał zabić wszystkie dzieci w Betlejem i całej okolicy, w wieku do dwóch lat, stosownie do czasu, o którym dokładnie się dowiedział od mędrców.

Herod Wielki zmarł wiosną 4 roku p.n.e. Rzeź niewiniątek mogła więc mieć miejsce najwcześniej w 4 roku p.n.e. Oznacza to, że Jezus musiał urodzić się w 4 roku p.n.e. lub nawet znacznie wcześniej.

Przyjrzyjmy się teraz relacji Łukasza:

Łk 2:1–7:
W owych dniach wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat. Pierwszy ten spis odbył się, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii. Szli więc wszyscy, aby dać się spisać, każdy do swego miasta. Poszedł też Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, aby dać się spisać z Marią, poślubioną sobie małżonką, która była brzemienna. A gdy tam byli, nadszedł czas porodu. I urodziła swego pierworodnego syna, owinęła go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Tło historyczne
Cesarz August nigdy nie zarządził spisu całego świata, więc nie mógł to być ani pierwszy, ani kolejny powszechny spis całego globu. Los Aborygenów, Indian czy Hindusów był mu zupełnie obojętny.
Rzymskimi namiestnikami Syrii za czasów Heroda byli:
– Gajusz Sentiusz Saturninus (9–6 p.n.e.)
– Publiusz Kwinktyliusz Warus (6–4 p.n.e.)
Ten ostatni zarządzał Syrią do lata 4 roku p.n.e., a więc jeszcze przez kilka miesięcy po śmierci Heroda.
Wysuwana przez niektórych teza, że spisu dokonał Kwiryniusz nie jako namiestnik Syrii, lecz jako specjalny wysłannik cesarza, nie przekonuje. Ewangelia wyraźnie nazywa go namiestnikiem Syrii. Co więcej, w cesarstwie rzymskim przeprowadzanie spisu należało do kompetencji namiestnika prowincji – nie wysyłano w tym celu żadnych „specjalnych pełnomocników”, ponieważ taki urząd po prostu nie istniał.
Ponadto, ktokolwiek był namiestnikiem Syrii za życia Heroda, nie miał prawa przeprowadzać spisu w jego królestwie. Judea była formalnie odrębnym państwem. Zarządzenia cesarza nie miały tam bezpośredniej mocy prawnej. Herod cieszył się dużą autonomią i sam zarządzał spisy oraz podatki, nie dzieląc się nimi z Rzymem.

Łk 2:3–5:
Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, aby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.
Niezależnie od oceny cesarskich spisów, nie były one organizowane nieracjonalnie. Odbywały się tak, że to urzędnicy docierali do ludności, a nie odwrotnie. Cesarzowi nie była potrzebna wiedza o pochodzeniu przodków każdego mieszkańca imperium. Wymagałoby to absurdalnie szczegółowych regulacji.

ludności na wielkie odległości w celu spisu byłoby logistycznie niemożliwe. Powstaje też pytanie: kto pokryłby koszty takich podróży? Do spisu wystarczała obecność głowy rodziny, która przekazywała dane o domownikach i majątku. W tym świetle decyzja Józefa, by zabierać ciężarną Marię w daleką podróż, wydaje się nieracjonalna – tym bardziej że mogła ona pozostać u swojej krewnej Elżbiety.

Zgodnie z testamentem Heroda część jego państwa przypadła jego synowi Archelaosowi, który rządził jako etnarcha. Po licznych skargach ludności cesarz zesłał Archelaosa do Galii, a jego ziemie przyłączył do prowincji Syrii. Zadanie to powierzono Kwiryniuszowi.
Pierwszym krokiem było przeprowadzenie spisu ludności i majątków – koniecznego do wprowadzenia rzymskiego systemu podatkowego. Miało to miejsce w 6 roku n.e.
Data ta jest dobrze potwierdzona:
– w tym samym roku Archelaos został usunięty z urzędu
– Judea została przekształcona w prowincję rzymską
– jej pierwszym prefektem został Koponiusz
Zatem według Mateusza Jezus urodził się nie później niż około 4 roku p.n.e., a według Łukasza – w 6 roku n.e.
W tej sytuacji Kościół katolicki, korzystając z zasady gdzie dwóch się spiera, tam trzeci korzysta, przyjął datę 25 grudnia roku 1 n.e. jako symboliczną datę narodzin Jezusa.
13
Niestety drogi Nadaszyniaku jest to martwy przepis a Ty troszke idealizujesz (I chwala Ci za wiare w regulamin). W przypadku gdy mozesz zresetowac ip przez VPN albo przez dynamiczny adres ip uzywajac sieci komorkowej admini moga co najwyzej rozlozyc rece. Zglaszalem Andrzejka  ROB660 do Nemo ale brak jest "dowodow". Da sie to pewnie pozabezpieczac ale dla 10 aktywnych uzytkownikow jest to bezsensowne i nasze forum jest troche narazone na takich Andrzejkow.
Lubię _Truskawki, może masz RACJE ale oczekuje wpisu NEMO w tej kwestii (jest  ADMINEM)
{owo wyjaśnienie  JEST dla mnie KLUCZOWE !}
14
Witaj Lubię Truskawki: takim działaniem narusza się REGULAMIN
§ 2. Twoje konto na forum /7.Nie jest dozwolone używanie wielu kont na raz bez wyraźnej zgody administracji forum. W przypadku wykrycia, że tak robisz, zostaniesz zbanowany z forum.

