Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.  (Przeczytany 2102 razy)

Offline Villa Ella

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #15 dnia: 10 Lipiec, 2019, 12:31 »
Też miałem czytaną codziennie do snu.
Najbarbardziej bałem sie, wyłupania oczu Samsonowi.
Mnie utkwił w głowie rysunek potopu, gdzie matka z małym dzieckiem, usiłowała ukryć się na wyspie i ten, gdzie dwie kobiety, wbiły żołnierzowi palik od namiotu w czoło....
Też się bałam armagedonu, straszliwie. Nawet długo po odejściu z orga miałam koszmary, na ten temat. Nienawidzę też filmów o końcu świata, typu: "2012", czy "Pojutrze". Nigdy ich nie oglądałam. Same trailery, oglądane przypadkiem, wywołują ten duszący, irracjonalny lęk. I to mimo, że jestem już po 40stce, a od orga odeszłam zaraz po osiągnięciu dorosłości... Co zabawne, jednym z powodów odejścia, była u mnie świadomość, że i tak nigdy nie będę wystarczająco dobra, aby dostąpić życia wiecznego w raju. Dodatkowo, wolałam zginąć w Armagedonie z moich kochanym tatą i babcią ze strony ojca, niż żyć wiecznie z bardzo surowymi i zimnymi: mamą i babką ŚJ.
« Ostatnia zmiana: 10 Lipiec, 2019, 12:52 wysłana przez Villa Ella »
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Online Trinity

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Lipiec, 2019, 23:23 »
również utwił mi obraz tej co elli
kobita ochraniała dziecko na wyspie
i te mamuty co zawiniły?
eh ale ja sie nie znam
i jeszcze ten dżizus na palu

nie znam sie zarobiona jestem


Offline BrodataMalpa

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #17 dnia: 11 Lipiec, 2019, 00:19 »
Przebudźcie się z chyba kwietnia '96 albo'94 szara okładka, temat o krwi pierwsze trzy artykuły z opisami młodych którzy"dochowali wierności"krwi nie wzięli i umarli, a na deser artykuł o wykorzystaniu dzieci i opis gwałtu zbiorowego... Trauma do dzisiaj. Tak samo tłumaczenie mojego ojca że mama jest zła bo wykluczona, nastawianie przeciw bo przecież i tak zginie w Armagedonie... Opis Jezebel którą zjadły psy- no prawie jak u braci Grimm w wersji bez cenzury. A po tym wszystkim do dziś się zastanawiam na ile zdeformowały mnie takie rzeczy w dzieciństwie. O myślach samobójczych i poczuciu beznadziei spowodowanym świadomością że pewnie i tak zginę w Armagedonie bo zawsze mam wątpliwości albo coś nie tak robię też już nie mówię. Zastanawiam się tylko jaki odsetek osób wychowanych w orgu ma takie właśnie odchyłki i wypaczenia wyniesione z dzieciństwa.
« Ostatnia zmiana: 11 Lipiec, 2019, 00:20 wysłana przez BrodataMalpa »


Online Trinity

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #18 dnia: 11 Lipiec, 2019, 08:41 »
moja mama do dziś mówi tak o zmarłych w orgu
"dochowały wierności" nawet jak jej syn patrzył tej suce (śmierci) w oczy to mówiła
tylko nie krew!
jak zmarła przy porodzie sis z naszego obrębu to mówiła
cóż za wiara!
to nic że został żywy człowiek z niubornem
i musi ogarnąć rzeczywistość
 


Offline Magda

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 314
  • Polubień: 335
  • https://www.youtube.com/watch?v=clS6USdnB58
Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #19 dnia: 12 Lipiec, 2019, 08:06 »
Moim zdaniem nie ma gorszego dla dziecka wychowania jak w destrukcyjnej sekcie. O tle lepiej jest w wyznaniach bott nie ma takiej kontroli nad rodzicami i jaki ksiądz postraszy rodzic może reagować, natomiast w sekcie rodzic jeszcze dziecko zdołuje oczywiście w wyznaniu zależy to od stopnia zdewocenia, inaczej zidiocenia.wychowanie w sekcie to rodzaj psychicznego terroru. Strach jest narzędziem pod podporzadkujacym dziecko grupie, nawet nie rodzicom.,którzy pełnią rolę pośredniczącą jestem absolutnie pełna podziwu dla tych, którzy to przetrwali i nie zwariowali. Tak naprawdę w sekcie nie ma dziecka tylko mamy dorosly, którego należy ulepić dosłownie według wskazań sekty część dzieci nie wytrzymuje tego terroru.
jeśli coś wydaje ci się zbyt piękne, żeby było prawdziwe to jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe
https://www.youtube.com/watch?v=H_a46WJ1viA
https://www.youtube.com/watch?v=UoavV7D74BU


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 329
  • Polubień: 1307
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #20 dnia: 12 Lipiec, 2019, 10:29 »
Moim zdaniem nie ma gorszego dla dziecka wychowania jak w destrukcyjnej sekcie.

