Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
KWESTIE TECHNICZNE / Odp: Jak dodac uzytkownika na czarno listo?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia Wczoraj o 11:28 »
Wchodzisz na swój Profil
Na liście po lewej klikasz Lista znajomych/ignorowanych.
Wybierasz zakładkę Edytuj listę ignorowanych.
Na dole masz Dodaj do listy ignorowanych - W polu Użytkownik - Wpisujesz nazwę użytkownika z klawiatury - klikasz Dodaj.
Gotowe.
12
KWESTIE TECHNICZNE / Jak dodac uzytkownika na czarno listo?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lubie_Truskawki dnia Wczoraj o 10:49 »
Nie mam juz sily czytac czy nawet ogladac tego Andrzejkowego Ejajowego paplania. Da sie uzytkownika zabkolowac tak aby nie wyswietlaly sie jego posty?

Roszada, Ty masz w tym wieloletnie doswiadczenie. Jak Ty to robisz? Ja probuje znalezc i sie nie moge doszukac tej opcji...
13
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 08:13 »
Powyższe rozważania stanowią polemiczną odpowiedź na interpretację przedstawioną przez kolegę Światusa, który – odwołując się do mojego artykułu pt. „Czy moralny kodeks Jezusa ma sens” – przypisał mi szereg tez, niemających oparcia ani w jego treści, ani w przyjętej przeze mnie metodzie analizy.

W pierwszej kolejności należy stanowczo odrzucić przypisywaną mi tezę, jakobym uznawał, że miłość posiada wartość wyłącznie wówczas, gdy jest opłacalna. Twierdzenie to stanowi przykład nieuprawnionej ekstrapolacji, pozostającej bez związku z przedstawioną argumentacją. Mój wywód ogranicza się do analizy wypowiedzi Jezusa i nie obejmuje formułowania ogólnej teorii motywacji ludzkich. Przypisanie mi takiego stanowiska należy zatem uznać nie tylko za błędne, lecz również za metodologicznie nieuprawnione.

Podobnie nietrafny jest zarzut dotyczący rzekomo „mechanicznego” charakteru mojej interpretacji tekstów biblijnych. Jeżeli przez „algorytmiczność” rozumie się konsekwentne, logiczne i nieselektywne odczytywanie treści, to krytyka ta w istocie podważa samą możliwość racjonalnej egzegezy. Wypada przypomnieć, że w kluczowych dla moralnych norm fragmentach przekaz biblijny operuje językiem klarownym i strukturalnie uporządkowanym, czego najbardziej oczywistym przykładem jest Dekalog. W tym sensie analiza logiczna nie stanowi deformacji sensu tekstu, lecz przeciwnie – warunek jego adekwatnego odczytania.

Odnosząc się do kwestii formalnej, przyznaję, że w pierwotnej wersji tekstu wystąpił błąd w numeracji. Korekta ta nie wpływa jednak na meritum argumentacji; przeciwnie, po jej uwzględnieniu struktura analizowanych przykazań Jezusa ujawnia wewnętrzną spójność, którą można zasadnie określić mianem „dekalogu Jezusa”.

W dalszej części polemiki przywołany zostaje fragment 1 J 4,16 jako dowód na bezwarunkowy charakter miłości Boga wobec człowieka. O ile można zgodzić się z tezą, iż akt stworzenia bywa interpretowany jako wyraz dobroci Boga, o tyle utożsamienie tej relacji z absolutną bezwarunkowością nie znajduje potwierdzenia w analizie całości narracji biblijnej. Przeciwnie, liczne jej fragmenty – w tym opis potopu – wskazują, że miłość ta współwystępuje z mechanizmami sądu, selekcji i eliminacji. Próba pogodzenia tych elementów z tezą o bezwarunkowości wymagałaby znacznie bardziej finezyjnych argumentacji, niż ta przedstawiona przez mojego adwersarza.

Zasadniczy punkt sporu dotyczy jednak postulatu bezwarunkowej miłości jako uniwersalnej normy regulującej relacje społeczne. Należy wyraźnie rozróżnić dwa poziomy analizy: etyczny i instytucjonalny. Na poziomie indywidualnym idea ta może funkcjonować jako postulat moralny, choć i w tym zakresie wymaga doprecyzowania. Natomiast jej bezpośrednia implementacja na poziomie organizacji życia społecznego prowadzi do poważnych konsekwencji systemowych. Skrajna interpretacja tej zasady podważa sens istnienia norm sankcyjnych oraz instytucji odpowiedzialnych za ich egzekwowanie, takich jak system karny czy organy ścigania. W efekcie sprzyja to powstawaniu asymetrii, w której jednostki naruszające normy uzyskują strukturalną przewagę nad tymi, które je respektują.

Na koniec należy odnieść się do kolejnego błędnego przypisania, jakoby mój wywód implikował poparcie dla zasady odwetu („oko za oko”), odrzucenie przebaczenia czy afirmację walki o partykularne interesy. Tego rodzaju interpretacje nie znajdują żadnego uzasadnienia w analizowanym tekście i stanowią przykład nadinterpretacji. Warto przy tym zauważyć, że tzw. prawo talionu (łac. lex talionis), funkcjonujące w starożytnych systemach prawnych (i Biblii), nie było narzędziem legitymizacji zemsty, lecz mechanizmem jej ograniczania poprzez wprowadzenie zasady proporcjonalności kary. Jego funkcją było zapobieganie eskalacji przemocy, a nie jej sankcjonowanie.

