Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá  (Przeczytany 1956 razy)

Offline rajbezraju

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Maj, 2019, 20:14 »
Dla mnie też ta sytuacja trochę nie mieści w głowie,bo ci ŚJ wystawiajá złe świadectwo całej Organizacji.Może dlatego nie słyszałem aby z tej okolicy ktoś studiował ze ŚJ.Zbór o sytuacji wie,nie widzác problemu.A mi jest bardzo przykro,że nie mogę pomóc w większości starszym ludziom,którzy sá przez ŚJ skazani na uciáżliwość i harde traktowanie.To taka namiastka przyszłego "raju" ŚJ?!Nie sádzę aby w tym "raju" świadkowie Jehowy doznali szczęścia wspóżyjác ze swymi "braćmi"i "siostrami".Oni raczej stworzá tam sobie piekło.W każdym razie nie wybieram się tam,nawet na przekór nauce głoszonej przez Org.


Offline dziewiatka

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #16 dnia: 29 Maj, 2019, 06:58 »
Poradź sąsiadom by zaczęli pobierać czynsz za bezumowne korzystanie z części działki.To by były jajca jak dostaliby rachunek na trzy lata wstecz.Może gdybyś widział zachowanie tych wybitnych przedstawicieli świadków,to zacząłbyś głosić,stojąc pod blokiem ze stojaczkiem i skończyłby się czas na pierdoły.


Offline DeepPinkTool

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #17 dnia: 29 Maj, 2019, 07:10 »
Dla mnie też ta sytuacja trochę nie mieści w głowie,bo ci ŚJ wystawiajá złe świadectwo całej Organizacji.Może dlatego nie słyszałem aby z tej okolicy ktoś studiował ze ŚJ.Zbór o sytuacji wie,nie widzác problemu.A mi jest bardzo przykro,że nie mogę pomóc w większości starszym ludziom,którzy sá przez ŚJ skazani na uciáżliwość i harde traktowanie.To taka namiastka przyszłego "raju" ŚJ?!Nie sádzę aby w tym "raju" świadkowie Jehowy doznali szczęścia wspóżyjác ze swymi "braćmi"i "siostrami".Oni raczej stworzá tam sobie piekło.W każdym razie nie wybieram się tam,nawet na przekór nauce głoszonej przez Org.

Obawiam się że nie masz nic do gadania. ???  Będzie tak jak Bóg zdecyduje. Jeśli przewidział dla Ciebie piekło, to trafisz do piekła.  ;) Ale jeśli zechce, to będziesz musiał przez całą wieczność męczyć się w raju.  ;D ;D ;D


Offline rajbezraju

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Maj, 2019, 09:49 »
Poradź sąsiadom by zaczęli pobierać czynsz za bezumowne korzystanie z części działki.To by były jajca jak dostaliby rachunek na trzy lata wstecz.Może gdybyś widział zachowanie tych wybitnych przedstawicieli świadków,to zacząłbyś głosić,stojąc pod blokiem ze stojaczkiem i skończyłby się czas na pierdoły.