Mysle, że bardzo dużo zależy od rodziców. Mogą oni zrobić dziecku wielkie piekło, albo złagodzić do minimum stres.
Gdy będą stosować się do wszystkich wskazówek orga to zniszczą dziecko.
Przypomniał mi się film Życie jest piękne. Niestety nie wielu dzieci ma szansę mieć tak mądrych rodziców.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline Magda

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 314
  • Polubień: 335
  • https://www.youtube.com/watch?v=clS6USdnB58
Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #21 dnia: 12 Lipiec, 2019, 13:00 »
Mysle, że bardzo dużo zależy od rodziców. Mogą oni zrobić dziecku wielkie piekło, albo złagodzić do minimum stres.
Gdy będą stosować się do wszystkich wskazówek orga to zniszczą dziecko.
Przypomniał mi się film Życie jest piękne. Niestety nie wielu dzieci ma szansę mieć tak mądrych rodziców.


Dużo zależy od stopnia destrukcyjności sekty. Czy jest zamknięta, czy "otwarta". Świadkowie Jehowy należą moim zdaniem do sekty "otwartej" gdzie rola rodziców jest nikła ale jednak jest, z trudem ale mogą nie ulec. Jednak wasze wypowiedzi na forum świadczą, że rzadko rodzice się nie podporządkują. Natomiast w sekcie "zamkniętej" dziecko absolutnie nie może liczyć na rodziców, bo nawet jeśli istnieją fizycznie to ich tak naprawdę nie ma a dzieci są wychowywane kolektywnie. Wychowanie to polega na indoktrynacji, tresurze i wykorzystaniu na wszelkie możliwe sposoby (od pracy fizycznej po zsakralizowane wykorzystanie seksualne) Najgorsze jest to, że dzieci z takich sekt nie mają gdzie uciec. Czasem upominają się o nie dziadkowie czy dalsi krewni. Ale wolność wychowania religijnego często blokuje prawo. Wydaje się że prawa dziecka przegrywają z prawami religijnymi. Niestety.

Krócej mówiąc uważam, że krzywda dzieci nie tyle zależy od rodziców "sekciarzy" co od stopnia jej destrukcji. W sekcie Świątynia Ludu to rodzice mordowali swoje dzieci. Myślę i mam taką nadzieję, że i w takich sektach zdarzają się wyjątki które potwierdzają regułę, np. zindoktrynowany rodzic mimo wewnętrznych oporów poda dziecku lekarstwo a nie truciznę.

Jest jeszcze inna kwestia. Zdarza się, że w takich sektach rodzice nie mają kontaktów z własnymi dziećmi, bądź mają go utrudniony. Trudno nazwać wychowanie w sekcie mianem wychowania w rodzinie. Rodzinę stanowią wszyscy i nikt. I to ma swoje konsekwencje. Pustka uczuciowa, zaniedbania zdrowotne, praca dzieci. Bywają nawet sekty które wręcz bazują na pracy dzieci. Nie realizują obowiązku szkolnego, nie leczą a wręcz skazują na śmierć. Pewna sekta w USA w ogóle nie leczyła dzieci, gdy umierały tłumaczyła się że pewnie Bóg tak chciał. A świat jest zły więc nawet dobrze, że umarły.

Rodzice w takich sektach nie realizują swojej wychowawczej misji w żadnym stopniu. Ich jedynym pragnieniem jest uczynić z dziecka posłusznego wykonawcę poleceń guru, proroka czy kogo tam jeszcze. To on przejmuję obowiązki wychowawcze. Rodzic staje się robotem wykonującym jego polecenia. Straszne ale prawdziwe.
« Ostatnia zmiana: 12 Lipiec, 2019, 13:30 wysłana przez Magda »
jeśli coś wydaje ci się zbyt piękne, żeby było prawdziwe to jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe
https://www.youtube.com/watch?v=H_a46WJ1viA
https://www.youtube.com/watch?v=UoavV7D74BU


Online Drengr

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #22 dnia: 12 Lipiec, 2019, 15:24 »

Dużo zależy od stopnia destrukcyjności sekty. Czy jest zamknięta, czy "otwarta". Świadkowie Jehowy należą moim zdaniem do sekty "otwartej" gdzie rola rodziców jest nikła ale jednak jest, z trudem ale mogą nie ulec. Jednak wasze wypowiedzi na forum świadczą, że rzadko rodzice się nie podporządkują.

