Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: 'Moja' Sala Królestwa  (Przeczytany 23767 razy)

Offline Roszada

'Moja' Sala Królestwa
« dnia: 15 Wrzesień, 2015, 19:20 »
Pobawimy się z google maps.
Nie każdy zechce, bo nie każdemu chce się i nie każdy może się ujawnić. :-\

Oto 'moja' Sala Królestwa w Gdańsku na ul. Nad Jarem

https://www.google.pl/maps/@54.3537468,18.61552,3a,75y,144.54h,95.86t/data=!3m6!1e1!3m4!1s6ye1cM-SY2xZJhqhsYsu_A!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1

To jest ta sala którą opisałem tu:

http://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=1848.msg16114#msg16114

Kto zechce niech znajdzie przez google maps i zamieści tu linka.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 389
  • Polubień: 10473
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Wrzesień, 2015, 21:57 »
Jakbym to ja potrafił mapkę wstawić  :(
Już chyba wiem ;D
https://www.google.com/maps/@53.497578,18.7519225,3a,75y,323.83h,91.96t/data=!3m6!1e1!3m4!1svwGXRe1PDNO6Srnbgc7jYg!2e0!7i13312!8i6656
Grudziądz ul. Nadgórna. Ładnych parę lat tam przebywałem. Są tam dwie sale, "moja" była na pierwszym piętrze. Tylko tablicy nad drzwiami nie było.
« Ostatnia zmiana: 15 Wrzesień, 2015, 22:07 wysłana przez Nemo73 »
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 109
  • Polubień: 2011
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Wrzesień, 2015, 22:04 »
Nie chce zaśmiecać wątków. Moje pytanie: Prawda, że akty notarialne sal królestwa znajdują sie za wielką wodą?
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Roszada

Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Wrzesień, 2015, 22:19 »
Jakbym to ja potrafił mapkę wstawić  :(
Już chyba wiem ;D
https://www.google.com/maps/@53.497578,18.7519225,3a,75y,323.83h,91.96t/data=!3m6!1e1!3m4!1svwGXRe1PDNO6Srnbgc7jYg!2e0!7i13312!8i6656
Grudziądz ul. Nadgórna. Ładnych parę lat tam przebywałem. Są tam dwie sale, "moja" była na pierwszym piętrze. Tylko tablicy nad drzwiami nie było.
Ale nietypowa, jak w budynku mieszkalnym, a nie wolno stojąca. ;)


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 389
  • Polubień: 10473
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Wrzesień, 2015, 22:26 »
To było miejsce po wyburzonej ruderze. I jak przysłowiowa "plomba" powstała Sala Królestwa. Dodam, że nie ma tam parkingu, okolica jest co najmniej "szemrana". Siedząc na zebraniu nieraz myślałem, czy mam jeszcze radio w samochodzie ;D
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 222
  • Polubień: 11469
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 08:50 »

  Ja nie wiem jak to jest teraz tam gdzie byłam ( szczerze mnie to nie interesuje) , ale za moich czasów to też była bardzo szemrana okolica. A slangu mówiono na nią Pekin....wejść wszedłeś, ale wyjść już niekoniecznie. :D
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline Roszada

Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 10:35 »
  Ja nie wiem jak to jest teraz tam gdzie byłam ( szczerze mnie to nie interesuje) , ale za moich czasów to też była bardzo szemrana okolica. A slangu mówiono na nią Pekin....wejść wszedłeś, ale wyjść już niekoniecznie. :D
To wpisz na google maps i znajdziesz i nam pokażesz. Chyba że nie możesz. :-\


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 222
  • Polubień: 11469
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 21:27 »

     Wiele się tam zmieniło,jest więcej drzew,  nie było tych przybudówek tylko jeden murowany budynek, wchodziło się tą furteczką koło garażu. To był dom takiej świadkowej zielarki, najpierw dała jeden duży pokój, później dobudowano więcej. I zrobiono wejście obok, nie przez dom.


https://www.google.pl/maps/@50.7782689,19.1620558,3a,75y,221.1h,70.8t/data=!3m6!1e1!3m4!1sUv7HK57mAClByktBOMomLg!2e0!7i13312!8i6656
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline Roszada

Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 22:39 »
Łoj skromniutka ta salka. :-\
Jak ubogich z Bangladeszu. :)
Takie komórki tam jak na króliki. ;)


