Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Samobójstwa jeszcze raz...  (Przeczytany 1346 razy)

Offline Drengr

Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #15 dnia: 22 Listopad, 2019, 10:58 »
Same samobójstwa + osoby mające myśli samobójcze.

Tych drugich w zborze znałem sporo...

Pozdrawiam!


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 694
  • Polubień: 13155
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #16 dnia: 22 Listopad, 2019, 11:44 »
Na całym świecie działają prawie te same zasady.
   Czy w kwestii obnażania pedofili zborowych też?
   A w kwestii przemocy, ukrywanej latami w rodzinach śj, alkoholizmu niejednej głowy domu, hazardu, zdrad małżeńskich, też?
   Tak, masz rację nowyczłowieku, takie same.

  "Paście Trzodę Bożą"

  "Super :'( Konstytucja" i wyznacznik "sprawiedliwości" dla zborów na całym świecie.
   Dla takich prawie samych zasad.
   Szczególnie mocną ręką trzymająca za gębę tych, co chcą cokolwiek ujawnić.
   Nie wspomnę o kwestii problemów psychicznych, a za nimi idących problemów związanych z samobójstwami.
   W moim niewielkim zborze, przez lata naliczyłam pięć tego rodzaju tragedii.
   Ale kto z władzy zborowej przejmuje się tym?
   Kto?

   Najważniejsze, to żeby sterczeć przy stojaku regularnie.
   Produkować statystyki dla korporacji.
   Być na zebraniach i zgromadzeniach, bo nawet jak się pojawi nadzorca, to tylko skupia się na służbie i datkach.
   I ile jeszcze można z tych omamionych owieczek wycisnąć !!!
   Ludzkie tragedie schodzą na ostatni plan.
   Wygodniej mówić o raju i lwiątkach.
   
« Ostatnia zmiana: 22 Listopad, 2019, 12:07 wysłana przez Estera »
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Opatowianin

Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #17 dnia: 22 Listopad, 2019, 14:39 »
Pod koniec mojego pobytu w orgu niejednokrotnie miewałem myśli samobójcze. Małżonka była zdania że zachorowałem umysłowo, bo przecież taka religia to "samo szczęście" >:D Kiedy wreszcie wydostałem się z tego piekła, myśli takie odeszły jak ręką odjął :) :) . Połóweczka wtedy stwierdziła, że wyzbycie się tych myśli to robota szatana, który w ten sposób NAGRODZIŁ MNIE za "złamanie ślubów danych Jehowie" i odejście od jego ludu :o >:D


Offline Asenata

Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #18 dnia: 22 Listopad, 2019, 23:42 »
W czasie wybudzania wielokrotnie miałam myśli samobójcze. Dlaczego?
- Straciłam wpajaną od dziecka utopijną nadzieję na życie wieczne wychodząc ze strefy komfortu.
- Wychodząc z org miałam niejednokrotnie myśli o grzechu przeciw duchowi św, i wiecznym potępieniu.
- Ostracyzm i w wyniku tego utrata dosłownie wszystkich znajomych i rodziny potrafił namieszać w głowie.


Offline Gostek

Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #19 dnia: 26 Listopad, 2019, 00:12 »
Można być w org. i być radosnym bądź smutnym. Tak samo poza org. Czy tam wszyscy wyglądają na rozradowanych? , albo czy wszyscy są smutni.? Myśli samobójcze wiążą się z jakąś krańcową beznadzieją. Nie zawsze osoby w takim stanie umieją o tym powiedzieć drugiej osobie, i to w tym jest najgorsze. Bo nikt takiej osobie pomóc nie może.


Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Odp: Samobójstwa jeszcze raz...
« Odpowiedź #20 dnia: 26 Listopad, 2019, 00:55 »
Same samobójstwa + osoby mające myśli samobójcze.

Tych drugich w zborze znałem sporo...

Byli na tyle wylewni by się z tego zwierzać?