Ciekawe spostrzeżenie - spotkałem się i spotykam z przykładami osób które myślały samodzielnie, w domu nie robiły tego wszystkiego co jest promowane na kongresach i zebraniach.

Jednak tak jak piszesz  - wymaga to trudu (na pewno pojawiają się w głowie jakieś wątpliwości i walka wewnętrzna - a później może obwinianie się gdy dziecko pójdzie mniej akceptowaną drogą)

I teraz sedno jak dla mnie - po co tkwić w takim miejscu - gdzie trzeba trudu i wysiłku by żyć normalnie.... to jakiś rodzaj masochizmu?


Offline Magda

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 314
  • Polubień: 335
  • https://www.youtube.com/watch?v=clS6USdnB58
Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #23 dnia: 12 Lipiec, 2019, 16:38 »
Ciekawe spostrzeżenie - spotkałem się i spotykam z przykładami osób które myślały samodzielnie, w domu nie robiły tego wszystkiego co jest promowane na kongresach i zebraniach.

Jednak tak jak piszesz  - wymaga to trudu (na pewno pojawiają się w głowie jakieś wątpliwości i walka wewnętrzna - a później może obwinianie się gdy dziecko pójdzie mniej akceptowaną drogą)

I teraz sedno jak dla mnie - po co tkwić w takim miejscu - gdzie trzeba trudu i wysiłku by żyć normalnie.... to jakiś rodzaj masochizmu?

myślę, że to ze strachu. Sekty perfekcyjnie zarządzają strachem. Pytanie na długie nocne rozważanie przy butelce wina😊
jeśli coś wydaje ci się zbyt piękne, żeby było prawdziwe to jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe
https://www.youtube.com/watch?v=H_a46WJ1viA
https://www.youtube.com/watch?v=UoavV7D74BU


Online Drengr

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #24 dnia: 12 Lipiec, 2019, 17:38 »
myślę, że to ze strachu. Sekty perfekcyjnie zarządzają strachem. Pytanie na długie nocne rozważanie przy butelce wina😊

Nie jednej chyba... 😂



Offline Storczyk

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #25 dnia: 12 Lipiec, 2019, 19:29 »
Sekty maja najlepszych psychologow wiedza jakie metody skutecznie paralizuja i odbieraja zdrowy rozsadek .Jednym z najskuteczniejszy jest strach .Krzysztof Brzeziński znany politolog  polsko amerykanski powiedział  ,ze nic bardziej nie mobilizuje człowieka jak wiadomość ze jutro umrze"Śj mają takie powiedzenie "zyj tak ,jakby jutro przyszedł Armagedon i zastał Cie na głoszeniu wtedy napewno przeżyjesz" czy jakos tak☺


Offline stinkfist34

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #26 dnia: 18 Lipiec, 2019, 15:22 »
Ogólnie ŚJ są ugrupowaniem apokaliptycznym. Pamiętam jak mi Mama opowiadała o osobie która wciągnęła ją do sekty, że swoje dzieci straszyła armagedonem. Moją mamę zresztą też, tylko w bardziej subtelny sposób.


Offline Galadriela

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #27 dnia: 20 Sierpień, 2019, 11:49 »
Też jako dziecko odczuwałam silny lęk związany z Armagedonem. Niekiedy śniły mi się realistyczne koszmary z tym związane, przez co, przez bardzo długi czas bałam się sama spać. Poza tym nie cierpiałam brutalnych historii których najwięcej było w Starym Testamencie.

A teraz te lęki i strach z dzieciństwa odbijają się w dorosłym życiu....
"Podważać będę wszystko co tak pewnie powiedziałeś i znajdę więcej, kopiąc jeszcze głębiej pod banałem"


Offline dziewiatka

Odp: Samobójstwa wśród dzieci - Dziewięciolatek, bo bał się Armagedonu.
« Odpowiedź #28 dnia: 21 Sierpień, 2019, 09:18 »
Nie bez znaczenia było w tym przypadku zachowanie rówieśników,agresja która nie ma sobie równej,bezmyślne prześladowanie przed którym nie ma jak się obronić.Bo to co mogło by być pociechą jest źródłem lęku,nie armagedon lecz Bóg.