Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Chrzcić się czy nie chrzcić?  (Przeczytany 1889 razy)

Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 350
  • Polubień: 5866
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Chrzcić się czy nie chrzcić?
« dnia: 19 Styczeń, 2019, 20:01 »
Ten sam artykuł i dwie różne opinie o chrzcie:

*** w18 marzec ss. 8-9 ***
Niektórzy nadzorcy obwodów z niepokojem zauważają, że w zborach spotyka się młodych wychowanych w chrześcijańskich domach, którzy mają około 20 lat i nie są jeszcze ochrzczeni. Najczęściej chodzą oni na zebrania oraz głoszą i uważają się za Świadków Jehowy. Jednak z jakichś powodów nie oddają swojego życia Jehowie i nie zgłaszają się do chrztu. Dlaczego? Czasami to rodzice zachęcają ich do odłożenia tej decyzji.

*** w18 marzec ss. 6-7 ak. 14-15 ***
Oczywiście nikt — rodzice, głosiciel prowadzący studium ani inni członkowie zboru — nie powinien wywierać presji na zainteresowanego, żeby przyjął chrzest. Jehowa nie zmusza nikogo do służenia Mu (1 Jana 4:8). Ucząc innych, powinniśmy raczej podkreślać, jak ważne jest nawiązanie osobistej więzi z Bogiem. Kiedy ktoś pokocha prawdę i będzie chciał zostać naśladowcą Jezusa, sam zgłosi się do chrztu (2 Kor. 5:14, 15). Nie ma określonego wieku, w jakim należałoby przyjąć chrzest. Każdy dojrzewa we własnym tempie. Wielu przyjmuje chrzest w młodości i potem wiernie służy Jehowie. Inni poznali prawdę w podeszłym wieku i wtedy zdecydowali się na ten krok — niektórzy mieli nawet więcej niż 100 lat!


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Styczeń, 2019, 20:59 »
Niezbyt wyraźnie dostrzegam te dwie różne opinie.


Offline Vog

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Styczeń, 2019, 21:14 »
"Niektórzy nadzorcy obwodów z niepokojem zauważają... którzy mają około 20 lat i nie są jeszcze ochrzczeni ... z jakichś powodów nie oddają swojego życia Jehowie i nie zgłaszają się do chrztu. Dlaczego?"

vs

"Nie ma określonego wieku, w jakim należałoby przyjąć chrzest."


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Styczeń, 2019, 21:32 »
Ale czy to dwie różne opinie?
Przecież można się niepokoić, że "dorosłe konie"  ;) nie zgłaszają się do chrztu, zachęcani przez rodziców do odłożenia tej decyzji. Dalej napisano, żeby na nikogo nie wywierać presji ...  Nie ma określonego wieku, w jakim należałoby przyjąć chrzest. Każdy dojrzewa we własnym tempie.
Widocznie Ci NO widząc tych nieochrzczonych 20-latków chodzących na zebrania oraz głoszących i uważających się za Świadków Jehowy, niepokoją się, że rodzice zniechęcają ich do chrztu.  ;)


Offline dziewiatka

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Styczeń, 2019, 01:05 »
Niepokoić się możnaale wywierać presję to już nie zwłaszcza by nie przyjmować chrztu.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 350
  • Polubień: 5866
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Styczeń, 2019, 02:28 »
wiem, że ideałem jest sytuacja gdy młodego nie trzeba zachęcać bo on sam rwie się do chrztu... :)

pamiętam jednak atmosferę początku lat 90-tych XX wieku gdy istniało poczucie że czas nagli a zwlekanie z chrztem może nawet skutkowac śmiercią w armagedonie;


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Styczeń, 2019, 08:18 »
Sam zostałem w "delikatny i taktowny sposób ponaglony" nie doczekując wieku 20 lat bez chrztu.  ;) Z moich osobistych doświadczeń zatem mogę stwierdzić, że niewiele się zmieniło w stosunku do czasów z przełomu lat 80/90. Bracia nadal niepokoją się gdy ktoś zwleka z chrztem  ;). Nawet ponaglając nikt nie wywiera presji, ba nadal czynnikiem zniechęcającym jest seria pytań "egzaminacyjnych" do omówienia z kandydatem do chrztu.  ;)


