Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Kuszenie Jezusa.  (Przeczytany 1783 razy)

Offline NieZnaPrawdy

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #15 dnia: 10 Maj, 2020, 11:20 »
Można kwestię kuszenia kobiecymi wdziękami rozpatrzeć jeszcze pod kątem
Strażnicy 97/1.1 str 26-29 paragraf 2 i 3 "Miejmy wstręt do tego, co niegodziwe"

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1997003

W swej miłości Jehowa ustanowił szczegółowe prawa, aby naród izraelski wiedział, co jest złe, i mógł się tego wystrzegać (Rzymian 7:7, 12). Prawa te zawierały dokładne wytyczne w dziedzinie moralności. Wskazywały, że cudzołóstwo, stosunki homoseksualne i kazirodcze oraz sodomia są zaprzeczeniem świętości i ściągają nieczystość duchową (3 Mojżeszowa 18:23; 20:10-17). Izraelici winni takich nikczemnych czynów mieli zostać wytraceni.

Kiedy „Izraelem Bożym” został zbór chrześcijan namaszczonych duchem, polecono mu przestrzegać podobnych norm moralnych (Galatów 6:16). Chrześcijanie również mieli żywić „wstręt do tego, co niegodziwe” (Rzymian 12:9). Także do nich odnosiły się słowa Jehowy skierowane wcześniej do Izraela: „Macie być święci, ponieważ ja jestem święty” (1 Piotra 1:15, 16). Zboru chrześcijańskiego nie mogły kalać takie nieczyste praktyki, jak rozpusta, cudzołóstwo, homoseksualizm, sodomia i kazirodztwo. Osoby, które nie chciały z nimi zerwać, miały nie odziedziczyć Królestwa Bożego (Rzymian 1:26, 27; 2:22; 1 Koryntian 6:9, 10; Hebrajczyków 13:4). W obecnych „dniach ostatnich” te same normy obowiązują „drugie owce” (2 Tymoteusza 3:1; Jana 10:16). Dzięki temu chrześcijanie namaszczeni duchem razem z drugimi owcami tworzą czysty i zdrowy duchowo lud oraz mogą reprezentować swego Boga, nosząc nazwę Świadkowie Jehowy (Izajasza 43:10).

To znaczy w czasach Jezusa rozpusta nie zaliczała się do kategorii grzech ???





Offline Falo

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Maj, 2020, 12:07 »
Falo, kobieta która dała 2 grosze dała najmniej ze wszystkich. Mogła mieć najwiekszą wiarę ze wszystkich, największą szczodrość, zgoda. Idąc Twoim tokiem rozumowania to biedak tracąc 2 grosze powinien ponieść większą stratę niż bogacz Hiob, a tutaj stawiasz Hioba wyżej, także brak logiki nam się wkrada.
A nie mówiłem? Nie rozumiesz że w świetle sprawiedliwości Bożej, ten kto daje ostatek chociażby znikomej wartości, daje więcej niż ten kto daje to co mu zbywa choćby dał dużo. I nie rozumiesz, że ten kto stracił wiele a nadal trwa w wierze tym cenniejszy jest w oczach Bożych. Jeden dał z własnej woli, a drugi stracił wbrew swej woli. Ty tego nie rozróżniasz. Byli tacy co nie rozumieli sprawiedliwości Bożej toteż nawet kamienowali za leczenie w szabat. A przecież powinieneś rozumieć Bożą sprawiedliwość, bo jako ateista wierzysz, że Bóg to twór ludzkiego umysłu, toteż Jego sprawiedliwość jest sprawiedliwością ludzką według ateizmu. Jak to jest więc że ludzkiej sprawiedliwości nie rozumiesz? Tym samym dowiodłeś, że Jego sprawiedliwość jednak nie jest sprawiedliwością ludzką. Lecz pochodzi z góry, bo inaczej byś ją rozumiał.


