Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Dziś 1 dzień ZLOTU w Polsce pt. "MIŁOSC NIGDY NIE ZAWODZI" - wrzucajcie newsy...  (Przeczytany 11572 razy)

Offline Reskator

Mnie osobiście poruszył jeden z filmików kongresowych. Przedstawiał pewnego  ojca, który pracuje w firmie kurierskiej. Wstaje wcześnie rano, dojeżdża metrem do pracy. Rozwożąc przesyłki napotyka trudne sytuacje np. trafia np. na zepsutą windę, musi dostarczyć paczkę po schodach na wysokie piętro. Po powrocie do domu późnym popołudniem wykończony pada na kanapę. Wtedy zjawia się synek wyszykowany do służby i przypomina ojcu że mieli dzisiaj wyruszyć… Ojciec nie kryjąc zmęczenia przeprasza dziecko, i obiecuje mu że pójdą innym razem. Kiedy syn ledwo zdążył dotrzeć do swojego pokoju żeby zdjąć garnitur , nagle w drzwiach pojawia się uśmiechnięty, przebrany w elegancki strój tato. Syn zdzwiony pyta: „Tato przecież jesteś zmęczony”. Co na to odpowiada ojciec? „Jestem zmęczony, ale NIE AŻ TAK”………….. Domyślam się, że teraz zawsze kiedy jakiś świadek będzie źle się czuł a był umówiony do służby będzie mu dźwięczało w uszach „źle się czujesz ale NIE AŻ TAK żeby nie wyruszyć” , „jestem zmęczona ale nie NIE AŻ tak żeby nie wyruszyć” .

Podobne przesłanie niesie filmik z brodcastingu (chyba lipcowego). Samotna matka kilkorga dzieci gdzieś na drugim końcu świata ciężko pracuje na utrzymanie rodziny piekąc bułki/placki które sprzedaje na bazarku. Mieszkają w jakimś namiocie czy szałasie. Praca niełatwa, nie ma nawet swojego stoiska tylko „wciska” to swoje pieczywo przechodniom. Ona również trafia na trudne sytuacje, wracając po ciężkim dniu pracy z bazarku złodziej kradnie jej sakiewkę z zarobionymi pieniędzmi… Po powrocie do domu nie płacze (za to ja płakałam) tylko od razu, z uśmiechem na twarzy przystępuje z dziećmi do rodzinnego wielbienia Boga…Skoro ona ma takie ciężkie życie; bez męża, trudne warunki życiowe i finansowe a ale duchowo pozostaje silna to co dopiero my w takim dobrobycie 

A jeszcze jeden filmik kongresowy mi utkwił w pamięci; młode małżeństwo wkrótce spodziewa się narodzin dziecka. Az mnie wzruszyło że organizacja przedstawia ciążę na filmiku? Kolejne ujęcie wyjaśniło dlaczego to pokazano; przyszły tatuś czyta do brzucha żony książkę Ucz się od Wielkiego Nauczyciela… Kiedy dziecko się rodzi, od najmłodszych lat wyrusza do służby, zgłasza się na zebraniach… Tak to odebrałam, jakby to było jedynym celem i radością macierzyństwa …


Ale jeśli chodzi o sam kongres, to zauważyłam zmiany z zachowaniu porządkowych oraz ochotników z działu czystości. Porządkowi pomagali wnosić wózki, przenosić ciężkie bagaże, doprowadzać starsze osoby do rzędów. Wszyscy baardzo uprzejmi, życzliwi, pomagali znaleźć wolne miejsca. Dział czystości sprawne się uwijał. Nie bylo mowy żeby miało zabraknąć mydła czy papieru. Jedna wyznaczona osoba stała przy umywalkach i co chwile wycierała nachlapane krople z blatu... Wiem że o zasługa szkoleń, które przeszli, ale ogólnie zmiana na plus i myślę że na osobach postronnych wywiera duże wrażenie.
Czy porządkowi w przerwach latali między sektorami z skrzynkami na datki,kiedyś miałem taki przywilej - czy takie praktyki są nadal kontynułowane.?


Offline zawsze letni

Czy porządkowi w przerwach latali między sektorami z skrzynkami na datki,kiedyś miałem taki przywilej - czy takie praktyki są nadal kontynułowane.?

Teraz skrzynek pilnują hostessy.
Ładniej się prezentują i  /chyba/ więcej koszą.
« Ostatnia zmiana: 25 Sierpień, 2019, 08:03 wysłana przez zawsze letni »
Wolę mieć pytania, na które nie mogę odpowiedzieć, niż odpowiedzi, na które nie mogę zadawać pytań! /exjwcriticalthinkers/


Offline Cytryna

Wiadomo ile osób się wyklucza rocznie w Polsce ?

