Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli  (Przeczytany 20669 razy)

Offline CEGŁA

Czy Organizacja Świadków Jehowy stosuje totalną kontrolę umysłów swoich wiernych?

Są to moje przemyślenia, więc może ktoś się z tym nie zgadzać. Każdy ma prawo do własnych wniosków.

Można bez ogródek powiedzieć, że rządy, religie i sekty manipulują swoimi podwładnymi czy też wyznawcami. Bezsprzecznie organizacja Świadków Jehowy stosuje psychomanipulacje. Od jakiegoś czasu oglądając różne filmy na temat ustrojów totalitarnych dochodzę do wniosku, że stosowane tam reguły kontroli totalnej można odnieść, czy też przełożyć na język wyznania wiary. Podobieństwa okrutnych schematów umysłów pojawiają się, lub pojawiały niemal we wszystkich religiach. W ustrojach totalitarnych zniewolenie umysłu i zmiana postawy w uległą następuje min. poprzez wzbudzanie strachu oraz przemoc fizyczną. W ......., takich jak Świadkowie Jehowy te same schematy uwidaczniają się w ideologiach wiary, które bywają równie okrutne, ponieważ doprowadzają do sytuacji, w których ludzie przechodzą przez tortury psychiczne, a także ponoszą śmierć. Nie wszystkie reguły można przypisać do systemu stosowanego w sektach. W każdym razie chodzi wszechobecną indoktrynacje i przełożenie tych zasad na wymiar "duchowy", często niepisanych zasad. Użycie słowa "zasada" wydaje się być tu nie na miejscu, bo najczęściej słowo to rozumiane jest jako uniwersalne, moralne, naturalne prawo. I jest bardzo często źle odnoszone do sztucznego prawa narzuconego w takiej ....... jak Świadkowie Jehowy.

Chciałbym zacząć od reguł jakie panowały w Obozie 14 w Korei Północnej.
Opowieść o człowieku, który urodził się i dorastał w obozie koncentracyjnym w Korei Północnej. Kiedy udało mu się uciec, miał skończone 23 lata. Miał szczęście, bo z tego obozu nie wychodzi się żywym. Obóz 14 jest jedyną rzeczywistością dla 40 000 więźniów. Są zdani na łaskę nadzorców, którzy są za każdą egzekucję wynagradzani dodatkową porcją jedzenia i alkoholu. Jeśli ktoś naruszy regulamin - zostaje natychmiast rozstrzelany. Inwigilacja jest codziennością a donoszenie jest nakazem. Shina doniósł na własną matkę, bez większych emocji oglądał jej śmierć.


Film "Obóz 14 Strefa totalnej kontroli"  -->  link: http://www.cda.pl/video/97432a4



Zanim zacznę, może przypomnę nowym sympatykom "prawdy":
słowo"wykluczenie" jest tym samym co kamienowanie w Izraelu tylko przyjmuje wymiar duchowy. Dla Świadków Jehowy, ktoś kto został wykluczony, poniósł śmierć duchową, zasłużył na wydalenie z organizacji i nie wolno mu się z nikim kontaktować.
"Napomnienie", w sferze duchowej jest tym samym co cielesne "publiczne biczowanie" w Izraelu.


5 PANUJĄCYCH W OBOZIE:




1) "Każdy kto będzie próbował uciec zostanie zastrzelony natychmiast".

Podobieństwa:
  • każdy kto chce odejść zostaje wykluczony - skutkuje to ostracyzmem.
  • każdy kto będzie miał inne zdanie zostanie wykluczony - skutkuje to ostracyzmem.





2) "Więźniom nie wolno kraść. Tym którzy kradną, lub ukrywają jedzenie zostaną rozstrzelani na miejscu".

Podobieństwa:
  • Gdy nie dajesz Jehowie (czytaj Organizacji) tyle ile możesz, to jest twój grzech i okradasz Boga.
  • nie mile widziane jest czytanie czegokolwiek innego co nie jest od niewolnika, a co pochłania więcej czasu niż czytanie literatury Strażnicy - będzie budzić to podejrzenia o stan duchowy.
  • nie wolno karmić się literaturą odstępczą - skutkuje wykluczeniem.
  • To samo można odnieść do telewizji, muzyki itd.




