Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => ŚWIADKOWIE JEHOWY W MEDIACH => Wątek zaczęty przez: Fantom w 04 Maj, 2024, 22:21
-
Chyba już wiemy kim jest rzecznik ŚJ, który udzielił wywiadu dla Wirtualnej Polski(WP) na YT.
To Łukasz Post. Nic dziwnego, że ten wywiad był jaki był. Przypuszczam, że to nie WP zabiegała o ten wywiad. Można również założyć,
że znajomości Łukasza Post umożliwiały zamieszczanie sponsorowanych artykułów o ŚJ na różnych portalach, które miały miejsce w czasie czy po pandemii Covid, jak również informacje dotyczące zgromadzeń ŚJ.
Czym zawodowo zajmował się pan Łukasz zanim został ŚJ?
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/lukasz-post-zastepca-naczelnej-gali
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/lukasz-post-szefem-serwisow-afterparty-pl-i-fleszstyle-pl
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/lukasz-post-przeszedl-z-portalu-gazeta-pl-do-party
https://www.youtube.com/watch?v=70cQDFp-G3w Tu życzy udanej imprezy:). To może takie miał na myśli imprezy, o których wspomniał w wywiadzie dla WP?:)
''Od początku gospodynią programu była Maja Frykowska. Zmieniali się współprowadzący. Byli to: Rafał Waszkiewicz (przez pierwsze trzy miesiące emisji), Łukasz Post (od czerwca 2007 roku do marca 2010.''
https://satkurier.pl/news/75007/tele5-koniec-programu-lub-czasopisma.html
https://www.youtube.com/watch?v=WBlFmb5-I4s Tutaj fragment TELE 5 z jego udziałem i Frytki z Big Brother.
-
Dobrze zrobiony research!
A taki Łukasz w organizacji to prawdziwa "kosztowność zebrana spośród narodów" ;)
-
A taki Łukasz w organizacji to prawdziwa "kosztowność zebrana spośród narodów" (...)
Prawdziwa złota rybka spełniająca wszelkie zachcianki i życzenia pijarowe organizacji śj.
Lepiej jak w tej bajce o rybaku i złotej rybce.
Ta korporacja doskonale wie, jak wycisnąć z człowieka ostanie soki dla swojej korzyści wykorzystując czyjeś talenty.
-
spokojnie :) nadejdzie dzień gdy Łukasz dołączy do "wielkiej rzeszy trzecich owiec" :)
-
spokojnie :) nadejdzie dzień gdy Łukasz dołączy do "wielkiej rzeszy trzecich owiec" :)
"Mam też i trzecie owce ale one nie są z tej owczarni. I przyjdzie jeden pasterz i będzie miał trzy owczarnie. A wtedy będzie wielki ucisk jakiego nie było od początku FB"
A nie, pomyliło wszystko mi się ;)
-
Trzy owczarnie to są już od lat, w dawniejszej książce o Jezusie: :D
"Ponieważ »drugie owce« nie są »z tej owczarni«, muszą należeć do innej, do trzeciej” (Największy ze wszystkich ludzi 1991 rozdz. 80).
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1101991082?q=%22musz%C4%85+nale%C5%BCe%C4%87+do+innej%22&p=par
-
W nowszej książce o Jezusie jeszcze raz na palcach ;D przeliczyli owczarnie i okazało się, że są jednak DWIE a nie TRZY:
"Owce z tych dwóch różnych owczarni mają inną nadzieję na przyszłość” (Jezus – droga, prawda i życie 2017 [ang. 2015] rozdz. 80, s. 186).
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102014680?q=%22Owce+z+tych+dw%C3%B3ch+r%C3%B3%C5%BCnych+owczarni+maj%C4%85+inn%C4%85+nadziej%C4%99+na+przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%22&p=par
-
Trzy owczarnie to są już od lat, w dawniejszej książce o Jezusie: :D
"Ponieważ »drugie owce« nie są »z tej owczarni«, muszą należeć do innej, do trzeciej” (Największy ze wszystkich ludzi 1991 rozdz. 80).
