Ówczesne zrozumienie Joela 2:28? Nie zdziwiłbym się.Nie tylko ówczesne ale i współczesne: :)
I w tym przypadku idzie o "proroków"w znaczeniu "publicznych mówców".No śJ są niestrudzeni w "prorokowaniu" a ich ulubionym proroctwem jest koniec świata. Niestety poruszają się w tej dziedzinie jak przysłowiowy ślepy we mgle. Może jakby przypomnieli sobie Pwt 18:22
Zresztą pisaliśmy o "proroczym dziele",a nie o przepowiadaniu proroctw,wypowiadaniu nowych proroctw.
gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.To przestaliby robić z siebie pośmiewisko z wyznaczaniem dat rzekomego armagedonu.
Czy głosiciele Towarzystwa Strażnica od początku byli prorokami?
Wydaje się, że tak, bo już za czasów Russella utworzono "Szkoły Proroków".
I w tym przypadku idzie o "proroków"w znaczeniu "publicznych mówców".
Zresztą pisaliśmy o "proroczym dziele",a nie o przepowiadaniu proroctw,wypowiadaniu nowych proroctw.
Nie taj jak chociażby [przykład] E.White
Tak to "publiczni mówcy",zwracali uwagę na zapisane w natchnionym słowie proroctwa i ich naszemu zrozumieniu.
Zresztą pisaliśmy o "proroczym dziele",a nie o przepowiadaniu proroctw,wypowiadaniu nowych proroctw.A kto prorokował o roku 1914?
Jeżeli jednak idzie o temat,to już w innym miejscu uzasadniałem,że nie występujemy jako prorocy w znaczeniu przekazu "przepowiedni" jako "jasnowidze"wieszcze ",tylko rzeczników itp.
Jak czytamy w podanym cytacie:
"Nie chodzi tu o prorokowanie w sensie przepowiadania w natchnieniu poszczególnych zdarzeń...
Tylko o co?
...lecz o publiczne ogłaszanie natchnionych snów i wizji spisanych w dawniejszych latach".
Zresztą z Heb.1:1 wynika,że "profetyzm" to czasy "praojców",potem nasz zbawiciel i tyle.
I ja o sobie mogę powiedzieć jako rzetelnym przepowiadaczu pogody.
Mam w stopie miejsce,które zawsze "informuje" mnie o zmianie pogody.
Jeżeli jednak idzie o temat,to już w innym miejscu uzasadniałem,że nie występujemy jako prorocy w znaczeniu przekazu "przepowiedni" jako "jasnowidze"wieszcze ",tylko rzeczników itp.
Jak czytamy w podanym cytacie:
"Nie chodzi tu o prorokowanie w sensie przepowiadania w natchnieniu poszczególnych zdarzeń...
Tylko o co?
...lecz o publiczne ogłaszanie natchnionych snów i wizji spisanych w dawniejszych latach".
Zresztą z Heb.1:1 wynika,że "profetyzm" to czasy "praojców",potem nasz zbawiciel i tyle.
PROROKhttps://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200003562?q=prorok&p=par (https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200003562?q=prorok&p=par)
Człowiek, poprzez którego Bóg objawia swą wolę i zamierzenie (Łk 1:70; Dz 3:18-21). Etymologia hebrajskiego słowa nawíʼ, tłumaczonego na „prorok”, nie jest całkiem jasna, lecz sposób jego użycia sugeruje, że prawdziwi prorocy nie byli zwykłymi heroldami, lecz rzecznikami Boga, ‛mężami Bożymi’ przekazującymi natchnione orędzia (1Kl 12:22; 2Kl 4:9; 23:17). Niejako ‛stali w zaufanym gronie Jehowy’, który wyjawiał im „swą poufną sprawę” (Jer 23:18; Am 3:7; 1Kl 17:1; zob. WIDZĄCY).
Grecki wyraz profétes znaczy dosłownie „mówiący przed” (gr. pro: „przed” lub „w imieniu” oraz femí: „mówić”) i oznacza zwiastuna przekazującego orędzia uznawane za boskie (por. Tyt 1:12). Choć w określeniu tym kryje się myśl o przepowiadaniu przyszłych wydarzeń, nie jest to jego podstawowe znaczenie (por. Sdz 6:7-10). Niemniej taki człowiek musiał znać objawione zamierzenie Jehowy co do przyszłości, aby mógł żyć zgodnie z Jego wolą, tzn. dostosować do niej swe postępowanie, pragnienia i dążenia. Ogromna większość proroków biblijnych rzeczywiście przekazywała orędzia, które miały bezpośredni lub pośredni związek z przyszłością.