Ja radziłem potajemnie aby napisano w tej sprawie do Nadarzyńska,ale to sá starzy ludzie,którzy nawet nie wiedzá co to świadkowski Nadarzyn,a sam nie donosu nie wyślę,boję się że się wyda,bo ci "walczácy"ŚJ wiedzá,że nie jestem po ich stronie i nawet straszono mnie konsekwencjami i chyba coś jest na rzeczy,bo uśmiechnięci do tej pory "bracia"i "siostry" patrzá na mnie jakby z niechęcią albo mnie nie zauważajá.
Trochę to boli,ale z drugiej strony jest ulga psychiczna,że stoję po właściwej stronie i zgodnie z własnym sumieniem.
Od Organizacji coraz bardziej oddałam i nie chodzi tu o kwestie w naukach, które oczywiście sá ważne,ale w sprawach czysto ludzkich.Obserwuję to w zwykłej codzienności i nie mogę przetrawić zborowego gadania o wyjátkowości Świadków Jehowy.Wszędzie oczywiście sá ludzie i ludziska,ale aż mdli mnie od chełpienia się,że jest się "lepszymi" ,"czystszymi".To taki świadkowski faryzeizm.
Mój znajomy dał mi do przeczytania książkę"Kryzys Sumienia",ale nie przeczytałem jej,bo jest dla mnie za ciężka w odbiorze.Zgadzam się z autorem w wielu kwestiach,ale przeczytać w całości nie dałem rady,bo robił mi się mętlik.Cóż,może dlatego,że głosiciele sá przyzwyczajeni do pozycji komiksowych z gotowymi pytaniami i odpowiedziami,przy których nie trzeba myśleć.Jednak chyba nigdy nie uda mi się tak do końca zerwać wszystkich więzów z Org.,sá one jak cień,pojawiajá się wszędzie,w myśleniu,w postrzeganiu świata,ludzi,w odbiorze rzeczywistości,ten"cień" straszy nawet w najbardziej słoneczny dzień.Tego chyba nie da się nigdy wyrzucić, wykorzenić, pozbyć,jest jak drzazga w myślach i w sercu która została wbita po to,aby wiecznie raniła i nie pozwalała normalnie żyć.
Czasami gdy jestem w jakimś innym mieście oddalonym od mojej miejscowości,kilka razy próbowałem podejść do stojaków ŚJ,udajác po prostu zwykłego przechodnia i nadziwić się nie mogłem słyszác te same co u nas w zborze wyedukowane formułki,gesty a w niektórych przypadkach nawet mimiki.Kojarzy mi się to z taká Koreá Północná.Jak ja mogłem w to wgrzáść.To jest takie dziecinne,wręcz głupie,a jednak dałem się jakoś podejść i nabrać.Teraz się dziwię,że coś takiego można postawić w centrum swego życia, poświęcać się temu,a nawet bronić za cenę życia i śmierci.Może właśnie tak działa manipulacja,a może głupich nie siejá,a sami się rodzá.Może co dla niektórych takie doświadczenie życiowe przydaje się aby otrzásnáć się z letargu i głupot,ale z drugiej strony szkoda trochę czasu i życia.Mówiá to także we własnym kontekście.


Offline Storczyk

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Maj, 2019, 10:27 »
 Z rok temu nie wytrzymalam i będąc w innym mieście ,podeszlam do stojaka  i zapytalam Kim jest Jehowa? One ze Bog i Stwórca ,ze trzeba uswiecac jego imie i one to robią.Ja sie pytam czy uswiecanie imienia Bożego to mowienie do niego po imieniu jak do kolegi i szastanie na lewo i prawo Jehowa to Jehowa tamto!One do mnie jesteś bylym świadkiem ...a ja drogie panie zastanowcie sie czy do swojego ojca mowimy po imieniu i poszłam. :)


Offline Cytryna

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Maj, 2019, 11:34 »
rajbezraju -ja też widze teraz tę sztuczność ,roboty zaprogramowane po prostu !! I to ma być wydawanie owoców ducha św ?? To musi wypływać z serca,z wnętrza,bez względu na to czy jest ktoś SJ czy nie.I wychwalanie samych siebie hahahaha ,żenujące.Zawsze mnie to uwierało ,wstydziłam się mówić o świadkach w superlatywach.Lepiej żeby ktoś pochwalił.
Co do Kryzysu sumienia-rzeczywiście lektura jest dość ciężka.Zdecydowanie lepiej wchodzi mi druga książka R.Franza "W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności".Polecam  :)


Offline Storczyk

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Maj, 2019, 13:53 »
Poprostu sekty werbuja w momencie uśpionej czujności .W bardzo trudnym momencie lub na zakręcie życiowym.Piszesz że głupich wciagaja ,tu sie mylisz.Obejrzyj jakiekolwiek filmik o psychomanipulacji chocby z sasiedniego tematu.


Offline dziewiatka

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Czerwiec, 2019, 11:38 »
Oj rajubezraju czy nie powinieneś się zachować jak rasowy świadek wychowany na strażnicy.Wziąwszy biblię i strażnicę udać się do grzeszących braci i na podstawie tych dwu wyjaśnić że nie powinni być niczego winny poza miłością .Przecież ich postawa ma wpływ jaką opinię mają świadki na tamtym terenie.Możesz im wyjaśnić że nie przychodzisz do nich jako rzecznik drugiej strony tylko jako zaniepokojony brat bo szargane jest imię Jehowy.Byś dopełnił swojej prawości a jednocześnie zbudował alibi udaj się przedtem do starszych o radę,zyskasz jeszcze jeden atut nikt nie będzie mógł powiedzieć,że zajmujesz się nie swoimi sprawami lub próbujesz zastąpić starszych . To tak jakbyś chciał dalej świadkować,a jak nie to list do zboru i do lokalnej gazety że świadki to niezłe gagatki .