Offline abece

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Styczeń, 2019, 08:55 »
(...) Bracia nadal niepokoją się gdy ktoś zwleka z chrztem  ;). Nawet ponaglając nikt nie wywiera presji (...)
Na mnie  i na osoby w rodzinie wywierano presję, by wziąć chrzest.
Wiadomo, że nie siła fizyczna, a "ichnimi metodami."
Bo  np. skończone któreś tam z kolei studium i trzeba podjąć decyzję.
Nie będę się rozwlekac z detalami.
Nieprzyjemnie jest mi wracać do tamtych chwil, czuję niesmak, że pewne osoby ze zboru, ich wpływ na młodego człowieka zaskutkowaly chrztem.
Mój  brak przekonania, brak 100 % ufności do organizacji przed chrztem, w dniu chrztu i w dalszych latach był mi ogromnym ciężarem.
Tu widzę właśnie w powyższym skutek wywarcia presji.
Natomiast kształtowanie takiej, a nie innej wiary od dzieciństwa, przebywanie wsrod takich a nie innych ludzi przewazylo szale wagi, by zostać zanurzonym bez ufnosci w org.



« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń, 2019, 09:02 wysłana przez abece »


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Styczeń, 2019, 09:04 »
Na mnie  i na osoby w rodzinie wywierano presję, by wziąć chrzest.
Wiadomo, że nie siła fizyczna, a "ichnimi metodami."
Bo  np. skończone któreś tam z kolei studium i trzeba podjąć decyzję.
Nie będę się rozwlekac z detalami.
Nieprzyjemnie jest mi wracać do tamtych chwil, czuję niesmak, że pewne osoby ze zboru, ich wpływ na młodego człowieka zaskutkowaly chrztem.
Mój  brak przekonania, brak 100 % ufności do organizacji przed chrztem, w dniu chrztu i w dalszych latach był mi ogromnym ciężarem.
Tu widzę właśnie w powyższym skutek wywarcia presji.
Natomiast kształtowanie takiej, a nie innej wiary od dzieciństwa, przebywanie wsrod takich a nie innych ludzi przewazylo szale wagi, by zostać zanurzonym.

Jest tak jak napisałeś, wiele czynników powoduje presję na zainteresowanym lub dziecku Świadków by się dać ochrzcić. Tak działa każda grupa chcąca 'jednomyślności'.  Jednak pod względem formalnym i prawnym decyzja o chrzcie jest autonomiczną decyzją jednostki i o tym mają czarno na białym w swoich pisemkach.  ;)


Offline abece

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Styczeń, 2019, 09:10 »
Jest tak jak napisałeś, wiele czynników powoduje presję na zainteresowanym lub dziecku Świadków by się dać ochrzcić. Tak działa każda grupa chcąca 'jednomyślności'.  Jednak pod względem formalnym i prawnym decyzja o chrzcie jest autonomiczną decyzją jednostki i o tym mają czarno na białym w swoich pisemkach.  ;)
Nic mi nie było dane przeczytać czarno na białym.

Nie były mi przedstawione żadne ich pisemka.

Teraz wiem, że to oszustwo.

Co do autonomicznej decyzji.
Wniosek:
Uczciwie mówiąc, to nie była żadna moja autonomiczna decyzja, ponieważ była podjęta wskutek presji.

I wiek ma tu znaczenie.

Przepraszam, nie mam teraz czasu na dłuższe dyskusje.

Miłego dnia Wszystkim.
« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń, 2019, 09:20 wysłana przez abece »


Offline ewa11

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Styczeń, 2019, 10:41 »
U świadków wszystko jest autonomiczną decyzją, ale... ale wszyscy wiemy, jak to wygląda w praktyce. Nikt ci nie przyłoży pistoletu do głowy i nie powie "zrezygnuj z lepszej uczelni" albo "zrezygnuj z dobrze płatnej pracy, za to wypełnij wniosek do służby pionierskiej". Będziesz tylko bombardowany publikacjami, wykładami i "dobrymi radami" wujków i ciotek ze zboru, aby tak właśnie zrobić.

