Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?  (Przeczytany 2989 razy)

Offline Drengr

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #30 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 20:01 »
Jeśli (jeśli) są to SJ prawdopodobnie poprzez zrzutkę próbują dotrzeć do swoich.
A kto broni dawać swoim?

Ja mam znajomego księdza katolickiego, a w wolnych miesiącach jest misjonarzem.
Zakłada parafie wśród plemion.
Kto daje na te akcje kasiorkę?
Głownie emerytki, starsi ludzi, rodziny bardzo wierzące często odejmują sobie od ust, brakuje im na leki, ale dają na misje.

  Jeśli ten ksiądz pisze w zrzutce że jest księdzem i otwarcie pisze w jakim celu tam jedzie to przykład nijak ma się do naszych zrzutkowiczów. Gdyby ukrywał że jedzie jako ksiądz żeby zakładać parafie to jak najbardziej byłyby to identyczne historie.

  Co do naciągania...znajomi tych osób wiedzą o co Kaman (jak chcą to wpłaca i każdy będzie miał radość) , w dobrej wierze udostępniają, może to podchycić znajomy znajomych który nie jest ŚJ i wpłacić bo cel mu się podoba (tylko że nie zna prawdziwego celu) w takiej sytuacji jest to naciągane.

  Nie żałuję im, są czasem bzdurne zbiórki i ludzie jak chcą to mają prawo wpłacić. Nie podoba mi się jedynie takie lawirowania półprawdami - to jest zbiórka publiczna, nieważne czy ludzie tym się interesują czy nie.
 
PS.

  Nie mam Ci za złe - to jest rozmowa i dzięki temu jest ciekawsza😉

  Extra temat z tym ziomalem w sukience - można powiedzieć że niezły ekumenizm tam uprawialiście 😀

  Ludzie mają różne zajawki, i nawzajem się inspirujemy, to dzięki różnorodności wzrastamy. Także super historia.

 

 


Offline Niezapominajka

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #31 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 20:58 »
  Jeśli ten ksiądz pisze w zrzutce że jest księdzem i otwarcie pisze w jakim celu tam jedzie to przykład nijak ma się do naszych zrzutkowiczów. Gdyby ukrywał że jedzie jako ksiądz żeby zakładać parafie to jak najbardziej byłyby to identyczne historie.

  Co do naciągania...znajomi tych osób wiedzą o co Kaman (jak chcą to wpłaca i każdy będzie miał radość) , w dobrej wierze udostępniają, może to podchycić znajomy znajomych który nie jest ŚJ i wpłacić bo cel mu się podoba (tylko że nie zna prawdziwego celu) w takiej sytuacji jest to naciągane.

  Nie żałuję im, są czasem bzdurne zbiórki i ludzie jak chcą to mają prawo wpłacić. Nie podoba mi się jedynie takie lawirowania półprawdami - to jest zbiórka publiczna, nieważne czy ludzie tym się interesują czy nie.
 
PS.

  Nie mam Ci za złe - to jest rozmowa i dzięki temu jest ciekawsza😉

  Extra temat z tym ziomalem w sukience - można powiedzieć że niezły ekumenizm tam uprawialiście 😀

  Ludzie mają różne zajawki, i nawzajem się inspirujemy, to dzięki różnorodności wzrastamy. Także super historia.

 

Ajjjj Dreng jak ty lubisz czepiać się szczególików, rozdzielać włos na 30.
Niech jadą młodzi, będzie przygoda życia.
Za moich czasów, krótkie spodenki, bluzka na ramiączkach, plecak na plecy, rozpuszczone długie włosy i na autostopa po Polsce.
Siedzieliśmy z tyłu na pace w ciężarówce i się cieszyliśmy, I tylko tyle.
A oni aż do Wietnamu?
Już im pozytywnie zazdroszczę :)
 Nie mają jednego wolnego miejsca?
To się na mnie złożycie :) :) :)
Przypuszczam, ze ksiądz też by poleciał do Wietnamu :) :) :)

Wyluzujcie ludzie, jeśli pomogą sprowadzić dzieci, rodziny to dużo dobrego z tego wyniknie.
W Wietku bieda aż piszczy.

