Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
CZY PIERWZE DZIECI:
KAIN, ADA, CYLLA, ABEL
BYŁY BLIŹNIAKAMI?

Skąd wzięła się u Ciebie idea bliźniaków? Domyślam się, że podłapałeś ją z niektórych żydowskich midraszy, które w ten sposób próbowały wyjaśnić, skąd wzięły się żony dla synów Adama i Ewy, przy założeniu, że rodziły się pary bliźniąt: chłopiec i dziewczynka.

Biblia jest jednak bardziej prozaiczna. Stwierdza jedynie, że pierwsza para ludzka miała dwóch synów – Kaina i Abla. A co do ich żon? Wiemy tylko, że Kain poznał swoją żonę, a ona poczęła i urodziła Henocha. Kiedy Kain zbudował miasto, nazwał je imieniem swojego syna: Henoch (Rdz 4:17). Nie znamy jej imienia, a o żonie Abla nic się nie mówi.

Jeżeli chodzi o Adę i Cyllę, sprawa jest prosta – były to żony potomka Kaina, Lameka, który hołdował zasadzie od przybytku głowa nie boli. Cytat z Biblii: Lamek pojął sobie dwie żony; imię jednej było Ada, a imię drugiej Cylla (Rdz 4:19). Nie wiemy jednak, skąd się one wzięły.
Warto przypomnieć, że Bóg, zajęty tworzeniem świata, zdawał się nie pamiętać, że pierwsza para musi się rozmnażać. Nie stworzył odpowiedniej liczby par ludzkich, aby zapobiec ryzyku chorób genetycznych, takich jak zespół Downa, mukowiscydoza czy fenyloketonuria. To zwiększało też szansę na wrodzone wady serca czy układu nerwowego, wyższą śmiertelność niemowląt oraz możliwość niepełnosprawności intelektualnej.
Nie powinno więc dziwić, że człowiek z czasem okazał się dla Boga wielkim rozczarowaniem – stworzył po prostu tykającą bombę.
12
ROSZADA TO ''REKIN'' NA FORUM- 99,9%, posiada zaje... wiedzę na temat (Ww) ODPOWIE na każdy temat
13
Na zakończenie pozwolę sobie jedynie zauważyć, że zawarta w nicku Roszada kryptoreklama dzieła Włodzimierza Bednarskiego może budzić wątpliwości natury regulaminowej.
Roszada został osobiście zaproszony w 2015 r. przez założyciela forum, aby rozpędził je na początku, ze swojej strony i wiedzy.
W reklamie pod każdym moim postem jest reklama ruchu byłych ŚJ. A książek napisałem 14 czy więcej. Większość ze wsparciem byłych ŚJ.
Książka ang. o 1975, okładka pokazana po lewej stronie, nie była wydana jako papierowa, ani ebook, a tylko darmowy PDF i Word oraz html. Biznesu nikt nie robił.
14
Niniejszym chciałem tu odpowiedzieć na słuszną krytykę mojego artykułu w wykonaniu kolegi Roszada. Faktycznie popełniłem w nim dwa kardynalne błędy: po pierwsze wkleiłem listę dat, a po drugie - o zgrozo - nie potrafię jej z pamięci zarecytować, przy okazji zapominając, że na tym polega każda dyskusja na naszej platformie. Zazdroszczę Roszadzie, że podobnie jak dr Joseph Goebbels potrafi godzinami recytować swoje przemyślenia bez pomocy notatek. Przyznaję również ze wstydem, że moja pamięć jest ułomna i przypomina pamięci dwóch na swój sposób wielkich ludzi jak Adolfa Hitlera i Jana Pawła II, którzy w swoich recytacjach często posługiwali się notatkami, co wyraźnie widać na zdjęciach i kronikach filmowych.
Domyślam się, że część czytelników już zaciera ręce w oczekiwaniu na emocjonującą wymianę ciosów. Niestety – tym razem będą zawiedzeni. Nie przewiduję ani pyskówek, ani polemik. Różnice kulturowe między nami są zbyt zasadnicze, by prowadzić sensowną dyskusję.
Na zakończenie pozwolę sobie jedynie zauważyć, że zawarta w nicku Roszada kryptoreklama dzieła Włodzimierza Bednarskiego może budzić wątpliwości natury regulaminowej.