Niestety drogi Nadaszyniaku jest to martwy przepis a Ty troszke idealizujesz (I chwala Ci za wiare w regulamin). W przypadku gdy mozesz zresetowac ip przez VPN albo przez dynamiczny adres ip uzywajac sieci komorkowej admini moga co najwyzej rozlozyc rece. Zglaszalem Andrzejka  ROB660 do Nemo ale brak jest "dowodow". Da sie to pewnie pozabezpieczac ale dla 10 aktywnych uzytkownikow jest to bezsensowne i nasze forum jest troche narazone na takich Andrzejkow.
15
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie biblijne 63: Dlaczego ŚJ obchodzą Pamiątkę 16 Nissan w tym roku?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 30 Marzec, 2026, 19:57 »
Zapytam:
Judasz zdrajca czy  wypełniający wolę Boga?
Wypełniający wolę boga.
16
Jest takie cos jak 10minutesmail - tymczasowy e-mail na 10 minut. Dziala, bo sam go uzylem. Moj glowny adres email zawiera imie i nazwisko i ani mi sie sni go podawac. Ten 10 minutowy mail w pelni wystarczy do zalozenia konta (a z drugiej strony zalozenie nowego maila.to tez minuty). Korzystajac z telefonu, po wlaczeniu I wylaczeniu trybu samolotowego zmienia sie IP (przy wylaczonym wi-fi). Pare klikniec I mozna miec tyle kont ile sie chce:)
Witaj Lubię Truskawki: takim działaniem narusza się REGULAMIN
§ 2. Twoje konto na forum /7.Nie jest dozwolone używanie wielu kont na raz bez wyraźnej zgody administracji forum. W przypadku wykrycia, że tak robisz, zostaniesz zbanowany z forum.
17
ATEIZM / Odp: BOG (WIARA) A NAUKA.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia 30 Marzec, 2026, 17:14 »
Wątek Bóg wiara nauka ma taki sens, jak pytanie ogień woda, lub materia i niemateria (to ostatnie słowo zostało przeze mnie stworzone gdyż zawiera w sobie cały religijny wszechświat. Bardziej obrazowo - niemateria to świat duchów. Niemateria to zaprzeczenie w 100% materii. Zatem niematerialne byty nie mają żadnych cech materialnego ciała, jak np. wymiaru i rozciągają się w nieskończoność, nie posiadają tym samym żadnych granic, kształtów, koloru, zapachu, a nawet nazwy itp. jeżeli umysłowo stworzymy w naszym umyśle jakieś dwa niematerialne byty, to w rzeczywistości momentalne zleją się one w jeden niematerialny byt. Dlatego mają one prawo zaistnieć jedynie w wyobraźni teologów oraz w zaburzonych umysłach wiernych jakiejś wierze.


Wrzuciłem pytanie na AI. Oto odpowiedź:

    No cóż, autor tego wpisu próbuje bawić się w "logiczny nokaut", ale ringu pilnuje dość niezdarnie. Jego wywód to klasyczny przykład **błędu kategorialnego** doprawionego szczyptą dość agresywnej psychologii amatorskiej.

Oto kilka punktów, w których ta logika się „rozlatuje”:

### 1. Pułapka definicyjna: "Niemateria"
Autor tworzy słowo „niemateria” i od razu wpada w pułapkę własnej definicji. Zakłada, że skoro coś nie jest materią, to musi być „zaprzeczeniem w 100%”. To tak, jakby powiedzieć, że skoro liczba 7 nie jest kolorem, to musi rozciągać się w nieskończoność i nie mieć nazwy.
* **W czym błąd?** Filozofia (i teologia) definiuje byty niematerialne (jak np. liczby, idee czy świadomość) nie jako „anty-materię”, ale jako byty o innej ontologii. Myśl o pierogach nie zajmuje miejsca w lodówce, ale to nie znaczy, że „rozciąga się w nieskończoność”.

### 2. Matematyczny problem „zlania się”
Argument o tym, że dwa niematerialne byty „momentalnie zleją się w jeden”, jest logicznym fikołkiem.
* Weźmy pod uwagę **liczby naturalne**. Są niematerialne. Czy liczba 2 i liczba 3 zlewają się w jeden byt tylko dlatego, że nie mają wymiarów fizycznych? No nie.
* Odrębność bytów niematerialnych opiera się na ich **istocie (treści)**, a nie na zajmowanej przestrzeni. To, że dwa duchy nie mają łokci, którymi mogłyby się trącać, nie oznacza, że stają się tą samą osobą.