Tego sie raczej nie dowiemy  ::)


Offline Reskator

Mnie osobiście poruszył jeden z filmików kongresowych. Przedstawiał pewnego  ojca, który pracuje w firmie kurierskiej. Wstaje wcześnie rano, dojeżdża metrem do pracy. Rozwożąc przesyłki napotyka trudne sytuacje np. trafia np. na zepsutą windę, musi dostarczyć paczkę po schodach na wysokie piętro. Po powrocie do domu późnym popołudniem wykończony pada na kanapę. Wtedy zjawia się synek wyszykowany do służby i przypomina ojcu że mieli dzisiaj wyruszyć… Ojciec nie kryjąc zmęczenia przeprasza dziecko, i obiecuje mu że pójdą innym razem. Kiedy syn ledwo zdążył dotrzeć do swojego pokoju żeby zdjąć garnitur , nagle w drzwiach pojawia się uśmiechnięty, przebrany w elegancki strój tato. Syn zdzwiony pyta: „Tato przecież jesteś zmęczony”. Co na to odpowiada ojciec? „Jestem zmęczony, ale NIE AŻ TAK”………….. Domyślam się, że teraz zawsze kiedy jakiś świadek będzie źle się czuł a był umówiony do służby będzie mu dźwięczało w uszach „źle się czujesz ale NIE AŻ TAK żeby nie wyruszyć” , „jestem zmęczona ale nie NIE AŻ tak żeby nie wyruszyć” .

Podobne przesłanie niesie filmik z brodcastingu (chyba lipcowego). Samotna matka kilkorga dzieci gdzieś na drugim końcu świata ciężko pracuje na utrzymanie rodziny piekąc bułki/placki które sprzedaje na bazarku. Mieszkają w jakimś namiocie czy szałasie. Praca niełatwa, nie ma nawet swojego stoiska tylko „wciska” to swoje pieczywo przechodniom. Ona również trafia na trudne sytuacje, wracając po ciężkim dniu pracy z bazarku złodziej kradnie jej sakiewkę z zarobionymi pieniędzmi… Po powrocie do domu nie płacze (za to ja płakałam) tylko od razu, z uśmiechem na twarzy przystępuje z dziećmi do rodzinnego wielbienia Boga…Skoro ona ma takie ciężkie życie; bez męża, trudne warunki życiowe i finansowe a ale duchowo pozostaje silna to co dopiero my w takim dobrobycie 

A jeszcze jeden filmik kongresowy mi utkwił w pamięci; młode małżeństwo wkrótce spodziewa się narodzin dziecka. Az mnie wzruszyło że organizacja przedstawia ciążę na filmiku? Kolejne ujęcie wyjaśniło dlaczego to pokazano; przyszły tatuś czyta do brzucha żony książkę Ucz się od Wielkiego Nauczyciela… Kiedy dziecko się rodzi, od najmłodszych lat wyrusza do służby, zgłasza się na zebraniach… Tak to odebrałam, jakby to było jedynym celem i radością macierzyństwa …


Ale jeśli chodzi o sam kongres, to zauważyłam zmiany z zachowaniu porządkowych oraz ochotników z działu czystości. Porządkowi pomagali wnosić wózki, przenosić ciężkie bagaże, doprowadzać starsze osoby do rzędów. Wszyscy baardzo uprzejmi, życzliwi, pomagali znaleźć wolne miejsca. Dział czystości sprawne się uwijał. Nie bylo mowy żeby miało zabraknąć mydła czy papieru. Jedna wyznaczona osoba stała przy umywalkach i co chwile wycierała nachlapane krople z blatu... Wiem że o zasługa szkoleń, które przeszli, ale ogólnie zmiana na plus i myślę że na osobach postronnych wywiera duże wrażenie.
Ten ojciec i ta matka po pracy mają zagryść zęby, założyć maski zadowolenia i iść do służby-sama radość.
Ta ciąża i dziecko stapiają się z prawdziwym wielbieniem-oczywiście według dogmatów WTS-u-mistrzowska manipulacja.


Offline Martin

Wiadomo ile osób się wyklucza rocznie w Polsce ?
Nie da się uzyskać takich dokładnych informacji od WTS-u. Jednak na podstawie pewnych szczątkowych danych ze świadkowskich czasopism można wywnioskować, że jest to z grubsza 1% aktywnych głosicieli rocznie.
Źródło:
https://www.jwfacts.com/watchtower/statistics.php
Cytuj
Number disfellowshipped annually - 1.00%

This is based on the Watchtower 1992 Jul 1 p.19

"In recent years disfellowshippings worldwide have been approximately 1 percent of publishers."
One percent is a conservative estimate. For example, the Watchtower 1986 Jan 1 p.13 stated;

"It is to be noted, also, that during the past year, 36,638 individuals had to be disfellowshipped from the Christian congregation."
In 1985 average publishers were 2,865,183, so 36,638 represented 1.28%.

"Unfortunately, during the 1986 service year, 37,426 had to be disfellowshipped from the Christian congregation." Watchtower 1987 Sep 15 p.13
Of the 3,063,289 publishers in 1986, this represented 1.22%
"Religia to głupie odpowiedzi na głupie pytania."


