Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy  (Przeczytany 4344 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 585
  • Polubień: 5538
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #45 dnia: 01 Luty, 2019, 12:52 »
moje trzy grosze:
Jeżeli pozwoli Gremium, troszeczkę zmienię temat, opiszę pewne osobiste  doświadczenie, z młodzieńczego wieku, jak pojmowałem, rozumiałem pewien werset z PS.
Będąc w wieku, kiedy hormony burzyły się we mnie, napiszę szczerze bo każdy ten okres  przechodził czy przechodzi,  dość często sygnalizowała pewna część ciała, zaburzając w znacznym stopniu fizyczną powściągliwość działania  a zarazem ciekawość na temat tak tajemniczego tabu jakim jest erotyka.
Zmagając się z tym, ujmę w słowo ''natręctwem młodzieńczym'', to bardzo intymny temat o którym trudno było rozmawiać z osobą starszą na tak wrażliwy, wstydliwy temat.
Problem nie gasł w mojej wyobraźni, lecz przeciwnie nadal utrzymywał się na pewnej znacznej płaszczyźnie.
Czytając PS  ( bo lubiłem czytać tą Księgę)na tchnąłem się na pewną wypowiedź  zapisana w Mt.5,30 'I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie  jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła'' BT

Po długim długim zastanowieniu, przy następnej zaistniałej sytuacji, pod wrażeniem przeczytanych tych słów odbierając je dosłownie zdecydowałem tak postąpić.  Byłem zdecydowany i przygotowany (trudno opisać odczucie euforii dokonania tego aktu), lecz do dziś nie mogę racjonalnie sobie wytłumaczyć co było powodem nie dokonania aktu samookaleczenia.
Dlaczego się zwierzyłem opisując osobisty problem, który dręczył mnie w tamtym okresie młodzieńczego życia.
Ponieważ jak czytam rożne wiadomości dotyczące samobójstw decydujących się osób na tak drastyczny czyn, w pewnym zarysie, tylko w pewnym zarysie mogę śladowo zrozumieć postawę nieszczęśnika, który decyduje się na tak desperacki czyn (proszę się nie śmiać z mojej młodzieńczej głupoty czytając to osobiste zwierzenie).
Ale z tego przykładu, nasuwa się pewien sygnalizujący wniosek, ile uwagi trzeba poświęcać osobą które emocjonalnie podchodzą do pewnych rzeczy, które jasno wyłuszczone są w PS  osoby tak reagujące, które mają nikłe doświadczenie życia. 


Offline ewa11

Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #46 dnia: 01 Luty, 2019, 15:42 »
Mieszkałam przez jakiś czas u siostry, której mąż SJ popełnił samobójstwo. W kościele, do którego należy moja kumpela, jest cała rodzina exSJ, których córka popełniła samobójstwo, jak jeszcze byli w organizacji.


Offline NNN

Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #47 dnia: 01 Luty, 2019, 19:24 »
- Posiadam w papierze (także skany) opracowanie fragmentów książki psychologa, doktora filozofii Jerrego R. Bergman`a "Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne" (1987). Tłumacz: Karol Słupski, opracował Tadeusz Połgensek.
To opracowanie ukazało się w zeszycie Słowo Nadziei w roku 1997 numer 29. Szkoda tylko, że nie ma go w sieci na stronach Fundacji Słowo Nadziei (cały zeszyt zawierał tylko ten temat i nosił tytuł  taki jak książka " Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne".

Opracowanie wspominało, iż autor jest czołowym ekspertem USA w dziedzinie zdrowia psychicznego Świadków Jehowy. W podsumowaniu znalazły się takie słowa:
"Należy jednak pamiętać, że niektóre doświadczenia nie dają się wręcz przedstawić w słowach. Sformułowania takie jak przygnębiony, zrażony, rozczarowany czy załamany nie są w stanie oddać tego co przeżyły poszczególne osoby. Dla tych, którzy nie poznali Organizacji Świadków Jehowy w sposób bezpośredni, opisane zjawiska mogą być mało zrozumiałe. Wiele z pośród problemów towarzyszy organizacji niemal od jej poczatków. Niektóre jednak dotyczą czasów współczesnych, kiedy to Organizacja przeżywa poważny kryzys. W ostatnich latach opuściły ją setki tysięcy osób (w tym wielu wysokich rangą działaczy). Towarzystwo 'Strażnica' jest świadome, iż ograbianie podwładnych z potrzeb psychicznych jak też ciągłe zmiany w doktrynie prowadzą do podziałów. Wycofanie się jednak z błędnych decyzji utrudnia zarówno konserwatyzm, jak też świadomość, iż zmiana pozycji przynieść może więcej problemów, niż jej pozostawienie. W tej materii przywódcy Świadków Jehowy nauczyli się niewątpliwie wiele od kościoła katolickiego.
  Problemy z jakimi boryka się obecnie Organizacja Świadków Jehowy będą miały niewątpliwie wpływ na przyszłość tego ruchu. Trudno jednak przewidzieć czy przywódcy zdecydują się na gruntowne reformy, jakich domaga się nacisk od wewnątrz, czy też pozostaną na stanowisku konserwatywnym. Powszechnie uważa się, iż największym wrogiem Towarzystwa 'Strażnica' - jest ono samo." (podkreślenia moje).

 - Pamiętajmy, iż książka Bergman`a "Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne" była napisana w 1987 roku i dotyczyła spadków związanych z upadkiem oczekiwań na rok 1975. Szkoda tylko, że stało się tak jak wspomniano, iż zarówno konserwatyzm jak i obawa przed większymi szkodami pchnęła przywódców Organizacji do działań zachowawczych starej skostniałej i co za tym idzie mocno szkodliwej struktury, która wpływa bardzo negatywnie na psychikę ich podwładnych.

 
 
« Ostatnia zmiana: 01 Luty, 2019, 20:07 wysłana przez NNN »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 585
  • Polubień: 5538
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #48 dnia: 01 Luty, 2019, 21:34 »
Bergman`a "Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne" była napisana w 1987 roku
pogrubienie osobiście dodałem

poniżej link do tej publikacji:
http://sn.org.pl/files/sn/SJ%20a%20zdrowie%20psychiczne.PDF
« Ostatnia zmiana: 01 Luty, 2019, 21:36 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 181
  • Polubień: 1816
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #49 dnia: 10 Luty, 2019, 18:58 »
W ten weekend spotkałem się z kumplami. Cóż dowiedziałem się o newsach na tema samobójstw. Otóż w mazowieckim brat jednej żony, który nie dźwignął jej problemów, stracił pracę z powodu zaangażowania się w problemy żony.  Pewnego dnia poszedł do garażu, rozstawił drabinę i powiesił się na linie.
Wydarzenie autentyczne zbór Łochów. woj. mazowieckie.
« Ostatnia zmiana: 10 Luty, 2019, 19:12 wysłana przez Gandalf Szary »


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: samobójstwa wsród zborów Świadków Jehowy
« Odpowiedź #50 dnia: 10 Luty, 2019, 20:21 »
Dzięki NNN za informację a Tobie Nadaszyniak za udostępnienie materiału do wydruku.

Zdarzają się wrzutki w ramach studium, nie Biblii a strażnicy: "tu nie ma miejsca na krytykę, narzekanie czy szemranie, choć czytamy w Biblijnym sprawozdaniu że i uczniów Pana Jezusa takie stany emocjonalne dopadały.

Cóż, szefom mafii z Warwick chodzi o to by MIEĆ roboty do usług, a roboty jak to roboty, emocji nie mają.

  Ślepo wykonują polecenia.  BEZSPRZECZNY FAKT.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.