Offline Trinity

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Maj, 2020, 12:12 »
a ja wam opowiem starą historyjkę
jedno z pierwszych studium bibli ojciec się produkuje
temat kuszenie Jezusa i on łopatologicznie nam tłumaczy
( jeszcze nie chodziliśmy z bratem do szkoły)
i pamiętam że ojciec nam tłumaczył odwrotnie niż teraz jest przyjęte
czyli jak szatan śmiał dawać coś co do niego nie należało? tfu
zapamiętałam to. nie wiem czy takie było wtedy światło czy mój ojciec przekręcił
sam był jeszcze żółtodziubkiem przed chrztem.
później już śpiewka leciała że szatan był władcą tych królestw.
skłaniam się do Siedemtwarzy. jakiś siuśmajtek fika do Absolutu...
i może
to zawsze było dla mnie zagwostką. szatan chciał władzę nad światem
i pyk ma!




Offline Siedemtwarzy

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #18 dnia: 10 Maj, 2020, 12:19 »
Falo, nie rozumiem sprawiedliwości Bożej, bo ona nie istnieje. To jest takie pojecie, którym przykrywa się wszystko, nawet największe draństwo, tylko po to aby tym którzy chcą rozebrać coś na czynniki pierwsze, zarzucić brak zrozumienia albo ignorancje. W ten sposób przez wieki wszystkie religie atakowały ludzi, którzy odrzucali zabobony i dziwne pojęcia religijne. Kiedy kobieta wrzuca 2 grosze, to wrzuca 2 grosze, nawet jeśli są to jej jedyne pieniądze. To jak z pomocą po przez szycie maseczek dla służby zdrowia, przez różne grona ludzi w ostatnim czasie. To jest szlachetne postepowanie, nie ma wątpliwości, jest to postawa prospołeczną, ale to nadal jest nic w porównaniu z potrzebami jakie państwo powinno zaspokoic. I nie zmieni tego fakt patrzenia przez pryzmat "sprawiedliwości Bożej" bo to tylko wypacza zaistniały obraz.


Offline Stanisław Klocek

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #19 dnia: 10 Maj, 2020, 13:25 »
Można gdybać. Czy to kuszenie miało rzeczywisty fizyczny wymiar wydarzenia (Łuk 4:10-11)? Jacy świadkowie to widzieli? Ja w to wątpię. Moim zdaniem, to sam Jezus zmyślił taką opowieść na potrzeby moralnej ideologii (Sebastian nazwał to "deklaracją ideową"), wykorzystując zmyśloną postać szatana przejętych z wcześniejszych czasów wierzeń mitologicznych. Następnie zwolennicy ideologii Jezusa mogli tą opowieść redagować przez dodawanie lub ujmowanie tak, aby miała treść w formie pisemnej, już po śmierci Jezusa i była wykorzystywana w celach propagandowych. Badacze mówią o tzw. źródle 'Q' (logia), które po dalszej modernizacji ma obecną treść.


Prócz tego, rozpatrzmy następująca kwestię, przyjmując za realne na potrzebę dyskusji. Szatan prowadząc dialog z Jezusem powołuje się na proroczą zapowiedź psalmisty, że 11 Albowiem aniołom swoim polecił, Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. 12 ... Byś nie uraził o kamień nogi swojej (Ps 91:11-12). Oczywiście Biblia jest na tyle nie ścisła, że można kontrargumentować, jak uczynił to Jezus, iż Nie będziesz kusił Pana, Boga ... (Pwt 6:16). Po pierwsze. Jezus tym sposobem wyjaśnia, dlaczego nie chce udowodnić swej roli Mesjasza. Po drugie. Psalm zapewnia ochronę Jezusowi we wszystkich niebezpieczeństwach, a nie jakoby tylko w niektórych. Tymczasem Jezusa zabito i jakoś aniołowie zgodnie z zapewnieniem nie spełnili ochrony przed zadanymi ranami. Oczywiście można by się spierać o tę, czy inną interpretację, bo tak jest zredagowana Biblia, aby sporów nie było końca.
Moja nazwa użytkownika Skype gambitku - Strony Web http://bibliokrety.vg1.pl/news.php