Popatrzmy jeszcze raz na słowa z 2010 r.:
„Współcześni słudzy Boży nie są prorokami. Nie zostali natchnieni przez Jehowę do uzupełniania nieomylnych słów prawdy zapisanych na kartach Biblii” (Jeremiasz przekazuje nam słowo od Boga 2010 s. 167).
Jeśli nie zostali upoważnieni do „uzupełniania nieomylnych słów prawdy”, to dlaczego wpierw uzupełnili o rok 1925, później o rok 1975, o „pokolenie roku 1914” i o ‘podwójne [zazębiające się] pokolenie roku 1914’?
Precz z taką samowolką. :(
Z tego co wiem ,nie podajemy proroctw,tylko interpretujemy zapisane.Gdzie w biblii jest zapisane proroctwo o końcu świata w 1975, gdzie w biblii jest zapisane proroctwo o końcu świata zanim przeminie pokolenie 1914, gdzie w biblii jest zapisane proroctwo o zazębianiu się pokoleń? ŚJ są tak samo fałszywymi prorokami, jak ci co studiując przepowiednie Majów ustalili koniec świata na rok 2012. A nawet gorszymi, ci od Majów mylili się tylko raz, a ile razy śJ przepowiadali koniec? A wystarczy zajrzeć do biblii, a nie strażnicy żeby przeczytać Mk 13:32 i wziąć go cobie do głowy zanim zacznie pisać się głupoty i mamić swoich wiernych.
Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.
Cytat: robbo1 w Dzisiaj o 18:47No to co z was za prorocy co nie podają proroctw? ;D
Z tego co wiem ,nie podajemy proroctw,tylko interpretujemy zapisane.
I to co istotne w temacie i moich wywodach jesteśmy prorokami w znaczeniu [prolocutor] ,to jest rzecznika,nie [praedictor] ,to jest przepowiadacza.
Wydaje mi się ,że nie ma potrzeby mieszać jednego z drugim.
My to prorocy w sensie "prolocutor",starotestamentowi,których staramy się zrozumieć,to prorocy w sensie "praedictor".
Tylko,że z zacytowanego przez ciebie miejsca wynika [przynajmniej w naszej ocenie,i zamiarze],że nie podajemy nowych proroctw,tylko rozgłaszamy już dawno temu zapisane w natchnionym słowie.Zajadów dostanę ze śmiechu. Przeczytaj ze zrozumieniem mój wcześniejszy post.
Cytat: robbo1 w Dzisiaj o 19:52To skąd zapowiedzi i oczekiwania na:
Tylko,że z zacytowanego przez ciebie miejsca wynika [przynajmniej w naszej ocenie,i zamiarze],że nie podajemy nowych proroctw,tylko rozgłaszamy już dawno temu zapisane w natchnionym słowie.
I w tym przypadku idzie o "proroków"w znaczeniu "publicznych mówców".Chyba trochę uszczupłeś definicje tego słowa.
Zresztą pisaliśmy o "proroczym dziele",a nie o przepowiadaniu proroctw,wypowiadaniu nowych proroctw.
Nie taj jak chociażby [przykład] E.White
Tak to "publiczni mówcy",zwracali uwagę na zapisane w natchnionym słowie proroctwa i ich naszemu zrozumieniu.
Czy CK przeprosiło tych niesłusznie napiętnowanych? Nie. Jeszcze w swojej bucie stwierdziło że to nie oni, to wierni sami sobie takie wnioski wyciągali.
Wszystkie one wynikały z naszego zrozumienia proroctw,czy pewnych "epok" w dziejach ludzkości.Tylko że jak ktoś śmiał wątpić w 1975, pokolenie 1914, czy wcześniejsze wróżenie z fusów i głośno o tym mówił, to był traktowany jak odstępca i wykluczany. Czy CK przeprosiło tych niesłusznie napiętnowanych? Nie. Jeszcze w swojej bucie stwierdziło że to nie oni, to wierni sami sobie takie wnioski wyciągali.
Cytat: robbo1 w Dzisiaj o 20:36Co ty robbo za banialuki sprzedajesz?