Tak samo tutaj, z jednej strony oczywiście nie narzucają wieku, w którym należy się chrzcić, ale z drugiej strony sugerują, że z nieochrzczonym dwudziestolatkiem wychowanym "w prawdzie" jest coś nie tak. A potem się słyszy w zborze, jak ciotki i wujki "dobra rada" mówią do delikwenta (często mającego nawet mniej niż 20 lat): "rodzice tacy gorliwi, ty taki już duży/duża i jeszcze nieochrzczony/nieochrzczona?" Nie mówiąc już o tym, że sami rodzice często wywierają presję na dziecko.


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Styczeń, 2019, 10:57 »
Ta 'presja' działać może w dwojaki sposób. Można jej ulec i tak się dzieje często u nastolatków, które przystępują do chrztu już w wieku 11, 12, 13 ... lat. Presji tej nie ulegając wzmocnić można swój charakter i siłę samodecydowania o swoim życiu i tak się dzieje w przypadku osób nie rezygnujących z lepszej uczelni.  :)
Właśnie dlatego NO są zaniepokojeni 20-latkami (19-latkami może nawet bardziej) jeszcze nieochrzczonymi, bo to ludzie którzy będą podejmować decyzje o kształceniu się. A zdobywanie wiedzy nie z 'kanału' jak wiadomo poszerza horyzonty co nie jest dobre dla 'siedzenia w piwnicy' (patrz Strażnica i Platon).  ;)


Offline ewa11

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Styczeń, 2019, 11:24 »
Ta 'presja' działać może w dwojaki sposób. Można jej ulec i tak się dzieje często u nastolatków, które przystępują do chrztu już w wieku 11, 12, 13 ... lat. Presji tej nie ulegając wzmocnić można swój charakter i siłę samodecydowania o swoim życiu i tak się dzieje w przypadku osób nie rezygnujących z lepszej uczelni.  :)
Wszystko zależy od człowieka, na ile ma mocny charakter (a dzieci zazwyczaj go nie mają), żeby nie ulec presji.
A jeśli ktoś jednak ulegnie presji i podejmie złą dla siebie decyzję, to do ponoszenia jej konsekwencji nie będzie nikogo. Ciotki i wujki "dobra rada" powiedzą: to była twoja decyzja.
I na dobrą sprawę będą mieli rację: trzeba niestety umieć ponosić konsekwencje swoich decyzji, tych złych też.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 350
  • Polubień: 5866
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Styczeń, 2019, 11:45 »
zauważyłem że pisząc o nieochrzczonych 20-latkach strażnica nie odważyła się podjąć tematu DLACZEGO rodzice odradzają swoim dzieciom chrzest...

a przyczyna jest bardzo "nieteokratyczna" :) wielu rodziców tkwi w organizacji tylko z uwagi na lęk przed ostracyzmem i odradzając chrzest próbuje chronić swoje dzieci przed ewentualnym ostracyzmem.

w interesie strażnicy nie leżało podsuwanie czytelnikom myśli że znaczna część współwyznawców tak naprawdę nie służy Jehowie a jedynie "wpadła w sidło lęku przed człowiekiem"...


Offline DeepPinkTool

Odp: Chrzcić się czy nie chrzcić?
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Styczeń, 2019, 12:05 »
zauważyłem że pisząc o nieochrzczonych 20-latkach strażnica nie odważyła się podjąć tematu DLACZEGO rodzice odradzają swoim dzieciom chrzest...

a przyczyna jest bardzo "nieteokratyczna" :) wielu rodziców tkwi w organizacji tylko z uwagi na lęk przed ostracyzmem i odradzając chrzest próbuje chronić swoje dzieci przed ewentualnym ostracyzmem.

w interesie strażnicy nie leżało podsuwanie czytelnikom myśli że znaczna część współwyznawców tak naprawdę nie służy Jehowie a jedynie "wpadła w sidło lęku przed człowiekiem"...
Mało tego, zjawisko zachęcania przez rodziców do odłożenia decyzji o chrzcie zauważa się z niepokojem, przy jednoczesnym opisywaniu, że ci dwudziestolatkowie przecież chodzą na zebrania, głoszą a nawet już uważają się za Świadków Jehowy a więc informowaniu pozytywnym. Jest to takie 'wpychanie' jedynie słusznej samodzielnej decyzji.