Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Stres zamiast radości z rozrywki i nowej szkoły - Broadcasting - marzec 2019  (Przeczytany 1549 razy)

Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 303
  • Polubień: 1161
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Jak sprawić aby zwykłe wyjście na mecz okazało się stresującym przeżyciem?
Jak spowodować aby dziecko idąc do nowej szkoły odczuwało dodatkowy stres?


Odpowiedź w najnowszym JW Broadcastingu
https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/LatestVideos/pub-jwb_201903_1_VIDEO

Streszczenie:

Rodzina Świadków Jehowy dostała bilety na mecz i bardzo się z tego cieszy





Radość jest ogromna



Lecz nie trwa długo

Syn zamiast się cieszyć zaczyna się martwić.
"Tato ale co zrobimy podczas hymnu?"






Córka zastanawia się czy w nowej szkole będzie śpiewany Hymn






Na szczęście Ciało Kierownicze pozwala dziewczynce stanąć do hymnu co oszczędzi jej dodatkowych nieprzyjemności



Dziewczynka jest dumna i szczęśliwa.



Moim zdamiem wygląda to tak:
  • zabronić rożnych rzeczy
  • powiedzieć, że to Jehowa zabrania
  • wywołać strach
  • wzbudzać poczucie winy
  • spowodować, że będziemy bali się kontaktów z ludźmi którzy nie są SJ
  • sprawić, że inni będą traktować nas jak dziwaków
  • zrobić ze zdrowych ludzi 'zagubione kaleki', które bez ORG nie poradzą sobie w życiu

A jakie są Wasze doświadczenia związane ze szkołą?
Bo ja nie raz jako dziecko szedłem do szkoły z bolącym brzuchem.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline hello_him

Ciało Kierownicze nie lubi i nie dopuszcza by jego lud się czymkolwiek ekscytował, a szczególnie osiągnięciami w szkole pracy czy sporcie. Jedyna radość jaka jest akceptowana to radość ze służby, zebrań i wspaniałych rad poprostu „masz się radować”. Jeśli nie sprawia Ci to radości to jesteś chory duchowo.
Jacy przyjaciele są najlepsi?
CK tez już wybrało za ciebie, nie musisz się martwić !!
Zdecydujesz kiedyś oposcic org, nie będziesz miał bliskich osób bo jesteś dziwakiem umodelowanym przez CK wiec szybko zechcesz wrócić !
Manipulacja i zarządzanie każda dziedzina życia- specjalność organizacji.
Oprócz tego dosłownie kazdy sie wtrąca w twoje zycie- czy nosisz brodę, jaka rozrywkę wybierasz, na co wydajesz pieniądze, jakie masz hobby itd.
Mistrzowie w wywoływaniu poczucia winy i strachu przed gniewem  Bożym.
Temu śluza między innymi takie filmy propagandowe !
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline Trinity

no nie jest nowe światło odnośnie hymnu! koniec świata 😏
wolno wstawać?! nosz ręce opadają! nie mówię o wstawaniu czy siedzeniu
tylko o tym że nawet o tym jest strażnica!
boję się że za chwile będzie o papierze toaletowym 😄
 
o mojej szkole?
ja to jeszcze miałam luz bo komuna była i trzymała kk umiarkowanie za buźkę
ale moje dziecko przez rok miało wychowawczynię która jest rodziną do czołowego polityka ,
naszego rządu 🤨 przez ten rok przestałam wierzyć w ludzi
ciężko to odbudować
przszłam sąd kapturowy bo chciałam być inna
wyszło to nam na najgorsze

dobrze nas ludzi podsumowali w Matrixie że jesteśmy jak wisus
zagnieżdżamy się, eksplorujemy do oporu a później opuszczamy pozostawiamy syf

po takiej pani w szkole miałam tak dość że jak mnie któraś mamuśka zapytała czy polecam ta szkołę to wiecie jaki robiłam piar ( szkole nie mamuśce 😒)
z 5 osób zniechęciłam tzw marketingiem szeptanym.
ciekawe jak zareagują osoby które pamiętają że nie wolno było wstawać
jak to teraz przypudrują



Offline Efektmotyla

JEDNO WIELKIE ODJEBUNDO


Online Terebint

A jakie są Wasze doświadczenia związane ze szkołą?
Bo ja nie raz jako dziecko szedłem do szkoły z bolącym brzuchem.
Współczuję dzieciom wychowywanym w "jedynej słusznej". Ja jako dorosły to nieraz szedłem w stresie do pracy z myślą o tym, że np. będą urodziny albo że będą święta i że każdy będzie sobie składał życzenia, będzie fajna atmosfera i tak dalej tylko ja będę tam taki sam, jak dupa wołowa na uboczu. A co dopiero dzieci, które w tym okresie szukają, potrzebują wręcz przynależności do grupy rówieśników?

Ale z drugiej strony, powiedzmy sobie szczerze, że to też kwestia nietolerancji otoczenia, która z "inności" zazwyczaj robi sensację i tej sensacji próbuje podtrzymać życie poprzez różne sposoby dokuczania.

