Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Jeśli chodzi o mnie.
Żadnej deklaracji nie podpisywałem, że jestem członkiem tej partii religijnej.
Żadnego podanie nie pisałem o przyjęcie mnie.
Gdy topili mnie, nie było też żadnej mowy o tym ,iż staję się ŚJ.
Dlatego też żadnego pisemka nie będę do nich adresować, że nie chcę już być ŚJ.
Można powiedzieć ,że byłem jako wolny słuchacz.
12
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Co to jest Królestwo Boże?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Dzisiaj o 17:56 »
Psalm 103:19 – „Pan utwierdził swój tron na niebie, a Jego królestwo panuje nad wszystkim.”
Ewangelia Mateusza 4:17 – „Bliskie jest Królestwo Niebieskie.”
Gdy jeszcze nie było nieba ,gdzie się znajdował tron boży?
Pewnie nie było też królestwa.
Królestwa niebieskiego.
13
   KIM POZOSTAJESZ BĘDĄC FIZYCZNIE ALBO TYLKO MENTALNIE POZA ORG?
 

   Na wątku  … ABC … powstała pewna ciekawa dyskusja.
   https://sjwp.pl/index.php?topic=9163.msg266404#msg266404

   Nie jest żadną tajemnicą, że sporo byłych śj ma różne statusy.
   Jedni są wykluczeni, inni sami odchodzą, jeszcze inni pozostają, ale mentalnie ich tam nie ma.
   Jedni pozostają wierzący po odejściu, inni nie chcą mieć cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek religią.
   Z moich obserwacji wynika, że ...
   Najwięcej obrywa się tym, co pozostają w statusie PIMO.
   Jakby dopuszczali się nie wiadomo jakiego przestępstwa.

   Osobiście uważam, że to jest sprawa bardzo osobista każdego, kto kim obecnie jest.
   I to nie powinno podlegać jakiejkolwiek ocenie czy krytyce osób postronnych.
   Każdego sytuacja jest tak bardzo indywidualna i osobiście nie oceniam tego, kto jaką podjął decyzję.
   Ale zauważa się, że osoby, które oficjalnie stamtąd odeszły, mają najczęściej jakieś  … „ale” …  do tych PIMO.
   Najczęściej są to pretensje i oskarżenia, o zajmowanie takiej "ukrytej" pozycji.
   Bardzo często nie wnikając w powody takiej decyzji.
   Na tym forum też są osoby o różnym statusie.
   Proponuję rozmowę na argumenty.
   Co Wy o tym myślicie?
14
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Co to jest Królestwo Boże?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 15:32 »
Psalm 103:19 – „Pan utwierdził swój tron na niebie, a Jego królestwo panuje nad wszystkim.”
Psalm 145:13 – „Królestwo Twoje trwa na wieki…”
Psalm 47:8–9 – „Bóg króluje nad narodami…”

To jest język totalnej władzy. Nie opis świata, tylko jego zawłaszczenie w formie deklaracji. Bo jeśli przyjąć te słowa dosłownie, to rzeczywistość nie ma już autonomii — została z góry „przepisana” jako podporządkowana boskiej władzy, niezależnie od faktów.

Daniel: wielka wizja, zerowa weryfikacja
Księga Daniela 7:13–14 przedstawia „wieczne królestwo”, które ma objąć wszystkie narody.
Brzmi monumentalnie — dopóki nie zderzy się tego z historią. Historia nie zna żadnego takiego królestwa. Zna natomiast nieustanny cykl przemocy, ekspansji i upadku imperiów, które wszystkie, bez wyjątku, okazały się skończone.
I tu pojawia się problem zasadniczy: proroctwo, które nie spełnia się w historii, przestaje być zapowiedzią, a zaczyna być interpretacyjną mgłą, którą można przesuwać dowolnie, żeby nigdy nie została obalona.