Offline Storczyk

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #20 dnia: 10 Maj, 2020, 16:40 »
Jezus pościł jak podają Ewangelie a nie głodował nic nie jedząc , to zasadnicza różnica . Zatem chleb w trakcie postu to żadna pokusa , gdyby dał mu pieczone przepiórki to rozumiem  :)
Jak wysoka była ta góra skoro zobaczył wszystkie królestwa świata ?
Był człowiekiem  ? to dlaczego aniołowie by mu pomogli gdyby tylko zawołał?
Z opisu wynika, że nic nie jadł.
Łuk 4:2 "Przez czterdzieści dni kuszony przez Diabła, w owych dniach nic nie jadł, a gdy się skończyły poczuł głód"


Offline Falo

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #21 dnia: 13 Maj, 2020, 10:47 »
Falo, nie rozumiem sprawiedliwości Bożej, bo ona nie istnieje.
Tak też podejrzewałem i wyraziłem to powyżej. Czyli z całą pewnością sprawiedliwość zawarta w Biblii to według ciebie sprawiedliwość ludzka a nie Boża. Skoro jednak jej nadal nie rozumiesz mimo iż sam jesteś człowiekiem to wszystko wyjaśnia. No bo skoro nie rozumiesz jak inny człowiek mógł zapisać, że dwa grosze wdowy były wielkim darem, to i nie zrozumiesz dlaczego zdrada podczas mniejszego kuszenia jest większym upadkiem. Nawet potocznie mówi się pogardliwie, że ktoś "sprzedał się za grosze". I powiem wprost iż jestem pewny że to rozumiesz, ale takie są prawa społecznej psychologii, że nadal będziesz bronił stanowiska które już obwarowałeś publicznymi wypowiedziami. Chociaż ujawnienie tego faktu może wpłynąć teraz na zmianę twojej postawy.


Offline Siedemtwarzy

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #22 dnia: 13 Maj, 2020, 11:34 »
Falo, wyraziłem swoje zdanie, że kuszenie Jezusa było dla mnie słabe, zwłaszcza że miał je wykonać ojciec zła wszelkiego. Powiedziałem, że 2 grosze to są dwa grosze, można jedynie mówić o uczuciach danej osoby, jej hojności i empatii. Nie chce rozmawiać o logice zawartej w Biblii, bo jest ona dla mnie trudna do zaakceptowania. Nie chce się odnosić do popularnych powiedzeń, bo one w większości są idiotyczne, albo się zdeaktualizowały. Poprostu nazwij mnie ignorantem, czy jakkolwiek nazywa się ludzi nie wierzących w Biblie, Boga i tyle. Uwielbiam stan kiedy nie muszę odnosić się do treści religijnych bo nie są dla mnie żadnym wyznacznikiem sprawiedliwości czy moralności. Pozdrawiam
P.s. co do tych 2 groszy, to popatrzmy na sytuację gdy jesteś w potrzebie, nie masz np na podstawowe artykuły spożywcze, przysłowiowy chleb i ktoś oddaje ci 2 grosze, swoje ostatnie. Można powiedzieć o takiej osobie w superlatywach, pełna empatia, ale czy to oznacza że fizycznie Ci pomogła? Optyka się zmienia w zależności od tego gdzie jesteśmy w danej sytuacji, tego religia nie przewiduje, bo jest jednopłaszczyznowa, a życie takie nie jest...
« Ostatnia zmiana: 13 Maj, 2020, 11:50 wysłana przez Siedemtwarzy »


Offline Falo

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #23 dnia: 13 Maj, 2020, 14:17 »
Czyli tak jak przewidziałem. :) Ale warto zauważyć, że skoro uważasz Biblie za wytwór ludzki, a nie rozumiesz wspomnianych pozytywnych przesłań, to nie rozumiesz drugiego człowieka. Nie dostrzeżesz też dobra w ludziach którzy cię otaczają. Zapewne dla ciebie prezent od dziecka które kupi ci coś za swoje skromne skarbonkowe też będzie niczym. A syna który popełni błąd życiowy bo go koledzy zastraszali, też osądzisz jak ochoczego złoczyńce. To straszne. I tacy ludzie nauczali innych od domu do domu?