Offline stinkfist34

Miałem iść na ten kongres, ale stwierdziłem, że to bez sensu... Znowu wałkowanie "czas końca bliski więc zaangażuj się bardziej" - jakbym mógł zapracować na zbawienie ;). No i straszenie, że świat jest zły, zepsuty. Denerwuje mnie to, że oni nie uczą jak być dobrym człowiekiem tylko jak byś lepszym ŚJ. Nie ma tam chyba nic co motywowałoby do działania. I o tym jak trudno żyć w dzisiejszym świecie, jakie tragedie bracia przechodzą, ale jak będziesz ŚJ to będziesz szczęśliwy bo najlepsze co możesz zrobić to pionierowanie ;D. Niedobrze mi się robi jak to słyszę. Wolę na necie posłuchać Szustaka, mimo, że nie jestem zwolennikiem katolicyzmu ani ich doktryny i zwyczajów. Nie muszę zgadzać się ze wszystkim co mówi. A będąc ŚJ - no cóż - jak masz wątpliwości to Ty jesteś winny i ciągle to poczucie winy.


Offline WIDZĘ MROKI

Miałem iść na ten kongres, ale stwierdziłem, że to bez sensu... Znowu wałkowanie "czas końca bliski więc zaangażuj się bardziej" - jakbym mógł zapracować na zbawienie ;). No i straszenie, że świat jest zły, zepsuty. Denerwuje mnie to, że oni nie uczą jak być dobrym człowiekiem tylko jak byś lepszym ŚJ. Nie ma tam chyba nic co motywowałoby do działania. I o tym jak trudno żyć w dzisiejszym świecie, jakie tragedie bracia przechodzą, ale jak będziesz ŚJ to będziesz szczęśliwy bo najlepsze co możesz zrobić to pionierowanie ;D. Niedobrze mi się robi jak to słyszę. Wolę na necie posłuchać Szustaka, mimo, że nie jestem zwolennikiem katolicyzmu ani ich doktryny i zwyczajów. Nie muszę zgadzać się ze wszystkim co mówi. A będąc ŚJ - no cóż - jak masz wątpliwości to Ty jesteś winny i ciągle to poczucie winy.
zaznaczenie dodałem

Pranie mózgu

za Wikipedią

"Pranie mózgu
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Pranie mózgu (nazywane także kontrolą umysłu, reformą procesu myślenia albo reedukacją) – termin używany na określenie działań przymusowych albo o charakterze dobrowolnym, mających na celu zmianę poglądów lub zachowań jednej lub większej liczby osób. Dyskusyjne jest to, od jakiego momentu działanie nakierowane na zmianę osobowości należy uznać za pranie mózgu.

Zazwyczaj pranie mózgu stosuje się dla celów politycznych, religijnych lub marketingowych.

Geneza
Po raz pierwszy termin pranie mózgu pojawił się w obiegu społecznym w USA w czasie wojny koreańskiej w latach 50. XX wieku jako wyjaśnienie zachowania amerykańskich żołnierzy, którzy po okresie przebywania w niewoli przechodzili na stronę komunistów. Pranie mózgu wykorzystywane było przez chińskich komunistów do spowodowania głębokich i trwałych zmian w zachowaniu ludzi z ich szeregów, którzy następnie mieli w podobny sposób wpływać na zachodnich jeńców wojennych w Chinach, jak i do pozbawiania ich zdolności do skutecznego organizowania się i stawiania oporu. W Korei pranie mózgu u więźniów z krajów zachodnich przyniosło pewne sukcesy propagandowe, jednak głównym celem armii chińskiej było zmniejszenie liczby strażników potrzebnych do pilnowania więźniów, dzięki czemu więcej żołnierzy mogło być skierowanych na pole bitwy.

Również po aresztowaniu Patrycji Hearst zarówno ona sama, jak jej adwokaci utrzymywali, że stała się ofiarą prania mózgu, co miałoby rzutować na jej odpowiedzialność sądową, co ławy przysięgłych nie przekonało[1].

Współcześnie
Obecnie termin pranie mózgu jest stosowany także do innych metod perswazji, a nawet do skutecznego użycia zwykłej propagandy. Termin ten często jest używany na określenie metod „nawracania” stosowanych przez ruchy religijne."

Każde zebranie w tygodniu włącznie z niedzielnym, to pranie mózgu, kongres to zintensyfikowane pranie, nie szorowanie mózgu by wydrzeć do końca co tam jeszcze ludzkiego i logicznego zostało.
System ogłupiania słuchaczy.

Trzymaj się ;)
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline UWAGA AWARIA

poszedł bym w kierunku Kim Dzong Un,hitlera bardziej dyktatury jak nie zrobisz tego czy tamtego, to cie ukaramy
a  konsekwencji odetniemy od rodziny społeczności lub spali cię ogień boga ,który nami się posługuje


Offline josh82

poszedł bym w kierunku Kim Dzong Un,hitlera bardziej dyktatury jak nie zrobisz tego czy tamtego, to cie ukaramy
a  konsekwencji odetniemy od rodziny społeczności lub spali cię ogień boga ,który nami się posługuje

W przypadku Strażnicy, to raczej: "Którym my się posługujemy".