Wszystkie one wynikały z naszego zrozumienia proroctw,czy pewnych "epok" w dziejach ludzkości.
"Jeśli te proroctwa się nie spełniły i jeśli wszelka możliwość spełnienia się minęła, to tym prorokom można dowieść, że są fałszywi." [1] gif sad "Prophecy" (Proroctwo), s. 22, wyd. ang. 1929 r.)http://www.piotrandryszczak.pl/podolski_falszywi_prorocy_tlumacza_sie.html
"Lecz można zapytać: Skąd mamy wiedzieć, czy ktoś jest prawdziwym czy fałszywym prorokiem? (...) Jeśli jest on prawdziwym prorokiem, jego przesłanie wypełni się, dokładnie jak to było przepowiadane. Jeśli jest fałszywym prorokiem jego proroctwo nie spełni się." ("Strażnica" 1930, 15 maja, s. 154, wyd. ang.)
"Różnica między prawdziwym a fałszywym prorokiem jest taka, że pierwszy wypowiada słowo Pana a drugi swoje własne urojenia i domysły." ("Strażnica" 1930, 15 maja, s. 155, wyd. ang.)
"Ich proroctwa nie wypełniły się. Dlatego są oni fałszywymi prorokami; a ludzie nie powinni już im dłużej ufać jako swym przewodnikom." ("Strażnica" 1930, 15 maja, s. 156, wyd. ang.)
"To prawda, że w przeszłości pewni ludzie przepowiadali 'koniec świata', podając nawet dokładne daty. (...) Nic się jednak nie działo. 'Koniec' nie nastąpił. Ludzie ci okazali się fałszywymi prorokami." ("Przebudźcie się!" nr 1, lata 1970-79, s. 22, wyd. pol.)
Zwróćmy uwagę jak trafnie opisali fałszywych proroków. Wszystkie te definicje można bez żadnych wątpliwości zastosować do Świadków Jehowy
A robbo chce nas uczyć prorokować? :-\
Dziękuję postoję. :)
Nie zrozumcie mnie źle.
Nie przybyłem tutaj nikogo uczyć.
Przekazać wiedzę,w pewnym stopniu tak.
Rozumiem.Jedna z ich nazw zarejestrowanych to:
Świadkowie Jehowy nie są religią, lecz naukowcami analizującymi Biblię i wyciągającymi prawdziwe bądź fałszywe wnioski.
(Strażnica 15.08 1930 s. 253 [ang. 15.05 1930 s. 154]).
Są więc ŚJ prorokami czy nie? ;)
To zależy od 2 rzeczy;No to jest jedna rada:
1. Czy ta konkretna strażnica mówi prawd?ę, a jeśli tak, to;
2. Czy ta prawda jest teraźniejsza czy może już nieco nieświeża...? ;D
*** w72/15 s. 7 ***
„Bo nie uczyni Pan, Jahwe, niczego, by nie wyjawił swego zamiaru sługom swym, prorokom” (Amosa 3:7). Kto w bieżącym stuleciu był właściwie poinformowany o przyszłości? Czy duchowieństwo? Władcy polityczni? Eksperci od spraw gospodarczych? A może świadkowie Jehowy?
Świadkowie Jehowy nie są katastroficznymi prorokami.To jakimi są? ;)
To jakimi są? ;)
W roku 2017 podano, że ŚJ biorą udział w prorokowaniu, zarówno pomazańcy, jak i drugie owce:szkoda że nie doprecyzowano czy są prawdziwymi prorokami czy fałszywymi prorokami :)
„[Joela] 2:28, 29 Namaszczeni chrześcijanie biorą udział w dziele prorokowania. Mówią o »wspaniałych rzeczach Bożych« oraz oznajmiają »dobrą nowinę o królestwie« (Dz 2:11, 17-21; Mt 24:14). Drugie owce wspierają ich w tej działalności” (Chrześcijańskie życie i służba – program zebrań październik 2017 s. 8).
szkoda że nie doprecyzowano czy są prawdziwymi prorokami czy fałszywymi prorokami :)... czy są prawdziwymi czy fałszywymi to jeszcze nie wiadomo. ;) Do tej pory nie byli wcale. ;D
Czy głosiciele Towarzystwa Strażnica od początku byli prorokami?Jak Towarzystwo Strażnica chwaliło się w roku 1962, że ŚJ przez lata „prorokowali”
Oni otrzymali polecenie prorokowania i głoszenia