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 625
  • Polubień: 6775
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #24 dnia: 13 Maj, 2020, 14:32 »
(mtg): wiele, wiele osób nie akceptuje ''Księgę Legend" czyli PS, jednak mają wrażliwość wobec innych, dalecy są od osadzania innych żyją uczciwie. Niektórzy uznają ową księgę i daleko im okazywać wyrozumiałość względem drugiego- tak robią się podziały otulone niezgodą brakiem zrozumienia- taki przysłowiowy faryzeusz

Jeżeli chodzi o scenę kuszenia Jezuska, to bzdura mająca na celu wywołać poczucie winy wobec siebie, tak rodzi się DEPRESJA  >:D
« Ostatnia zmiana: 13 Maj, 2020, 14:35 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Siedemtwarzy

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Maj, 2020, 14:36 »
Falo, dzięki za mój rys psychologiczny, teraz już wiem jakim jestem człowiekiem. Właśnie dlatego nie umiem już i coraz mniej chce chyba dyskutować z ludźmi którzy mają kajdany religijne, biblijne na rękach. Uwielbiają mówić o wysokich duchowych miernikach, populistycznych zwrotach, tylko nie umieją rozróżnić uczuć od materialnych potrzeb, rzeczywistość miesza się z wyimaginowanymi obrazami stworcy i jego przesłania. Niech Twoja sprawiedliwość Boża będzie z Tobą, odpuszczam, poddaje się przez walkower. Pozdrawiam


Offline DeepPinkTool

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #26 dnia: 13 Maj, 2020, 14:37 »
Czyli tak jak przewidziałem. :) Ale warto zauważyć, że skoro uważasz Biblie za wytwór ludzki, a nie rozumiesz wspomnianych pozytywnych przesłań, to nie rozumiesz drugiego człowieka. Nie dostrzeżesz też dobra w ludziach którzy cię otaczają. Zapewne dla ciebie prezent od dziecka które kupi ci coś za swoje skromne skarbonkowe też będzie niczym. A syna który popełni błąd życiowy bo go koledzy zastraszali, też osądzisz jak ochoczego złoczyńce. To straszne. I tacy ludzie nauczali innych od domu do domu?

Bredzenie aż miło.
Co jest straszne? To, że chciałbyś by inni (a już na pewno niewierzący w Boga) swoich synów popełniających błędy osądzali jako ochoczyh złoczyńców? Może Ty tak robisz, chętnie przypisując to innym? A jeśli nawet, to co strasznego w tym. Takowy osąd byłby jedynie błędem, co jest ludzkie, przecież Bóg skierował ludzi na ścieżki błędu i tylko wybrańców pociąga do siebie.
Falo jak Ciebie czytam, to przypomina mi się faryzeusz który drwił z grzesznika, podczas gdy Bóg drwił z faryzeusza, grzesznika doceniając.
Nie chcę stawać w roli adwokata Siedemtwarzy, ale nie mogę się powstrzymać by stwierdzić, że bredzisz Falo a Twój wpis pokazuje różnicę między Tobą a Siedemtwarzy. On widzi w Biblii to co tam jest a Ty widzisz to co jest zgodne z Twoją interpretacją lub wykładnią, której ktoś Ci do głowy nawpychał.


Offline Moyses

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #27 dnia: 13 Maj, 2020, 15:43 »
Panowie! Nie ma co się spinać. Temat kuszenia Jezusa można wałkować z każdej strony. Ja spróbuje z boku. >:D

Podług podania 40 dni poszczenia. Gdzie indziej 40 lat wałęsania się, za 40 dni zwiedzania. Pisać, dlaczego Jezus umarł w wieku 33 lat?
Da się przeżyć 40 dni bez jedzenia. Być może mnisi buddyjscy i bramini hinduscy znają sztuczkę na niepicie. Przy czym katolicki i świadkowy przekład mówi o poście – według BT II wydanie i bi-12. Czyli jest to teoretycznie możliwe.