3) "Więźniowie muszą wykonywać polecenia oficerów Urzędu Bezpieczeństwa. Ci, którzy zachowują się niewłaściwie, lub nie wykonują rozkazów, zostaną rozstrzelani na miejscu".
  • bezkrytycznie trzeba wykonywać polecenia Niewolnika, bądź bezkrytyczne dostosowanie się do ich wskazówek - inna postawa grozi odsunięciem, lub wykluczeniem.
  • Niewłaściwie zastosowany biblijny nakaz dany przez apostoła Pawła, by być posłusznym i uległym wobec tych, którzy sprawują przewodnictwo - u Świadków postępowanie przeciwne jest absolutnie nie do przyjęcia.




4) "Mężczyźni i kobiety nie mogą spotykać się bez nadzoru. Jeżeli dojdzie do fizycznego kontaktu między kobietą, a mężczyzną bez pozwolenia. Oboje zostaną zastrzeleni na miejscu".

Podobieństwa:
  • seks przedmałżeński - skutkuje wykluczeniem.
  • spotykanie się osób nie będących w związku małżeńskim bez nadzoru -  czasami skutkuje komitetem. To zależy od wypranych mózgów starszych. W każdym razie skutkuje to doniesieniem na takie osoby.
  • w Betel parze, która nie jest w małżeństwie nie wolno spotykać się za zamkniętymi drzwiami - skutkuje wyrzuceniem z Betel,




5) "Więźniowie muszą wykazywać jak największą skruchę i żałować swoich błędów. Ci, którzy mają własne zdanie na temat swojej winy zostaną rozstrzelani na miejscu".
  • aby nie ponieść najcięższego wymiaru kary za swoje czyny, trzeba wykazać szczerą skruchę. Inna postawa może skutkować wykluczeniem.
  • Nikt nie ma prawa uważać inaczej i mieć swojego zdania na temat złamania zasad Biblijnych jeżeli w Strażnicy jest napisane inaczej. Sutkuje to usunięciem z Organizacji (w mniemaniu Świadków, śmiercią duchową) - brak skruchy.


Bohater filmu dokumentalnego wspomina jeszcze o innych sposobach kontroli:

Publiczne egzekucje - U świadków - napomnienie, lub publiczne ogłoszenie o wykluczeniu - poczucie wstydu i strach.
Donoszenie na innych - donosił na swoich rodziców, a rodzice na niego - To samo w Organizacji kontroli ŚwJ.
"Obozowe zebrania ideologiczne" - krytyka postępowania innych -  to samo w Organizacji kontroli ŚwJ (postrzeganie kogoś w kategorii złego, lub dobrego człowieka).
Zasłanianie oczu przy przewożeniu - u ŚwJ. nie informowanie o pewnych sprawach, ślepe zaufanie do przewodnictwa, tajne podręczniki i wskazówki.


Totalna indoktrynacja - przewartościowanie moralne:

Powiedział "mama i brat chcieli uciec". Doniósł na nich w zamian za próbę uzyskania nagrody za zdradę rodziny, bądź ze strachu przed karą za ukrycie tajemnicy. Wiedział co ich spotka, powiedział "zasłużyli na taki los, skoro dopuścili się takich występków". Później gdy matkę na jego oczach powieszono a brata rozstrzelano, nie uronił łzy. Świadkowie nie mają żałować za duchowo zmarłymi - np. kongres 2016.

"Trzeba zgłaszać karygodne czyny innych, bo inaczej można popaść w te same postępowanie". U Świadków trzeba zgłaszać karygodne postępowanie, czyli przeciwko ideologii świadkowskiej, inaczej stajesz się współwinnym czyjegoś postępowania, tolerując zło w zboże może komuś się to udzielić.


Oficerowie bezpieki za dobre sprawowanie dostawali dodatkowy kawałek mięsa. Starsi za pilnowanie ideologi i bieżących rozkazów Ciała Kierowniczego, oraz egzekwowania kar łamania tej ideologii, otrzymują dodatkowe zadania oraz darzeni są coraz większym zaufaniem.
Jeden z oficerów powiedział, że gdy kogoś zastrzelił chronił w taki sposób kraj, dlatego wydawało się mu to naturalne. Świadkowie myślą, że to naturalne, gdy kogoś się wyklucza. Chroni się w taki sposób zbór i Organizację.

"W obozie, życie ludzkie nie ma znaczenia". W Strażnicy liczy się posłuszeństwo i cel organizacji. Człowiek jest tyle wart ile potrafi dać dla organizacji. Zapewnienia, że jest inaczej, w działaniu ograniczają się do publikacji, bądź działania poszczególnych członków zboru lub w indywidualnych działaniach starszych. Jeżeli kogoś nie można zachęcić do większej pracy, lub ktoś nie jest w stanie więcej dać z siebie, ma mniejsze znaczenie i poświęca się mu bardzo mało uwagi. Wyjątkiem jest krytyka takiej osoby.

