Wykluczenie i powrót do zboru załatwia odkupienie win. Zbór wybacza, a taka osoba cieszy się nowym rozdziałem życia z nowym partnerem małżeńskim i nie tylko. Osoby takie mogą liczyć na uzyskanie przywilejów zborowych. Wiem co mówię, bo znam takie osoby, dziś są sługami, starszymi zboru z drugą, trzecią żoną.
U mnie rekordziści, jeden nieżyjący już brat i dwie siostry w czwartym małżeństwie byli. A brat ten, jak był temat o małżeństwie na strażnicy, to podnosił szybko swą rękę, by oddać odpowiednią odpowiedź... 🫣
Mój były zbór, był dość specyficzny, bo lądowały w nim często siostry z Polski po przejściach małżeńskich. Po kolejnych rozwodach w Polsce, w wieku zazwyczaj ponad 50 lat - bez mężów zostawały z niczym. Dlatego wyjeżdżał do Niemiec, do pracy do opieki nad starszymi osobami(prawie zawsze byli to Światusy, jak ich potocznie w zborach nazywano.. 😉 Często takie siostry, po dwóch, trzech rozwodach, w Polsce, na wojażach Za granicą wchodziły często w nowe związki, gdzie bardzo często i tam dochodziło po jakimś czasie do rozpadu związku. Oj, widziało i słyszało się o niejednej siostrze "podróżującej", która to z niejednego pieca, chlebek jadła... 😝