Ktoś pisze tak:
Postanowiłem wykorzystać także plakaty Kleryka. Te wielkie, o wymiarach 30 X 42 cm. Miałem kiedyś z nimi trochękłopotu. Były bez kleju, więc kupiłem Vikol (klej stolarski) i musiałem nim smarować tuż przed przyklejeniem. Na nierównym podłożu, często na trawie były problemy. Teraz wpadłem na inny pomysł. Kupiłem taśmę dwustronną, pociąłem na paski ok 4 cm, przykleiłem w domu do plakatu, a na miejscu przy słupie oderwałem tylko papier ochronny z drugiej strony i fertyk. Jeden słup ogł. jest z tworzywa, ma gładką powierzchnię, więc się do niego dobrze klei. Drugi słup jest betonowy, chropowaty, trzeba materiały kleić na inne ogłoszenia. Najpierw przykleiłem dwa plakaty z różnych stron na tym słupie z tworzywa. Później pojechałem pod ten drugi, przykleiłem, zrobiłem trochę zakupów i wracając po jakiejś ok. 2 godzin, podjechałem pod ten s. z tworzywa, aby sprawdzić, czy plakaty wiszą. Znalazłem tylko jeden. Anię już ktoś zerwał, ale nie zauważył, że z drugiej strony jest następny plakat. Nikt tam w pobliżu nie mieszka, ale jest firma z mat. budowlanymi. Prawdopodobnie tam pracuje jakiś świadek. Teraz będę miał zabawę z nim. On nie wie, że mam 20 sztuk tych dużych plakatów. Może go kiedy przypilnuję i złapię. Aha, następnym razem przykleję naklejkę przy plakatach, że usuwanie cudzych ogłoszeń grozi karą grzywny lub aresztem. Ale już wiem z innych miejsc, że świadkowie nie boją się ani aresztu ani grzywny. Więc mam w domu taką krótką drabinkę pokojową, w sam raz aby przykleić z niej plakaty pod samym "sufitem", tam jest dużo miejsca jeszcze nigdy nie zaklejanego. Zobaczymy jaka będzie reakcja. Czy ten pracownik wyjdzie z pracy z drabiną. Wtedy zrobiłbym mu zdjęcie, wydrukował go i przykleił obok mojego plakatu z odpowiednim napisem.