EDIT: A teraz mam tak, że jak mam włączyć taki filmik od jw to mnie boli brzuch i cierpną zęby...  :-X
« Ostatnia zmiana: 06 Marzec, 2019, 10:25 wysłana przez Terebint »
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline Rajski Ptak

Kleryk, podoba mi się Twoje podsumowanie tego żenującego materiału  ;D

Niestety, cielec kierowniczy specjalnie uczy wystawiać się na niepotrzebne drwiny czy towarzyszce mu uczucie wyobcowania >:( I ja niestety przez prawie cala edukacje szkolna czułam się jak kosmita i debil  :-\ na domiar "złego" ukrywałam w klasie fakt, ze jestem z domu świadków, wiec moje poczucie winy było ogromne. Ciężko o tym pisać, bo jak sobie przypomnę jak czułam się nie fair wobec Boga i rodziców z poczuciem, ze nie jestem odważna jak izraelska dziewczynka sprawiało, ze chciałam zniknąć  :'(
Niedawno powiedziałam mojej wybudzonej mamie co się działo w szkole i jak się czułam, o czym nie miała zielonego pojęcia: strach przed zdemaskowaniem, ze jestem od "jehowych", strach, ze idę często na kompromis, strach przed złym Jehowa, który mnie na pewno ukarze. Dlatego dziecko NIE JEST i NIE BĘDZIE przygotowane do bycia innym! Wyróżnianie się i pokazywanie swojego stylu zaczyna się według mnie w okresie dojrzewania.
Bez dalszego rozwijania tematu stwierdzam, ze dzieci świadków w szkole maja nieźle przejeb...chyba ze są dumnymi robocikami, które kochają od maleńkości wszystkim dookoła wciskać orgowy kit.
"Gdy mówisz prawdę, nie potrzebujesz sobie niczego przypominać."- Mark Twain


Online Terebint

Fakt faktem Rajski Ptaku. Oni jak mało kto potrafią zrobić z igły widły. Prostą sprawę potrafią tak skomplikować, że po jakimś czasie człowiek traci zdolność podejmowania samodzielnych decyzji gdyż zaraz mu się włączą taki czujnik: "a czy na pewno jest to prawidłowe?, czy podoba się to Jehowie?, co na moim miejscu zrobiłby Jezus"? itd, itp. I stoi człowiek na rozdrożu i nie wie czy najpierw powinien ruszyć prawą czy lewą nogą.
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 820
  • Polubień: 5798
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Witaj-Kleryk
Twoje historyjki obrazkowe są świetne, przypominają się młodzieńcze lata, czytając  z zainteresowaniem np.''Tytus Romek czy Atomek'' czy Makuszyńskiego "Przygody... ..."
PROSZĘ kontynuuj ten obrazkowy serial, który być może zainteresuje dzieciaki czy nastolatków jeżeli z ciekawości wstąpią na Nasze FORUM, dziękuje :)

Pomysł godny uwagi- powinna być zamieszczona osobna KIESZEŃ w tym temacie na FORUM i zebranie dwóch opublikowanych przez Ciebie ciekawych historyjek- lecz to tylko zależy od NASZYCH ADMINÓW, na pewno przychylnie spojrzą na tą prośbę, gdyż sam MAV  zamieścił w tym temacie pewne sugestie w stosunku do Ciebie- natomiast akceptując pracę pochłaniającą Twój czas,  :) mam nadzieję, że forumowicze subtelnie zamieszczą LUBIKA pod postami stworzonych przez Ciebie, pokazując wyrażoną przez siebie zgodę na pojawienie się takiej KIESZENI na tym FORUM
« Ostatnia zmiana: 06 Marzec, 2019, 11:39 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 580
  • Polubień: 2476
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Współczuję dzieciom wychowywanym w "jedynej słusznej". Ja jako dorosły to nieraz szedłem w stresie do pracy z myślą o tym, że np. będą urodziny albo że będą święta i że każdy będzie sobie składał życzenia, będzie fajna atmosfera i tak dalej tylko ja będę tam taki sam, jak dupa wołowa na uboczu. A co dopiero dzieci, które w tym okresie szukają, potrzebują wręcz przynależności do grupy rówieśników?

Ale z drugiej strony, powiedzmy sobie szczerze, że to też kwestia nietolerancji otoczenia, która z "inności" zazwyczaj robi sensację i tej sensacji próbuje podtrzymać życie poprzez różne sposoby dokuczania.

