Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?  (Przeczytany 5016 razy)

Offline Roszada

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #30 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 12:38 »
Cytuj
choc akurat ten exksiadz nie mowil ani o homoseksualizmie ani o pedofilii ale o ukrywaniu faktu posiadania kochanek przez ksiezy w postaci "gospodyn",

Powiem tak.
W mojej parafii gospodynią była pani o 20 lat starsza od proboszcza, którą odziedziczył po poprzednim proboszczu. Jak zmarła, a dożyła 90 lat, to już gospodyni nie było. Był za to konflikt proboszcza z wikarymi, czemu nie ma gospodyni i posiłków. :(

W parafii w której miałem poradnię religijną w latach 1989-2013 gospodynią była siostra proboszcza.

To są przypadki znane mi z autopsji, a nie z plotek.

Jak ksiądz chce mieć kochankę, to nie musi jej zatrudniać w parafii jako gospodyni. Zresztą tylko proboszcz to może zrobić.
No chyba że proboszczowi odbije wikary gospodynię-kochankę. ;D


Offline Safari

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #31 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 13:40 »
Aha, dziekuje za informacje.
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Roszada

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #32 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 13:54 »
Aha, dziekuje za informacje.
Ja nie przeczę, że nie mają kochanek niektórzy. :)
Jakby nie mieli, to by nie było porzuceń kapłaństwa.
Sam znam takich co mają żony i dzieci. :-\

Jest taki dowcip.
Spotyka się 3 księży: Polak, Włoch i Amerykanin i gadają o celibacie.

Amerykanin: znieść!
Włoch: zostawić!
Polak: niech będzie tak jak jest! ;D


Online listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 071
  • Polubień: 2887
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #33 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 15:19 »
Rozmawia dwoch ksiezy :  Slyszales , mowi jeden , podobno maja zniesc celibat ?
A na to drugi : No my tego juz nie dozyjemy  , ale moze nasze dzieci ...?  ;D



Offline Czarniecki23

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #34 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 17:04 »
Przypomniały mi się czasy Liceum :)
Był ksiądz prowadzący religię (Oczywiście beze mnie, ja dzieciak orga)
Koledzy mówili, że spoko typ ma dobre podejście do młodzieży.
Na mnie też robił dobre wrażenie. Był tolerancyjny, nawet mówił do mnie dzień dobry (zamiast szczęść...)
Jedyne co mnie zdziwiło to Jego odpowiedź na pytanie kolegi.
Wywołane pośrednio przeze mnie. Na lekcji bilogii zapytałem kumpla : tutaj uczysz się, że człowiek pochodzi od małpy a na religii, że Adam i Ewa zostali stworzeni. To jak to właściwie jest. On zapytał księdza i przekazał że opis stwarzania trzeba traktować jako legendę.
Swoją drogą nawet nie wiem jakie jest stanowisko KK w tej sprawie.
Ale jak by nie było ksiądz sprawiał pozytywne wrażenie.
Do czasu.
Okazał  się  innym człowiekiem jak leżałem w szpitalu i przywieźli go do sali obok.
Tyle przekleństw nie słyszałem nawet od kolegów... z ciekawszych rzeczy :
Rozmawiał przez telefon z innym księdzem, że jakaś menda (przełożony) przegrał w karty i nie dotrzymał obietnicy, niestety nie wiem jakiej. Wychodził zapalić średnio co godzinę.
Chamsko bajerował pielęgniarki a one, nie wiem do dziś czemu, pozwalały mu na to. Tylko się głupio uśmiechały. Rozmawiał z innym pacjentem w swojej sali określając bycie księdzem jako
zwykła praca. Mówił, że większość ma takie podejście.

I tutaj widzę różnicę miedzy księdzem a starszym.
Ksiądz jak się zorientuje w jakim bagnie tkwi potrafi długie lata tak żyć, bo to po prostu jego praca.
Straszy jak się zorientuje raczej długo nie pociągnie. Nie ma z tego korzyści. Chyba tylko ci najbliżej koryta Worwick mogą tak latami.




Offline Roszada

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #35 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 18:25 »
A jak się ten ksiądz nazywa i gdzie jest?
Sprawdzę go, czy nadal księdzem jest.
Spisy księży są dostępne.

Trochę się na księżach znam, bo 9 lat prelegentowałem w seminarium duchownym, a moi uczniowie księżmi zostali.


Offline Czarniecki23

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #36 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 19:19 »
Roszada wysłałem ci na priv. Skoro cię to interesuje ;)


Offline Roszada

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #37 dnia: 18 Czerwiec, 2018, 19:31 »
Roszada wysłałem ci na priv. Skoro cię to interesuje ;)
No ten fragment z maila śmieszny:  :)

"Nie pamiętam jak się nazywał ale w latach kiedy się uczyłem był to albo...".

I ja mam zgadywać spośród dwóch. :)


Offline sawaszi

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #38 dnia: 19 Czerwiec, 2018, 00:27 »
Mi pewien parafianin powiadał : - "w moim doświadczeniu KRK jest najlepszą wiarą pod słońcem" , "bo co miesiąc możesz się wyspowiadać (w ...) i twoje grzechy są odpuszczone , znowu jesteś czysty , to chyba najlepsza wiara jaką poznałem" (fakt autentyczny, nie zmyślony) .
Ktoś inny mi powiedział : - "Jechowi to są biedni , bo im nawet nie ma odpuszczenia win, a jak grzeszą to ich wykluczają " .

Taki mój 'przerywnik' w tym wątku .