15
ATEIZM / Odp: Czy można pogodzić wiarę we wszechmocnego Boga z tymi tragediami ludzkimi?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 11:35 »
Pogodzenie wiary z cierpieniem to największy paradoks duchowości. Dla wielu tragedia jest dowodem na nieobecność Boga, jednak religia patrzy na to inaczej: Bóg nie jest autorem zła, lecz tym, który
współczuje i towarzyszy człowiekowi w bólu.
Często argumentem jest wolna wola – bez możliwości czynienia zła nie bylibyśmy prawdziwie wolni. W przypadku chorób czy kataklizmów wiara nie daje logicznej odpowiedzi „dlaczego”, ale oferuje nadzieję, że śmierć i ból nie są końcem historii. Ostatecznie wierzyć w obliczu tragedii to nie znaczy rozumieć, ale ufać „pomimo” wszystkiego, odnajdując boską obecność w solidarności i miłości ludzi niosących pomoc.
16
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Obraza uczuć religijnych
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 11:35 »
No  i cóż Stasiu, jak to się delikatnie mówi dałeś ciała. Patrzę na Twoje zdjęcie i sobie myślę, taki stary a taki no powiedzmy niedoświadczony. To ty nie wiesz że żyjesz w państwie kościelnym? Uświadom sobie że krzyże są wszędzie, na każdym skrzyżowaniu wiejskich dróg, w szkołach , szpitalach  i wszelkich instytucjach państwowych jak np. Sejmie. Każdy ksiądz to święty mąż, a jakiekolwiek go oskarżenie od razu powoduje przekonanie, że został biedak wrobiony lub sprowokowany a on sam staje się męczennikiem za wiarę. Ja przybyłem do Polski zza oceanu, a w USA jest nie do pomyślenia, ażeby w jakiejkolwiek szkole publicznej czy państwowej instytucji pojawił się symbol religijny. Owszem panuje swoboda wyznania, ale nauki wiary odbywają się jedynie w specjalnych, należących do danego kościoła pomieszczeniach.  Zważ jak Polskie sądy decydują czasami o obrazie uczuć religijnych: to jest tradycja kulturowa. Niestety, chociaż nie ma na ten temat żadnej ustawy, to sędziowie bardzo często w ten sposób argumentują swoje wyroki.
Wszyscy katolicy są strasznie uczulenie na punkcie swojej religii, co nie przeszkadza im zachowywać się w niegodny sposób, bo mocni są jedynie w gębie. Nie istnieje dla nich zasada żyj i daj innym żyć. Nie. Oni chcą, aby wszyscy żyli pod ich dyktando. Każdy niewierzący do dla nich Żyd. A wogole dla nich ta nacja to gwóźdź ich programu o nienawiści rasowej. Biją nawet kukły Żydów, no bo przecież w ich mniemaniu zamordowali oni ich Boga Jezusa. Mało tego, Ewangelia wyraźnie stwierdza, że ojcem każdego Faryzeusza jest Diabeł.
Dlatego dobrze ci radzą. Skończ ze społecznościowymi mediami, bo i tak nie zbawisz świata. Zrozum, że dla głupca jedynym argumentem jest pięść. Ja na przykład należę do Twojej platformy zaledwie od paru tygodni i bardzo mi ona odpowiada. Od dawna prywatnie studiuję Pismo, pomimo że jestem niewierzący. Uważam że tyle jest w nim przeciwności, że aż mnie to zachwyca do jakiego stopnia może dojść ludzka pomysłowość i fantazja. Pilnie studiuję każdą linijkę, przy okazji poznając hebrajski i grekę oraz inne nauki, jak np kulturoznawstwo czy archeologię.
17
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Zagadka biblijna nr 15 Kanaan
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 11:33 »

Cham naruszył szacunek wobec ojca – zobaczył ojca nagiego i nie okazał mu szacunku, a zamiast tego zdradził to braciom (w. 22).
zwrot „odkryć nagość” jest stałym eufemizmem oznaczającym stosunek seksualny
18
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Zagadka biblijna nr 15 Kanaan
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 11:25 »
Tekst biblijny (Rodzaju 9:21-27) nie mówi tego wprost wprost w sensie „grzechu Kanaan”, bo to Cham widział nagiego Noego, a Kanaan jest jego synem. Zatem kara dotyczy linii potomków Chama, a nie samego Kanaana jako osoby dorosłej w tym czasie. Powody ukarania Kanaana w interpretacji biblijnej i tradycyjnej są następujące:

Cham naruszył szacunek wobec ojca – zobaczył ojca nagiego i nie okazał mu szacunku, a zamiast tego zdradził to braciom (w. 22). Kara przeniesiona na potomka – w starożytnym prawie i mentalności patriarchalnej często winy ojca dotyczyły potomstwa. Dlatego Noe przeklina Kanaan, syna Chama, zamiast samego Chama (w. 25).
Symboliczne znaczenie – przekleństwo dotyczy poddania potomków Kanaan (Kanaanici) innym narodom (Izraelitom). Nie jest to kara za konkretny czyn Kanaan, ale raczej konsekwencja grzechu jego ojca i przepowiednia dla przyszłości jego linii.
Krótko mówiąc: Kanaan został ukarany, bo był potomkiem Chama, który okazał brak szacunku wobec Noego. Kara jest konsekwencją grzechu ojca i dotyczy jego linii.
Oczywiście z mojego punktu widzenia, Bóg niczym się nie różni od takiego SS-Brigadeführera und Generalmajora der Polizei Franza Kutschery, który w okupowanej Warszawie wprowadził system odpowiedzialności zbiorowej ludności.
19
ATEIZM / Odp: Jaki musiałby być Bóg aby wierzący przestał w niego wierzyć?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 10:58 »
Musiałby być naukowcem
20
ATEIZM / Odp: Jezus postać historyczna czy wręcz przeciwnie?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 10:55 »
Mój głos nic nie zmieni w tej dyskusji, jednakże z punktu widzenia takiego jak ja ateisty, to muszę powiedzieć, że rabbi Jezus istotnie istniał, chociaż tak naprawdę nic konkretnego nie wiemy na jego temat. Czy przekaz Flawiusza jest sfałszowany? z całą pewnością tak, a przynajmniej we fragmencie który go się stara przedstawić jako istotę nadludzką. W owym czasie po Palestynie błąkały się tabuny proroków z bożej łaski oraz wędrowni kaznodziei, którzy różnili się od siebie poglądami na taką czy inną linijką Starego Testamentu i żyli na koszt swoich wiernych. Jezus jak możemy się dowiedzieć ze wspomnień o nim, urządził się znacznie lepiej uczepiając się zamożnych kobiet, które wspomagały go finansowo w miarę swoich możliwości (Łk 8,2-3). Trudno się rozeznać ile prawdy istnieje na jego temat w Ewangeliach, ale na pewno nie będą to jego cuda, ani to, że wcielił  się w drugiego boga Logosa. Porównując ze sobą dwa testamenty od razu daję się zauważyć, że ten Nowy pływa w fantastycznym sosie i jest do tej pory ulepszany dogmatami, oraz tradycją, które zostały wymyślone przez Kościół, aby tworzyć logicznie niewytłumaczalne boże tajemnice od których aż się tam roi.
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10