Bohater stwierdził również, że mimo iż jest tu obecny i uciekł z obozu, jego umysł pozostał w obozie. I kiedyś chciałby wrócić i zamieszkać w chacie, w której się urodził. Strażnica chyba raczej pozostanie w każdym człowieku urodzonym w rodzinie Świadków Jehowy.


Jestem ciekaw czy też ktoś z Was też widzi takie lub inne podobieństwa? Proszę o komentarze :)
Będę wrzucać tu kolejne rzeczy, jak Adminy pozwolą.

« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień, 2017, 15:03 wysłana przez gedeon »
Niektórzy ludzie są bez "wyższej wartości" i nie warto poświęcać im czasu.

Ignoruję: Trampek, KaiserSoze, Matus, Sabekk itp.


Offline Brat Furtian

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 08:45 »
Takie bezpośrednie porównanie "niewolników duchowych" JW.ORG do niewolników fizycznych 14 Obozu, to socjotechniczne nadużycie...

Ze śmierci czy niewoli "duchowej" można się wybudzic czy wyzwolić. Z tej fizycznej nigdy...

Ofiarami zniewolenia "duchowego" są też sami funkcyjni w zbiorach czy nawet B.O..

Rozmawiałem na temat ewentualnej "alternatywy" życiowej z chyba dziesiątkami starszych w wielu zbiorach przez prawie 30 lat... Prawie wszyscy twierdzili, że gdyby organizacja okazała się tylko ludzka inicjatyws, to warto ta działalność w ramach szerszego globalnego programu budowania nadziei i wsparcia emocjonalnego pod idea "religii prawdziwej" nadal prowadzić ...!

Bo przecież (jak wszyscy twierdzili), "nie znajdziemy nic lepszego"... A nadzieja (nawet w matrixie duchowym, to magnes i azyl dla wielu)...

Po takich wielu rozmowach zacząłem postrzegać ta społeczność jako globalny eksperyment socjologiczno - psychologiczny oparty na nadziei, strachu, potrzebie wspólnoty i sprawiedliwości społecznej ("Bożej" w tym postrzeganiu rzeczywistości, przeszłości i przyszłości).

Ta formuła się jednak w dobie zmian globalizacyjnych niedługo wyczerpie...

Pragmatyzm tych "starszych" w tych nieformalnych rozmowach dał sporo do myślenia o organizacjach religijnych i ich roli w życiu społecznym.


Offline Martin

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 09:00 »
Bo przecież (jak wszyscy twierdzili), "nie znajdziemy nic lepszego"... A nadzieja (nawet w matrixie duchowym, to magnes i azyl dla wielu)...
Oto mentalność niewolników, którzy zawsze potrzebują jakiegoś pana, który pokaże im palcem, co mają robić, żeby być szczęśliwi. Szkoda, że nie robią tego na własny rachunek, tylko krzywdzą ludzi wokół siebie mentalnie i fizycznie niekiedy. W dodatku sadystycznie karząc drugich za niezgadzanie się z nimi. Jeśli fałszywa nadzieja jest cnotą, to niech zaczną inwestwować oszczędności w piramidy finansowe.
"Religia to głupie odpowiedzi na głupie pytania."


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 087
  • Polubień: 10631
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 09:26 »

  Moim zdaniem część śJ jest  takimi niewolnikami fizycznymi. Są uzależnieni od wyznania i chodzą w tym ''kieracie'' niczym ten koń z cyrku, w koło i na wyznaczoną odległość.
Ktoś zaprzeczy, że nie, że z nim jest inaczej? Może i jest, a raczej chciałby żeby tak było. Ludzie żyją od zebrania do zebrania, od pamiątki do pamiątki i od kongresu do kongresu.

Niczym te '' Ptaszki w klatce" Krasickiego.  Ten co nie zna innego życia, jakoś wegetuje, boi się wyrwać bo za klatką ( organizacją) jest  nieznane mu życie. Wszystko co zna, co ma nawet jak to jest .... to ma w klatce.
Inaczej jest z tymi co mają porównanie, oni bardziej się miotają. Jednak presja, wszczepione nauki, które bardzo szybko wżerają się w psychikę też hamują przed decyzjami.

Daleki znajomy przyprowadził do mnie swoją sąsiadkę. Kobieta odeszła ze zboru, ponieważ jak to sama nazwała..dłużej nie mogła. Po kilku zdaniach, rozpłakała się i powiedziała  do mnie..wie pani, ja się boję, że nie dam rady, nie podołam, będę musiała zawrócić. Jestem już pół roku bez świadków i czuję się bardzo samotna, uważam się za dno.