Życzę im powodzenia :)
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline Cytryna

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #32 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 21:27 »
Wiesz co Niezapominajka ? .......nieco jednak bredzisz-przepraszam,ale tak to odbieram :-\

"Wyluzujcie ludzie, jeśli pomogą sprowadzić dzieci, rodziny to dużo dobrego z tego wyniknie "-doprawdy ??? Lepsza ta czasowa rozłąka niż tutaj razem w SEKCIE !!!!! Do dzieci wrócą albo sprowadzą ,dadzą sobie radę.Wiadomo jaki jest cel nauki języka.Przyprowadzić do orga !
Twój pseudo obiektywizm mnie po prostu zmroził....


Offline Niezapominajka

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #33 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 21:39 »
Wiesz co Niezapominajka ? .......nieco jednak bredzisz-przepraszam,ale tak to odbieram :-\

"Wyluzujcie ludzie, jeśli pomogą sprowadzić dzieci, rodziny to dużo dobrego z tego wyniknie "-doprawdy ??? Lepsza ta czasowa rozłąka niż tutaj razem w SEKCIE !!!!! Do dzieci wrócą albo sprowadzą ,dadzą sobie radę.Wiadomo jaki jest cel nauki języka.Przyprowadzić do orga !
Twój pseudo obiektywizm mnie po prostu zmroził....

Lepsza rozłąka??? Lepszy strach o dzieci, żony, o starych rodziców?
Śmiem twierdzić że nie masz najmniejszego pojęcia co piszesz.

Byłam pomiędzy nimi, rozmawiałam.
To co wyróżnia Wietnamczyków to niesamowicie silne więzi rodzinne.
Dlatego bardzo cierpią gdy nie mogą mieć kontaktu z bliskimi.
Byłam pomiędzy tymi z biednych krajów i wiem co przeżywają zostawiając rodziny.
Widziałam ich łzy i rozpacz.
Dla nich nie ważne gdzie, aby razem.
Twoje gadanie o sekcie dla nich będzie wydawać się śmieszne.
« Ostatnia zmiana: 21 Czerwiec, 2019, 21:48 wysłana przez Niezapominajka »
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline Storczyk

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #34 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 22:47 »
A Polacy wyjezdzajacy zagranice zostawiając rodziny w kraju nie cierpia,nie tęsknią?Wietnamczycy kochaja i sa zwiazani ze swoimi rodzinami ,a to juz sekta zadba o to i ich nauczy  jak zniszczyć wiezy rodzinne a sekte postawić na pierwszym miejscu.


Offline Niezapominajka

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #35 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 23:40 »
A Polacy wyjezdzajacy zagranice zostawiając rodziny w kraju nie cierpia,nie tęsknią?Wietnamczycy kochaja i sa zwiazani ze swoimi rodzinami ,a to juz sekta zadba o to i ich nauczy  jak zniszczyć wiezy rodzinne a sekte postawić na pierwszym miejscu.

A widzisz różnicę pomiędzy 1 000 km, a 9 000 km?
Wiesz coś na temat Polaków katolików wyjeżdżających za granicę, a buddystami wyjeżdżającymi do obcego kraju?
Czekam na odpowiedź :)
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline PoProstuJa

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #36 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 23:57 »
Popieram zdanie poprzedników, którzy pisali, że to nieładnie się tak kamuflować.

Opis zbiórki bardzo ładny i aż serce się raduje, że są jacyś WOLONTARIUSZE, którzy chcą pomagać Wietnamczykom. Ale po przeprowadzeniu śledztwa forumowiczów okazuje się, że to są Świadkowie Jehowy.

Dlaczego wstydzą się podać nazwę swojej religii?
Dlaczego nie napiszą, że po przyłączeniu się Wietnamczyka do religii ŚJ jego kontakty z resztą rodziny osłabną, żeby nie wspomnieć, że mogą całkowicie zaniknąć jeśli przyłączy się do niej rodzina, a później jakiś jej członek zostanie wykluczony?!