Jak już myślisz, że coś jest szczytem absurdu i nadaje się na całkiem niezły żart, to przychodzi Roszada i wkleja ci tekst, z którego wynika, że to nawet nie jest żart :D
-
Dla Świadków to jest i tak obecnie bez znaczenia,bo już mało kogo to interesuje. Niedawno jednej pionierce powiedziałem,że Morrisa już nie ma w CK . Ona mi na to ,że i tak ich nie zna . Kojarzy tylko tego z tymi minami-tak się wyraziła....
-
Dla Świadków to jest i tak obecnie bez znaczenia,bo już mało kogo to interesuje. Niedawno jednej pionierce powiedziałem,że Morrisa już nie ma w CK . Ona mi na to ,że i tak ich nie zna . Kojarzy tylko tego z tymi minami-tak się wyraziła....
To widać jak ogląda ich filmy. :)
Zajęta jest sobą, a nie nimi. :D
-
t
To widać jak ogląda ich filmy. :)
Zajęta jest sobą, a nie nimi. :D
Może dlatego ,że mają tylu tych swoich pomocników ,którzy występują w ich programach. Dlatego szeregowi członkowie już nie za bardzo kumają kto tam jest kim.🤕 Nawet zdecydowana większość nawet nie wie kto stoi na czele ich Towarzystwa.🤔
Zresztą większość pionierów pionieruje tam dla starszych ,nie dla Boga.
-
To ciekawa sprawa!
Na tym filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=70cQDFp-G3w - sprzed 12 lat, Łukasz Post składa życzenia z okazji Bożego Narodzenia! Domyślamy się zatem, że nie był wtedy Świadkiem Jehowy... (bo takie publiczne złożenie życzeń świątecznych mogłoby mu baaardzo zaszkodzić).
A zatem człowiek ten mógł zostać później "pozyskany" przez Świadków... Ciekawe cóż go przyciągnęło do tej organizacji? Może znudził mu się blichtr panujący na salonach? Może zechciał prostszego życia, albo coś mu zawodowo nie poszło... i tak jakoś wyszło?
No ale doświadczenie medialne ma! I to pokazuje, że Świadkowie to są niezłe bystrzachy! Nie poślą do wywiadu jakiegoś uduchowionego, ale prostego brata! Oni są profesjonalni i korzystają z usług profesjonalistów! Wizerunek organizacji musi być idealny! (gdyby jeszcze tylko organizacji udało się skasować wszystkie "odstępcze" konta na YouTube! ;D - to ich marzenie o zamieceniu wszystkich swoich brudów pod dywan byłoby bliżej realizacji...! No i gdyby tak jeszcze wyrzucić z internetu ustalenia królewskiej komisji australijskiej i różne niepochlebne informacje z TV oraz przywrócić im finansowanie w Norwegii ... i już by mieli jak w raju :D ).
A w załączniku zdjęcie z roku 2013 - Łukasz Post na balu charytatywnym!
https://www.plotek.pl/plotek/56,79592,13378958,tych-zdjec-jeszcze-nie-widzieliscie-charytatywny-bal-dziennikarzy.html
-
Gdzieś kiedyś czytałem z nim wywiad jak zmienił religię, ale teraz znaleźć nie mogę...
Generalnie idealny człowiek dla nich: ma prezencję, gadane i doświadczenie we wciskaniu kitu :D
-
specjalista od wciskania kitu, który "kupił" kit z jw_org :)
i to kilka lat temu, już po aferze australijskiej :)
-
Mi się tak zdaje, że pan rzecznik 'z urzędu' zagląda na grupy exŚJ. :)
Musi wiedzieć, co w trawie piszczy. ;)
To lekcja dla niego o co mogą dziennikarze pytać, jakie zarzuty są stawianie polskim ŚJ. :D
-
Mi się tak zdaje, że pan rzecznik 'z urzędu' zagląda na grupy exŚJ. :)
Musi wiedzieć, co w trawie piszczy. ;)
To lekcja dla niego o co mogą dziennikarze pytać, jakie zarzuty są stawianie polskim ŚJ. :D
Roszada, myślisz, że Łukasz Post zostałby Świadkiem znając wszystkie afery w organizacji? Byłby aż tak szalony albo zagubiony?! :o
Przecież na tym forum sporo można się dowiedzieć o działalności korporacji Watchtower! Mnie by te informacje odrzuciły od tej korporacji, a nie przyciągały.