Offline Sebastian

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #39 dnia: 19 Czerwiec, 2018, 02:08 »
Mi pewien parafianin powiadał : - "w moim doświadczeniu KRK jest najlepszą wiarą pod słońcem" , "bo co miesiąc możesz się wyspowiadać (w ...) i twoje grzechy są odpuszczone , znowu jesteś czysty , to chyba najlepsza wiara jaką poznałem" (fakt autentyczny, nie zmyślony)
delikwent ten słusznie został nazwany parafianinem albowiem widać że był ciemny i nie za wiele zrozumiał z tego czego go nauczono


Offline sawaszi

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #40 dnia: 19 Czerwiec, 2018, 02:30 »
delikwent ten słusznie został nazwany parafianinem albowiem widać że był ciemny i nie za wiele zrozumiał z tego czego go nauczono
 
Uczony był "delikwent" od dziecka katechizmu - potem wstąpił do (...) i w końcu wrócił (do macierzy) ..
To chyba jego prywatna sprawa .
Napisałem tak o tym - tak dla ciekawości .


Offline julia7

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #41 dnia: 19 Czerwiec, 2018, 09:10 »
Im wyżej, tym widoczniej. Chwale lub naganie
Podpadają królowie, najjaśniejszy panie!
Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka:
Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.

:D


Offline Safari

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #42 dnia: 19 Czerwiec, 2018, 09:16 »
😀
W tym watku chcialabym sie skupic na sprawach manipulacji i wywierania nacisku na czlonkow grupy. Jesli jest tak, jak mowil ten ksiadz i na taka skale, to uwazam, ze jest to niedopatrzenie (lub zaniechanie) na poziomie instytucjonalnym - czyli osoby jeszcze wyzej zdaja sobie sprawe jak wyglada sytuacja (kochanki/kochankowie, nastawienie na zarobek) i pozwalaja na to. Zapewne (podejrzewam) sa ku temu powody. I tak jak u swiadkow SA naciski by nie zglaszac okreslonych spraw na policje, pozostawiac Jehowie, tak tutaj lepiej trzymac jezyk za zebami. Tak to widze. Choc to akurat wywiad z jednym ksiedzem, ale w pewien dosc jednoznaczny sposob koresponduje to z afera ujawniona przez dziennikarzy w USA (zrobiono na podstawie tych wydarzen film "Spotlight") i z tym, co wiem z historii. Powiedzmy, ze jakos mi sie to w calosc sklada.

Jesli chodzi o odejscie, to zgadzam sie z przedmowca. U swiadkow nie ma zaplecza - jako starszy nie zarabiasz na posludze i masz znacznie mniejsze wplywy niz ksieza czy osoby postawione jeszcze wyzej w hierarchii (odnosze sie do Polski - gdzie ksieza moga miec karte przetargowa w postaci wplywu na elektorat i chociazby z tego powodu np politycy musza sie z nimi liczyc). I jesli ksiadz sie zastanawia czy odejsc, to ma do wyboru zycie w dostatku i hipokryzje (zakladam ze taki ksiadz sie obudzil jak ten z wywiadu i meczy go mowienie z ambony jednego a robienie drugiego) lub zycie gdzie jego byt materialny bedzie niepewny. Bo w koncu seminarium to nie studia i doswiadczenia zawodowego tez nie ma. Tutaj uwazam, ze ryzyko jest wieksze, bo jak swiadek odchodzi to zazwyczaj wybiera miedzy zyciem w zaklamaniu i w skromnych warunkach (nawet jak ma samochod sluzbowy i jest obwodowym to spanie ciagle gdzie indziej i jedzenie po braciach to nie jest szczyt osiagniec i dobrobytu) a zyciem w zgodzie ze soba i szansa na lepszy byt materialny (choc na poczatku jest bardzo trudno, Bo TSSK to nie studia ;)).
(Oczywiscie generalizuje. Kazdy powinien byc traktowany indywidualnie. I tak, potrafie sobie wyobrazic, ze moga istniec ksieza, ktorzy sa szczerzy i dotrzymuja celibatu.)

Jest to bardzo ciekawy temat (dla mnie).
« Ostatnia zmiana: 19 Czerwiec, 2018, 09:21 wysłana przez Safari »
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline Sebastian

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #43 dnia: 20 Czerwiec, 2018, 21:51 »
jesli ksiadz sie zastanawia czy odejsc, to ma do wyboru zycie w dostatku i hipokryzje (zakladam ze taki ksiadz sie obudzil jak ten z wywiadu i meczy go mowienie z ambony jednego a robienie drugiego) lub zycie gdzie jego byt materialny bedzie niepewny. Bo w koncu seminarium to nie studia i doswiadczenia zawodowego tez nie ma.
wbrew pozorom, "zawód" księdza może dawać także doświadczenie zawodowe.

Znam przypadek ex księdza który pracował w szkole jako nauczyciel religii, a przeżywając kryzys wiary zrobił dodatkowe kwalifikacje i obecnie (po odejściu z kościoła) jest w innej szkole nauczycielem matematyki. Został przyjęty do pracy jako nauczyciel matematyki gdyż wykazał wcześniejsze doświadczenie zawodowe jako nauczyciel religii.



Offline sawaszi

Odp: Czy im wyzej w instytucji religijnej, tym wiecej psychomanipulacji?
« Odpowiedź #44 dnia: 20 Czerwiec, 2018, 22:40 »
A być może - nie każdy (ksiądz, lub starszy) chce 'spowiadać' wiernych .
- tu się kłania zasada "wolny wybór" - bo każdy z nas jest troszkę innym ?
Zostawmy ocenę Temu co ma prawo nas osądzić .