To miłe, że chcą oni pomagać Wietnamczykom, ale najpierw niech pomogą sami sobie. Zamiast jeździć po Wietnamach niech pomogą polskiej staruszce przynieść węgiel, wspomogą samotną matkę z dzieckiem...

Ta ludzka obłuda normalnie mnie razi... Świadkowie na końcu świata będą szukać prozelitów, ale na własnych braci ze zboru (chorych i zniechęconych) się wypinają; wykluczonych i "odstępców" unikają jak zarazy.

Drodzy Świadkowie - pasjonaci wietnamskiego... Dlaczego nie napiszecie do bogatego Warwick?! Myślę, że organizacja, która zgarnia miliony dolarów na transakcjach sprzedaży sal wybudowanych rękami swoich członków powinna wspierać finansowo takie inicjatywy swoich wyznawców.


Offline Matylda

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #37 dnia: 21 Czerwiec, 2019, 23:57 »
A widzisz różnicę pomiędzy 1 000 km, a 9 000 km?
Wiesz coś na temat Polaków katolików wyjeżdżających za granicę, a buddystami wyjeżdżającymi do obcego kraju?
Czekam na odpowiedź :)

Ocena odpowiedzi  z góry przesądzona.
Rozmowa jak mój rudy pies z listonoszem. Rudy zawsze na swoim postawi i listonosz może sobie jedynie potrąbić klaksonem w samochodzie bo Rudy go nie wpuści na podwórko.


Offline Wiedza

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #38 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 09:53 »
Ale co tutaj oceniać. Fakty są oczywiste do stwierdzenia.
Zbiórka na fałszywy cel
Nikt nie dowie się czy pieniądze zostaną dobrze wykorzystane (część na kurs i część na wypasiony iPhone potrzebny do nauki przecież)

Co do Wietnamczyków - mili ludzie. Wdzięczni! Ale żeby iść na łatwiznę i zbierać pieniądze od ludzi by iść do szkoły? Przecież języka na poziomie podstawowym można uczyć się za darmo. Skoro działają w terenie wietnamskim to znają osoby które tym językiem się posługują, niech z nimi ćwiczą.
Prędzej dam żulowi 10 zł bo wiem przynajmniej na co te pieniądze pójdą.


Offline Villa Ella

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #39 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 10:33 »
W tym wątku poruszono kilka ciekawych tematów.
Pierwszy, do którego chciałabym się odnieść, to rzekomej "znieczulicy", w temacie przekazywania pieniędzy, na cele charytatywne. Moim zdaniem twierdzenie:
 "Mamy ogromny kryzys, znieczulicę ludzką na nieszczęścia. Ludzie nie chcą dawać chorym, a co dopiero na jakieś akcje typu wyjazd na wakacje.
, jest bardzo ogólnikowe i krzywdzące. Przeczy temu, chociażby sukces WOŚP, Szlachetnej Paczki, czy rekordowo szybkie zbiórki pieniędzy, na wiele skomplikowanych procedur medycznych (jak choćby leczenie w USA chorych na Epidermitis bullosa, Zuzi i Kajtusia i wiele innych).
Rzadko komu, pieniążki spadają z nieba, w postaci wygranej na loterii, spadku po bogatym wujku z Ameryki itp. Przeważnie każdy musi na nie pracować, czasem bardzo ciężko. Płaci przy tym różne daniny i podatki, pobierane przez aparat państwowy i wykorzystywane potem między innymi, na finansowanie ochrony zdrowia, czy cele socjalne. Wobec kwoty tych danin, nic dziwnego, że niektórzy wzdrgają się przed przekazaniem pieniędzy ponownie, na ten cel, z tego, co im zostaje. A zostaje czasem niewiele.
Dlatego sukces odnoszą zbiórki, których organizatorzy, sprawdzają, czy potrzeby beneficjentów są rzeczywiste, a zebrane dobra, są transparentnie rozliczane i przekazywane potrzebującym.
W temacie zbiórek charytatywnych, miało miejsce wiele afer i nieprawidłowości, co każe darczyńcy ostrożnie podcbodzić do każdego wołania o pomoc. Myślę, że każdy z nas, odda chętniej jakiś datek, gdy wie, że dzięki temu głodne dziecko, dostanie posiłek, niż gdyby ktoś zbierał na nowe chromowane felgi do luksusowego auta. Dlatego ważna jest uczciwość osoby proszącej o wsparcie materialne. Potrzeb jest wiele, zobaczmy, ilu podopiecznych, mają najbardziej znane fundacje.
Niczyja kieszeń, nie jest bez dna i nie można pomóc każdemu. Gdy ktoś raz i drugi da żebrakowi na chleb, a ten za każdym razem kupi wódkę, to niech się nie dziwi, że trzecim razem nic nie dostanie. Mamy prawo decydować na co idą nasze pieniądze i nie podarować ich, gdy cel nie jest zgodny z naszą wolą.
Odkrycie, że proszący jest nieuczciwy, lub nie do końca uczciwy, powoduje utratę zaufania do wszystkich oczekujących wsparcia i niechęć do oddania darowizny. Cierpią na tym, niestety osoby uczciwe.
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Offline Niezapominajka