No ale każdy może mieć swoje powody by zostać Świadkiem...
Jeśli miałabym wybierać rzecznika, to właśnie takiego, który został niedawno Świadkiem. Bo on tak naprawdę nie miał jeszcze okazji poznać wszystkich absurdów w niej panujących!
Ja też byłam "ze świata". Myślałam przed chrztem, że trafiam do normalnej religii z normalnymi ludźmi. Dopiero wiele lat po chrzcie dowiadywałam się w luźnych rozmowach o tym jakie głupie zasady potrafili mieć Świadkowie na przestrzeni lat. Na przykład gorszyło ich posiadanie telewizora (przecież to okno Szatana!). Gorszyła ich gra w szachy (wszak to wojna, trup się ściele gęsto), gorszyło ich trzymanie się pary zakochanych za ręce (i chyba dalej gorszy?). Pamiętam jak się dziwiłam gdy się dowiedziałam, że dzieci Świadków nie mogły oglądać mojej ulubionej bajki, czyli Smerfów - bo tam jest czarownik Gargamel (nie twierdzę, że wszyscy rodzice zabraniali tej bajki dzieciom - ale wiem, że tacy byli).
Poznając kolejne starsze siostry dowiedziałam się, że Świadkowie bali się nawet jeść kiełbasę, bo krążyła między nimi wiadomość, że do kiełbasy dodawana jest krew.
Aż trudno znaleźć rzeczy, które NIE gorszyły Świadków!
Rok 1975 również pojawił się w opowieściach braci. Na przykład był taki brat, który miał żonę nie-Świadka. I ta żona ciągle chciała żeby mąż jej pomalował ściany w mieszkaniu. Na co ten mąż oburzony: "A po co ty chcesz malować? Przecież Armagedon za 2 lata!". W końcu biedna kobiecina sama musiała załatwić malarza i dzięki temu miała pomalowane ściany. A Armagedon nie przyszedł!
Ja słuchając wtedy tych opowieści myślałam sobie: dobrze, że to były stare czasy.
A tymczasem mamy rok 2024... i Świadkowie nadal wyznaczają swoim wiernym swoje zasady, np. takie w co się mają ubierać! Łaskawie pozwolili mężczyznom zapuścić brodę, a kobietom nosić spodnie! Wow! W tym tempie za 150 lat Świadkowie będą mogli bez krawata wygłosić przemówienie na zebraniu! Za 200 lat punkty będą prowadzić również kobiety.
Tak więc ten Łukasz Post, który zapewne nie słyszał takich historii, może myśleć, że trafił do normalnej organizacji. Jest dziennikarzem, więc pewnie zawsze był dobrze traktowany w zborze i nie ma powodów żeby się na kogoś skarżyć. Dla niego organizacja może więc być OK.
Może więc być tak, że on naprawdę wierzy w to co mówi w tym wywiadzie...
-
Roszada, myślisz, że Łukasz Post zostałby Świadkiem znając wszystkie afery w organizacji? Byłby aż tak szalony albo zagubiony?! :o
I to jest doskonałe pytanie, na które odpowiedzi nie znam.
Może być po prostu jedną z tych osób, która wszystko wie, a mimo wszystko uważa, że nic się nie dzieje, bo w jego głowie zachodzą mechanizmy, których nie rozumiemy.