Wtedy jej opowiedziałam historię młodego chłopaka, który pojechał za pracą do Włoch, a tam dostał się do obozu pracy. Pracował ciężko za miejsce do spania i dwa posiłki dziennie, zabrano mu wszystko co miał, łącznie z telefonem i dokumentami.
Myślał, że już tam skończy swój żywot, że nie wyrwie się, że nic go lepszego nie spotka.
Pewnego dnia, nadarzyła się okazja, niedomknięta brama, nieuwaga ochroniarza i uciekł. Biegł bardzo długo, aż opadł z sił i wciąż był na jakimś pustkowiu. Upał, brak jedzenia i picia, po dwóch dniach doprowadziły go do stanu, że miał ochotę wyjść na drogę i pozwolić się złapać.
Jednak po chwili odpoczynku, stwierdził że woli umrzeć tu na wolności niż dać się tam zakatować. I znów dalej szedł, coraz bardziej opadając z sił. Jak przez mgłę słyszał ujadanie psa, później jakieś głosy, nawet nie miał siły otworzyć oczu, nie wiedział kto do niego mówi, wróg czy przyjaciel, był tak wycieńczony, że było mu wszystko jedno.

Znaleźli go ludzie, którzy zwiedzali Włochy i właśnie przystanęli na mały odpoczynek, a raczej aby pies się przebiegł.
Zawieźli go do szpitala, tam policja i znów nic nie rozumiał co do niego mówią, co chcą. Był w nieznanym, obcym mu świecie. Aż przyszła kobieta, która mówiła łamaną polszczyzną, która go choć trochę rozumiała. W końcu się dogadali, później znaleźli się ludzie z ambasady, jakaś fundacja itd itd. Gdy stanął na nogi, pojechali z policją to miejsca gdzie go przetrzymywano i tak uwolniono wiele osób.

Wysłuchała mnie i powiedziała..ze mną jest podobnie. odp..nie tylko, inni mają tak samo. Przychodzi załamanie, zwątpienie, chęć powrotu wielu tego doświadcza, zwłaszcza gdy odchodzą sami, a rodzina tam zostaje. To nie jest oznaka słabości, to jest normalny proces. Aby było lepiej, musi czasem zaboleć.
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 493
  • Polubień: 7790
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 12:13 »
Cegła, bardzo dobry artykuł, nie ma tu mowy o żadnym socjotechnicznym nadużyciu. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z celowym i okrutnym wywieraniem wpływu na ludzi w celu osiągnięcia swoich samolubnych interesów.
Donosicielstwo w jw.org to "prawo boże", albo jak kto woli "zasady",  w Korei Północnej to regulamin. W jednym i drugim przypadku...tortury.

 Wielokrotnie zastanawiałem się gdyby CK miało absolutną władzę, co zrobiłby ich system z takimi wykluczonymi np. odstępcami? Zostalibyśmy wysłani na Sybir, może do obozów pracy, może na bezludną wyspę, a może zrobili by  z nami przedwczesny Armagedon i oczyścili społeczeństwo.
Ten młody człowiek z filmu donosząc na swoją matkę i brata którzy chcieli uciec z obozu i ukryć się w górach myślał, że należy donieść na swoich bliskich , ponieważ tak mówi regulamin. Zdawał sobie sprawę że jego matka i brat mogą zginąć, jeżeli zapadnie  wyrok "Komitetu Sądowniczego Partii". Powiedział :

"W moim mniemaniu zasłużyli na śmierć ponieważ popełnili poważne wykroczenie."

W większości przypadków bracia w zborach też tak uważają, tylko egzekucje odkładają na czas Armagedonu.
 
Teraz wystarczy im że taki np. odstępca zostanie pozbawiony praw w zborze i w swojej własnej rodzinie. Nie zastanawiają się ani nad ostracyzmem wobec tej osoby, ani nad tym, że ich "regulamin"  powoli zabija wykluczonego, który pozbawiony jest kontaktu z rodziną. Wykluczony stał się wrogiem Partii Org, wrogiem ich boga. Kiedy nie dotyczy to ich bezpośrednio mają to w d..ie, kiedy z kolei zaczyna dotyczyć,  tłumaczą to zasadami. Wtedy łatwiej im się pogodzić ze stratą bliskiej osoby, bo to w końcu "zasady Boże"
Nie raz to słyszałem:
"Wiesz Baran, takie są zasady."

Tak jak w "14 obozie" :
"Wiesz Shina, taki jest regulamin."