Offline rajbezraju

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #23 dnia: 02 Czerwiec, 2019, 10:40 »
Oj rajubezraju czy nie powinieneś się zachować jak rasowy świadek wychowany na strażnicy.Wziąwszy biblię i strażnicę udać się do grzeszących braci i na podstawie tych dwu wyjaśnić że nie powinni być niczego winny poza miłością .Przecież ich postawa ma wpływ jaką opinię mają świadki na tamtym terenie.Możesz im wyjaśnić że nie przychodzisz do nich jako rzecznik drugiej strony tylko jako zaniepokojony brat bo szargane jest imię Jehowy.Byś dopełnił swojej prawości a jednocześnie zbudował alibi udaj się przedtem do starszych o radę,zyskasz jeszcze jeden atut nikt nie będzie mógł powiedzieć,że zajmujesz się nie swoimi sprawami lub próbujesz zastąpić starszych . To tak jakbyś chciał dalej świadkować,a jak nie to list do zboru i do lokalnej gazety że świadki to niezłe gagatki .

Przecież to byłoby "samobójstwo", wydanie na siebie wyroku,zbór uznałby mnie za "máciciela","kapusia","podżegacza",zarzucono by mi "brak lojalności","miłości do Jehowy","wierności do Organizacji","szacunku do braci".To skutkowałoby tylko jednym, najpierw zaszczuciem,a później wywaleniem.I tak patrzá na mnie jak na trędowatego, który ośmiela się pochylać nad losem ludzi z tego świata.Przecież ja już jestem elementem podejrzanym i niepożádanym.Nie chcę wykonywać radykalnego ruchu, który wiázałby się niemal z natychmiastowymi konsekwencjami,z drugiej strony razi mnie obłuda ludzi z Orgu.Przecież samo mówienie,że ktoś lub coś w Organizacji nie gra i jest niewłaściwe,jest zakazane pod kará wyklęcia.Zauważam,że w Organizacji bardziej tolerowane sá wszelkiej maści cwaniactwo i układy niż bezkompromisowa uczciwość.Zauważam też,że nie da się oddzielić Organizacji od tego co robiá głosiciele,tak jak np.nie da oddzielić Komunizmu od komunistów.To twarda ocena,ale jeśli system pod wzniosłymi hasłami,przyzwala na obłudę,byleby utrzymać ludzi w zaślepieniu i swej utopii,to walka czy reformowanie jego członków staje się bezcelowe.Oczywiście nie wszyscy głosiciele sá obłudnikami,ale szybciej wszyscy okrzyczá cię odstępcá,niż uznajá,że obłuda może się pojawiać w ich Organizacji.I w tym znaczeniu wszyscy głosiciele w pewnym sensie w tym samooszukiwaniu uczestniczá.


Offline pies berneński

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #24 dnia: 02 Czerwiec, 2019, 13:30 »
ale bój niemal na śmierć i życie.

 A Ty nie oglądał jak to Jaśko Pawlak Kargula kosą potraktował o trzy palce ziemi?
 A jak to są repatrianci zza Buga albo ich potomkowie  to żadna przynależność religijna nie pomoże.
Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Czerwiec, 2019, 11:03 »
Znam sytuację z życia wziętą, w SZCZEJKOWICACH koło Żor, pewni szacowni, a jak że, BRACIA, wymówili posesję z WARSZTATEM MONTAŻU INSTALACJI GAZOWEJ, ponieważ nie potrafili się porozumieć, z tymi którzy nie gromadzą majątku.

Bo koniec tuż.

Ohydna i wstrętna gra
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline lukasz84gl

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #26 dnia: 03 Czerwiec, 2019, 19:39 »
To, że Świadkowie Jehowy stosują podwójną moralność to jest prawda.