-
Roszada, myślisz, że Łukasz Post zostałby Świadkiem znając wszystkie afery w organizacji? Byłby aż tak szalony albo zagubiony?! :o
Przecież Maciej meldował nam kiedyś że znalazł zaglądanie na forum z adresów Nadarzyna.
Po drugie są 3 osoby w Nadarzynie od śledzenia mediów, co się pisze o ŚJ, by właśnie interweniować.
Po trzecie mają swojego członka zarządu na Wikipedii który ma swoje pieski które pilnują haseł o ŚJ. Nawet znałem nazwisko tego zarządzającego. A jeden z piesków to John Belushi. Miałem z nim 'przyjemności', inni też. ;)
-
(mtg): pisałem dawno do administracji, że mamy kreta na Forum z Nadarzyna od dłuższego czasu, nawet został pozytywnie zaakceptowany przez ex-sów (ma ponad kilka tysięcy lubik-ów)
-
Jeden był taki w I wieku co zapytał: Czyżbym ja Mistrzu? ;D
Może i ten się odważy. ;)
-
(mtg): pisałem dawno do administracji, że mamy kreta na Forum z Nadarzyna od dłuższego czasu, nawet został pozytywnie zaakceptowany przez ex-sów (ma ponad kilka tysięcy lubik-ów)
Lepiej napisz ile ma postów. Kilka tysięcy lubików to ma mnóstwo osób. :)
-
Witaj Roszada:
Za wiele wyjawiłem w poście, uważam - wystarczy, kto ma ochotę niech się pobawi stosując owe kryterium :
''Skoro wyeliminujesz rzeczy niemożliwe, to co pozostanie chociaż nieprawdopodobne musi być prawdą.''
Życzę wytrwałości dociekliwym w osiągnięciu celu. (FFF)
-
Ja w kreta biorącego udział na forum nie wierzę. Jestem niewierzący. :)
Owszem, wśród czytelników są szpiedzy.
Byli też walczący szpiedzy,
Sebastian pamięta nazwisko tego starszego zboru. Mi wyleciało ono.
-
Ja w kreta biorącego udział na forum nie wierzę. Jestem niewierzący. :)
Owszem, wśród czytelników są szpiedzy.
Byli też walczący szpiedzy,
Sebastian pamięta nazwisko tego starszego zboru. Mi wyleciało ono.
pogrubienie prywatne
Roszada - MASZ TAKIE PRAWO
-
Ja uznaję twarde fakty a nie domniemania, zagadki i fantazje.
Jak to prawda, to trzeba wyeliminować gościa. A Ty go w tym wypadku chronisz i ukrywasz.
Nie pisz więcej na ten temat, jak nie masz już nic do dodania.
-
A Nadaszyniak wierzy :)
Teraz na Nadaszyniaku ciąży dowód, ponieważ Roszada, nie mając solidnych podstaw, nie uznaje, że kret istnieje.
Chyba tak to leciało, ale w razie czego Nadaszyniak może mnie poprawić - jest lepszy w ateistyczne teksty ;)
-
Jeśli jest tu kret i pisze, to nieźle łatki przyszywa organizacji.
Owszem są osoby spierające się o detale, ale one też walą w orga jak w bęben.
Weźmy przykład Szwejka, gdyby był kretem: broni często orga i jego zwyczaje, ale równocześnie przetłumaczył obie książki Raya Franza. :)
Czy tak się zachowuje kret?
Podobnie można powiedzieć o innych rzekomych kretach. :)
-
A Nadaszyniak wierzy :)
Teraz na Nadaszyniaku ciąży dowód, ponieważ Roszada, nie mając solidnych podstaw, nie uznaje, że kret istnieje.