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #40 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 12:38 »
Villa Ela :)
Piękny tekst napisany pod wpływem tego co wykreowały w twoim umyśle media.
Ja natomiast patrzę z punktu widzenia osoby, która od dziesięciu lat pracuje w organizacjach charytatywnych,
mam porównanie jak naście lat temu organizowaliśmy akcje aby pozyskać środki
a jak wygląda to obecnie.

Kiedyś dzwoniło się do firm i słyszało się mniej więcej taki tekst
" A co ja mogę dać choremu dziecku? Najwyżej 500 zł. Na więcej mnie nie stać"
Obecnie nie można znaleźć firm które chciały by pomóc.
Brałam udział w akcji telefonicznej, siedziałam po 5-10 godzin dziennie, przez miesiąc przy telefonie,
w efekcie udało się uzyskać zapewnienie ok 20 firm że wpłacą.
Wpłaciły dwie, jedna 150 zł, druga 200 zł
Wszystkie Fundacje powtarzają słowo KRYZYS.

Sukces odnoszą te zbiórki, które organizatorzy sprawdzają -następna bomba medialna :)
Wszystkie zbiórki organizowane przez podmioty prawne rejestrowane są na stronie ministerstwa spraw wewnętrznych i tam też trzeba się rozliczyć
http://www.zbiorki.gov.pl/zbiorki/index
W przypadku fundacji są kontrole z US.
Fundacja nie wyda pieniędzy jeśli nie przedstawi się faktury, zalecenia lekarskiego na np;leczenie zagraniczne.
Fundacja siepomaga dokładnie wszystko kontroluje, trzeba przedstawić fundację która jest sprawdzana, dokument medyczne
 i dopiero ich eksperci oceniają czy dopuszczą do zbiórki publicznej.
Natomiast zbiórki na pomagam.pl, zrzutka nie są kontrolowane, ale nie są to fundacje tylko portale pośredniczące w zbiórce pieniędzy
 W regulaminie pisze 'cel zbiórki i autentyczność musisz zweryfikować sam"
Pan Lewandowki, Doda wpłacili kasę na kogoś kto zbierał przez pomagam.pl okazało się że oszust.
Wszystkie media podchwyciły "biedne gwiazdy zostały oszukane"
A dlaczego nikt ich nie zapytał czy sprawdzili chociaż jeden dokument ?
Dlaczego nikt ich nie zapytał dlaczego wpłacali pieniądze poprzez portale pośredniczące w zbiórce pieniędzy, a nie wpłaciły na chore dzieci w Fundacji ?
Dlaczego media nie wyjaśniają jak sprawdzać zbiórki? Komu ufać?
Potem powstaje fake news że ludzie są oszukiwani przez rzekomych chorych.