 
« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień, 2017, 12:42 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Brat Furtian

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 12:57 »
Jednak to nadużycie...

1.Do obozu nie trafia się dobrowolnie czy w wyniku zmanipulowania.

2. Pobyt z założenia ma karać lub likwidować osadzonych jak w hitlerowskich lagrach.

3. Strażnicy obozów to nie "wujkowie" którzy (często w dobrej wierze), pragną (będąc często sami zmanipulowane) pomoc, a nie z założenia (jak w obozach) krzywdzić, karać, mordować fizycznie.

4. Takie nieuprawnione, szkodliwe wręcz porównania tworzą "wybudzaczom" opinie ludzi nie rozumnych i złośliwych, którzy mowa nienawiści więcej zaszkodzą niż pomogą "eatpiacych" czytających takie ",paralele"...

"Obóz 14" nijak ma się do sytuacji w zborach i jest to inny wymiar i zakres aby mógł pełnić jakaś analogie...

Jak tego się nie rozumie, to przykre z uwagi na straszliwe cierpienia i los więźniów obozów koreańskich, hitlerowskich czy sowieckich...

Wybacz Baran ale analogia z du....


Offline Brat Jaracz

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 13:26 »
Niewątpliwie istnieją analogie między totalitaryzmem a teokracją, choć trzeba być ostrożnym i zachować skalę proporcji. Nie wszystko da się zestawić w skali 1:1. Znacznie więcej podobieństw występuje, jeśli porównamy (obszerny) materiał poświęcony psychomanipulacjom w sektach. I tutaj już wiele aspektów całkowicie pokrywa się z metodami stosowanymi przez organizację (kontrola każdego aspektu życia, psychomanipulacja, wpajanie poczucia winy i wdzięczności, nadużycia finansowe itp. itd.).

Poza tym warto pamiętać, że w przypadku wielu głosicieli działa mechanizm Frommowskiej "ucieczki od wolności". Za cenę częściowej utraty wolnej woli, kupują sobie oni poczucie względnej stabilizacji i dowartościowania. A tak już nie działa totalitaryzm, który odgórnie narzuca swoje reguły.

Gdy czytam wypowiedzi obrońców organizacji, często się zastanawiam, na ile jest to obrona sprawy beznadziejnej, a na ile efekt manipulacji. Dosłownie każdy z zarzutów, których myślący człowiek nie podważy, może być podważony przez głosiciela. Np. na bratnim forum był user, który twierdził, że nie istnieje zakaz czytania odstępczej literatury, a on sam czytał "Kryzys". I co? I nic, bo go to nie wzruszyło. To samo dotyczyło kwestii krwi (rzekomo nie ma zakazu), ostracyzmu ("jak komuś zależy na rodzinie, to wie, co ma robić") czy wykluczania za poglądy ("zawsze można mieć swoje zdanie").

Słowem: osoby faktycznie uciemiężone nie będą bronić do ostatniej kropli krwi systemu, który ich ciemięży. Kluczowa jest albo "ucieczka od wolności", albo swoiste wygodnictwo. Trwanie w układach towarzysko-biznesowych, rutyna życia codziennego czy siła wieloletnich przyzwyczajeń. I tego często bronią szeregowi głosiciele. To wszystko nie oznacza, że w organizacji nie stosuje się metod totalitarnych. Oczywiście, że się stosuje, ale jest to miękki totalitaryzm, w białych rękawiczkach.
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą"
"Strażnica", 15.09.1989


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 493
  • Polubień: 7790
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 13:40 »
Jednak to nadużycie...

1.Do obozu nie trafia się dobrowolnie czy w wyniku zmanipulowania.

2. Pobyt z założenia ma karać lub likwidować osadzonych jak w hitlerowskich lagrach.

3. Strażnicy obozów to nie "wujkowie" którzy (często w dobrej wierze), pragną (będąc często sami zmanipulowane) pomoc, a nie z założenia (jak w obozach) krzywdzić, karać, mordować fizycznie.

4. Takie nieuprawnione, szkodliwe wręcz porównania tworzą "wybudzaczom" opinie ludzi nie rozumnych i złośliwych, którzy mowa nienawiści więcej zaszkodzą niż pomogą "eatpiacych" czytających takie ",paralele"...

"Obóz 14" nijak ma się do sytuacji w zborach i jest to inny wymiar i zakres aby mógł pełnić jakaś analogie...

Jak tego się nie rozumie, to przykre z uwagi na straszliwe cierpienia i los więźniów obozów koreańskich, hitlerowskich czy sowieckich...