Podsumowując, przedstawiona przez mojego adwersarza krytyka opiera się w znacznej mierze na błędnych założeniach interpretacyjnych, nieuprawnionych przypisywaniach oraz braku rozróżnienia między poziomem normatywnym a instytucjonalnym. W konsekwencji nie stanowi ona adekwatnej odpowiedzi na rzeczywistą treść mojego stanowiska.
14
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Wczoraj o 08:01 »
CK pobiło rekord, bo istnieją u nich "symboliczne symbole" ;D:

„A zatem chleb i wino to jedynie symbole” (Czego naprawdę uczy Biblia? 2005, 2013 s. 207).

„»wielka rzesza« symbolicznie spożywa ciało i krew Jezusa (Jn 6:51-56)” (Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 1986-2000, 2003 s. 96).
15
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy należy wierzyć w cuda?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 07:55 »
Nie znam cudów kościelnych.
Znam cud elektryczny.

Prąd nóg nie ma a kopie.
16
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 12 Kwiecień, 2026, 23:46 »
Teologicznie.
No i co?
Był ten Adam, Ewa fizycznie?
A jak nie było fizycznie Adama i Ewy to i nie było Kaina i Abla.
Może ten tekst o Adamie , Ewie i raju trzeba brać symbolicznie a nie dosłowni.
17
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia 12 Kwiecień, 2026, 22:35 »
Skoro kodeks Jezusa jest bez sensu, to rozumiem, że według Ciebie miłość ma sens tylko wtedy, gdy jest opłacalna? Czyli kochasz, dopóki ktoś Cię nie uderzy? To nie miłość, to transakcja handlowa.

To tak troszkę wymyślnie napisałeś
Miłość na sens gdy ktoś cię miłuje.



Jeśli Jezus robi to, co może robić tylko absolutna Miłość, to staje się Bogiem w działaniu, a nie tylko w teorii. Twoje wyśmiewanie Jego kodeksu to po prostu dowód na to, że nie rozumiesz definicji Boga.

W Biblii napisano, że Bóg jest miłością (1 Jana 4:16). Skoro wyśmiewasz kodeks Jezusa – to nadstawianie policzka, wybaczanie 77 razy i brak pogoni za majątkiem – to wyśmiewasz bezwarunkową miłość.

Czy gdybym zastosował Twoje rady (oko za oko, brak przebaczenia, walka o swoje), to okazałbym miłość bliźniego? To byłoby postępowanie wbrew Bogu, a nie zgodnie z Jego wolą. A tak Jezus nie mógł postąpić.


W biblio mamy dużo przykładów,które przeczą ,że bóg jest miłościa.
Gdyby człowiek tak postępował na pewno nie przysporzyło by mu chwały.

Kodeks wymieniony?
Nie zgadzam się z nim.
18
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Klocek dnia 12 Kwiecień, 2026, 21:54 »
Niestety, ale wymienione rady "owego kodeksu" są do kitu. Tego nie powinno uczyć się gdziekolwiek. Dlaczego? Dlatego, że jest to pożywka i ochrona dla wszelkiej maści przestępców. Jest to nie wychowawcze. Ten kodeks zachęca przestępców do dalszej grabieży i wyrządzania innych krzywd, a pokrzywdzonym zaleca dawać się krzywdzić jeszcze bardziej. Czy to tak trudno zrozumieć?
19
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 12 Kwiecień, 2026, 21:40 »
Jeżeli osoba uznaje, wierzy w PS, powinna kierować się ''Zasadą Miłości'' zacytuję: „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7, 12). Nawet osoba niewierząca w ten chrześcijański kanon, stwierdzi - taka postawa względem drugiej osoby JEST NIEODZOWNA. Andrzejku, Andrzejku wyszedłeś  ''przed orkiestrę'' opierając się na algorytmach.
20
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy morralny kodeks Jezusa ma sens?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia 12 Kwiecień, 2026, 20:54 »
Skoro kodeks Jezusa jest bez sensu, to rozumiem, że według Ciebie miłość ma sens tylko wtedy, gdy jest opłacalna? Czyli kochasz, dopóki ktoś Cię nie uderzy? To nie miłość, to transakcja handlowa.

Jeśli Jezus robi to, co może robić tylko absolutna Miłość, to staje się Bogiem w działaniu, a nie tylko w teorii. Twoje wyśmiewanie Jego kodeksu to po prostu dowód na to, że nie rozumiesz definicji Boga.

W Biblii napisano, że Bóg jest miłością (1 Jana 4:16). Skoro wyśmiewasz kodeks Jezusa – to nadstawianie policzka, wybaczanie 77 razy i brak pogoni za majątkiem – to wyśmiewasz bezwarunkową miłość.

Czy gdybym zastosował Twoje rady (oko za oko, brak przebaczenia, walka o swoje), to okazałbym miłość bliźniego? To byłoby postępowanie wbrew Bogu, a nie zgodnie z Jego wolą. A tak Jezus nie mógł postąpić.

PS. Twój sarkastyczny spis treści pominął punkt 5. Czyżby Twoje AI uznało, że ten punkt Twojej »analizy« jest zbyt nieracjonalny8-)
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10