Natomiast całej tej "śmietnikowej" sprawy nie znamy. Możliwe, że masz rację ale całkiem możliwe, że rację mają też oni. Skoro sprawa nie wylądowała w sądzie, to podejrzewam, że prawo stoi po ich stronie. A problem ze śmieciami urósł znacznie od momentu gdy wprowadzono nakaz sortowania, ceny poszły w górę a w blokowiskach powstał problem, że jak zbyt dużo ludzi korzysta z jednego śmietnika to nikt nie dba o koszty (czyt. mało kto sortuje i nie wiadomo kto się stara a kto nie)

P.S. W tej wspólnocie też jest więcej osób niż tylko Ci ŚJ.
„Nikt nie jest bardziej beznadziejnie zniewolony, niż ci którzy fałszywie wierzą że są wolni." Georg Wilhelm Hegel


Offline rajbezraju

Odp: Walka ŚJ z sásiadami o ......altanę śmietnikowá
« Odpowiedź #27 dnia: 04 Czerwiec, 2019, 11:52 »
To, że Świadkowie Jehowy stosują podwójną moralność to jest prawda.

Natomiast całej tej "śmietnikowej" sprawy nie znamy. Możliwe, że masz rację ale całkiem możliwe, że rację mają też oni. Skoro sprawa nie wylądowała w sądzie, to podejrzewam, że prawo stoi po ich stronie. A problem ze śmieciami urósł znacznie od momentu gdy wprowadzono nakaz sortowania, ceny poszły w górę a w blokowiskach powstał problem, że jak zbyt dużo ludzi korzysta z jednego śmietnika to nikt nie dba o koszty (czyt. mało kto sortuje i nie wiadomo kto się stara a kto nie)

P.S. W tej wspólnocie też jest więcej osób niż tylko Ci ŚJ.

Raz jeszcze zaznaczam,że nie chodzi tu o prawo,ale o ludzkie podejście do problemu.
Altany śmietników były stawiane w czasach komuny w miejscach,gdzie dziś na terenach wydzierżawianych przez wspólnoty,linia podziału granicy przechodzi przez połowę altan.Problem prawnie nierozwiázywalny.Kto więc ma większe wpływy w urzędzie,ten przywłaszcza daná altanę.A powinno być tak,że komu budowano altanę i jaka wspólnota za to płaciła,powinna do niej należeć.Bádź idác na kompromis, dwie wspólnoty powinny mieć prawo do danej altany,bo granica leży po środku.Niestety wina leży w braku chęci rozwiązania problemu przez urzędy, które w tej miejscowości aktywność poświęcajá na skrajná politykę,a nie na pomoc i poprawę życia mieszkańców.Prawo nie zawsze więc stoi po stronie pokrzywdzonego,bo prawo można interpretować na wiele sposobów.Zwłaszcza kiedy dotyczy to ludzi starszych,którzy nie znają procedur urzędniczych i nie potrafiá zawalczyć o swoje sprawy.
Poza tym,też świadczy coś o tym,że ŚJ nie potrafili żyć zgodnie już z trzema sãsiadujácymi wspólnotami,oraz ciágłe niesnaski i pozwy sádowe ŚJ w obrębie własnej wspólnoty.Sá więc urzędowo obyci,krzykliwi,roszczácy.
Do wzajemnego współżycia międzysásiedzkiego wystarczy szacunek i zrozumienie,gdy tego brakuje postajá kłótnie.Tu problemem jest płynáca zła energia od ŚJ.I nie chodzi tu o pojedynczych tych konkretnych ŚJ,ale problem jest głębszy,zborowy.Zbór zamiast pomóc w rozwiązaniu problemu,udziela poparcia do takiej postawy,a nawet podkręca i tak złe klimaty.Myślę,że ŚJ zależy na wzbudzaniu sztucznej formy prześladowania przez "świat",choć sami wywołujá wojny i sá agresorami.To nie płynie z indywidualnych tylko usposobień,ale zakorzenione w tym co naucza Organizacja.
Takie i podobne zdarzenia powodujá,że dystansuję się od Organizacji i jest mi po prostu za nich wstyd.Niestety,ale rozmawianie z"braćmi"i "siostrami" o takich kwestiach,to poruszanie się w strefie robotów,zaprogramowanych na zupełnie inná rzeczywistość.Kto kwestionuje ten "program", jest niemiłe widziany,a wyrzucenie z szeregów jest tylko kwestią czasu.Moim problemem jest to,że rola robota mi nie odpowiada.Ila czasu pozostało mi jeszcze w Orgu?"Wkrótce","Już blisko",czy "Nadszedł czas"?!