EDIT: A teraz mam tak, że jak mam włączyć taki filmik od jw to mnie boli brzuch i cierpną zęby...  :-X
[/b][/size]
Terebint masz w zupełności rację nie chodzi tu tylko o szkołę. Po szkole młodzi ludzie trafiają do pracy gdzie sytuacje są podobne z jakimi się spotykali w szkole: imieniny, urodziny, uroczystości państwowe, spotkania firmowe. Pamiętam siebie jak podczas świąt podchodzili do mnie z opłatkiem, cukierkiem, szampanem na sylwestra, a ja musiałem odmawiać. Także pigułę w żołądku miałem. Nieraz w święta jadąc do pracy już zastanawiałem się co ja powiem i jak się będę tłumaczył, zwłaszcza gdy przełożony podchodził z życzeniami. Były to lata 90 więc byłem stosunkowo bardzo młodym człowiekiem wchodzącym dopiero w życie.  Pamiętam też jakie wyrzuty sumienia miałem gdy na święta BN otrzymałem tzw. świętówkę. Zwierzyłem się jednemu słudze i ten mnie uświadomił, że kasę trzeba brać i nie pytać.
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Online Terebint


Terebint masz w zupełności rację nie chodzi tu tylko o szkołę. Po szkole młodzi ludzie trafiają do pracy gdzie sytuacje są podobne z jakimi się spotykali w szkole: imieniny, urodziny, uroczystości państwowe, spotkania firmowe. Pamiętam siebie jak podczas świąt podchodzili do mnie z opłatkiem, cukierkiem, szampanem na sylwestra, a ja musiałem odmawiać. Także pigułę w żołądku miałem. Nieraz w święta jadąc do pracy już zastanawiałem się co ja powiem i jak się będę tłumaczył, zwłaszcza gdy przełożony podchodził z życzeniami. Były to lata 90 więc byłem stosunkowo bardzo młodym człowiekiem wchodzącym dopiero w życie.  Pamiętam też jakie wyrzuty sumienia miałem gdy na święta BN otrzymałem tzw. świętówkę. Zwierzyłem się jednemu słudze i ten mnie uświadomił, że kasę trzeba brać i nie pytać.
Niesamowite, jakbym czytał sam samego siebie, własną historię. Również miałem wyrzuty sumienia z tego powodu, że biorę bony i paczkę na święta, bo nawet nie wiedziałem, jak to wytłumaczyć moim współpracownikom. Dopiero w zborze mi uświadomili, że te paczki pochodzą z pracowniczych składek więc mi ulżyło.
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline dziewiatka

W okresie gdy byłem najbardziej śąwiętojebliwy starszy syn chodził do podstawówki.Wynikła wtedy kwestia hymnu i tego jak ma się zachować syn.Pamiętam że zasugerowałem synowi by tak jak inni wstał a reszta zależała od niego,mógł śpiewać lub nie.Gdyby go zapytano dla czego nie śpiewa miał udzielić najprostszej wymówki ,że nie umie śpiewać, to był jego pomysł.Zaznaczam ,że  z tą nie umiejętnością śpiewania to nie jest kłamstwo,syn zdolności wokalne odziedziczył po ojcu,który w podstawówce ze śpiewu miał ocenę bardzo dobrą pod warunkiem ,że nie będę nigdy w obecności nauczyciela śpiewał.Jeszcze jedno chodzi o wstawanie podczas hymnu.to nie jest nowość.


Offline Ruda woda

Niesamowite, jakbym czytał sam samego siebie, własną historię. Również miałem wyrzuty sumienia z tego powodu, że biorę bony i paczkę na święta, bo nawet nie wiedziałem, jak to wytłumaczyć moim współpracownikom. Dopiero w zborze mi uświadomili, że te paczki pochodzą z pracowniczych składek więc mi ulżyło.
tyle, że z tych samych składek pracowniczych - czytaj funduszu socjalnego - są spotkania świąteczne, noworoczne etc. ale to już beeee
beee to też wszystko co państwowe, ale na 500+ nikt focha nie strzela
tfu sekta obrzydliwa
"Nigdy nie próbuj upodobnić kogoś do siebie. Ty wiesz - i Bóg wie to również - że jeden taki egzemplarz jak ty zupełnie wystarczy"  Ralph Waldo Emerson


Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 084
  • Polubień: 5947
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
A ja się pytam czy oni w końcu poszli na ten mecz, czy bilety się zmarnowały!?


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 303
  • Polubień: 1161
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
A ja się pytam czy oni w końcu poszli na ten mecz, czy bilety się zmarnowały!?

Też się nad tym zastanawiałem.
Skoro mecz nie jest obowiązkowy jak szkoła to czy warto ryzykować utratą neutralności i narażać się na niepotrzebny kontakt z zepsuty światem? ;)
A gdyby któryś zainteresowany zobaczył jak wstają w trakcie śpiewania hymnu i się zgorszył?
Powinni dokladnie przeanalizowac ten temat w trakcie rodzinnego wielbienia.
Może będzie druga część filmu gdzie wszystko się wyjaśni.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline matowa

Mnie zainteresował klip końcowy. Mówi o tym, że na świecie jest pełno podziałów a wśród ŚJ jest jedność. Ale w świecie ludzi dzielą np... inne poglądy. A jak ŚJ traktują rodzinę, która swoje poglądy zmieniła?
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.