Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Frédéric Martel - "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie".  (Przeczytany 236 razy)

Offline Safari

Haha. Zapowiada sie ciekawa lektura. Jestem aktualnie 28 w kolejce w mojej bibliotece do przeczytania tej ksiazki.

Traktuje ona o homoseksualizmie wsrod ksiezy.

Chcialabym by przeczytali ja ludzie, ktorzy Tu na forum kiedys wykrzykiwali jakie to straszne, ze istnieja nauczyciel - homoseksualisci. Mysle, ze odsetek tychze bedzie najwieksze wsrod katechetow.

Taaak...

Ciesze sie, ze ludzie dorosli do tego by rozprawic sie z hipokryzja Kosciola katolickiego. Mam nadzieje ze nadejdzie tez czas na SJ kiedys.

Na razie - jesli ktos czytal, chetnie dowiem sie czy polecacie. Sama po przeczytaniu, cos Tu napisze. Choc bedac 28 na liscie nie wiem kiedy nastanie ten radosny dzien I Bede mogla ja Sama przeczytac 😁😁😁
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Trinity

Odp: Frédéric Martel - "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie".
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Kwiecień, 2019, 09:28 »
widziałam bilbord na miwście tej książki
osobiście mnie to nie bierze
dla mnie każda religia jest możliwością wyzyskiwania jeleni

posdrafiam cię Safari



Online Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 569
  • Polubień: 5501
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Frédéric Martel - "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie".
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Kwiecień, 2019, 11:42 »
(mtg):
Kościół zmienia zdanie?
Definicja homoseksualizmu jest prosta: „pociąg płciowy do osobnika tej samej płci”. Jednak sam problem jest bardzo skomplikowany. Kościół zawsze głosił, że akty homoseksualne, czyli czynny homoseksualizm, to grzech.
A co ze skłonnościami?
Zastanawiające są zmiany, jakie w kwestii skłonności homoseksualnych nastąpiły w ciągu zaledwie kilku lat w Katechizmie Kościoła Katolickiego. W pierwszym wydaniu z roku 1992 można było przeczytać: „Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie”.
Po poprawkach naniesionych w roku 1998 ten fragment Katechizmu brzmi: „Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie” (KKK 2358 – podkreślenie od redakcji GN).
O toczącej się w Kościele dyskusji na temat moralnej oceny skłonności homoseksualnych świadczy podpisany 1 października 1986 roku przez kard. Józefa Ratzingera „List do biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych”.
W dokumencie czytamy:
„zostały zaproponowane interpretacje nadmiernie przychylne predyspozycji homoseksualnej, tak dalece, że niektórzy posunęli się aż do uznania jej za obojętną lub nawet dobrą. Należy tu bowiem sprecyzować, że szczególna skłonność osoby homoseksualnej, choć sama w sobie nie jest grzechem, to jednak stwarza mniej lub bardziej silną skłonność do postępowania, które z punktu widzenia moralnego jest złe”. W tym samym liście dwa razy zawarto stwierdzenie, że sama skłonność homoseksualna „musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną”.