Wybacz Baran ale analogia z du....

Jak powiedział Brat Jaracz nie wszystko da się zestawić w skali 1:1 i nikt tu tego nie robi, nie czytasz dokładnie postów użytkowników forum.

ad 1 1."Do obozu nie trafia się dobrowolnie czy w wyniku zmanipulowania."
Co z ludźmi, którzy urodzili się w sekcie?

ad 2 Pobyt z założenia ma karać lub likwidować osadzonych jak w hitlerowskich lagrach.

Obóz z założenia ma na celu pokazać kto tu rządzi i doprowadzić do całkowitego podporządkowania się systemowi, tak aby wszyscy w państwie bali się nawet pomyśleć, że system, który ich albo ich rodziny prześladuje,  jest zły.

D 3 "Strażnicy obozów to nie "wujkowie" którzy (często w dobrej wierze), pragną (będąc często sami zmanipulowane) pomoc, a nie z założenia (jak w obozach) krzywdzić, karać, mordować fizycznie."

Nie oglądałeś chyba takich reportaży za dużo. „Kappo obozowi" ci "dobrzy wujkowie" działali też często w dobrej wierze. Byli często sami zmanipulowani postępując zgodnie z regulaminem. Niektórzy nie znali innego życia jak tylko te obozowe.
Nasze komitety sądownicze zostały stworzone nie żeby pomagać, a żeby bronić systemu za wszelką cenę, krzywdzić, karać i zabijać osobowość. Naiwny jesteś bracie Furtian, jeżeli myślisz inaczej. Pan z filmu który był takim wujkiem, trafił do Korei Południowej, jest wolny i opowiada że nie pamięta ile ludzi zabił bo to była codzienność. Teraz jest na wolności a  władza w Korei Południowej wie o jego czynach. Był zindoktrynowany dlatego został ułaskawiony. 


Ad 4 "Takie nieuprawnione, szkodliwe wręcz porównania tworzą "wybudzaczom" opinie ludzi nie rozumnych i złośliwych, którzy mowa nienawiści więcej zaszkodzą niż pomogą "eatpiacych" czytających takie ",paralele"..."

Bzdura.  Są różne etapy wybudzania. A dla niektórych słowo sekta w odniesieniu do Organizacji blokuje umysł na lata. Czy ma to oznaczać, że tego słowa nie będziemy używać tu na forum.

« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień, 2017, 14:11 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 355
  • Polubień: 12303
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 13:40 »
   Można śmiało powiedzieć, że zbór, to jest taki "zamknięty obóz".
   I nie zgodzę się z Tobą, Bracie Furtian, bo analogii jest bardzo wiele.
   Mechanizmy działania dla osiągnięcia pewnych celów, działają podobnie.
   Nie ważne, jak tę zamknięta enklawę nazwiemy ...
   obozem, czy zborem.

   W obozie działa bezduszny regulamin, a w zborze, wymyślone bezduszne zasady.
   Kreowanie myślenia, bardzo podobne i efekty tego również.
   Tylko w obozie, dochodzi do literalnej śmierci, a tu, nikt literalnie nie zabija.

   Zabija psychicznie. To jak z przemocą. Psychiczna, nawet bardziej boli, niż ta fizyczna.

   I całkowicie, zgadzam się ze stwierdzeniem Barana, bo również wiele razy się nad tym zastanawiałam.
   Gdyby CK świadków Jehowy miało taką władzę absolutną, chętnie daliby, nam, inaczej myślącym, kulę w łeb.
   Bo to, co "duchowo" wyczynia się z ludźmi, to nawet przerasta tę realną kulę w łeb.
   Dobrze powiedziane Bracie Jaracz ...
   "Miękki totalitaryzm, w białych rękawiczkach".
   Miękki, ale jakże bolesny.
   
« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień, 2017, 13:46 wysłana przez Estera »
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline Brat Jaracz

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 13:54 »
Na pewno totalitarne (i sekciarskie) są metody przekazywania informacji i zakaz ich interpretacji. Przy czym obowiązują również różne poziomy wtajemniczenia (np. listy do starszych). Marzeniem CK byłaby opisana przez Orwella "policja myśli", choć samokontrola głosicieli odgrywa się taką rolę :) Jednomyślność zmienia się w bezmyślność.

U SJ występuje kult władzy, mimo że oni zawsze temu zaprzeczą. Ale tak zawsze było, jest i będzie. Stąd m.in. mój nick, ponieważ od dziecka śmieszyło mnie mówienie z wielkim zadęciem o bałwochwalcach z Brooklynu :) Niedawno, dzięki Maćkowi i Milenie, dowiedzieliśmy się, kto jest 'bratem Króla'. I wszystko jasne :) Nie ma jednego wodza, ale jest złoty cielec w postaci CK, z jego rolexami i srebrnymi Bibliami...