WOSP
Wiele emocji, jeszcze większa feta, tysiące serduszek ponaklejanych na kurtkach wspaniałych ludzi.
Zapytaj tych wspaniałych w ciągu roku o pomoc...nie dadzą ani złotówki.
Ok. 90 % Polaków nie chce pomagać, a te pozostałe 10 % nie jest w stanie pomóc wszystkim potrzebującym.
Sorki, ale tak to wygląda.
Chyba że kogoś znają wówczas niektórzy pomogą, ale o tym już pisałam.

Pieniądze z nieba nie spadają ale...
Pomyśl jest nas 40 mln Polaków, gdyby każdy dał 1 zł raz w miesiącu = 40 mln zł.
Nie był by potrzebny portal siepomaga.
A prawda jest taka, że wiele ludzi umiera, bo nie dostali leku, a mogliby żyć.

Podatki powinne wystarczyć na leczenie, aby Państwo zapewniło - ale nie idą.
Mamy zalew nowych chorób, ale mamy też nowe, nieznane metody leczenia, które w Polsce powinne ujrzeć światło dzienne.
Nikt ich nie zrefunduje.
Ludzie nie rozumieją podstawowej zasady :
Ubezpieczasz dom, samochód, siebie na życie, ale trzeba też zabezpieczyć się przed chorobami.
Naszym zabezpieczeniem są najnowsze metody leczenia, najnowsze leki.
Ci którzy je przyjmują nowe leki, poddają się leczeniu nieznanym metodom leczenia tak naprawdę testują na sobie, a test posłuży dla tysięcy.
A w przyszłości można starać się w Ministerstwie o refundację, już jako lek/metoda leczenia sprawdzona.
Niewykluczone że niektórzy polscy naukowcy/lekarze zainteresują się i zaczną stosować leczenie nowymi  metodami w PL.
A więc jeśli pomagacie chorym na siepomaga lub gdzie indziej pomagacie też sobie.
Tak to działa.

Ale się rozpisałam :) :) :)
Dziś  mamy grill pod blokiem i mała impreza
Będzie się działo :) :) :)
życzę wszystkim  miłego weekendu :)
Nie wszystkie burze w Twoim życiu są po to by komplikować ci plany, niektóre mają oczyścić Twoją ścieżkę z tego co zbędne.


Offline Cytryna

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #41 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 13:05 »
   "Piękny tekst napisany pod wpływem tego co wykreowały w twoim umyśle media.
Ja natomiast patrzę z punktu widzenia osoby, która od dziesięciu lat pracuje w organizacjach charytatywnych(...) "...no to żeś poleciała droga NIezapominajko.   Moja jest tylko racja i to święta racja bo nawet jak jest twoja to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racją najmojsza! A swoja drogą niesamowite skąd masz pewność kto kreuje mysli Villi Elli   ???

"WOSP
Wiele emocji, jeszcze większa feta, tysiące serduszek ponaklejanych na kurtkach wspaniałych ludzi.
Zapytaj tych wspaniałych w ciągu roku o pomoc...nie dadzą ani złotówki.
Ok. 90 % Polaków nie chce pomagać, a te pozostałe 10 % nie jest w stanie pomóc wszystkim potrzebującym.
Sorki, ale tak to wygląda.
Chyba że kogoś znają wówczas niektórzy pomogą, ale o tym już pisałam."

Obrażasz ludzi ,wiesz ??? A Ty pytasz czy w ciągu roku pomagają i ile pieniędzy dają ?? Stanowiłoby to m.in  o bezczelności pytającego....


Offline Drengr

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #42 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 13:16 »
Piszecie już nie na temat poruszony w wątku, zaprzestańcie proszę bo poziom spada bardzo.


Offline Matylda

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #43 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 13:27 »
Piszecie już nie na temat poruszony w wątku, zaprzestańcie proszę bo poziom spada bardzo.