Chyba tak to leciało, ale w razie czego Nadaszyniak może mnie poprawić - jest lepszy w ateistyczne teksty ;)
Roszada nie wierzy w cos czego nikt nie widzial :) Czlowiek malej wiary :)
(zart sytuacyjny, nie zdenerwuj mi sie chlopie)
-
Dzisiaj prawie każdy starszy wie na temat afer u Świadków tyle samo co ten rzecznik i wcale nie muszu nigdzie na żadne odstępcze strony zaglądać. Wystarczy ,że któryś z nich odbędzie się parę długich rozmów z wybudzającym się bratem bądź siostrą...🤕 Po takich przesłuchaniach dowiadują się o rzeczach o których nigdy nie powinni słyszeć.
Dlatego wydaje mi się ,żs ci na górze są tego świadomi i niebawem obwieszczą,żeby z takimi braćmi,którzy to mają odstępcze poglądy ,w ogóle na te tematy nie rozmawiać .Wprowadzą coś ,co będzie uproszczonym odejściem tych osób z organizacji bez zbędnych zadawanych pytań. Będzie zadeklarowana chęć opuszczenia organizacji bez długich komitetów braci starszych a to tylko po to by chronić resztę struktury zboru przed gangreną.
Oczywiście napewno są też jakieś jednostki ,które na to i inne fora zaglądają ,ale to są nieliczni ci na etapie wybudzania.
-
Większość starszych, jeśli nie wszyscy, wiedzą, rzecz jasna.
Błędem jest jednak zakładać, że wiedza wystarczy, by cokolwiek zmienić (sami świadkowie tego uczą). Wszyscy wiedzą, że żeby nie popaść w długi, trzeba zarabiać więcej niż się wydaje, lub wydawać mniej niż się zarabia (to nie to samo). Tymczasem świat pełen jest dłużników i ciągle przybywa nowych. Oni co prawda znają mechanizm, ale górę biorą inne elementy, które mogą być najróżniejsze - począwszy od "pożycia sobie", po "pokazanie się", "należy mi się" czy może po prostu przekonania, że "muszę, nie mam wyjścia...jak bym miał, to bym nie musiał". Pierwszych trzech nie rozumiem, czwarte oceniam zupełnie inaczej i nie mam długów.
Podobnie jest ze starszymi. Od wiedzy do tego, żeby ta wiedza na nich wpłynęła może być długa droga, lub też może ona nigdy na niektórych nie wpłynąć. Ludzie patrzą w różny sposób na różne sprawy i dotyczy to też takich rzeczy jak styl życia, zgłaszanie przestępstw, uczciwość czy nawet pedofilia.
Dlaczego w ogóle niektórzy ludzie mają poglądy "prawicowe" a inni "lewicowe"? Jak to jest, że "oczywiste" argumenty jednej strony nie docierają do drugiej i na odwrót? Wiedza czy argumenty nie mają tu znaczenia, ponieważ percepcja w każdym przypadku jest taka, że pozwala akurat na takie a nie inne spojrzenie i to właśnie to spojrzenie jest kluczowe, a nie fakty.
Właśnie dlatego niektórzy będą w tej organizacji choćby nie wiem co się działo i powodem nie będzie jedynie manipulacja, której są poddawani, ale także ich percepcja czy też podatność na określony punkt widzenia. Na rynku religijnym są po prostu ludzie, którzy patrzą na pewne rzeczy tak a nie inaczej - to jest nisza dla organizacji. Niektórzy oczywiście trafiają do organizacji przez rodziców czy na zakręcie życiowym, a gdy już dorosną lub wyjdą z zakrętu, okazuje się, że to nie jest ich bajka. Ale to w ogóle nie musi mieć wiele wspólnego z wiedzą jako taką, tylko z możliwością spojrzenia na pewne rzeczy tak a nie inaczej. To nawet nie jest umiejętność, tylko głęboka cecha.
Wobec tego nie ważne co wiedzą niektórzy starsi - oni i tak będą wierni. Nawet, gdy któregoś dnia ich dziecko przyjdzie do nich i powie im coś, co powinno dać im do myślenia, ale nie da. Jest taki psycholog, który często mówi o "losowaniu układu nerwowego". Oni wylosowali właśnie taki. Nie chcę tu wchodzić w dywagacje na temat kwestii ich odpowiedzialności, bo to już temat rzeka.
