Masz rację. Kłamstwo to świadome przekazanie nieprawdziwej informacji w taki sposób, aby ktoś uznał ją za prawdę, a oszustwo to działanie polegające na celowym wprowadzaniu kogoś w błąd w celu osiągnięcia własnej korzyści, najczęściej finansowej.
Zatem moim zdaniem, w przypadku Ananiasza i Safiry najpierw zadziałało kłamstwo, które spowodowało czyn oszustwa.
Nie do końca tak jest jak napisałeś.
Między kłamstwem a oszustwem jest bardzo cienka linia.
Tu bardziej rozchodzi się o czyjąś stratę.
Np. Twoja znajoma dała dziecku jakieś imię ,które tobie się bardzo nie podoba.
Wręcz uważasz je bardzo brzydkie.
Jak ciebie się spyta o to imię to co jej powiesz?
Że jest brzydkie?
Chyba nie.
To byłoby kłamstwo.
Co złego w tym?
Chyba nic.
Wręcz obie strony korzystają.