Takich podobieństw jest bardzo wiele. Czasami diabeł tkwi w szczegółach. Nawet przedstawienie organizacji jako "radosnego ludu" jako żywo kojarzy mi się z plakatami propagandowymi z czasów PRL, gdzie nikt nie miał prawa być smutny... Pamiętacie scenę ze smutną piosenką z "Rejsu"? Daje do myślenia...
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą"
"Strażnica", 15.09.1989


Offline CEGŁA

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 14:40 »
Państwo totalitarne wg. PEP to system władzy, w którym państwo całkowicie kontroluje wszelkie sfery życia obywateli w celu całkowitego podporządkowania sobie jednostki, kontroli nad nią, zaś totalitaryzm to system rządów dyktatorskich, charakterystyczny dla XX w. Polega na dążeniu do podporządkowania społeczeństwa państwu za pomocą monopolu informacji i propagandy, terroru tajnych służb i rządów jednej, masowej partii. Potocznie totalitaryzm rozumiany jest jako przeciwieństwo demokracji i pluralizmu w polityce, życiu społecznym, sposobie myślenia. Jest to więc system rządów politycznych, w którym wszystkie gałęzie życia i zachowania społeczne kontroluje centralna władza

Cechy państwa totalitarnego:
1. Dyktatura;
2. Zmuszanie społeczeństwa do aktywnego udziału w życiu politycznym państwa;
3. Stosowanie terroru;
4. Kult wodza;
5. Kontrola władzy nad obywatelami;
6. Działalność tylko partii rządzącej;
7. Brak prywatności;
8. Łamane prawa człowieka;
9. Ekspansywność;
10.Szukanie wroga publicznego;
11.Rozbudowana policja polityczna
12.Rozbudowany system donosicielstwa;
13.Rozbudowana propaganda;
14.Podporządkowanie środków masowego przekazu

W ustroju totalitarnym panuje dyktatura jednej partii i jedyna narzucona wszystkim obywatelom ideologia. Z historii znane nam są dwie formy totalitaryzmu: komunizm i faszyzm.
Państwo totalitarne to takie w którym nic nie jest obojętne władzy państwowej i w którym nic nie powinno się dziać bez jej wiedzy i oddziaływania. Istotą totalitaryzmu jest dążenie władzy państwowej do podporządkowania sobie wszystkich sfer życia społecznego -nie tylko sfery politycznej, ale także gospodarki, kultury, oświaty, nauki, a nawet życia prywatnego. Ustrój ten odrzuca idee demokracji parlamentarnej ,rywalizację między partyjną oraz wszelkie przejawy pluralizmu. Równocześnie w wydaniu włoskim i niemieckim przeciwstawiał się komunizmowi, formując własną, odrębną wizję porządku społecznego. Przytoczę tu słowa B. Mussoliniego ” Totalitaryzm to zasada polityczna, która głosi: nic przeciw państwu, nic poza państwem, nic bez państwa”

W państwie totalitarnym władza wpływa na świadomość obywateli poprzez prowadzenie centralnie kierowanej propagandy, mającej na celu zaszczepienie wszystkim ludziom oficjalnej ideologii. Propagandzie oczywiście towarzyszy cenzura i monopol na informację. Owa cenzura, określona przez władzę, jest nie tylko w środkach masowego przekazu, ale także w sztuce i kulturze. Władza totalitarna wykorzystuje właśnie te dziedziny życia, aby wpłynąć na sposób myślenia ludzi, wpoić im określoną ideologię.


Coś więcej można poczytać tutaj: "Totalitaryzm i religia"
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3944

Podsumowanie (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3944/k,4)

