Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Przeciw religii  (Przeczytany 433 razy)

Offline siwa

Przeciw religii
« dnia: 06 Październik, 2020, 18:38 »
Może jestem wychowana od dziecka w religii i ciagle mam poczucie winy , ze złe myśle o niej wiec nie mam co liczyć na błogosławieństwo wiec wszystko jakoś nie ma sensu ... ale zadaje sobie pytania

Czy to nie jest tak, ze mówimy nagle be na Jw gdy zaczynamy „ złe robić „ i zagłuszamy swoje sumienie ?

Czy trudno jest się wyzbyć tego ciągłego poczucia winy i obracania się jak chomik w kołowrotku ?


Offline Takajaja

Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Październik, 2020, 19:58 »
To wszystko zalezy od czlowieka. Są ludzie, ktorzy szukają wytłumaczenia dla swojego złego postępowania i wtedy oskarżaja organizacje że jest "be".
Ale są też tacy, ktorzy zawsze starali się być uczciwi. Nie tylko wobec Boga ale tez organizacji i siebie samych. I przez to dostrzegli też hipokryzje i oszustwa organizacji.

"W świecie" ogolnie mowi się, że SJ są bardzo uczciwi. A przecież wiemy, ze to g...no prawda! Są jak ludzie ze świata!
Tak samo jest z odstepcami.
Ale jedno wszyscy wiemy...niezależnie od pobudek i przyczym odejscia z org.tam prawdy nie ma. Jest to destrukcyjna sekta!



Offline NieZnaPrawdy

Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Październik, 2020, 20:05 »
Nie, nie trudno ale wymaga czasu.
Tak samo jak nauka płynnego czytania, jak się człowiek nauczy to wie, że to nic trudnego tylko długo trwało.
Ale powiem Ci - warto


Online DeepPinkTool

Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Październik, 2020, 20:23 »
Ja na ten przykład wszystko robię dobrze (... no prawie ... prawie wszystko ... i prawie dobrze) i często dobrze prawię a o ORGU mówię Be gdy coś jest Be lub Ok gdy jest Ok.


Offline siwa

Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Październik, 2020, 20:25 »
Szkoda , ze tak trudno z tego wyjść ... i być jak w „ the 100 „ wyrugowaną


Offline Storczyk

Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #5 dnia: 07 Październik, 2020, 06:14 »
To ta "religia" jest przeciwko nam .
Nakazy zakazy jak dzieci, a gdzie własna wola, własne przemyślenia itd.
Wychodzisz jeśli nie ciałem to mentalnie bo cię uwiera ...


Offline HARNAŚ

  • Brak dostępu do shoutboksa
  • Wiadomości: 3 182
  • Polubień: 10594
  • Nie mów co myślisz . Myśl co mówisz.
Odp: Przeciw religii
« Odpowiedź #6 dnia: 07 Październik, 2020, 06:32 »
Ja na ten przykład wszystko robię dobrze (... no prawie ... prawie wszystko ... i prawie dobrze) i często dobrze prawię a o ORGU mówię Be gdy coś jest Be lub Ok gdy jest Ok.
Jestem typowym przykładem megalomana. Czasami się powtarzam ale uważam , że mądre rzeczy trzeba utrwalać i powielać. :)
Jestem najlepszy w tym co robię , oczywiście gdy mi się chce .
Jestem  dotknięty palcem Bożym  i już przez to skazany na wieczne cierpienie, niezrozumienie i zawiść. Bo jak wiadomo pionierzy giną od strzałów w plecy ,bo wysforują się na czoło.
Sam wiem co jest dobre a co nie i nie potrzebuję religii żeby mi to przypominała. Ja wiem kiedy napiszę choojove zdanie i wtedy bardzo , bardzo cierpię .
 Zaden kapłan nie musi mnie prostować ani wbijać w poczucie winy , ani doradzać jak żyć, bo on nie jest mądrzejszy ode mnie.
 Przecież u nas 90% społeczeństwa to się niczym nie interesuje. Niczym w ogóle. Jedyne co jest dla nich ważne to czy pensja  jest na czas albo czy jej dziecko w przedszkolu nie dostało czasem klapsa.
Przywołasz jakiś piękny cytat np. po łacinie i co z tego?  97 procent kompletnie nie załapie o co chodzi. więc oni mają mnie pouczać?
Pycha jak zwykle przeze mnie przemawia, jasne, ale to też poszerzanie – pewności siebie, inaczej nigdy nie zdobyłbym tego co mam . Ja też nie urodziłem się doskonały i taki nie jestem, wciąż podpatruję, wciąż mam swoich idoli wciąż się uczę ale od autorytetów a nie sfrustrowanych dziadków zza Wielkiej Wody .
 Pamiętaj, bez świetnych nauczycieli nie nauczysz się niczego. No więc czego ja się boję? Ludzi nieutalentowanych a nie Boga i jego rzekomego smutku jaki mu zadaję . Gdyby Bóg nas obserwował, przyglądał się nam , miałby mega depresję .