-
Oczywiście w pełni się z Tobą zgadzam jeśli idzie o końcowe oddziaływanie na człowieka po zetknięciu się z pweną sytuacją czy też nabyciu pwenej wiedzy na dany temat . Bądź co bądź po co kusić los i doprowadzać w nawet nielicznych przypadkach do badania danej sprawy indywidualnie. Wiem co piszę ,bo sam do takich ludzi należę.Jeśli coś nowevo dojdzie do moich uczu ,to stawiam sobie za zadanie "zbadać"sprawę.i to nie w jednym źr>dle ale biorę pod uwagę krytyczne spojrzenie również drugiej bądź też trze iej a nawet czwartej...strony. Podobnie informacje oddziaływują na piastujących władzę w zborze ,siedmiu na dziesięciu szybko zapomni co usłyszało od przesłuchwanevo brata czy siostry a reszt być może wróci do domu i zacznie szperać w necie np. na temat komisji australijskiej...
Kiedyś często na wykładach w zborze bądź na kongresach słyszałem przykład jak nawet krótki obraz przedstawiający sceny pornograficzne długo pozostaje w umyśle człowieka.
Podobnie jest z zasłyszanymi od wybudzonych braci tekstami. Nie od razu muszą one zaowocować ,ale kto wie jakie będą one miały następstwa w następnym czasie.
-
Jakbym miał kogoś podejrzewać jako kreta to mam kolejne osoby:
donadams, bo stara się być obiektywny i broni z lekka orga
Turbulent, bo podcina mi nogi
Reskator, bo broni Russella
Nadaszyniak, bo ciągle reklamuje ww
NNN, bo kiedys nakrzyczał na mnie, że mam uciekać z forum
Jeszcze by się kilku znalazło. :)
Były tu krety, pseudo krety: Adam (na poprzednim forum) i jeszcze dwóch. Jeden Scooby. Drugi robbo1
-
Witaj Roszada: mylna dedukcja względem tych podanych osób, które wymieniłeś z Twojego postu cyt: '' ... donadams, Turbulent, Reskator, Nadaszyniak, NNN ...''Chyba, że ''Nadaszyniak'', to inna bajka (FFF)
-
To nie moja dedukcja tylko takie samo cudowanie jak Twoje. ;D
Forum to też zabawa.
-
To nie moja dedukcja tylko takie samo cudowanie jak Twoje. ;D
Forum to też zabawa.
Ps. Jestem zainteresowany wypowiedziami w tej materii innych Forumowiczów do dzieła Panie i Panowie.
Będę pod wrażeniem, kiedy odezwie się ten właściwy ''artysta'', ale przypuszczam, że ten wątek będzie omijał jak ''diabeł święconej wody'' (FFF)
-
Jakbym miał kogoś podejrzewać jako kreta to mam kolejne osoby:
donadams, bo stara się być obiektywny i broni z lekka orga
Turbulent, bo podcina mi nogi
Reskator, bo broni Russella
Nadaszyniak, bo ciągle reklamuje ww
NNN, bo kiedys nakrzyczał na mnie, że mam uciekać z forum
Jeszcze by się kilku znalazło. :)
Były tu krety, pseudo krety: Adam (na poprzednim forum) i jeszcze dwóch. Jeden Scooby. Drugi robbo1
Ojej... a mnie Roszada nie wymienił! No nie! ;D
Definicja: Kret to osoba, która nie zgadza się z Roszadą. ;D
To jest najlepsze: "donadams, bo stara się być obiektywny i broni z lekka orga".
Bycie obiektywnym to straszna wada! ::) ;D
A wracając do kretów. Jak są, to bardzo dobrze. Tutaj znajdą to, czego nigdy nie znajdą w Strażnicy! Niech się dokształcają! ^-^
-
Ojej... a mnie Roszada nie wymienił! No nie! ;D
WITAJ W KLUBIE :) mnie też pominął :)