Byłoby z pewnością nadużyciem postawienie prostego znaku równości pomiędzy religią i totalitaryzmem. Nie można jednak nie dostrzegać istotnych podobieństw między tymi dwoma sposobami oglądu świata, które w sprzyjających okolicznościach rodzą tak dramatyczne skutki w życiu jednostek i społeczeństw. Totalitaryzm można by wręcz uznać za rodzaj zsekularyzowanej i zwulgaryzowanej quasi-religii. Wywołujący zazwyczaj zdumienie rozziew pomiędzy głoszonymi przez religie wzniosłymi ideami a ich praktyką zyskuje w ten sposób wyjaśnienie. Jest to konsekwencja myślenia irracjonalno-dogmatycznego, cechującego również systemy totalitarne. Przekonanie o własnej nieomylności i doskonałości prowadzi, raczej wcześniej niż później, do stworzenia systemów zniewolenia i przemocy. Religie monoteistyczne zgodnie ze swoją istotą zawsze będą ciążyć ku rozwiązaniom co najmniej autorytarnym. Podnosi się nieraz kwestię, iż ludzie religijni wykazują większą aktywność w dziedzinie społecznej i politycznej (np. liczniejszy udział w wyborach), co ma stanowić dowód na korzystną dla demokracji rolę religii. Abstrahując już od stosunku, jaki religia instytucjonalna miała do demokracji w przeszłości (por. M. Agnosiewicz, Jak Kościół walczył z demokracją), to fakt, iż zmobilizowani przez charyzmatycznych religijnych przywódców wierni pójdą zagłosować w wyborach na ugrupowania typu LPR stanowi raczej wątpliwe wsparcie dla demokracji i jest bardziej potwierdzeniem owych tendencji autorytarnych.

Reasumując, można stwierdzić, że totalitaryzmy XX wieku to nie następstwo oświeceniowego racjonalizmu, krytycyzmu i wolnomyślicielstwa, ale — miejmy nadzieję, że już ostatnie na taką skalę — paroksyzmy „myśli nieoswojonej".
Niektórzy ludzie są bez "wyższej wartości" i nie warto poświęcać im czasu.

Ignoruję: Trampek, KaiserSoze, Matus, Sabekk itp.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 355
  • Polubień: 12303
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 15:01 »
  CEGŁA
  Pozwolę sobie Ciebie zacytować.
  Korzystając z powiedzenia, Benito Mussoliniego, przytoczonego w Twoim poście:
  "Totalitaryzm, to zasada polityczna, która głosi:
  nic przeciw państwu, nic poza państwem, nic bez państwa"

  A tu moja wersja:
  Tak mi się jakoś, chciał, nie chciał, od razu skojarzyło:
  nic przeciw jw.org., nic poza jw.org., nic bez jw.org.
  Ot, taka totalitarna wręcz, zasada religijna tych siedmiu "leśnych ludków" z rezydencji Warwick, obecnie.
  I może byłoby to śmieszne, gdyby tak mocno nie wpływało na realne życie 8,5 miliona ludzi na świecie.
   :) :) :) :) :) :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline Brat Furtian

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 17:02 »
Pobyt od ponad 30 lat w organizacji SJ pozbawił mnie wszelkiej "naiwności"...

Jednak nadal uważam, że porównywanie zborów do obozów koncentracyjnych czy karnych, to nieporozumienie.

Również "totalitaryzm" religijny u SJ. nie jest tym czym w np. innych religiach ekstremizmem i brutalnoscia (w wersji np ISIS)...

Pamiętam jak kiedyś glosiciele porównywali w służbie, kościół katolicki do organizacji przestępczej typu SS...

Ludzie nawet szczerzy i otwarci zyczliwie na argumenty i krytycznie nastawieni do kleru, w tych momentach zatrzaskiwali drzwi...

"Suaviter in modo, fortiter in re"...
« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień, 2017, 17:08 wysłana przez Brat Furtian »


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 355
  • Polubień: 12303
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 17:17 »
  Bracie Furtian
  Może nie chodzi tu o dokładne zrównywanie zborów z obozami koncentracyjnymi.
  W sensie fizycznym.
  Bo, zbór to zbór, obóz to obóz.

  Ale chodzi o podobne mechanizmy, które działają na psychikę człowieka, w takich zamkniętych enklawach.
  Ja, to tak właśnie widzę i tak to wygląda w realu po bliższym przyjrzeniu się.
  I mnóstwo analogii z tym związanych, zupełnie się zgadza.
  Psychika zaprogramowana i tu i tu. Jakby na to nie spojrzeć.
  No chyba się z tym zgodzisz? Czy i tu jest problem?
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline Brat Furtian

Odp: Świadkowie Jehowy - Obóz zniewolenia umysłów - Strefa totalnej kontroli
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Kwiecień, 2017, 23:10 »
"No chyba się z tym zgodzisz? Czy i tu jest problem?"

No nie zgodzę się z takimi analogiami, bo są niewłaściwe według mnie.

I nie ma tu problemu ani gdzie indziej...
Możemy odmiennie zaopatrywać się na tą sprawę i jest to kwestia doświadczeń i wiedzy. A nie jesteśmy zobowiązani do wspólnoty przekonań jak w zborze...;)