13
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 08:58 »
CZY NA WIECZERZY PAŃSKIEJ
BYŁO WINO?
Mk 14:23-25 Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im. I pili z niego wszyscy. I powiedział im: To jest moja krew nowego testamentu, która się za wielu wylewa. Zaprawdę powiadam wam: Nie będę więcej pił z owocu winorośli aż do tego dnia, gdy go będę pił nowy w królestwie Bożym.
Mt 26:27-28 Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów.
Łk 22:16-18 Mówię wam bowiem, że nie będę jej więcej jadł, aż się spełni w królestwie Bożym. Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i powiedział: Weźcie go i rozdzielcie między siebie. Mówię wam bowiem, że nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie królestwo Boże.
J 13:4-5 Wstał od wieczerzy i złożył szaty, a wziąwszy ręcznik, przepasał się. Potem nalał wody do miednicy i zaczął myć nogi uczniom, i wycierać ręcznikiem, którym był przepasany.
Słowo Boże nic nie mówi na temat wina ani jego rocznika. Ewangelia według św. Łukasza (Łk 7,34) wspomina, jakie plotki niektórzy rozsiewali o Jezusie: „Przyszedł syn człowieczy, jedząc i pijąc, a mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.
Wygląda więc na to, że od tej pory Jezus postanowił raz na zawsze przeciąć te podejrzenia i zostać abstynentem. Wobec tego na kolacji podano jedynie wodę — choć niektórzy twierdzą, że mogła to być „rozwodniona krew Mistrza”.
Część uczestników być może zdziwiła się tej zmianie obyczaju, lecz uspokoił ich sam Mistrz, oznajmiając, że aż do nadejścia Królestwa Bożego nie tknie nawet owocu winorośli. Uczniowie zrozumieli to i z niecierpliwością zaczęli oczekiwać przyjścia owego Królestwa, by móc sobie pofolgować — jak się jednak okazało, srodze się zawiedli, gdyż, jak wiemy, do tej pory ono nie nadeszło.
Najciekawsza wydaje się jednak relacja Ewangelia według św. Jana, z której wynika, że Ostatnia Wieczerza nie miała dla niego szczególnego znaczenia. Znacznie ważniejsze okazały się zabiegi higieniczne Jezusa — w postaci obmywania nóg swoich, jak sugeruje autor, dość niechlujnych uczniów.
A skoro już mowa o higienie, Janowi umknął najwyraźniej mało higieniczny zwyczaj picia z jednego kielicha, praktykowany do dziś w Kościele. Jednak jeśli już cud przeistoczenia — czyli transsubstancjacja — to konsekwentnie do końca: wszelkiego rodzaju bakterie i wirusy trafia wtedy szlag.
Jeśli zaś chodzi o Jezusa, to — według tej narracji — do samej śmierci wytrwał jako abstynent i nawet na krzyżu odmówił wina, zadowalając się jedynie octem.