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 109
  • Polubień: 2011
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 22:47 »
Taki mały familok
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 389
  • Polubień: 10473
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 22:50 »
Łoj skromniutka ta salka. :-\
Jak ubogich z Bangladeszu. :)
Takie komórki tam jak na króliki. ;)
Ale na głowę nie pada, w oczy nie wieje, czyli jest OK. Pewien brat starszy (też dużo starszy wiekiem) opowiadał mi o kongresach w lesie. To był dopiero hardcore. Opowiadał jak w garniturze pomykał przez las na umówioną polankę. Nawet zdjęcia pokazywał.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline tomek_s

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 109
  • Polubień: 2011
  • Nigdy nie byłem ŚJ.... KRK
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Wrzesień, 2015, 22:54 »
Ciekawe co CK na to. Ile ceni.
„Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8:11),


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 222
  • Polubień: 11469
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Wrzesień, 2015, 13:12 »

  Napisałam, że za moich czasów czyli 20 lat temu nie było komórek tylko jeden murowany budynek który mieścił około 80 osób....
Wtedy to był wypas jak dla mnie, gdy z mojego skromnego stypendium kazano mi (matka) oddawać co miesiąc 1/3 na owoc , rosę czy jak to zwano. :P

Widać teraz świadkom się lepiej powodzi bo się przenieśli, a gdzie nie wiem, nigdy nie byłam ciekawa.

Nem....pamiętam jak przez mgłę kongresy w lesie, masa komarów a symbol w najbliższej sadzawce. Na te okoliczności robili niewielkie polanki, które raz udostępnione służyły na kilka razy.
A najlepsze były proporce między drzewami....siostry na prawo, bracia na lewo za potrzebą. :D
« Ostatnia zmiana: 17 Wrzesień, 2015, 13:15 wysłana przez Tazła »
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline Roszada

Odp: 'Moja' Sala Królestwa
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Wrzesień, 2015, 17:27 »
A tu jest ta salka o której kiedyś pisałem ja i Brat Jaracz:

https://www.google.pl/maps/@54.3445315,18.5902353,3a,75y,95.87h,89.94t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOOAnXEkf4ITnlcBSJ7q_Rg!2e0!7i13312!8i6656

Już kiedyś jedną salę zamieniono na burderlik, co opisałem swego czasu temu a dopowiedział Brat Jaracz:

W Gdańsku najciekawszą sprawą na Zaborni (ul. Ujeścisko) był fakt, że w lokalu w którym była Sala Królestwa, ten sam exŚJ założył czy wynajął tę salę pod Agencję Towarzyską!
Przez wiele lat ŚJ wstydzili się tego, gdy ludzie im mówili, że burdel otworzyli w swej sali. Fama poszła i tyle...
Myślę, że to był najbardziej skrajny przypadek w Polsce.

Brat Jaracz dopisał:
Osobiście znam tę sprawę z bardzo dalekiego słyszenia... Raczej nie był to temat do budujących rozmów  Pod koniec lat 80. jeden z ówczesnych braci udostępnił pomieszczenie na podwórzu swojej posesji jako salę. Oficjalnie nie było o tym mowy - budynek figurował jako gospodarczy, i raczej tak pozostało do końca. W każdym razie bracia wpompowali kupę kasy, żeby z budynku zrobić miejsce spotkań. Nie byłem tam nigdy, luksusów ponoć nie było, ale przyzwoity poziom jak na tamte czasy. Później jego losy brata-właściciela sali byli podobne jak wielu "biznesmenów" z początku lat 90. Założył nietrafiony biznes - jeśli się nie mylę, firmę przewozową. No i zbankrutował. W międzyczasie został wykluczony albo sam się odłączył (tego już nie wiem, niestety). Ponieważ komornik deptał mu po piętach, ratował się jak mógł. A jednym z pomysłów było wynajęcie sali do celów już mniej zbożnych  Faktycznie, była tam agencja w czasach dzikiego i raczkującego kapitalizmu, na początku lat 90. Taka pociecha dla SJ, że długo się nie utrzymała "na rynku" (około roku, może 1,5 roku...). I taka to historia w temacie zebrań w domowych pieleszach.

Oczywiście do dziś ludzie wskazują ten budynek, jako miejsce, gdzie ŚJ stworzyli burdel. :)