Nabuchodonozor: obietnica, która „czeka” od 2500 lat
Księga Daniela 2:44 mówi o królestwie, które „nigdy nie ulegnie zagładzie”.
Tymczasem „czas tych królów” minął dawno temu. I nic się nie wydarzyło. Żadnego globalnego, nieprzemijającego królestwa. Żadnej historycznej realizacji. Tylko kolejne reinterpretacje, które przesuwają znaczenie w przyszłość, jakby historia miała obowiązek w końcu się dopasować.
To klasyczny mechanizm: proroctwo, które nie spełnia się wtedy, kiedy powinno, zostaje uznane za „jeszcze nie teraz”.
Jezus: przesunięcie z historii do nieuchwytności

Jezus Chrystus
Ewangelia Marka 1:15 – „Przybliżyło się Królestwo Boże.”
Ewangelia Mateusza 4:17 – „Bliskie jest Królestwo Niebieskie.”
Ewangelia Łukasza 17:20–21 – „Królestwo Boże jest pośród was / w was.”

I tu następuje zasadniczy zwrot: obietnica, która miała mieć wymiar historyczny i eschatologiczny, zostaje rozmyta w pojęcie trudne do uchwycenia.
W Grece koine entos hymōn można tłumaczyć różnie — i właśnie ta niejednoznaczność staje się kluczowym narzędziem. Bo jeśli królestwo jest „w was” — nie da się go zweryfikować. Jeśli jest „pośród was” — nie da się go zlokalizować.
Efekt jest ten sam: coś, co miało nadejść, przestaje być sprawdzalne.

W Nowym Testamencie Królestwo Boże traci jakiekolwiek cechy rzeczywistości historycznej. Nie ma granic, instytucji ani czasu realizacji. Nie można go wskazać, zmierzyć ani obalić. I to jest jego największa „siła” jako konstruktu: nie dlatego, że istnieje, ale dlatego, że został tak zdefiniowany, aby nigdy nie dało się powiedzieć, że nie istnieje. W praktyce nie mamy więc do czynienia z opisem świata, lecz z narracją, która działa dokładnie wtedy, kiedy nie musi konfrontować się z rzeczywistością.
15
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Dzisiaj o 15:12 »
                           JAROSŁAW NOWAK - ŻYCIE W KLATCE!
                          Tak autor książki "Klatka" nazwał okres bycia świadkiem Jehowy.

      https://www.youtube.com/watch?v=mRdDO5PJB0M

   Jarosław Nowak był w zborze świadków Jehowy 15 lat. Nazywa to życiem w klatce.
   Mechanizm zniewolenia i manipulacji opisał w swojej książce pt.: "Klatka".
   W tej rozmowie ujawnił epidemię depresji wśród "szczęśliwych" śj., którzy ponoć żyją "w prawdzie, która wyzwala".
   Nie leczona depresja prowadzi jednak do samobójstw, które mają tam miejsce.
   O tym w tym wywiadzie.


   Kto byłby zainteresowany większą ilością wiadomości o autorze książki.
   Tu poniżej podaję linki do wywiadów z Jarosławem Nowakiem na kanale "Światusy".
   https://www.youtube.com/watch?v=7LeQtLPo5To
   https://www.youtube.com/watch?v=FcyDbZniNA0
16
PSYCHOMANIPULACJA / Odp: MEMY NA CZAS SŁUSZNY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia Dzisiaj o 13:58 »
Trzymanie się PRAWD Strażnicy jest jak BDSM z podduszaniem. Im dłużej to robisz, tym gorzej... :D
17
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia Dzisiaj o 12:37 »
    W dzisiejszym cytacie niewolnik wyjaśnia, jak należy rozumieć jego "łączność" z Jehową oraz czym były wcześniejsze - i są obecne - nowe światła (zrozumienia, uściślenia itd.).

    Art. Nabywaj serca, w którym Jehowa ma upodobanie (Strażnica, 15 października 2001)