Jednak przychodzi Szatan, który w przekłamanej Biblii katolickiej polskiego wydania jest obrażany z małej literki.
I co on takiego proponuje? Zrób sobie z kamienia chleb. Powiedzmy, że jestem na miejscu Satana-El. Dam temu Jezusowi zarżniętego niewykrwawionego barana. Jak zje, to zgrzeszył. Potem mu dam dwie dziewczyny, jedna brunetkę, drugą blondynkę. Niech mu odprawią taki striptiz z tańcami włącznie. A potem niech grzeszą. Czyli już go mam. Na kamień mam go złapać???

Teraz przesiadkę robię na 3 kuszenie. Biorę go na niezwykle wysoką górę. Wszystkie królestwa – to dla niemodnych już płaskoziemców nieznających horyzontów. Jak jest taki boski albo jakimś bogiem, to na cholere mu mam dawać coś, co ma. Przecież jest Bogiem – tak twierdzą w wielu denominacjach wierzących fragmentarycznie w Biblie.

Drugie kuszenie. Gdybym postawił Jezusa na dachu świątyni, to pewnie wiele osób by to zauważyło. Pewnie by zadawali pytania, jak wszedł tam ten dekarz. Ale to jest próba namowy do samobója. Jak garbate aniołki zlecą i uratują, to niewiele ugrywamy. Jak spadnie i się zabije, to ugrywamy jeszcze mniej. Albo więcej, bo okazuje się, że Bóg może się zabić.

Szatan odstąpił do następnej okazji. Tylko jakoś nikt jej nie opisał, za to opisali kuszenie, którego nie widzieli.

Według wierzeń niektórych wyznawców PŚ, Jezusa niedługo po urodzeniu chciał zgładzić Szatan rękami Heroda. Po czym, ten sam Szatan rękoma Piłata przybił do drzewa tego Jezusa. Na miejscu Szatana zrobiłbym wszystko, żeby Jezus żył. A że był boski i doskonały, to byśmy dziś mogli prosić o autograf. Natomiast ja, miałbym mnóstwo okazji do kuszenie, żeby go złamać.
Jeśli razem jesteśmy od tego ojca, żyjemy eony lat, to chyba wiem na co złapać brata; i nie muszę próbować.
Zresztą do czego mi to kuszenie? Chyba do nadpisania innych świętych pisemek w wersji NT.
« Ostatnia zmiana: 13 Maj, 2020, 15:58 wysłana przez Moyses »


Offline Falo

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #28 dnia: 13 Maj, 2020, 16:12 »
Bredzenie aż miło.
Co jest straszne? To, że chciałbyś by inni (a już na pewno niewierzący w Boga) swoich synów popełniających błędy osądzali jako ochoczyh złoczyńców? Może Ty tak robisz, chętnie przypisując to innym? A jeśli nawet, to co strasznego w tym. Takowy osąd byłby jedynie błędem, co jest ludzkie, przecież Bóg skierował ludzi na ścieżki błędu i tylko wybrańców pociąga do siebie.
Falo jak Ciebie czytam, to przypomina mi się faryzeusz który drwił z grzesznika, podczas gdy Bóg drwił z faryzeusza, grzesznika doceniając.
Nie chcę stawać w roli adwokata Siedemtwarzy, ale nie mogę się powstrzymać by stwierdzić, że bredzisz Falo a Twój wpis pokazuje różnicę między Tobą a Siedemtwarzy. On widzi w Biblii to co tam jest a Ty widzisz to co jest zgodne z Twoją interpretacją lub wykładnią, której ktoś Ci do głowy nawpychał.
Ufff!!!! Ależ emocji bez merytoryki. :) Dziecka bronisz?


Offline DeepPinkTool

Odp: Kuszenie Jezusa.
« Odpowiedź #29 dnia: 13 Maj, 2020, 16:28 »
Ufff!!!! Ależ emocji bez merytoryki. :) Dziecka bronisz?

U mnie zero emocji a u Ciebie ile merytoryki?  >:D