Ej tam zaraz spada. Krętymi ścieżkami prowadzi nas Pan :)

Niezapominajka ja taobie powiek kobieto że całe szczęście żeś ty Villę Ellę pouczyła 8-) o najnowszych metodach leczenia,bo strasznie zagubiona jest w tych sprawach :-\
Co wy nowi macie za manierę,wlezie na forum,nie posiedzi na dupie chwilę,nie poobserwuje kto co ma mądrego do powiedzenia tylko odrazu do ataku.Nie tędy droga moi państwo.


Offline Villa Ella

Odp: zrzutka dla ŚJ - tylko czemu nie wprost?
« Odpowiedź #44 dnia: 22 Czerwiec, 2019, 14:24 »
Niezapominajko, nawet, jeżeli jest to "moja opinia, wykreowana przez media", to nie zmienia ona faktu, że przeczy to twoim słowom o powszechnej znieczulicy. Przywołałam w tym celu przykłady, znane z mediów, aby pokazać, że jednak jest wielu ludzi, których rusza los potrzebujących.
Powołujesz się na swoje doświadczenia, a jednocześnie szafujesz chętnie danymi statystycznymi, wziętymi... No właśnie skąd? Skąd masz dane, że 90% Polaków nie chce pomagać? Czy masz jakieś dane, które poświadczają, że wszystkie datki, jakie otrzymały osoby potrzebujące, pochodzą od 10% naszego społeczeństwa?
Ja powołałam się na swoje doświadczenia, które nie ograniczają się jedynie do działalności charytatywnej, ale także regularnym wspieraniu finansowym, wybranych przeze mnie celów. Wybieram je starannie, ponieważ przez wiele lat, żyłam w biedzie, prawdziwej biedzie. Właśnie, dzięki decyzji o emigracji, udało mi się z tej biedy wyjść, ale też poznać, co to rozłąka z bliskimi (przy której, tak na prawdę nie ma znaczenia, czy dzieli cię 1000 czy 10000 km). Moje sformułowanie, co do sukcesu transparentnych zbiórek, było trochę niefortunne. Miałam raczej, na myśli, że moim zdaniem, darczyńcy wolą wspierać zbiórki, które robią wrażenie transparentnych. Przynajmniej ja tak robię. Szczerze przyznam, że na zbiórkę, na zakup nowej gitary lub wakacje za granicą dla kogoś, nie dałabym ani grosza i nie widzę w tym nic złego, ani objawów znieczulicy. Sama zawsze na swoje potrzeby pracowałam i niejednokrotnie zarabiałam przez większą część wakacji, aby móc chociaż na parę dni wyjechać.
Teoretycznie fundacje, muszą być zweryfikowane, ale tak naprawdę, nie wyklucza to nadużyć. Obecnie panuje opinia (nie wiem, na ile słuszna) że fundacji, prowadzonych, np przez instytucje kościelne nie weryfikuje się jakoś bardzo dogłębnie...
Dziwi mnie łatwość, z którą wygłaszasz swoje opinie i sądy, zwłaszcza, że jeszcze niedawno oburzałaś się na to, że forumowicze oceniają kogoś, kogo nie znają...
Co do komentowanej zbiórki...
Po pierwsze Świadkowie oficjalnie nie widzą sensu we wspieraniu takich inicjatyw, twierdząc, że wsparcie duchowe jest ważniejsze niż materialne. Dlatego chętnie dałabym im wsparcie, jakiego oczekują, gdyby napisali, że potrzebują pieniędzy na wyjazd, bo chcą głosić "Dobrą Nowinę", czy coś w tym stylu. Wtedy, mogłabym, napisać : Głoście, wspieram was duchowo.
Jednak, w sytuacji, gdy nie potrafią szczerze przyznać się do swoich celów, nawet tego nie zrobię. Niezależnie od tego, czy ktoś nazwie to znieczulicą, czy nie oraz od mojego współczucia dla ubogich Wietnamczyków.
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwiec, 2019, 14:26 wysłana przez Villa Ella »
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.