20
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 08:46 »
Otóż u prawie wszystkich ewangelistów Zbawiciel Świata odnosi się do Ojca oficjalnie, w języku greckim, używając formy „πατέρας” (patéras), choć w pierwotnych przekazach zapisanych w gwarowej grece występuje również forma „πατήρ” (patḗr). Jedynie u Marka pojawia się przypomnienie aramejskiego zwrotu „abba” – „tatuś”, „ojcze”, „tata”, choć podobne sformułowanie odnajdujemy także w Rz 8:15 oraz Ga 4:6.
Pojawia się jednak pytanie: czy chodzi tu o Boga Jahwe? To zagadnienie jest istotne, ponieważ w Nowym Testamencie kwestia ta zostaje w pewnym sensie zawieszona. Nie występuje tam obraz Jahwe w formie znanej ze Starego Testamentu jako jedynej, niepodzielnej boskiej osoby, absolutnie jedynego Boga, zgodnie z wyznaniem Szema Izrael: „Słuchaj, Izraelu: Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jeden” (Pwt 6:4–5). Jest to bardzo istotne, gdyż o Trójcy Świętej zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie ani widu ani słychu.
W Nowym Testamencie boska rzeczywistość zostaje natomiast ukazana w sposób bardziej zróżnicowany, a Duch Święty uzyskuje odrębną osobę, rolę i tożsamość. W narracji ewangelicznej to On dokonuje poczęcia Jezusa w łonie Marii, co przedstawiane jest jako cudowne działanie, niepodlegające zwyczajnym ludzkim kategoriom i w końcu jawi się jako właściwy ojciec. Pamiętaj, by zawsze opierać się jedynie na Słowie Bożym (Biblii), a nie na dociekaniach filozofów, teologów i dogmatyków, którzy chcą być zawsze mądrzejsi od Najwyższego.
W literaturze pozabiblijnej poczęcie dziecka przez zamężną kobietę poza relacją małżeńską wiązało się z określonymi konsekwencjami społecznymi i moralnymi, często prowadząc do stygmatyzacji zarówno matki, jak i dziecka (nierządnica i bastard). W przekazie biblijnym jednak cała sytuacja zostaje osadzona w porządku cudowności, który w oczach wierzących wykracza poza ludzkie normy i oceny.