    "Nigdy nie trzymajmy się kurczowo osobistych poglądów lub wyjaśnień bliskich naszemu sercu. Pozwólmy raczej, by ‛Bóg okazał się prawdomówny, choćby każdy człowiek okazał się kłamcą’ (Rzymian 3:4)."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2001764?q=%22nie+trzymajmy%22&p=par
***
    W sprawach wiary Świadkowie Jehowy nie posiadają własnych poglądów, a wyjaśnienia "miłe ich sercom" pochodzą z publikacji. Tak więc niewolnik informuje, żeby nie brać na poważnie jego wyjaśnień, interpretacji itp.
    Co ważniejsze, uznając Boga za prawdomównego, sam określa siebie jako kłamcę. Jak widać, "sługa wierny" czasami pisze prawdę o sobie. Trzeba tylko wiedzieć kiedy...  :D
18
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 11:46 »
Nadaszyniak-chyba trochę dramatyzujesz-jak dla mnie,bycie PIMO, to jak afrodyzjak-cudowne jest to uczucie,że możesz patrzyć na to wszystko z góry-że możesz mieć bekę z przemówień ,pokazów,z tego "słodkiego popierdywania" w rozmowach gorliwych przed zebraniem między rzędami krzeseł.....jedynie momentami zaciskaja sie pięści w nerwach...czsami bardzo żal nam tych szeregowych ,jak by nie było,prawdopodobnie najbardziej uczciwych ludzi na świecie.....
Witaj Syn Koracha
Nie dramatyzuję, może masz troszeczkę inaczej ''lżej'', jednak całościowo w (Ww) odczucia są, które przedstawiłem w powyższym poście.
Kiedy byłem w sekcie nie tragizowałem moim celem było: znaleźć uczciwą, szlachetną kobietę na współtowarzyszkę dalszego życia, piąć się po drabinie w górę tzn. znaleźć się jak najwyżej w hierarchii dowodzenia nawet Nadarzyn, stróż sali, prowadziłem wiele ośrodków pionierskich po (25-30 sposób, prędzej nazwałby te spotkania jako - zbiorowy wypoczynek letni w atrakcyjnym  miejscu: przede wszystkim nadmorskie tereny, Bieszczady, kwatera w domu kto chciał namioty to korzystał, kilka samochodów dla całej grupy, wiec  po głosiło się trochę i fruuu na wycieczkę w ciekawe miejsce powrót wieczorem, tyle z podwórka starszego) a wisienką na torcie to spożywanie podczas pamiątki i poklask pośród szarego ludu ( zawsze byłem, szarmancki i sprytny, dlatego cenili, naskakiwali wyznawcy,  a moje EGO wewnętrznie promieniowało)
zasada w życiu ''trzeba być aktorem i perfekcyjnie zagrać rolę - to moje motto) 
Kiedy to osiągnąłem mściwi sekciarze dobierali się do mojej ''ypud", aby nie osiągnęli swojego celu komitet sądowniczy zrobiłem odpowiedni myk i nagle wystąpiłem z (Ww), to nie oni związali mi ręce, lecz ja uczyniłem ten zaszczytny krok, obnażając ''kłamczuchę za oceanu''
OBECNIE:
Moja najdroższa żonka jest dalej w tym ugrupowaniu, nie ma żadnych pomiędzy nami zgrzytów- JA OSIĄGNOŁE SWÓJ CEL w życiu  -nie narzekam.
Nie żałuję bycia w sekcie, (to była dodatkowa rozrywka, czyli trudna szkoła ''życia'') to urozmaiciło dalszą egzystencję oraz nauczyłem się żyć z nowymi doświadczeniami, aby osiągać inne cele w życiu.   
19
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:41 »
W moim artykule o historii polskich exśJ (patrz link w stopce) napisałem:

Różne są powody anonimowości niektórych byłych, czy nadal aktualnych Świadków Jehowy. Powszechnie znany jest ostracyzm stosowany w tej organizacji i z tego powodu niektórzy z nich nadal muszą ‘udawać’ bycie Świadkiem Jehowy. Związane jest to ze wspólnym zamieszkiwaniem z gorliwymi Świadkami Jehowy, życiem rodzinnym, pracą w firmie rodzinnej lub prowadzonej przez kogoś z organizacji, kręgami towarzyskimi. Niektórzy z nich po prostu nie chcą być przesłuchiwani przez „zborowy komitet sądowniczy” (od roku 2024 to „komitet starszych”). Dlatego niektóre osoby latami prowadzą jakby ‘podwójne życie’, oczekując na stosowną chwilę na definitywne opuszczenie organizacji.
20
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia Dzisiaj o 11:37 »
Ja również uważam że to strata czasu i żal mi tych lat młodości, gdzie stałem przy drzwiach i próbowałem przekonywać do utopii. Najgorsze uczucie, gdy trafia do umysłu, że było to po nic.
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10