11
KREW i kwestie medyczne / Odp: Nowe światło?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cichybob dnia Wczoraj o 18:36 »Moje spostrzeżenia:
Rozmawiałem o tej zmianie z kilkoma braćmi(były wśród nich sostry) (grupa ta nie jest miarodajna ,bo niezbyt liczna) i wnioski sa nastepujące:
1.Bardzo dobrze że niewolnik to zmienił
2.tak naprawdę to nie ma znaczenia ,bo kazdy robi i tak co chce.
3.Jak ktos wcześniej przyjął krew,to i tak go nie wykluczali,po prostu sam się odłączał.
Czego im nie powiedzą, to będą szczęśliwi...
1. To niewolnik dokonuje zmian samemu czy światło pochodzi od Jehowy? Przy każdej zmianie pada, że "Ciało kierownicze zadecydowało"...
2. Tu się zgadzam. Jeśli nie będziesz idiotą, nikomu nie powiesz że czeka cię poważny zabieg i że wziąłeś krew.
3. To akurat książka dla starszych się kłania i umywanie od odpowiedzialności przez organizację. Taka osoba się odłączyła poprzez samą transfuzję. Więc to nie było na zasadzie "ehh wziąłem krew, jestem niegodny bycia ŚJ i odchodzę" tylko takie ustalili sobie w książeczce prawo świadczące o miłości do ludzkiego życia.
Ostatnie wiadomości