### 3. Ostatnie zdanie – czyli "diagnoza z sufitu"
To zdanie jest najsłabszym ogniwem, bo porzuca próbę filozofowania na rzecz zwykłego ataku *ad personam*.
* **Błąd logiczny:** Sugestia, że wiara wynika z „zaburzeń umysłu”, jest tzw. **zatruwaniem studni**. Zamiast analizować argumenty (np. historyczne czy filozoficzne), autor z góry uznaje rozmówcę za chorego, co zamyka jakąkolwiek merytoryczną dyskusję.
* To tak, jakby powiedzieć: „Każdy, kto lubi pizzę z ananasem, ma halucynacje”. Może to i śmiała teza, ale z nauką czy logiką nie ma nic wspólnego.

### Podsumowanie
    Autor zachowuje się jak ktoś, kto właśnie odkrył, że zero nie ma wielkości, i na tej podstawie ogłosił, że matematycy to pacjenci oddziału zamkniętego, bo przecież dwa zera to to samo co jedno zero.

    Wątek „Bóg – wiara – nauka” ma sens właśnie dlatego, że dotyka granic poznania, a nie dlatego, że da się go rozwiązać za pomocą słowa-wytrycha „niemateria”.
18
Drugie konto, rzecz wątpliwa - chyba, że konsultował z adminem, znając podejście naszych ''dyrektorów forum'' to nie możliwe w realizacji jeszcze w temacie ''legend''

Jest takie cos jak 10minutesmail - tymczasowy e-mail na 10 minut. Dziala, bo sam go uzylem. Moj glowny adres email zawiera imie i nazwisko i ani mi sie sni go podawac. Ten 10 minutowy mail w pelni wystarczy do zalozenia konta (a z drugiej strony zalozenie nowego maila.to tez minuty). Korzystajac z telefonu, po wlaczeniu I wylaczeniu trybu samolotowego zmienia sie IP (przy wylaczonym wi-fi). Pare klikniec I mozna miec tyle kont ile sie chce:)
19
Drugie konto, rzecz wątpliwa - chyba, że konsultował z adminem, znając podejście naszych ''dyrektorów forum'' to nie możliwe w realizacji jeszcze w temacie ''legend''
20
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie 26 - jak długo trwał jeden (z siedmiu) dzień stważania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 30 Marzec, 2026, 16:37 »
Witaj Andrzejek
Zauważ, pojęcie „dnia” w opisie stworzenia świata nie jest jednoznaczne i zależy od przyjętej perspektywy interpretacyjnej.
Termin „dzień stwarzania” (hebrajskie ''jom'') w biblijnym opisie powstania świata jest rozumiany na trzy główne sposoby, które różnią się podejściem do czasu:
1. jeden dzień stwarzania mógł trwać ułamek sekundy (akt woli Boga),
2. 24 godziny (tradycja) lub
3. kilka miliardów lat (nauka).

Hebrajska miara „Jom”: Słowo użyte w Księdze Rodzaju nie oznaczało wyłącznie 24-godzinnej doby (którą mierzono przecież ruchem słońca, stworzonego dopiero później). Jom to po prostu „zamknięty odcinek czasu” – może to być godzina, a może być to cała era. Jeden dzień stwarzania to zatem jeden kompletny „rozdział” w budowie świata: od powstania światła, przez formowanie się planet, aż po narodziny świadomości.
Jeden dzień stwarzania to jednostka Bożej aktywności, która w naszej fizycznej rzeczywistości rozciągnęła się na miliony lat procesów geologicznych i biologicznych. To ten sam proces, opisany jedynie w dwóch różnych językach: religijnym (jako akt woli) i naukowym (jako proces fizyczny).

Wszystko zależy od tego, jakiego „zegara” użyjesz do pomiaru. W tym obrazie biblijna „doba” to nie 24 godziny zmierzone domowym zegarkiem, lecz potężne tchnienie istnienia, które z perspektywy wieczności trwa mgnienie oka, a z naszej – całą wieczność.
Dzień stwarzania trwał zatem dokładnie tyle, ile wymagało przejście kosmosu na kolejny poziom uporządkowania – dla nas miliony lat, dla wieczności jeden krok.
Logika, nie chronologia: Dzień stwarzania to przede wszystkim jednostka logiczna.
Autor biblijny podzielił historię na sześć dni, aby pokazać, że świat nie powstał przez przypadek, ale według planu – od fundamentów (energia, materia) po detale (rośliny, zwierzęta, człowiek).
Długość tego dnia była więc „elastyczna” – trwała tyle, ile potrzeba było na wykonanie konkretnego zadania konstrukcyjnego w architekturze kosmosu.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10